Autor Wątek: Coś na smaczek...  (Przeczytany 78970 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sysunia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 84
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #165 dnia: Luty 20, 2013, 21:00:39 »
Kawówka, z moją niechęcią do nieowocowych nalewek - brzmi jednak kusząco, oj kusząco :)

Młode ziemniaczki - uwielbiam! Z masełkiem, koperkiem, a najlepiej z masełkiem czosnkowym <serce>

Jogurty jadam owocowe głównie, czasem te różne czekoladowe wynalazki, ale ogółem nie jestem specjalnie uzależniona, mam ochotę, to chętnie zjem, ale długo spokojnie wytrzymam :) A naturalny - do płatków kukurydzianych, uwielbiam, a jeszcze bardziej grecki :D

A dzisiaj, z braku innych składników i z pozostałości po wczorajszych tortillach, jako surówka - kapusta pekińska z cebulką, jako sos śmietana+majonez+sól+pieprz - nie spodziewałam się rewelacji, ale zaskoczyło mnie, że tak dobrze smakuje :D


Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #166 dnia: Luty 24, 2013, 17:27:29 »
Wczoraj piekłam ciasto.  :) Trochę poeksperymentowałam, wprowadziłam pewne modyfikacje, ale wszystko wyszło ok.  ;D

Ciasto królewiec

ciasto: 3 szklanki mąki, szklanka cukru, 1 łyżeczka sody, 150g margaryny, jajko, 3 łyżki miodu
krem budyniowy: 1/2 l mleka, 200 g masła, 1/2 szklanki cukru, 1 łyżeczka cukru waniliowego, 2 łyżki mąki ziemniaczanej, 1 łyżka mąki pszennej
polewa: 100 g margaryny, 50g kakao, 120 g cukru pudru, 2 łyżki mleka

Najpierw wszystkie składniki na ciasto trzeba dokładnie ugnieść, potem podzielić mniej-więcej na pół, jedną z połówek zasypać spód blachy i zagnieść, następnie upiec. W tym czasie zrobić krem budyniowy: odlać niepełną szklankę mleka, resztę zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. W zimnym mleku rozmieszać mąkę pszenną i ziemniaczaną, potem wlać do gotującego się mleka, cały czas mieszając. Na koniec dodać masło i mieszać, aż powstanie jednolita masa. Na upieczony spód wylać tą masę, odczekać nieco, aż nie będzie tak gorąca i zasypać resztą ciasta (nie ugniatać,powinna wyjść jakby kruszonka). Wstawić do piekarnika, piec na 100 stopni około 10 min, w każdym razie, żeby było ładnie spieczone.  ;D Polewę robimy prosto, rozpuścić margarynę i dodać resztę składników. Ja na wierzch ciasta wysypałam jeszcze pokruszone orzechy włoskie i wiórki kokosowe.

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #167 dnia: Luty 24, 2013, 18:26:17 »
Brzmi super, na pewno spróbuję! :) Nie rozumiem tylko jednego zwrotu: "jedną z połówek zasypać spód blachy i zagnieść, następnie upiec". Jak rozdzielę ciasto na dwie połówki, to co konkretnie mam zrobić? Wylepić blachę tak jakby?
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #168 dnia: Luty 24, 2013, 18:33:21 »
Jak już masz te dwie połówki, to jedną z nich zasyp spód blachy. Ciasto powinno mieć sypką konsystencję, ale jak już zasypiesz, ugnieć palcami. Mam nadzieję, że już zrozumiale, przepraszam, nie potrafię pisać przepisów, chaotycznie mi to wyszło.  :D

Offline sysunia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 84
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #169 dnia: Luty 24, 2013, 19:34:48 »
To ciasto brzmi intrygująco, ze składników widać, że będzie raczej takie sypkie właśnie, aniżeli zrobi się taka gładka masa...

Ja natomiast wczoraj robiłam placuszki z cukinii ;) Posiłkowałam się blogiem makecookingeasier, ale wprowadziłam parę modyfikacji, niektóre z musu, niektóre dla bezpieczeństwa ;]

Na około 10-12 placuszków potrzebujemy:
1 średną cukinię
około 40 g mąki (ja dodałam jeszcze potem łyżkę, bo stwierdziłam, że masa wyszła mi za rzadka)
ok. 25 ml mleka
1 jajko
sól, pieprz
tymianek (można świeży lub suszony, ja miałam suszony; ponadto autorka przepisu podaje 2 łyżki tymianku, ja dodałam łyżeczkę, ale następnym razem chyba zrezygnuję, trochę mi jednak nie podchodzi ten smak, zapach)
1 zielona papryczka jalapeno (tejże nie miałam, ale na pewno następnym razem wypróbuję z nią ;))
olej do smażenia

Jajko roztrzepujemy z solą i pieprzem. Dodajemy przesianą mąkę, mieszamy i dodając mleko wyrabiamy gładką masę. Cukinię dokładnie myjemy, nie obieramy! Ścieramy na tarce na małych oczkach. Odciskamy sok, który się pojawi (i to w dużych ilościach). Mieszamy z tymiankiem i posiekaną drobno jalepeno (jeśli oczywiście posiadamy). Łączymy z ciastem dokładnie. Jeśli stwierdzicie, że jest za rzadkie, to można dosypać trochę mąki ;)
Smażymy na patelni z obu stron na złoto, wykładamy na papierowy ręcznik (piją tłuszcz jak szalone). Bardzo fajny smak i wbrew pozorom, szybko i łatwo się robi :) Nawet moja siostra, która warzyw praktycznie nie je, bo nie lubi, spróbowała kawałek, po czym... wzięła resztę tego placuszka i potem dokładkę :D

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #170 dnia: Luty 24, 2013, 19:44:59 »
Za to ja zrobiłam dziś zupę kminkową z naleśnikami :D

Danie dziwne aczkolwiek dobre i można nim zaskoczyć gości.

Do zrobienia naleśników użyłam:
- Dwa jajka
- Szklankę mleka
- 1/4 szklankę wody
- 2 szklanki mąki
- trochę oleju
- trochę soli
Mamy ciasto, potem je smazymy, następnie zwijamy w ruloniki i kroimy. Wychodzą takie długie paski a la makaron. Wkładamy do miseczek (talerzyków).

Do zrobienia zupy potrzebny jest bulion. Z racji tego, że wczoraj miałam rosół, bulionik był.
Ale można też na szybko zrobić go z kostek rosołowych, tudzież po prostu ugotować go.
Ale jeśli został nam rosołek z dnia poprzedniego to zamiast pomidorowej można zrobić kminkową. Czyli do rosołku wsypałam całe opakowanie kminku plus zabieliłam śmietaną. To musi się tak ok 20- 30 minut pogotować.
Następnie zalałam naleśniki będące w miseczkach ową zupą i odbyło się smakowanie. :)
Fabienne jadła pierwszy raz, ale stwierdziła, że dobre, więc jej wierzę na słowo. :D Mnie również smakowało. Zresztą bardzo smakowało, w końcu jedna z lubianych zupek :D

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #171 dnia: Luty 24, 2013, 19:49:16 »
Jak już masz te dwie połówki, to jedną z nich zasyp spód blachy. Ciasto powinno mieć sypką konsystencję, ale jak już zasypiesz, ugnieć palcami. Mam nadzieję, że już zrozumiale, przepraszam, nie potrafię pisać przepisów, chaotycznie mi to wyszło.  :D

Tak, teraz już wiem :) Dzięki! Pochwalę się jeśli mi wyjdzie.
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #172 dnia: Luty 24, 2013, 20:53:44 »
Tygrysie, zwiniesz w rulonik, pokroisz...nie rozwinie ci się to?
Wydaje mi się, że nie w tym kierunku idzie moja wyobraźnia..:(
Ale za owsiankę masz plusa.

Czy ręczniki papierowe spiją tłuszcz z każdej usmażonej ...hmmm...rzeczy? Jeśli tak, to genialny patent. Nie wiedziałam.

Jeśli chodzi o przepis, to wszystko co dotyczy warzyw jest dla mnie mile widziane - co prawda nie jem dużo smażonego, ale czasami zjeść to mnie nie zabije.

Macie jeszcze jakieś pomysły na ziemniaki?

Powiedzmy, że ugotuję ziemniaki w mundurkach...zdejmę skórkę i co dalej? Sałatkę jarzynową wykluczam :D

Zaczęłam piec chleb żytni w domu - co dodalibyście do niego, poza ziarnami słonecznika? Chodzi właśnie o takie dodatki. Raczej nie kupowałam takiego chleba i nie wiem co zwykle jest...hmmm...sezam?

Ciasto wypróbuję a od siebie daję przepis, prosty, na placek, który w ogromnym zeszycie mojej mamy został skatologowany jako placek "Dziwak". Bardzo go lubiłam, mam zawsze piekła go nam na andrzejki w podstawówce, na zabawy choinkowe.
Dodam  tylko, że ciasto jest dobre "na drugi dzień", ładnie "mięknie", wszystko się ładnie łączy. Podejrzewam, że w dzień pieczenia byłby trudny do pokrojenia.

Ciasto:

4 szklanki mąki, 1 szklanka cukru pudru, 2 łyżki miodu (w postaci płynnej), pól kostki margaryny, 1 łyżeczka sody, 2 całe jaja.
Składniki trzeba połączyć, ciasto zagnieść. Ja często ścieram sobie margarynę na tarce, na grubych oczkach - nie muszę wtedy tak długo siekać. Gdyby się ciasto nie chciało zagnieść, zawsze warto dodać odrobinę mleka czy wody.
Zagniecione ciasto podzielić na trzy w miarę równe części, rozwałkować i upiec. Powstaną trzy placki, które przełożymy masą grysikową.

Krem - masa:

4 łyżki grysiku (kaszy manny) ugotować w 1/2 litra mleka i odstawić na zimno do ostygnięcia.
20 dkg masła (lepiej masła, ale ja często i tak zastępowałam margarynę do pieczenia...bo tańszy zamiennik :P) utrzeć w makutrze (czy jakie tam inne sprzęty są) z 1 szklanką cukru pudru, kroplą olejku waniliowego. Po czym dodawać po łyżce  ostudzonego grysiku i ucierać do uzyskania efektu puszystości.
Placek przełożyć  a wierzch posypać można cukrem pudrem lub też, jak kto woli, polać polewą jakąś.

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #173 dnia: Luty 24, 2013, 21:07:55 »
Cytuj
Tygrysie, zwiniesz w rulonik, pokroisz...nie rozwinie ci się to?
Wydaje mi się, że nie w tym kierunku idzie moja wyobraźnia..:(
Ale za owsiankę masz plusa.
Nie rozwiną się. Niektóre ewentualnie podczas przenoszenia do miseczki. :)

Owsianka mniam :D Taka gęsta. :P
Cytuj
Zaczęłam piec chleb żytni w domu - co dodalibyście do niego, poza ziarnami słonecznika? Chodzi właśnie o takie dodatki. Raczej nie kupowałam takiego chleba i nie wiem co zwykle jest...hmmm...sezam?
Moja ciocia dodaje orzechy włoskie :P I czasem nawet rodzynki :P

Cytuj
Powiedzmy, że ugotuję ziemniaki w mundurkach...zdejmę skórkę i co dalej?
Zjeść je.  <smiech>

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #174 dnia: Luty 24, 2013, 21:23:54 »
Cytuj
Macie jeszcze jakieś pomysły na ziemniaki?

Powiedzmy, że ugotuję ziemniaki w mundurkach...zdejmę skórkę i co dalej? Sałatkę jarzynową wykluczam

Jeszcze gorące posmarować każdy języczkiem masełka i posypać startym serem <usmiech>

Cytuj
Zaczęłam piec chleb żytni w domu - co dodalibyście do niego, poza ziarnami słonecznika?

Oho, ho! Dodawać można wszystko <szczerzy_sie>
Moja koleżanka dodaje suszone płatki papryki (w małych słoiczkach w spożywczym można kupić), kiedyś jadłam też z żurawiną suszoną, o tym z orzechami i rodzynkami słyszałam (ale nie jadłam), jadłam z pestkami dyni.
W jakimś przepisie czytałam że może być z cebulą.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #175 dnia: Luty 24, 2013, 21:30:49 »
Cytuj
Powiedzmy, że ugotuję ziemniaki w mundurkach...zdejmę skórkę i co dalej?
Zjeść je.  <smiech>

Nie wpadłabym na to, dzięki  <skacze> W sumie najzdrowiej.

Masełko i stary żółty ser ...to piękny przepis dla Jean kilka lat temu...może być dla rodziny Jean, teraz dla Jean i masełko i żółty ser odpadają - no chyba, że od święta. Starość - nie radość, młodość - nie wieczność :) Trzeba się pilnować, bo jeszcze jest masa pilnych rzeczy do zrobienia ;P

Ta cebula do chleba..gdzie się powinna znajdować? Na wierzchu czy jak? Chyba, że chodzi o zupełnie inna postać czy coś.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #176 dnia: Luty 24, 2013, 21:35:00 »
No to masełko i ser dla rodzinki, a dla Jean... maślanka <jezyk>

Wszystkie chlebowe dodatki można dodać i do ciasta i posypać na wierzch. Jak kto woli.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline sysunia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 84
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #177 dnia: Luty 24, 2013, 21:43:52 »
(...)
Czy ręczniki papierowe spiją tłuszcz z każdej usmażonej ...hmmm...rzeczy? Jeśli tak, to genialny patent. Nie wiedziałam.
(...)

Spijają, spijają, może nie każdą rzecz opłaca się tak traktować, ale u mnie zawsze jak są jakieś placki ziemniaczane, racuchy, ostatkowe oponki itp. - z patelni wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym. Jasne, całego tłuszczu nie wchłoną, ale jak już talerz pusty i ręcznik się wyrzuca, to widać, ile tego tłuszczu spłynęło (a mógł skończyć w żołądku). Także polecam :)

A co do ziemniaków - może kopytka? ;]

Chlebek cebulowy jest pyszny, oczywiście, jeśli ktoś lubi cebulkę :)

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #178 dnia: Luty 24, 2013, 21:51:01 »
Czy ręczniki papierowe spiją tłuszcz z każdej usmażonej ...hmmm...rzeczy? Jeśli tak, to genialny patent. Nie wiedziałam.
DOBRA RADA:
Smażąc chruściki, z chęcią zdjęcia ich z tłuszczu, nie podchodź blisko ognia z talerzem, z którego po każdej stronie zwisa papierowa serwetka.

Serio, nie próbuj tego w domu. :D
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Coś na smaczek...
« Odpowiedź #179 dnia: Luty 24, 2013, 21:57:36 »
Cytuj
A co do ziemniaków - może kopytka? ;]
Albo kluseczki śląskie te z dziurką. :)

Chociaż moja ciocia zawsze kopytka lub kluseczki robi z ziemniaków nie świeżo ugotowanych tylko z poprzedniego dnia :D