Tak, jak powiedziała Pati, te kilkaset odcinków wstecz rzeczywiście jeszcze działo się coś ciekawego, ale mimo wszystko najbardziej lubię te chwilę przed tym, jak zostali parą. 533 i 534
Marysia była wtedy niesamowita. Pewna siebie, nieco zadziorna, lubiła się z Arturem droczyć, ale w taki sposób, że sympatię (a właściwie miłość, którą my widzieliśmy już o wiele, wiele wcześniej) było widać na kilometr. To właśnie ten pazur, który bardzo szybko straciła. A szkoda. Taką Marysię uwielbiam i za taką tęsknię. Czasami już wydawało mi się, że oglądam scenę, w której ów pazur wraca, ale bardzo szybko sprowadzano mnie na ziemię.
Oczywiście, że szkoda, iż wyjeżdżają, ale... Oglądając ten odcinek z ich pobytem w Grabinie nie poczułam jakiegoś wielkiego żalu. Zbytnio mnie to wszystko nie ruszyło. Nie będę tęsknić za obecnie ukazywaną nam parą Rogowskich, a za tą, którą tak uwielbiałam tęsknię od dawna, więc dla mnie w tej kwestii niewiele się zmieni.
Potrafię sobie wyobrazić inną aktorkę w roli Marysi, ale... Moją pierwszą myślą była pani Gabrysia Kownacka - a to niestety już nigdy się nie spełni. Pani Gosia włożyła w tę postać dużo serca i swojej osobowości, wykreowała ją tak, a nie inaczej i każda osoba, która miałaby ją zastąpić, musiałaby się z tym zmierzyć, a nie byłoby to łatwe zadanie. Jednak nie niemożliwe i wierzę, że to mogłoby się udać. Niestety nie zapowiada się na to, by scenarzyści mieli jeszcze jakąkolwiek chęć ponownego rozwinięcia tego wątku. Gdyby jednak tak się stało, chciałabym, żeby przywrócono mi dawną Marysię.
Nie martwcie się aż tak bardzo... W tym wszystkim dla Was przecież najważniejsze są te stare odcinki, bo od tego wszystko się zaczęło. I zawsze będziecie na to spoglądać z sentymentem (a tak naprawdę to
będziemy). Ważne jesteście Wy i to, co udało Wam się stworzyć. Od zawsze byłyście wyjątkowym FC, a poza tym jedynym skupionym wokół serialowej pary, któremu udało się przetrwać. I to, że dziś prawie wszystkie tu jesteście, też o czymś świadczy.
Hm...a może "ogłosimy" konkurs, na najbardziej czułą scenę pomiędzy M&Ar? Chociaż oczywiście zbyt wiele ich nie było niestety....
Patrz wyżej - zdecydowanie odcinki:
* 533:
A kto powiedział, że ja się chcę uwolnić?* 534:
- Jak zwykle - fałszywa, złośliwa i ZŁA!
- Ummm... Może to na Ciebie działa?
- Prowokujesz mnie?
- Może.
Właśnie sobie uświadomiłam, że chyba oglądałam te sceny milion pięćset dziewięćdziesiąt osiem razy, bo napisałam cytaty z pamięci
