Ekstra odcinek! Przygotowania do akcji i sama końcówka boska! Normalnie jakby śledziło się nagranie z autentycznego zdarzenia

Nie mogłam się powstrzymać i dzisiejszy odcinek analizowałam pod kątem ?krecich typów?.
W sumie może masz rację, jakiś kret tam jest. Z "dzisiejszych" bohaterów w sprawie z przed dwóch lat (przejęcie narkotyków) brali udział Kaszowski, Monika i Naczelnik. Jeśli przyjmiemy, że Kaszowski jest czysty i chce teraz dorwać tych, którzy wtedy zamietli sprawę pod dywan, to zostaje nam Monika i Naczelnik.
Monika - nie za bardzo inspektor dopuszczał ją do swoich spraw (nawet ją od którejś odsunął, na co się "poskarżyła" Joannie, a trochę wkurzony był wtedy, gdy się dowiedział, że zaginęła notatka z zeznaniami świadka, którą ona robiła). Poza tym, była taka rozmowa z Jackiem, kiedy to Kaszowski zastanawiał się dopuścić kogoś z wydziału do sprawy - Monika i Naczelnik.
Monika kiedyś tak, teraz nie - powiedział do Młodego.
Może w akcji chciał sprawdzić ich oboje. Powyższe stwierdzenie może oznaczać na przykład:
kiedyś myślałem, że jest w porządku, ale teraz jej nie ufam, albo na odwrót
kiedyś myślałem, że to ona była zamieszana w tamtą sprawę, teraz wiem, że to nie ona. Wybór Henia świadczyć może o tym, że Kaszowski chce go sprawdzić. A ta akcja to najlepszy sposób. W praniu wyjdzie czy jest czysty, czy umoczony.
Jak już się doszukujemy kretów, to i Basię weźmy na tapetę. Wszystko o Kaszowskim wie, a przynajmniej tyle ile trzeba, to ona zabrała go dwa lata temu do Zakopanego, ona miała kontakt z "tamtymi" narkotykami, no i ona też czeka z napięciem na wynik akcji.
Jacek? Może i tak, ale z drugiej strony on był przerażony postrzeleniem Kaszowskiego, niemal się popłakał.
Symboliczna scena, myślę ważna dla obu panów, przejścia na ?ty?(widać też, że rozumieją się bez słów, Kaszowski zaufał na całej linii Młodemu):
?-Marek.
-Jacek.
-Wiem jak masz na imię.
-Marek?
-Tak od razu??
I w wiadomym sobie stylu się dogadali ?.Ja oczywiście szukam w tym drugiego dna. Nasz domniemany kret w tej scenie osiągnąłby swój cel : zdobył zaufanie Kaszowskiego.
Jeśli weźmiemy Jacka pod uwagę (jako kreta) to on zdobył jego zaufanie dużo wcześniej. W momencie, gdy Kaszowski wciągnął go do sprawy. Powiedział mu przecież o co chodzi.
Z zajawki ostatniego odcinka pewne jest, że Pan Waldemar zostaje postrzelony przez Zielińskiego. Czyżby się nawrócił? W końcu porwał swoje dziecko.
No właśnie, wyglądało na to, że Joanna wie gdzie przetrzymywani są jej bliscy (ktoś jej musiał donieść), a Waldi pojawił się tam po to, aby odbić porwanych.
I jeżeli nie mamy jeszcze podjętej decyzji co do 2 sezonu to myślę, że tak naprawdę niczego się nie dowiemy?Zostanie zawiecha?.I dobrze. Zresztą sam Zieliński mówi :?Widzisz? tobie się wydaje, że ujarzmiłaś potwora a to paluszek jest zaledwie? (podejrzewam, że mówi to do Joanny).
To był jednak facet, bo Zieliński powiedział "ujarzmiłeś". Ciekawe do kogo? Kaszowskiego? Czy jest jest jeszcze ktoś inny? I mam jeszcze jedno podejrzenie, ale powiem o nim po ostatnim odcinku, bo to trochę zbyt... śmiałe podejrzenie

Krążą plotki, ale takie ciche plotki

, że będzie druga seria
