Mi się "Lalka" okrutnie podobała, czytałem z kilka razy. No ale ja jestem dziwny, bo np. "Chłopów", przez których mnóstwo ludzi nie może przebrnąć uważam za polską powieść wszechczasów, czytałem nie wiem ile razy i nawet mam na audiobooku w telefonie

Sienkiewicz... Sienkiewicz to taki pisarz "pod publiczkę", co oczywiście nie znaczy, że jest zły. Trylogię, "Krzyżaków", naprawdę fajnie się czyta, "Quo Vadis" takoż, jego książki są łatwe w odbiorze, bez jakichś większych przesłań - ale czyż wszyscy mają być Umbertami Ecami czy Vonneguttami?
Jedyny zarzut do twórczości Sienkiewicza - pisze na jedno kopyto. Cnotliwy, szlachetny, piękny superbohater bez skazy, równie piękna i równie bez skazy dziewica porwana przez jakiegoś łotra na tle ważnych wydarzeń historycznych. To mnie właśnie odrzuca od niego trochę - bohaterowie są albo czarni albo biali, nigdy "szarzy". Choć w takim "Quo Vadis" jest już nieco inaczej - uwielbiam Petroniusza, taki złotousty cynik, pochlebca, zawsze potrafi "wypłynąć" na wierzch - generalnie jest postacią pozytywną, ale nie ocieka tą "szlachetnością", "cnotliwością", "ascezą" jak taki Skrzetuski czy Wołodyjowski (który jak dla mnie był finalnie kretynem, no ale....).
Ostatnio przeczytałem książkę Magdaleny Grzebałkowskiej
"Beksińscy. Portret podwójny"Biografia "przeklętej" rodziny Beksińskich - ze wskazaniem na Zdzisława - znanego malarza oraz jego syna Tomasza - dziennikarza radiowego, felietonisty, tłumacza. Tomasz popełnił samobójstwo w 1999 roku, Zdzisław został zamordowany w 2005.
Bardzo dobra książka, zawiera mnóstwo niepublikowanych dotąd zdjęć, cytatów z nagrań, listów, notatek jakie sporządzali obaj panowie, ktokolwiek interesuje się choć trochę jednym lub drugim Beksińskim - powinien się z nią zapoznać.
Osobiście uwielbiałem felietony Tomasza Beksińskiego, facet genialnie pisał, miał dar postrzegania świata na swój sposób i przekazywania tego w tekstach. Był także świetnym tłumaczem - nie wiem czy wiecie, ale pierwotne tłumaczenia Bondów, Monty Pythona, "Pulp Fiction" - to jego dzieła.