Moskwa się na błędach nie uczy, już raz stracił robotę, bo zakończyła swój wątek w serialu, i tak może być i teraz. Wštek się nie przyjmie, Maria jako postać zostanie, a on poleci do innego kraju z kochanicą i urwie się dojna robota, a raczej on nigdzie indziej nie gra.
Widziałam tylko fragmenty tego wątku i zrobiło się niedobrze, jak stary dziadyga rozbiera młodą łaskę, wchodzi żona, a ten ją tuli kochankę..i to w miejscu pracy. Aż współczuję aktorce, bo cała scena jest obleśna, te pocałunki całkowicie nie namiętne, nawet nie można się wczuć i uwierzyć, że bohater naprawdę jest zakochany, raczej po prostu chce skorzystać z młodego ciała. Już bardziej mu wierzyłam jako aktorowi, gdy walczył o Marysię, ich rozmowy miały w sobie ciepło i jakiś klimat.

Scenariusz Emki jest tak ograny, że płyta jest tak zdrapana, że słychać tylko fałsz i nic więcej. Tylko zdrady i zdrady. No, ale póki oglądalnosc nie spadnie, to będą w to brnęli.