Żałuję, że Maja Wudkiewicz już nie gra Basi. Bardzo lubiłam tę dziewczynkę, miała swój naturalny urok osobisty, takie dziecięce serduszko, od którego wszystkim miękną kolana.
Cóż, przyjdzie mi się przyzwyczaić.
Fajnie, że w końcu Rogowscy dostaną swój wątek rodzinny, bo jako podpora uciemiężonej Kingi Marysia jest nie do zniesienia.
Aczkolwiek boję się, że Pieńkowska że swym wiecznym fochem może zepsuć cały odbiór. Obym się myliła.