Oby później, niż wcześniej. Może w międzyczasie Andrzej znajdze sobie nową kobietę, bo jak się zwiąże z Martą, to 'chłop na straty' (o matko, czy jestem jedyna, która im nie kibicuje??
)
Jestem jeszcze ja

Nie ukrywam, że Andrzeja nigdy nie lubiłam, denerwuje mnie i mimo tego, że się zmienił, to i tak nie do końca w to wierzę. Ostatnio nawet sam to udowodnił. Okej, teraz żałuję... jak to się mówi:"Polak mądry po szkodzie"

Ja tam bardziej widzę Buca z Agnieszką. Oboje mają charakterki
Było tu wiele takich, co mówili, że związek Marty z młodszym facetem wprowadzi do jej życia energie, wigor itd. Ja jakoś tego nie widzę... zauważam jedynie snującą się po mieszkaniu, skrzywioną Martę, smutną i niepewną swoich uczuć, rozdartą...
Był taki czas, że się do mecenasa przekonałam, nawet go polubiłam, ale po tej zdradzie to znowu mnie do siebie zniechęcił. Teraz żałuję, stara się o względy Marty, cierpliwie czeka, przeprasza, ale wkurza mnie to, że nie pomyślał o tym wcześniej, zanim wskoczył do łóżka pani prokurator
Koniec końców i tak wyjdzie na to, że będą razem. Wychodzę z założenia, że Marta się poboczy, zrobi przy okazji jakąś głuotę i w ten sposób "wyrówna rachunki" i będzie ten wymarzony happyend
