Narzekałam ostatnio, że nie mogę trafić na dobrą książkę. Jednak trafiłam. I to nawet na kilka.
Za poleceniem Madzi sięgnęłam po książki o wilkach Marii Nurowskiej. "Nakarmić wilki" i "Requiem dla wilka", to dwie genialne pozycje - piękne krajobrazy bieszczadzkie, ładnie skonstruowani bohaterowie i obcowanie z naturą, spokój, jaki bije z każdej strony. Dla mnie była to bardzo przyjemna ucieczka od kryminałów, od thrillerów, od fantasy, czyli tego, co tam ostatnio plącze mi się po biblioteczce. Przyjemna i udana ucieczka. W pierwszej książce główną bohaterką jest studentka Kasia, która wyjeżdża w Bieszczady, aby iść tropami wilków, przeprowadza swoje badania do pracy, poznaje dwóch fantastycznych badaczy, od których się uczy jak żyć i przeżyć w spartańskich warunkach. W drugiej części główną bohaterką jest Joanna, która przypadkiem dowiaduje się o pewnym tragicznym wypadku i stara się dowiedzieć, co naprawdę się wydarzyło. Naprawdę bardzo piękne i wartościowe książki.
Kolejną bardzo dobrą książką, która wpadła mi w łapki, jest "Wybór Zofii" Williama Styrona. Historia Zofii Zawistowskiej, jej burzliwego związku z żydowskim schizofrenikiem Natanem, pełna wspomnień z obozu w Oświęcimiu, który Zofia przeżyła. Smutno-tragiczna historia opowiedziana z punktu widzenia pisarza Stingo, który zaprzyjaźnia się zarówno z Zofią, jak i z Natanem. Po przeczytaniu książki, obejrzałam film z cudowną Meryl. Nie dziwię się, że dostała za tę rolę Oskara - chociaż generalnie film strasznie spłyca fabułę powieści. Najgorszym momentem jest wyznanie Zofii, które dotyczy wyboru - wyboru, którego musiała dokonać. Dwa razy brakło mi tchu - raz, przy czytaniu, drugi raz, przy oglądaniu. Już dawno nic nie wywołało we mnie takiej fali smutnych i przerażających emocji. Dorzuciłabym tę książkę (a przynajmniej film), to pozycji obowiązkowych dla każdego.
Polecam też "Zabawy poufne" Agnieszki Osieckiej. Zbiór felietoników-opowiadań na tematy damsko-męskie, zapisane w formie wykładów. Zabawne, lekkie i przyjemne. Typowy dla Agnieszki styl pisania, typowe poczucie humoru. Miejscami trafne i bardzo adekwatne spostrzeżenia, całość jako karykatura kącików porad psychologicznych z kolorowych gazet. Krótkie i na jeden wieczór, ale jak ktoś lubi agnieszkową twórczość, to zdecydowanie warto.
Nie warto natomiast zawracać sobie głowy heksalogią o wiedźmie Dorze Anety Jadowskiej. Mierne książki, o niczym. A nie, przepraszam, o wszechcudowności, genialności i piękności głównej bohaterki, która głównie podkreśla, jaka jest wspaniała, mizia się z wszystkimi i skupia na sobie całą uwagę. Żeby było śmieszniej bez tej bohaterki nikt sobie nie potrafi poradzić, ona umiera i odradza się, jest jedynym wybawieniem dla wszystkich aniołów, diabłów, z Gabrielem i Lucyferem na czele (u Jadowskiej taka ciekawostka - Gabriel uchodzi za kawał wrednego Anioła, który zachowuje się jakby połknął kij, natomiast Lucyfer jest miłym, starszym panem, serdecznym i godnym zaufania. To Gabriel czyni zło, a Lucyfer wręcz przeciwnie). Dora przyjaźni się z wnukami powyższych, mizia się z nimi, śpią w trójkę, potrzebują się cały czas dotykać, a jak uprawia seks z jednym, to drugi jest w jej głowie i odczuwa dokładnie to, co ona, tudzież dokładnie to, co ten drugi - coś w ten deseń. Witki opadają.). Poza tym wyżej wymieniona Dora jest matką wampirów, alfą wilczego stada, wyżej wymieniony Gabriel bije jej pokłony, a wszystkie magiczne stwory są od niej i od jej działań zależne (a zależy zawsze ich życie!). Na dodatek dodatków zawiązuje się triumwirat między naszymi trzema miziającymi się bohaterami, a, że anioł i anioł upadły mają skrzydła, to wiedźmie naszej też się pojawiają! W postaci tatuażu na plecach, który to delikatnie się porusza (taki trzepot skrzydeł), a przy dotyku czuć piórka... Wszystko pisane stylem pod niedorosłych, jakby właśnie w takich kręgach Jadowska chciała zrobić karierę... Przeczytałam 3 tomy tegoż arcydzieła, bo byłam ciekawa, jak opisała konsumpcję pewnego związku - a pech chciał, że konsumowali na końcu trzeciego tomu. Masochistyczna praktyka to była. Strońcie. Zdecydowanie.