Autor Wątek: Paradoks  (Przeczytany 22551 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #45 dnia: Październik 26, 2012, 13:12:51 »
Miejmy nadzieje, że wrócimy do starych klimatów za tydzień.
Najwcześniej za 2 tygodnie, niestety. Za tydzień nie będzie 'Paradoksu' :(


Co do odcinka to też jakoś mi się go inaczej oglądało. Co nie zmienia faktu, że zakończenie mnie zaskoczyło, bo byłam przekonana, że morderstw dokonuje ten profiler. Mimo wszystko wciągnął mnie mniej niż poprzednie.
Ale Linda jak zawsze świetny. ;)

Zwiastun następnego odcinka ukazał z kim Młody wda się w bójkę. Szkoda tylko, że na następny odcinek trzeba czekać dłużej niż zwykle.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #46 dnia: Październik 26, 2012, 13:34:41 »
No to poczekamy dwa tygodnie (a w świąteczny wieczór może znowu doczekam się ukochanych "Stalowych magnolii" <serduszko> ). Ważne, żeby klimacik wrócił.
A przez kogo ma być młody zaatakowany? Bo niby zwiastun też widziałam a tego faktu nie zauważyłam ...

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #47 dnia: Październik 26, 2012, 14:07:00 »
Młody wda się w bójkę z Waldemarem, przynajmniej ten facet w ciemności na schodach wyglądał mi na Waldiego. ;)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #48 dnia: Październik 28, 2012, 22:48:07 »
No tak, klimat odcinka inny niż poprzednie, choć też trochę mroczny.
Sprawa niezbyt ciekawa, za to wątki ogólne rozwijają się w ciekawych kierunkach. Bardzo intrygujący zestaw Zieliński - Kaszowski - Łańcuch - narkotyki. Fajne relacje na linii Joanna - Młody. A zwiastun kolejnego odcinka pokazuje nam, że zaczyna coś się zmieniać także w kontaktach Majewska - Zieliński - Waldemar. Tak, tak Waldemar. Moja intuicja podpowiada mi, że postępowanie tego ostatniego też nie jest takie jasne (w odniesieniu do jego szefa).

A, podoba mi się ten informatyk (Marcin mu na imię?). Nie w sensie wyglądu (choć taki zły pod tym względem nie jest <szczerzy_sie>), ale że taki  "nie glina", taki nie pasujący do komendy, jakby z ulicy wzięty <haha>. Fajną, taką specyficzną, twardą wymowę ma.
Nie wiem dlaczego nasunęło mi się od razu skojarzenie z młodym Spencerem w "Zabójczych umysłach". Obaj zajmują się czymś innym, ale coś tam mają w sobie podobnego.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Majka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #49 dnia: Listopad 08, 2012, 21:53:12 »
No to zaczynamy. Może na początek wszystkie rewelacyjne teksty z Kaszowskim. To są teksty które tylko i wyłącznie mógł wypowiedzieć p. Bogusław Linda. Zresztą dzisiaj rewelacyjny.
1.Cała scena z Łańcuchem:
-Co się tak czaisz?
-Spotykam się z bandytą to się czaję.
-TY nie przeginaj.
-Szczerze ?nie mam pojęcia czego nie siedzisz pod celą?
-Bo mnie za słabo posadziłeś.
-Po dziś dzień zachodzę w głowę czego??
i dalej
" -Kolegów z pracy oczywiście nie biorę. Trzeba będzie twoich przerobić na moich?.
2.Scena Młodego z Inspektorem:
"-Nie wiem co ale coś się kroi. Przecież widzę.
-Ktoś jeszcze widzi?"
3. Scena w parku:
?-Coś ty taki wydygany?
-W jakim sensie??
4.Scena na komisariacie:
"-A gdzie ty idziesz?
-Prowadzić sprawę?
-A którą sprawę panie Inspektorze?
-Tą samą pani Komisarz ? tylko trochę inaczej?
5.Sceny Marcina z Inspektorem - REWELACJA zarówno scena z komputerami "KASZOWSKI GAME OVER" i całe te teksty obok:
?-Będę pracować w terenie?
-Nie wiem, może no dawaj?.
-Będę?
-Będziesz, dawaj co masz?....I to wszystko?...Nie będziesz!?
A potem widok bezcenny Inspektora Kaszowskiego w czarnej małej czapeczce, w kamizelce policyjnej z latarką wymyśloną przez debila i cały ten tekst z tymi zarzutami ."14 MINUT 45 SEKUND a potem idziesz siedzieć, 44, 43". No i na koniec?ten uśmiech. Jak mały chłopiec który chciał wszystkim udowodnić :Ha i co? A nie mówiłem że rozwiążę po swojemu?
Miodzio.
A poza tym:
6.Niezawodna jak zawsze Monika do Majewskiej:
"-To ty prowadzisz tę sprawę tej Norblińskiej? zabójstwa?"
-Samobójstawa.
-No jak zwał, bójstwa w każdym razie."
7.Scena Majewskiej z Panem Waldemarem:
"-Polecisz razem z nim, tylko że on do pierdla a ty do piachu.
-Jak ja do piachu to ty gdzie?
-Głębiej".
Przyznam? ciary na plecach miałam. I ta muzyka. Przejmująca.
8. Scena bójki - sprawnie, szybko, konkretnie. Powiem szczerze naprawdę spoko.
9.Scena Młodego i Majewskiej - mocna, szczera, wyrazista. Nie spodziewałam się. ŚWIETNA (przemknęło mi przez myśl, że przez moment (paradoksalnie) znaleźli swoją "oazę spokoju").
A poza tym fantastyczny Zieliński z tym jego tekstem "A kto panu tak nabałaganił na twarzy?". Wiciu Sobecki -"Co Andrzeja było?" I oczywiście bez kultowej już reklamówki nie istnieje (podejrzewam wypełniona orzeszkami).
Odcinek był bardzo dobry. Świetne tempo, dialogi, zdjęcia i muzyka, montaż. Mogę stwierdzić ,że wszystko wróciło do Paradoksowej normy.
Zaczyna się coś bardzo niebezpiecznego. Młody zagrożony jest podwójnie ze względu na dobrze zmotywowanego Pana Waldemara. Mam tylko nadzieję ,że za bardzo mu nie nabałagani.

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #50 dnia: Listopad 09, 2012, 19:41:38 »
Odcinek świetny! Opłacało się czekać tydzień dłużej niż zawsze. Dialogi w odcinku zabawne, scena z Kaszowskim i Marcinem wspomniana przez Majkę - rewelacja! Sprawa poprowadzona przez Kaszowskiego musiała się skończyć złapaniem przestępcy, a koniec odcinka i okazanie mordercy znowu mnie zaskoczyło, czyli kolejny plus.
Joanna i Młody - świetne sceny, zarówno ta w ciemnym pokoju, jak i po bójce z Waldemarem. Swoją drogą myślałam, że Waldemar potrafi się lepiej bić, ale to lepiej dla Młodego. ;)
Kaszowski wciągnął Jacka w sprawę z narkotykami, pewnie będą kłopoty, dobrze, nadal będzie się działo.
Zieliński zrobi wszystko, żeby, brzydko mówiąc, udupić Kaszowskiego.
Mam nadzieję, że Joanna  w porę opowie się za dobrą stroną.
Sobecki + Talak - uwielbiam ten duet. :)

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #51 dnia: Listopad 11, 2012, 22:43:30 »
Dlaczego ja mam wrażenie, że Joanna już wybrała? Że wie, po której stronie stanąć? A może upraszczam?
Odcinek genialny, z genialnymi tekstami (ten serial ciągle przypomina mi jak się stęskniłam za Lindą). Tylko ta bójka Młodego z Waldemarem jakaś taka pospolita i pospolicie przewidywalna i wcale nie chodzi o to, że wiedziałam o niej wcześniej  :D Po prostu jakoś nie pasowała mi do wyrafinowanej reszty, ale może się czepiam :P

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #52 dnia: Listopad 12, 2012, 21:02:34 »
Odcinek super. I pod względem sprawy głównej (jak określa ją Młody "druga sprawa Kaszowskiego", albo jak mówi Wicio Sobecki "bok Kaszowskiego" <haha>), i pod względem sprawy odcinka. Scenarzysta zaskoczył mnie dwukrotnie Po raz pierwszy, gdy się okazało, że mąż żony nie zamordował (przecież widać było jak ją dźga tym nożem), po raz drugi, gdy się okazało, że... jednak ją zamordował <haha> I naprawdę facet wymyślił niemal morderstwo doskonałe. Gdyby nie malutki szczególik, gdyby przyjaciółka żony nie zapewniała, że mąż tamtej to nawet muchy by nie skrzywdził...

Dlaczego ja mam wrażenie, że Joanna już wybrała? Że wie, po której stronie stanąć? A może upraszczam?
Idealny przykład na odwieczną walkę serca z rozumem <szczerzy_sie>
Ona wie, po której stronie chciałaby stanąć, serce jej podpowiada. Ale rozum podsuwa jej... dowody na winę Kaszowskiego. Babka jest w matni, nie zazdroszczę jej.

Tylko ta bójka Młodego z Waldemarem jakaś taka pospolita i pospolicie przewidywalna i wcale nie chodzi o to, że wiedziałam o niej wcześniej  :D Po prostu jakoś nie pasowała mi do wyrafinowanej reszty, ale może się czepiam :P
Mnie się bardzo podobała ta bójka. Dynamiczna i w dodatku w dość nietypowym miejscu - na stromych, wąskich schodach. Weź i lej się w takich warunkach <haha>

7.Scena Majewskiej z Panem Waldemarem:
"-Polecisz razem z nim, tylko że on do pierdla a ty do piachu.
-Jak ja do piachu to ty gdzie?
-Głębiej".
Przyznam? ciary na plecach miałam. I ta muzyka. Przejmująca.
Czyżby do piekła?
Czyżby Waldi żałował, że nie stoi po właściwej stronie?
Zwiastun kolejnego odcinka pokazuje, że zaczyna zadawać niewygodne dla Zielińskiego pytania.

Akcje Kaszowskiego z Marcinem - komputerowcem marzącym o pracy w terenie świetne. Uśmiałam się z ich... konwersacji, że hej <smiech>
No i cieszę się, że Kaszowski dopuścił do "swojej" sprawy Jacka. Oj będzie gorąco niedługo pod Olsztynem <jezyk>
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Majka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
animalia.... retro
« Odpowiedź #53 dnia: Listopad 15, 2012, 21:55:12 »
Jak co tydzień ja oczywiście na obowiązkowym dopingu. Odcinek w klimacie mrocznego retro. Dzisiaj klimat tworzyli ludzie. Ludzie i otoczenie. Scena kiedy kamera pokazała mieszkanie żony Kowalczyka ehh?.łezka się w oku kręci?. Po za tym rewelacyjna Dorota Kolak i przejmujące sceny z jej udziałem. Tak samo dobry  Barłomiej Topa.  Jak zawsze rewelacyjny Zieliński któremu  nie uda  pewnie się  upiec ?dwóch pieczeni przy jednym koksie? (i jego dosadna scena z panem Wldemarem, zawodowo zagrany zadowolony z siebie chamowaty narcyz).
 No ale prawdziwą perełeczką był dziś duet Witold (tzn. Witek) ? Monika  Szczerze przyznam bardzo miłe zaskoczenie.
Scena w windzie:
 ?-Ja na górę a Pan?
 -Ja jestem na dół?chociaż ja mogę z panią na górę pojechać , nie ma problemu.
-Może gumę?
-Nie dziękuję?.chociaż, może jedną?
-No ?do następnego.
-Wie Pani bo ? wiem, że to jest wbrew zasadą, że to jest takie łamanie zasad ale ja mam taką małą rocznicę. Może by się Pani zechciała dać  zaprosić na małą kawę czy coś?
-Słucham?
-Nie tylko? Nie ma sprawy tam?
-Chodzi o to ? nie ma sprawy w sumie?.
A potem w tej restauracji w której kawę podają po posiłku, wielkie ze zdumienia oczy Moniki (już bez kultowej gumy) i szarmancki, pełen klasy i dobrego smaku Wiciu Sobecki (już bez swojego kultowego gajerka i krawacika co przyznam trochę mi dzisiaj przeszkadzało).Całość bezcenna.
A po za tym Majewska fajną dziewczyną  jest. Mimo młodego wieku w jakim przyszło jej zestalać matką i trudnej pracy którą wykonuje potrafiła stworzyć fajną relację ze swoim synem i fajny dom. A teraz jeszcze kiedy w tym wszystkim ?siedzi? Jacek przyjemnie to obserwować. Fajnie nakręcili tą scenę ?kinder balu?. Bez zbędnych ckliwych i pustych dialogów. Wszystko  takie naturalne.
Scena u prezesa z tym goździkiem i rewelacyjnym kabanosem Gołębiewskim. I biedny  pan Prezes na diecie wegetariańskiej ? od dawna ?przez żonę ?
Sama sprawa dość ciekawa chociażby ze względu na miejsce zbrodni.  Mroczny, przygnębiający, ciężki klimat. I przeraźliwy pisk  tych zwierząt.
Sprawa nabiera rumieńców. I trochę się komplikuje bo Zieliński wie, że Kaszowski wie?.
Zły duch odcinka 8 (PROFIL) ulotnił się bez śladu i nawet wspomnienie nie zostało. Wszystko wróciło na miejsce.
A TAK POZA TYM?RANY ALEŻ SIĘ TEN SERIAL REWELACYJNIE OGLĄDA. NIE WYOBRAŻAM SOBIE, ŻE NIE BĘDZIE DRUGIEGO SEZONU.

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #54 dnia: Listopad 16, 2012, 11:49:15 »
Sprawa intrygująca, tajemnicza. Rozwiązanie, jak zawsze, zaskakujące. Aktorzy genialnie odegrali swoje role. Topa i Kolak pokazali jakimi są świetnymi aktorami.
Zieliński wybrał sobie trudnego przeciwnika. Kaszowski sprytnie przewiduję jego ruchy. Choć Zieliński, jak pokazała ostatnia scena, również należy do ludzi domyślnych. Ciekawe co teraz zrobi... jakiego tym razem podstępu użyje?
Monika i Sobecki? Nigdy bym na to nie wpadła, ale podoba mi się pomysł połączenia tej dwójki. :D Biedna Monika była w lekkim szoku. Elegancka restauracja, a Monika w szarej bluzie, czyżby nie spodziewała się po Wiciu takiego wystawnego miejsca? ;)
I zostały jeszcze tylko 3 odcinki... :(

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #55 dnia: Listopad 18, 2012, 15:41:07 »
O tak, odcinek baaardzo w klimacie "Paradoksu", czyli tak jak lubię. I aż dziw człowieka bierze, że nie ma tu spektakularnych pościgów, strzelanek i mordobicia, czyli typowej dla kryminałów akcji, a serial wciąga niczym trąba powietrzna <jezyk>.
Dopisuje się do zachwytów nad scenami opisanymi przez Majkę i nad kreacją Doroty Kolak - rewelacyjnie zagrana sterana życiem, nieudanym małżeństwem kobieta (plus idealna charakteryzacja bohaterki).
Prawdę mówiąc cały odcinek to sytuacyjne perełki. Fantastyczna scena uświadamiania naczelnika Talaka, że zarówno w jego, jak i Kaszowskiego gabinecie mają podsłuchy - dynamizm wytworzony przez ruch kamery (podążanie za bohaterami), spotęgowany odpowiednią muzyką (dynamiczne bębny)- zakończoną jak zwykle świetną wymiana zdań:
T: Te świnie przegięły. Zawiadamiam służby.
K; Po co. Wyłgają się byle czym. To samo mam w domu i w aucie.
T: No i co? Tak będziesz siedział w tych podsłuchach?
K: Już się nasiedziałem i co? Ubyło mi?
T: O co w tym wszystkim chodzi? Chcą ujebać cały wydział i załatwić kilka posad dla znajomych?
K: ... przy okazji.

Kolejny kamyk do niepospolitej charakterystyki Henia Talaka, naczelnika wydziału wywiadu policyjnego. "W wolnych chwilach" przeciera szmatką szybki w gabinetowych szafkach, złotą rybką opiekuje się z czułością godną ojca <haha>, z żoną flirtuje przez telefon jak za czasów wczesnej znajomości, ale gdy ma być "psem", to jest... porządnym "psem" <jezyk>

No i scena "na zebraniu pracowników zakładu", gdy Mietek (Topa) przyznaje się, że był na miejscu zdarzenia i nie pomógł, Joanna triumfująco patrzy na niego, nie wie, że za nią w geście solidarności z nim podnosi się las rąk pozostałych pracowników. Joanna odwraca się i zaskoczona nieruchomieje. I ta trwająca parę sekund chwila ciszy. Zrozumiała i jak przewidział Kaszowski "odpuściła". Scena cud, miód i orzeszki.

Związek Majewskiej z Młodym wychodzi z cienia. Nie tylko Zieliński już o nich wie:
K: Muszę wrócić do Gołębiewa. Popilnować twojej pani, żeby nam za bardzo nie nawywijała.

No i Waldemar jest jakiś... dziwny, podejrzany. Niby to ten zły, niby posłuszny jak baranek względem Zielińskiego, ale coś mi tu nie pasuje. Ciekawa jestem co mu tam w głowie siedzi. Może jakaś przemiana, może jakiś błysk zrozumienia czegoś.


« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2012, 16:57:02 wysłana przez El »
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Majka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #56 dnia: Listopad 18, 2012, 19:40:42 »
Ja sądzę, że pana Waldemar odegra kluczową rolę w kulminacyjnych momentach akcji. Na początku nawiwija znowu. A potem się otrząśnie jak się zorientuje, że został sypnięty przez swoich kumpli z wewnętrznego. Aha i pewnie w to wszystko wciągną syna pani Komisarz uprowadzając go. Coś tak czuję.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #57 dnia: Listopad 22, 2012, 21:37:05 »
Boże, jaka to fajna para Monia i Sobecki. Te podchody nieśmiałe, to wchodzenie w zdanie, ten spuszczony wzrok. Zaczyna się od spaceru a kończy na kinie. Aż Monia nie wiedziała co zrobić z gumą, biedactwo. Normalnie się w nich zakochałam. Już, bez względu na to co dalej.  <serduszko> ajajaj  <serduszko>
O jakiego rodzaju procentach rozmawiają mężczyźni, zamiast gadać o pieniądzach? ;D
« Ostatnia zmiana: Listopad 24, 2012, 07:38:16 wysłana przez Jean »

Offline Majka

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 24
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #58 dnia: Listopad 22, 2012, 21:53:42 »
Jak cotygodniowy doping ?.. ale tym razem jestem o poziom wyżej?.
Ale zacznijmy?.może tym razem od końca. Genialny, odcinek był po prostu genialny. Jak w ogóle można zrobić tak genialny serial?!
Sam wątek sprawy przyznam wciągnął mnie do spodu. Znakomite role drugoplanowe p. Pieczyńskiego (on jest jedną wielką emocją) i p. Radwan - znakomita w każdej roli. Prawdziwa do bólu.
Czasami miałam ciary na ciele a czasami łzy w oczach. Nasza Pani Komisarz całkowicie nam się rozluźniła. Niby trochę spięta, poddenerwowana a jednak rozluźniona. Te jej sprzeczki z Kaszowskim. Dobrze się ogląda p. Grycewicz w takiej zadziornej odsłonie. Poprzeczka poszła jeszcze wyżej. Dialogi (zaraz do tego dojdziemy), muzyka, zdjęcia, montaż. No wszystko w dalszym ciągu w klimacie. Miodzio!
No a teraz:?-Poszły konie po betonie? - .. Zaczynamy moje kochane smaczki:
1.Scena Zielińskiego z Panem Waldemarem:
?-Co Pan taki wycofany? Panie Waldku pan się nie boi heheheh ..Cygarko?
-Chętnie.
-Czyli wycofany ale psychomotoryka bez zmian hehehe...
-Na szczęście.
-Jak przebiega?. zbliżanie?
-Przebiega.
-Świetnie, świetnie?..?
2.Scena Sobeckiego i Moniki:
?-Przeszkadzam?
-Nie, skończyłam właśnie.
-Co, nowa sprawa?
-Raczej sprawa rzeka, ciągnie się już dwa lata. Szukałam protokołów z przesłuchań.
-Hmmm?yyyyy, może spacer?...... yyy to znaczy po pracy, nie wiem?. kino? Hehehe
-Się zastanawiam czym mnie jeszcze pan zaskoczy, panie Sobecki?
-Pan?
-YYYY, sorry czym mnie jeszcze zaskoczysz?
-No?.
-No czym?
-Coś tam wymyślę pewnie?Czyli co kino?
-Kino.
-?.heheheh?.Yyyy na razie?
-No?.. to, to bardzo zaskakujące.?
Nasza kochana dwójka jak zawsze w formie.
3.Scena Młodego, Kaszowskiego i Naczelnika:
?-No?. Jezu ale macie paranoje z tymi podsłuchami ?.
-Mamy tydzień góra 10 dni.
-Muszę zawiadomić ABW I CBŚ.
-Jęśli to zrobisz to leżymy.
-A jak tego nie zrobię to będę parkingowym.
-Ich plan jest taki: Po tym jak my przejmiemy narkotyki, oni przejmują nas. Połowę narkotyków zwijają resztę oddają jako te które zginęły z depozytu.
-A jak chcesz to rozegrać?
-Potrzebujemy kogoś od antyterrorystów, kogoś bardzo zaufanego. Tu ma Pan konto mailowe, login, hasło. Poniżej jest jeszcze moje i inspektora, potem  załatwię jeszcze czyste telefony.
-Czy to wszystko musi być takie skomplikowane?
-Da Pan radę panie Naczelniku. Tylko proszę pamiętać, to jest trochę taka ubecja tylko 100lat później.
-A co ty wiesz o ubecji młody człowieku?
-Opowiadałem mu. (I TU MAMY ZNOWU OKO DO NAS WIDZÓW  -SZACUN p. Bogusławie)
-Heniu? jest lat później i gra idzie o 300 mln zł a nie o talon na dużego fiata
-No dobra?Oni będą mieć z tego 300 mln a my?
-Czy ja wiem, może jesteśmy wierzący??
4.Scena Młodego, Łańcucha i Kaszowskiego.
?-Młody przed, w trakcie i po akcji będzie zajmował się koordynacją jakby coś poszło nie tak?
-A co miałoby pójść nie tak?
-Wszystko. Wiesz ilu tam będzie ludzi?
-Nie wiem dokładnie, może 4,5?
-Nie możecie tego dokładnie ustalić?
-Heheh, no dobra spróbuję jakoś to jakoś od nich wyciągnąć?Ale obojętnie ilu by ich było to wszystko psychole po A Afganistanie, Czeczenii?.lepiej wszystko dobrze rozplanować. Inaczej będzie rzeź.
-Ale po za tym dziwisz się że coś może pójść nie tak??

5.Scena Młodego i Majewskiej:
?-Cześć.
-Tak samopas. Inspektor o tym wie?
-Samopas.
-Po co?
-Pogadać ?.Pobyć?
No przyznam po takim tekście kolana miękną.
A potem cała ta scena ?pisanej rozmowy?. Przykład jak można rozmawiać o niczym a w oczach mieć wszystko? No rewelacja
6.Scena Zielińskiego i Kaszowskiego.
?-W zdrowym ciele zdrowy duch? - Jaka dola?
- Ciężka?
-Ile chcesz?
-5 mln.
-Muszę się zastanowić, skonsultować?
-Oby do końca tej rozmowy.
-No to jesteśmy znowu partnerami tylko że teraz biznesowymi hehehe?? - Gdzie idziesz?
-Kończę spotkanie.
-Czekaj,?. już się skonsultowałem?
Tak obserwując to wszystko rzeczywiście nic nie jest tu jednoznaczne. Sama akcja jest bardzo niebezpieczna. Jeszcze się Joanna w to wszystko miesza. Mam nadzieję, że nie pozabijają nam większości towarzystwa bo było by to dość tandetne. Tak sobie kiedyś pomyślałam, że skoro nie ma być kontynuacji mogą uśmiercić któregoś ?naszego?. Aha i jeszcze jedno. Może mi ktoś wyjaśni bo szczerze nie rozumiem. Po co zaczęli wątek Moniki i Sobeckiego? Oczywiście kocham ich miłością szczerą i czystą i rewelacyjnie się ich ogląda. Ale tak na trzy odcinki przed końcem serialu? Jakieś ukryte znaczenie? I już wiem co kryje w sobie kultowa reklamówka Wicia Sobeckiego: Zawsze coś dobrego!
A tak na koniec jak skończy się Paradoks zapanuje pustka.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Paradoks
« Odpowiedź #59 dnia: Listopad 22, 2012, 21:56:06 »
Jakie procenty?
Od ogólnej sumy zysku. Tak można dużo więcej zarobić. Ale oczywiście w samochodzie to podpucha była.

A jaki odcinek fantastyczny! Jak go trochę przemyślę, to coś tu jeszcze napiszę <szczerzy_sie>
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski