Autor Wątek: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa  (Przeczytany 118562 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #195 dnia: Czerwiec 09, 2014, 17:49:26 »
Całkowitą winę ponosi tu Artur.
Nie. Artur ponosi winę za zdradę, za  popchniecie go do zdrady ponosi winę Marysia. Każda kobieta, która jest lodowcem w łóżku sama domaga się kłopotów. Marysia była lodówką jako żona. A symptomy tego że będzie się żle działo w tym stadle były już wcześniej.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #196 dnia: Czerwiec 09, 2014, 19:27:37 »
Całkowitą winę ponosi tu Artur.
Nie. Artur ponosi winę za zdradę, za  popchniecie go do zdrady ponosi winę Marysia. Każda kobieta, która jest lodowcem w łóżku sama domaga się kłopotów. Marysia była lodówką jako żona. A symptomy tego że będzie się żle działo w tym stadle były już wcześniej.
Nie ma czegoś takiego jak "popchnięcie do zdrady" :P Zdrady winny jest ten, który zdradza. Koniec i kropka. Świat byłby strasznie przykry, gdyby ludzie postępowali tak jak napisałaś, gdyby ucieczką od każdego kłopotu w małżeństwie była zdrada. Normalni ludzie ze sobą rozmawiają, mówią co im się nie podoba, usiłują coś naprawić, ulepszyć. Tylko kretyni znajdują sobie w takich momentach kochanki.

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #197 dnia: Czerwiec 09, 2014, 20:36:09 »
Zgadzam się z tym co napisała Justek. W małżeństwie zdarzają się kryzysy, ale jeśli obojgu zależy na związku, to powinni ze sobą umieć rozmawiać i próbować naprawiać swoje relacje. Widocznie Arturowi na tym nie zależało, znudziło mu się już życie z Maryśką, to i poszukał sobie ciekawszych wrażeń w ramionach kochanki, nie biorąc pod uwagę tego, że może stracić rodzinę. Chociaż może przestało już mu na tej rodzinie aż tak zależeć. Przyszłośći to małżeństwo Rogowskich raczej przed sobą nie ma, jak facet już zdradził, to następne jego zdrady są wysoce prawdopodobne, nie wierzę w żadne "nawrócenie" się Artiego, jeśli nawet rozstanie się z tą Teresą, to wcześniej czy później i tak znajdzie sobie jakąś inną.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #198 dnia: Czerwiec 09, 2014, 20:37:47 »
Całkowitą winę ponosi tu Artur.
Nie. Artur ponosi winę za zdradę, za  popchniecie go do zdrady ponosi winę Marysia. Każda kobieta, która jest lodowcem w łóżku sama domaga się kłopotów. Marysia była lodówką jako żona. A symptomy tego że będzie się żle działo w tym stadle były już wcześniej.
Nie ma czegoś takiego jak "popchnięcie do zdrady" :P Zdrady winny jest ten, który zdradza. Koniec i kropka. Świat byłby strasznie przykry, gdyby ludzie postępowali tak jak napisałaś, gdyby ucieczką od każdego kłopotu w małżeństwie była zdrada. Normalni ludzie ze sobą rozmawiają, mówią co im się nie podoba, usiłują coś naprawić, ulepszyć. Tylko kretyni znajdują sobie w takich momentach kochanki.

Niestety, ale świat taki właśnie jest. Zdrady, rozwody po dwóch, trzech latach małżeństwa to są normy we współczesnym świecie. Nikogo nie burzą, nie szokują.
Mało jest par, które próbują ratować swoje związki, małżeństwa. Pierwsze problemy i już separacja, rozstanie, zdrada.

I nie do końca się zgodzę z tym, że zdrada to wina tylko jednej strony.
Małżeństwo to związek dwóch osób. Ważne są uczucia, potrzeby obu. Zarówno mąż jak i żona powinni dbać o to, aby to co ich połączyło trwało wiecznie. I to jest codzienna walka o to, aby tak właśnie było:

"... małżeństwo to wojna... Jest wiele rodzajów wojen małżeńskich, Adelo. Jedne są krwawe, znaczone pięścią i siniakami, inne oparte na strategii wyniszczenia, spalonego terytorium, a jeszcze inne są wojnami o utrzymanie miłości. Te są najtrudniejsze, bo ciągle trzeba znajdować nowe sposoby na pokonanie zabójczych przeciwników: nudy, rutyny, otępiającej dawki codzienności i przyzwyczajenia... a jakiego rodzaju jest twoja wojna, Adelo?"
"Kuźnia głupców" - Ewa Siarkiewicz

Świetny i bardzo trafny cytat. Tę wojną toczyć powinni i ona i on. Nikt nie może być bierny. Nikt nie może tylko brać i nic przy tym nie dawać. Jeśli tylko brałaś, nie pielęgnowałaś i nie dawałaś jesteś także winna tej zdrady, tego rozstania.

W przypadku pary naszych bohaterów trudno coś na temat winowajców napisać, bo relacje tej pary były najpierw mgliście zarysowane, później marginalnie pokazywane, jeszcze później w ogóle  "kontakt" z nimi się urwał, że raczej mało mamy wiedzy na to, aby określić przyczynę skoku w bok Artura. Problemy jakieś musiały być,  Artur raczej nie jest z tych co to sport ze zdrady sobie czynią. Podejrzewam, że wspomniane przez Justka rozmowy mogłyby coś dać. Tylko, że wychodzi na to, że Rogowscy, mimo wieku i pewnych doświadczeń, do tych "normalnych" raczej się nie zaliczają <jezyk>.

Zgadzam się z tym co napisała Justek. W małżeństwie zdarzają się kryzysy, ale jeśli obojgu zależy na związku, to powinni ze sobą umieć rozmawiać i próbować naprawiać swoje relacje. Widocznie Arturowi na tym nie zależało, znudziło mu się już życie z Maryśką, to i poszukał sobie ciekawszych wrażeń w ramionach kochanki, nie biorąc pod uwagę tego, że może stracić rodzinę. Chociaż może przestało już mu na tej rodzinie aż tak zależeć. Przyszłośći to małżeństwo Rogowskich raczej przed sobą nie ma, jak facet już zdradził, to następne jego zdrady są wysoce prawdopodobne, nie wierzę w żadne "nawrócenie" się Artiego, jeśli nawet rozstanie się z tą Teresą, to wcześniej czy później i tak znajdzie sobie jakąś inną.

A skąd wiemy, że Artur się nie starał, że mu nie zależało?
Może oboje się nie wysilili.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #199 dnia: Czerwiec 09, 2014, 21:21:10 »
Wyjazd do Norwegii to tak w ogóle czyim był pomysłem?
Żona zachorowała na depresję a mężuś (lekarz!) zafundował sobie skok w bok. Z powodu oziębłości żony rzecz jasna.  ::)
Co się dzieje, kiedy jedno w związku zachoruje i nie może współżyć przez jakiś czas...?
Również usprawiedliwiona zdrada? A rozmowy wówczas jak mają pomagać? O czym być?
Współcześnie problemem nie jest tyle brak rozmowy czy niechęć do rozmowy a konsumpcyjny styk życia.  Czyli jesteśmy ze sobą dotąd aż wypróbujemy wszystkie możliwe kombinacje seksualne a potem każde pójdzie w swoją stronę.

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #200 dnia: Czerwiec 10, 2014, 15:24:35 »
No cóż, to było raczej do przewidzenia, że doktorek porzuci małżonkę dla młodszej d..pencji. <flaga>
Zbytnio się nie wysiliły emkowe scenobajarki...
http://superseriale.se.pl/seriale/m-jak-milosc-po-wakacjach-2014-marysie-i-mlodego-lekarza-wojtka-polaczy-wspolny-biznes_406073.html

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #201 dnia: Czerwiec 10, 2014, 19:40:01 »
"Marysia z doświadczeniem pielęgniarki i Wojtek, młody ortopeda to silna drużyna" - taa, kolejny niesamowity duet, prawię jak sędzia Wojciechowska z domu Mostowiak i jedyny w mieście adwokat - Piotr Zduński ::) Ciekawe co otworzą, jak przychodnię to śmiesznie, bo co, w dwójkę będą leczyli? A jak szpital to padnę ze śmiechu i się nie podniosę :D
Teraz tylko czekać jak Marysia zostanie nową bizneswoman, jej kontakty z młodym koleżką staną się bliższe - i żenujący wątek w kolejnym sezonie gotowy. Tylko ciekawe jak wybrną scenarzyści, gdy trzeba będzie zorganizować jakąś scenę pocałunku, wszak nie od dziś wiadomo, że p. Małgosia stroni od takich wybryków...

Offline Patrycjaa

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 423
  • Płeć: Kobieta
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #202 dnia: Czerwiec 10, 2014, 21:56:05 »
Teraz tylko czekać jak Marysia zostanie nową bizneswoman, jej kontakty z młodym koleżką staną się bliższe - i żenujący wątek w kolejnym sezonie gotowy. Tylko ciekawe jak wybrną scenarzyści, gdy trzeba będzie zorganizować jakąś scenę pocałunku, wszak nie od dziś wiadomo, że p. Małgosia stroni od takich wybryków...
Przyznam, że przemknęła mi myśl o romansie, ale nie rozważyłam tej kwestii. Jak wiemy z doświadczenia- bardzo istotnej kwestii . <haha>


Kurczę, no cały czas myślałam, że jednak nie zrezygnują z tego małżeństwa, a tu proszę. <mysli> Niezłą szuję zrobili z Doktorka... Niby tak walczył, taki był zakochany, a jednak szybko mu przeszła ochota na zabawę w rodzinę., a znając scenarzystów to dla Marysi też już coś szykują i długo nie pozwolą jej być samej. W końcu non stop ktoś jest pod jej wrażeniem (swoją drogą to takie sztuczne, np. ta scena z rozciąganiem w kawiarni   :hahaha:). Jeśli jej nie spikną z tym młodym (masz ci los, znowu lekarz, ale przynajmniej Barbara by nic nie straciła, w końcu lekarz to lekarz <okularnik>) to mogliby jej chociaż znaleźć kogoś takiego żywiołowego, żeby ją trochę rozkręcić. <tancze>

Ciekawe czy produkcja całkowicie zrezygnuje z Roberta czy może co jakiś czas będzie wpadał na plan, chociażby na zdjęcia, żeby wcielić się w niedzielnego tatusia.
Dobrze mi tutaj, dobrze mi tutaj z Tobą...

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #203 dnia: Czerwiec 10, 2014, 22:46:31 »
Z tym młodym lekarzem to chyba raczej jej nie spikną...Chyba zbyt duża różnica wieku jest między nimi. <smiech> Chociaż w życiu różnie to bywa... <smiech>
Pewnie będzie rehabilitowała jakiegoś pacjenta w odpowiednim dla niej wieku, który w ramach wdzięczności za staranne i owocne zabiegi Santa Maryi, zapała do niej wielkim uczuciem... ;) Przecież żadna z sióstr z rodu Mostowiaków za długo bez faceta sama nie egzystowała...A serialowy Artur? Hm...pewnie ograniczą mu znowu rolę do minimum, bo przy takim natłoku wprowadzanych do emki nowych postaci i wątków, nie sądzę żeby jego dalsze "pożycie" z kochanką było aż tak interesujące dla widzów...Taka refleksja mnie "naszła", że może P.Robert i P.Małgosia nie chcieli już razem grać...to i "wykombinowali" rozpad ich serialowego związku, bo już od dość dawna jakoś tej "chemii" między nimi niestety nie było w ogóle widać. A co "wymyślą" z córką byłych małżonków R.??? Wiecznie będzie przebywać w Norwegii pod opieką ciotki? Ech, biedna ta ich dziecina... <smiech>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #204 dnia: Czerwiec 11, 2014, 09:35:02 »
Teraz tylko czekać jak Marysia zostanie nową bizneswoman, jej kontakty z młodym koleżką staną się bliższe - i żenujący wątek w kolejnym sezonie gotowy. Tylko ciekawe jak wybrną scenarzyści, gdy trzeba będzie zorganizować jakąś scenę pocałunku, wszak nie od dziś wiadomo, że p. Małgosia stroni od takich wybryków...
"Boooooooring!" - kolejny romans w stylu 'matka z synem' - czemu w tej eMce młodzi faceci tak ganiają za kobietami w wieku swoich matek? :)

Co zaś do pocałunków - z tego co pamiętam Maryś woli miziać się po pleckach, więc spoko :D

Z innej jednak beczki.... jakiś cień zrozumienia dla Artura odczuwam - co nie znaczy, że to pochwalam.
Związał się z kobietą niemal 2x starszą od siebie. Minęło kilka lat - i Maryśka przestała mieć już nawet odrobinę atrakcyjności, a stała się narzekającą starą "ciotką". A tu jak deus ex machina zjawia się atrakcyjna i chętna do figli pani "Skok W Bok". No to niejeden by się złamał.....
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 11, 2014, 12:22:29 wysłana przez Mintek »
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #205 dnia: Czerwiec 12, 2014, 15:27:58 »
Teraz tylko czekać jak Marysia zostanie nową bizneswoman, jej kontakty z młodym koleżką staną się bliższe - i żenujący wątek w kolejnym sezonie gotowy. Tylko ciekawe jak wybrną scenarzyści, gdy trzeba będzie zorganizować jakąś scenę pocałunku, wszak nie od dziś wiadomo, że p. Małgosia stroni od takich wybryków...
Przyznam, że przemknęła mi myśl o romansie, ale nie rozważyłam tej kwestii. Jak wiemy z doświadczenia- bardzo istotnej kwestii . <haha>


Kurczę, no cały czas myślałam, że jednak nie zrezygnują z tego małżeństwa, a tu proszę. <mysli> Niezłą szuję zrobili z Doktorka... Niby tak walczył, taki był zakochany, a jednak szybko mu przeszła ochota na zabawę w rodzinę., a znając scenarzystów to dla Marysi też już coś szykują i długo nie pozwolą jej być samej. W końcu non stop ktoś jest pod jej wrażeniem (swoją drogą to takie sztuczne, np. ta scena z rozciąganiem w kawiarni   :hahaha:). Jeśli jej nie spikną z tym młodym (masz ci los, znowu lekarz, ale przynajmniej Barbara by nic nie straciła, w końcu lekarz to lekarz <okularnik>) to mogliby jej chociaż znaleźć kogoś takiego żywiołowego, żeby ją trochę rozkręcić. <tancze>
 
Nie spikną. W tym wypadku byłaby to prawie nekrofilia <hahaha> .
Musimy pamiętać że jest wolny pan mecenas, który aktualnie kręci się koło Martusi.
Co do wspólnych interesów z młodym ortopedą to wydaje mi się że to będzie raczej  mała przychodnia nastawiona na rehabilitację. Marysia przecież odziedziczy masę kasy po bracie, więc na start jak znalazł.

Taka refleksja mnie "naszła", że może P.Robert i P.Małgosia nie chcieli już razem grać...to i "wykombinowali" rozpad ich serialowego związku, bo już od dość dawna jakoś tej "chemii" między nimi niestety nie było w ogóle widać. <smiech>

Chemia to była między nimi  jak grali 3,4 i połowę 5 sezonu, póżniej to już były zlewki z widzów. Co by nie mówiąc czy pisząc p.Małgosia grała koszmarnie zakochaną kobietę. I nikt mi nie wmówi że to co przedstawiała to była prawdziwa miłość. Może jakby obejrzała "Lepiej póżno niż pózniej" to by wiedziała jak grać zakochaną kobietę.
Coraz bardziej mnie bawi ten serial w założeniu miało być przedstawienie  wartości rodzinnych a wyszło kure...o kure...wem poganiane.

Offline Cukierek

  • Czy te oczy mogą kłamać?
  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 296
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #206 dnia: Czerwiec 26, 2014, 23:41:44 »
Och się narobiło bigosu.... nadal jednak mam mieszane uczucia....może to jednak przez ten romans ruszy? Jest to wprawdzie odgrzewanie kotletów z Krzyśkiem, ale ja tam myśle że M i Ar będą jeszcze razem :) doktorek się obudzi w końcu a i Maryś może zauważy dlaczego rzucił sie w ramiona innej

Takie coś jeszcze znalazłam...chyba nikt nie wrzucał
http://superseriale.se.pl/gallery/139818/312708/m-jak-miosc-po-wakacjach-2014-marysia-w-depresji-po-smierci-michaa-artur-ofiara-szantazu-teresy-kochanka-nie-pozwoli-mu-odejsc/

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #207 dnia: Czerwiec 28, 2014, 11:33:43 »
Hm...raczej wątpię, że małżeństwo Rogowskich "przetrwa", wyjątkowo zdeterminowana kochanka doktorka na to "nie pozwoli". A Artiemu pani prawnik zrobi przysługę, "zdejmie" mu z głowy problem, w jaki sposób poinformować małżonkę, że już mu się znudziła. A to, że przy okazji doktorek straci rodzinę, to przypuszczam, że doktorkowi też będzie odpowiadało. Facet pomyślał "rozporkiem" i dogadzanie kochance, będzie ważniejsze dla niego niż chora,"stara" żona i małe dziecko. Niestety w takich przypadkach najbardziej cierpią porzucone żony i dzieci.Dla Artura widocznie, będzie to mniejsze zło...i po powrocie do Polski wygodniej mu będzie wcielać się w rolę "niedzielnego" tatusia, niż zajmować się tworzeniem od nowa, jakiś w miarę dobrych warunków do życia żonie i dziecku. Kochanka zapewni mu darmowy wikt, opierunek i przede wszystkim siebie w łóżku, to i po co ma sobie facet zaprzątać głowę i tracić czas na takie "duperele", jak problemy z chorobą żony, poszukiwaniem mieszkania, czy wychowywaniem małego dziecka.. <smiech>
Powtórki z wybaczeniem zdrady i powrotem na łono rodziny "skruszonego" mężusia, to raczej już w wątku Rogowskich nie będzie. Santa Maryś w eMce jeszcze nie "doświadczyła" rozwodu, w przeciwieństwie do swoich serialowych sióstr, więc wg scenarzystek widocznie musi im w tym dorównać... <smiech>
A scenobajarki zapewne już "przygotowały" jakiegoś nowego absztyfikanta Santa Maryi, przecież siostrzyczki z klanu Mostowiaków zawsze są otoczone przez wianuszek potencjalnych wielbicieli <smiech>
A to, na potwierdzenie, że serialowy Artur zwiąże się z kochanicą:
http://superseriale.se.pl/seriale/m-jak-milosc-romanse-kochanki-artura-z-m-jak-milosc-dominika-lakomska-uwielbia-flirtowac-z-kolegami-_409223.html

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #208 dnia: Lipiec 09, 2014, 21:46:25 »
Och się narobiło bigosu.... nadal jednak mam mieszane uczucia....może to jednak przez ten romans ruszy? Jest to wprawdzie odgrzewanie kotletów z Krzyśkiem, ale ja tam myśle że M i Ar będą jeszcze razem :) doktorek się obudzi w końcu a i Maryś może zauważy dlaczego rzucił sie w ramiona innej
Tiaaa Maryś zauważy  <smiech> odseparowała go od  pastwiska bez mała zaraz po ślubie, to teraz zauważy dlaczego poszedł paść się gdzie indziej.  ::) .Przecież z nią prawie od połowy małżeństwa było coś dziwnego. Nie raz Artuś wspominał  że " zazdrości" i raczej wątpię żeby miał wyjście do kina na myśli. Wzięła sobie młodszego o kilka lat chłopa, wyposzczonego na maxsa czekaniem na santa Maryję  i w dodatku zawinszowała mu post w czasie małżeństwa, a była całkiem normalna, bez depresji. To teraz biorąc prochy, które raczej otępiają niż pobudzają, będzie "widzieć" . Dzieciaka zostawiła daleko to chłopa będzie widzieć blisko? Cała ta miłość z jej strony raczej dziwna jest, pokazują ją jakby miała 70kę na karku.
.

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #209 dnia: Lipiec 13, 2014, 10:43:58 »
Och się narobiło bigosu.... nadal jednak mam mieszane uczucia....może to jednak przez ten romans ruszy? Jest to wprawdzie odgrzewanie kotletów z Krzyśkiem, ale ja tam myśle że M i Ar będą jeszcze razem :) doktorek się obudzi w końcu a i Maryś może zauważy dlaczego rzucił sie w ramiona innej
Z poniższego miniwywiadu z P.Robertem wynika co innego. Małżeństwo R. nie przetrwa, spisane jest na "straty", doktorek zwiąże się z tą prawniczką, a Santa Maryś znajdzie sobie kolejnego absztyfikanta-pocieszyciela. Zresztą to było do przewidzenia. Scenarzystki zmieniają serialowej Maryśce partnera, tak jak po kolei wszystkim z serialowego rodzeństwa. No chyba nie będzie to reaktywowany Radosz <smiech>
http://film.interia.pl/wiadomosci/telewizja/news/robert-moskwa-o-losach-artura-z-m-jak-milosc,2033548,3604#iwa_item=6&iwa_img=1&iwa_hash=22036&iwa_block=entertainment