Autor Wątek: Przepis na życie  (Przeczytany 36501 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #75 dnia: Marzec 18, 2013, 17:32:15 »
A nie interesuje Cię np. El to, jak się skończy sprawa Anki i Jerzego? Ja przyznam szczerze, że początkowo zniechęciłam się tą całą sytuacją, ale teraz coraz chętniej oglądam następne odcinki, aby się przekonać, czy Jerzy w końcu odzyska pamięć, w jakiej sytuacji się to stanie, jak daleko pójdzie jego znajomość z panią psycholog i jakie konsekwencje będzie miało to dla związku Anki i Jerzego.
Szczególnie że wiele wskazuje na to, że niejako "celowo" ten fragment jego życia został zapomniany i nie może sobie niczego przypomnieć dlatego, aby móc dojść do wniosku, że nie warto. Że to wszystko nie było takie ważne, jak się wydawało. I wkurza, a jednocześnie intryguje mnie Jerzy w tym wszystkim. Nie oszukujmy się, przez te serie co był z Anką to trochę jednak złagodniał, a tu znów mamy Jerzego, którym stale targają różne emocje, który się irytuje, nie ukrywa swojego gniewu. Szczególnie widoczne w przedpremierowym odcinku, który już obejrzałam...

Spoiler
Za to imponuje mi Anka. W życiu bym nie pomyślała, że ta kobieta jest zdolna do takich rzeczy! Że będzie tak zawzięcie walczyła o Jerzego. Jej sposoby może nie są najlepsze, ale jednak nie ma się co dziwić, chciała sobie układać życie, a teraz wszystko się zawaliło. Dlatego fajnie, że walczy, że się stara :) Czasem jest to nawet urocze, jak z tym wprowadzeniem się do Jerzego :D albo wcześniej z oprowadzaniem go po miejscach, które były dla nich ważne. Wzrusza mnie cholernie, bo zdaję sobie sprawę, że to musi być bardzo trudne, dodatkowo teraz dojdzie ta cała psycholożka. Ponoć w następnym odcinku ma mieć z Jerzym namiętne sceny :P

I jak ktoś oglądał następny odcinek...powiedzcie mi, jak rozumiecie tę scenę między Jerzym i Maćkiem? Dlaczego Jerzy tak zareagował na słowa Maćka dotyczące tego, że byłby z Anką, gdyby nie on? Czy to znak, że zamierza odpuścić?
Bo pierw tak sobie pomyślałam, a potem stwierdziłam, że może też pomyśleć, że musi być dla Anki naprawdę ważny. Bardzo ważny. Skoro wybrała jego, a nie Maćka, który jest super facetem.

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #76 dnia: Marzec 18, 2013, 18:09:24 »
Spoiler
Wiadomo, że Jerzy prędzej czy później odzyska pamięć, ale ja również jestem ciekawa w jakich okolicznościach się to stanie, myślałam, że podczas tej rozmowy z Maćkiem coś mu się przypomni, jakiś chociaż urywek, a tutaj nic. Chociaż dosyć dziwnie zareagował na Maćka i na to co powiedział, sama nie wiem dlaczego, bo nie potrafię sobie jak na razie tego wytłumaczyć. Ale gdyby  nawet doszedł do wniosku, że między nim a Anką coś było to jednak jakoś nie byłby tak opryskliwy dla Anki i nie umówiłby się na spotkanie (wieczorem!) z panią doktor. Swoją drogą jakoś nie mogę ogarnąć tej lekarki <haha> widać, że ma na Jerzego, że tak powiem ochotę i jakoś za specjalnie się z tym nie kryje, a z drugiej strony jest jego lekarzem i myślę, że chce żeby sobie przypomniał tylko NIEKTÓRE fragmenty z życia, celowo powiedziała, że może to co nie było ważne to zostało wymazane z jego pamięci, ewidentnie chce przekonać Jerzego, że to co łączyło go z Anką to było takie chwilowe, niestety.

Uwielbiam Manię i Kajtka  <zauroczony> za dużo ich nie było, ba byli tylko w jednej scenie ale są genialni!  <serduszko>

Offline Nareli

  • Naćpana marzeniami
  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 439
  • Płeć: Kobieta
  • "Nie potrzebuje marzeń, jestem spełniona" D.O.
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #77 dnia: Marzec 22, 2013, 14:28:20 »
Z dawnego "Przepisu na życie" nic nie zostało <zniecierpliwiony>
Wątek Anki i Jerzego przejadł się, zrobił się rozmemłany, na siłę komplikowany. Wątek Beatki i Andrzeja żałosny, nie śmieszy, wręcz zniesmacza swoją infantylnością. Wątek młodzieżowy nudny, że aż strach. Wyrazista, energiczna Pola obniżyła loty.
Jedynie "emeryci" (jak ktoś ich tu nazwał) ciągną ten serial. Też ostatkami, ale daje się jeszcze ich oglądać.
Pozostali... gdzieś się zagubili <lornetka>

El, poniekąd się zgadzam. Wątek Anki i Jerzego mnie raczej drażni niż ciekawi. Nie podoba mi się ten pomysł z amnesią, bo wydaje mi się taki wymuszony. Jeśli chodzi o Beatkę i Żabkę, to faktycznie, słówka Beatki nie śmieszą tak, jak te wcześniejsze jej żarty, ale od czasu do czasu zdarza mi się zaśmiać, ale doszłam do wniosku, że to nie sprawa scenariusza, ale aktorki, której głos, sposób odegrania postaci Beatki mnie bawi...
Podobnie u mnie jest z wątkiem młodzieżowym. Lubię go, ale tylko i wyłącznie, dlatego że jest Gruba, która jest tak pozytywną postacią, że ją po prostu całą sobą uwielbiam i od czasu do czasu chce mi się na nią najzwyczajniej w świecie popatrzeć...
A emeryci... cóż. Irenke zawsze lubiłam, bo jest świetnym połączeniem matki, przyjaciółki, babci itd. ale sceny z jej udziałem też nie powalają.

Serial jak dla mnie się wypalił. Powinnien był się skonczyć na poprzednim sezonie  :D

"Zostałam aktorką, żeby zrozumieć, dlaczego ludzie robią i mówią pewne rzeczy." D.O.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #78 dnia: Marzec 25, 2013, 06:28:35 »
Ja tam nadal bardzo lubię "Przepis na życie"...powiem więcej! Bardzo podoba mi się ten sezon. Pomysł z amnezją uważam za ciekawy, a już na pewno o wiele ciekawszy niż np. wątek z "Lekarzy", gdy po dwóch odcinkach dobrego- jeden z głównych bohaterów kłóci się z ukochaną i wyjeżdża, nie ma go w serialu, to jest dopiero bez sensu :P A to, że Jerzy zapomniał o pewnym fragmencie swojego życia, że teraz jest taki oschły względem Anki, taki wiecznie zdenerwowany, zmienny, a Anka nie ciepła kluseczka, która się załamuje i płacze w mankiet komu popadnie, a walczy! Walczy do końca...to ma swoje plusy. Poza tym cieszę się, że nie wymyślili teraz dla Anki pięciu kolejnych adoratorów, bo to byłoby dopiero głupie i abstrakcyjne. Powrócił jedynie "stary", dobry Maciek, który niestety robi sobie na nowo nadzieje związane z Anką. Oj, taki fajny facet, a tak może się rozczarować...
Może jedynie Pola mnie trochę w nim rozczarowuje. Chciałam jej połączenia z Tadeuszem, ale powoli robi się taka dziwna, bardzo miękka, traci swój charakter. Dodatkowo ten pomysł na nowy interes też nie jakiś szczególnie ciekawy.

A po nowym przedpremierowym..

Spoiler
Wiedziałam, że tak będzie! Brak profesjonalizmu tej psycholożki aż się uszami jej wylewał :P Ewidentnie leci na Jerzego, utrudniając mu przypomnienie sobie tego, co było kiedyś. Tylko wydaje mi się, że pomimo tego pocałunku i wspólnie spędzonej nocy to jednak może się Dorotka trochę rozczarować. Kiedy Jerzy w końcu odzyska pamięć...no, nie wydaje mi się, aby wtedy była dla niego kimś ważnym. Mam nadzieję, że ostro się "przejedzie" za to, że nie potrafiła trzymać łapsk przy sobie i nie starała się nawet pomóc pacjentowi :P Głupia małpa.

W sumie Żabcia mnie nie rusza od pewnego czasu, tak jak kiedyś. Niezmiennie jednak nie potrafię się odkochać w Mai, która tak cudownie wciela się w postać Beatki :D Zachowanie podczas kłótni, a później ten jej "ćwierkający" głosik do Kornelki...chodź, tatuś wróci to się zdziwi, niepotrzebnie nakrzyczałam na tatusia rano...a tu łuuuups  <haha>

Tadeusz chory? Czy co? Mnie to wyglądało na problemy neurologiczne, ale okej :P Mimo wszystko mam nadzieję, że to nie będzie kolejny partner Poli, którego się pozbędą. On jest super, a w porównaniu w Klemensem to w ogóle jest cudowny i mógłby z nią być już do końca serialu. Są tak cudownie niedopasowani.

W wątku seniorów brakowało mi Michała. No ale może być ciekawie jak się Irenka dowie o jego hobby :D Brakowało mi tej pary w odcinku.

Tak samo jak brakowało mi Mańki i tego jej nowego chłopaczka, fajny jest, mam nadzieję, że ruszy coś między nimi w odpowiednim kierunku. Szczególnie że Mania teraz wydoroślała i spoważniała, nie jest już taka jak kiedyś. Ale za to była Gruba ze swoim Jacusiem  <haha> To dopiero słodka para, hahaha :D

A na dokładkę streszczenie kolejnego odcinka:

Spoiler
Andrzej ma zły sen. Ma to niewątpliwy związek z przepowiednią pacjentki. Przestraszony lekarz chce się podzielić tym faktem z najbliższymi. Enigmatycznie tłumaczy Ance przez telefon to, czego się obawia. W Przepisie tuż przed otwarciem pojawia się Dorota. Anka wybiera się z psycholożką na spacer, podczas którego zarzuca Dorocie brak profesjonalizmu i łączenie życia zawodowego z prywatnym. Podczas nagrania między Anką, a Jerzym dochodzi do ostrej wymiany zdań. Anka niechcący uderza Jerzego patelnią w głowę, co przynosi niespodziewany efekt?


Jaki efekt? Jak myślicie, odzyska pamięć?

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #79 dnia: Marzec 25, 2013, 19:08:07 »
Pomysł z amnestią owszem jest fajny, mam tylko nadzieję, że nie będą tego ciągnąć przez cały sezon, bo to bez sensu. I w pełni zgadzam się z Justkiem jeżeli chodzi o Ankę, o walczącą Ankę, która się nie poddaje, która robi wszystko, żeby Jerzy sobie coś przypomniał, cokolwiek. Ale Jerzy troszkę mnie denerwuje, okej jest w stosunku do niej oschły, obojętny taki jaki był na początku serialu, ale po tej ich wspólnej sielance źle mi się patrzy na takie jego zachowanie, do tego ta Dorota, która strasznie mnie drażni, od początku wiedziałam, że będzie się do niego kleiła, ale, że posunie się do czegoś takiego?
Spoiler
W sumie to po niej można było się wszystkiego spodziewać, ale przecież widziała jak Anka siedziała przy Jerzym, jak spędzała u niego każdą wolną chwilę, jak chciała być chociaż na momencik, chociaż na niego popatrzeć. To ta jeszcze śmie mu wchodzić do łóżka? I wygadywać głupoty związane z tym, że może celowo nie pamięta Anki, że może to nie miało dla niego żadnego znaczenia, no kurde. Zachowuje się bardzo nieprofesjonalnie, już wyjścia na kawę, spotkania poza gabinetem były niefajne, ale pocałunek? Wspólna noc? Owszem wiem, że Jerzy też nie jest bez winy, bo do tanga trzeba dwojga, ale jednak Dorota powinna się opamiętać, bo to ona widziała dzień w dzień w szpitalu Ankę, a Jerzy tego najzwyczajniej w świecie nie pamięta. Co za durne babsko! I oby Jerzy niedługo odzyskał pamięć i dopną ją w cztery litery, może wówczas nauczy się, że nie warto jest się wpychać na drugą i że nie warto rozbijać komuś związku, o!

Jeżeli chodzi o Żabcię, to może już nie ma takiego uroku jak kiedyś, ale jednak boks i wspólne wyjście na wódkę z Tadeuszem mi się podobało ;) Beatka jest genialna i to w każdej scenie, zarówno w tej podczas kłótni, później u tej Wioli i wreszcie w domu jak przygotowała kolację, słodkie słówka do Kornelci i ten jej głosik  <rumieniec> Biedny Andrzej <haha> nieźle mu się zbierze w następnym odcinku.

Brakowało mi Mańki i Kajtka, już nawet bardziej niż Michała, chociaż wiadomo, że uwielbiam go z Irenką  <zauroczony> i mam nadzieję, że niedługo wszyscy go poznają tak jakoś oficjalnie, to samo jeżeli idzie o Kajtka, tak jak napisała Justek Mańka wydoroślała, teraz ma inne priorytety i mam nadzieję, że w odpowiednim czasie przedstawi Kajtka Ance. ;)
Kocham Grubą  <serce> i ten cały Jacuś jest uroooooczo śmieszny. <haha>

Znalazłam jedno zdjęcie z kolejnego odcinka ;)
Piękne ujęcie <haha>
Spoiler

I może dzięki temu Jerzy odzyska pamięć? Baaaaaaardzo bym tego chciała. ;)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #80 dnia: Marzec 31, 2013, 22:20:51 »
Kurcze jaki kicz:
1. Jerzy kocha Ankę, Jerzy traci pamięć i nie kocha Anki a w ramach terapii stosuje seks z terapeutką. Anka nachalnie mu się narzuca (tu wcale się nie dziwię, że to faceta wkurza - można zwariować, kiedy ktoś ci coś wpiera, a ty o tym nie masz pojęcia), kiedy to już za pierwszym, drugim razem mogłaby kapnąć się że to co robi odnosi wręcz przeciwny skutek.
2. Terapeutka łamie zawodowe zasady.
3. Anka zaniedbuje rodzinę (co za matka, ona faktycznie podrzuca tego biednego Gniewka wszystkim kto się nawinie pod rękę, tej Mańce to współczuję - czy ona nie jest w okresie przedmaturalnym? A matka serwuje jej lekcje przetrwania) , interes (wszystko zwala na innych i jeszcze się wkurza).
4. Anka nakrywa Jerzego na "zdradzie" i teraz już będzie go unikać, ten dostaje podobno w łeb i przewiduję tu, iż nagle przypomina sobie, że kocha Ankę (ten moment to kicz do potęgi). Teraz Jerzy będzie ganiał za Anką, a ta od niego uciekać.
5. Andrzej i Beatka powinni zmienić serial i pojawić się w Kiepskich. Chyba się starzeję, bo ta para absolutnie mnie nie śmieszy, wręcz przeciwnie.

Jednym słowem , a właściwie w skrócie - "Przepis..." w tej serii roztrzaskał się o bruk spadając z dwudziestego piętra wieżowca.

Właściwie to oglądam go ze względu na ładną muzykę, ładne zdjęcia i na kulinarne scenki.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #81 dnia: Kwiecień 01, 2013, 13:39:33 »
Ja za to niezmiennie reprezentuję odmienne poglądy. Nie mogę się doczekać niedzieli, a "Przepis na życie" to obecnie jedyny polski serial, który oglądam z takim zainteresowaniem i na którego nowy odcinek zwyczajnie wyczekuję. I przyznam szczerze, że po przedpremierowym odcinku, który wczoraj obejrzałam...nawet wątek Anki i Jerzego stał się bardziej fascynujący :D Ach te zmiany!

Spoiler
Akcja z patelnią w streszczeniu odcinka brzmiała trochę głupio, ale w wykonaniu Szyca i Kumorek w końcu wyszło bardzo zabawnie :D Mimowolnie wybuchnęłam śmiechem na Anki: "Jezu, ja go chyba zabiłam"  <haha> W zamyśle było to oczywiście nierealne, ale takich chyba troszkę jest ten serial. Mnie to nie przeszkadza.
Ale takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam...fajnie, fajnie (chociaż na miejscu Anki w życiu bym nie przeszła nad tym do porządku dziennego...przecież ją zdradził! nie pamięta, ale może sobie przypomnieć), szkoda tylko, że teraz Dorotka pewnie wkroczy do akcji. Na pewno nie da Jerzemu tak po prostu odejść, zapomnieć o tym, co się między nimi wydarzyło. W końcu brak profesjonalizmu to jej drugie imię, jak "złowiła" taki kąsek to łatwo go nie wypuści :P Ta końcowa scena wyraźnie pokazała, że ta kobieta jeszcze sporo namiesza.

Szkoda też, że Anka zaczyna zawracać w głowie Maćkowi, chociaż w sumie...sam chciał. Tylko takiego faceta szkoda dla podwójnego kosza, ale co zrobić, skoro uznał, że kiedy Jerzy odrzuca Ankę- może uderzyć do niej ponownie, jako pocieszyciel niby i pomocnik w każdej dziedzinie...sparzy się, oj sparzy. Ance za bardzo na panu Knappe zależy.

Andrzejek nieśmieszny? Serio? W tym odcinku mnie bawił wyjątkowo często. Poczynając od jego strachu przed tym, że Beatka mu coś zrobi po wymianę z Grubą- kurtka za kieckę  <haha> Szkoda tylko, że od kilku dni stale się z Beatą kłócą. Zaczyna się to robić troszeczkę nudne, mimo że aktorsko niezmiennie na wysokim poziomie. Adamczyk w tej roli to mistrz, a razem z Ostaszewską, powtórzę się- rewelacja! 

Fajna też Irenka z Michałem, brakowało mi ich w ostatnim odcinku! A tutaj jak zwykle uszczypliwi, ale zakochani w sobie po uszy. Szczególnie Irena, ciesząca się jak dziecko z tego nietypowego komplementu :D Ciekawe kiedy tak na dobre ich ze sobą połączą, mam nadzieję, że nieprędko, bo taki ich związek bardzo mi się podoba. Taka niebanalność w połączeniu osobowości i zachowań.

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #82 dnia: Maj 06, 2013, 13:57:00 »
Obejrzałam 11 i 12 odcinek "Przepisu..." i... rany, jaka ja jestem zawiedziona. Nie potrafię znaleźć słów, które opisałyby moją frustrację wynikającą z tego, jak prowadzą niektóre wątki...

Anka i Jerzy
Spoiler
Jeżeli oni w finale się pogodzą, jeśli Anka mu wszystko wybaczy i do niego wróci, jeśli wystarczy jego 'przepraszam' i będzie sielanka... to uznam ten serial za najgorszy na świecie. Boję się, że Anka może się zachować jak frajerka i mu wybaczyć, a na samą myśl się wszystko we mnie gotuje... Jerzy zachowuje się jak palant, tak właściwie wierzy wszystkim, tylko nie Ance, nawet nie wpadnie na to, żeby z nią porozmawiać, a jak już wpadnie, to robi jej scenę przy rodzinie i znajomych... A Anka wciąż jest gotowa mu wybaczyć - to widać.  <olaboga> Nawet była pani Knappe jest po jej stronie - szok. Rany, już nie pamiętam, kiedy jakiś serial mnie tak zirytował. Serio...

Pola i Tadeusz
Spoiler
W to, że Pola przeszła taką przemianę i z osoby, która absolutnie nie chce mieć dzieci, stała się osobą, która chce mieć dzieci i ba.. nosi jedno pod sercem, jestem w stanie uwierzyć. Spotkała faceta, pokochała, walczy o niego... za niego, za siebie i jest gotowa zmierzyć się z całym światem, byle tylko wygrał z chorobą. To jest urocze. I właściwie jeden z nielicznych wątków, na które spogląda się jeszcze z uśmiechem. To, jak wyrwało jej się do Anki o ciąży, też było słodkie :) Nie no dobra, tu jest fajnie.

Beata i Andrzej
Spoiler
Ech... Beatę zepsuli. A Andrzeja mi szkoda. Stara się, naprawdę się stara - inna rzecz, że różnie mu wychodzi, ale naprawdę widać jego zaangażowanie, to, jak kocha swoją Beatkę... A ona psuje, psuje, psuje... Na początku była urocza w tym wszystkim, jesteśmy 4 sezony dalej i mam ochotę ją udusić. Czy to wciąż pisze Pilaszewska? Zaczynam mieć wątpliwości.   

Dziadkowie
Spoiler
Ślub, ślub, marzenie o ślubie skutecznie zabijane :P Wandzia ze Stefkiem są uroczy, Karol z panią z pieskiem też mogą być, Irenki mi w sumie szkoda, bo widać było po minie, że im zazdrości, ale niestety luby szybko sprowadził ją na ziemię :P W tym odcinku, to całkiem spoko, ale w ostatnim ten jej bieg przez żółte chaszcze i 'kocham cię' wykrzyczane do dzielnego wojaka były dość... hmmm :P No dobra, zwyczajnie nie podobało mi się :P

Ogólnie akcja... dość zawodzi. A finału zwyczajnie nie chcę :P Czuję, że to będzie porażka.
I mam nadzieję, że finał finałów.. nie zniosę nawet myśli, że mogłaby być kolejna seria :P

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #83 dnia: Maj 06, 2013, 16:49:19 »
Boże, w końcu! Tyle czekałam aż ktoś tutaj zajrzy i cieszę się, że akurat dzisiaj, bo po wczorajszym odcinku (tj. 12, bo oglądam na tvn player) tak się wkurzyłam, że miałam ochotę coś napisać, ale z samą sobą dyskutować ciężko. Także dzięki, mindreader :D I żeby zachować porządek spróbuję tak jak Ty odnosić się do poszczególnych wątków. 

Anka i Jerzy
Spoiler
Pewnie, że mu wybaczy. Jak mogłoby być inaczej? Skoro już teraz miała wątpliwości czy dobrze postąpiła. I dobrze to określiłaś: robią z Anki taką frajerkę, której facet może zrobić najgorsze świństwo, a ona nadal skłonna jest mu wybaczyć wszystko. Zdradził ją? Zdradził. Podwójnie nawet. Nie uwierzył jej? Ano nie uwierzył, zwłaszcza że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Anka czysta jest jak łza. Planuje wspólne życie z inną kobietą? Planuje. Dla mnie jest skreślony. A Ankę chyba za mocno przygrzało to włoskie słońce skoro ma jakieś wątpliwości i chce w ogóle cokolwiek temu palantowi tłumaczyć, udowadniać. I jeszcze ma wyrzuty sumienia, że się "całowała" z Maćkiem...KURDE! Przecież to on ją pocałował, a ona się natychmiast odsunęła. Jerzy przeleciał dwukrotnie (przynajmniej z tego co było pokazane) Dorotkę i nieee, no pewnie, on jest niewinny :P Cytując Polę: jacież pierdzielę! Mam tego po prostu po kokardy. Tak fajnie zaczynał się sezon dla tej pary, taka fajna była Anka walcząca o Jerzego, zdecydowana, pewna siebie, a teraz taką pipkę z niej robią, że aż brak słów.

Pola i Tadeusz
Spoiler
Kolejny odcinek płakałam, naprawdę. Tak strasznie uwielbiam Polę, właśnie za to, że pomimo pewnego przewartościowania- pozostaje sobą. Jest pewna siebie, szczera, a jednocześnie tak szalenie zakochana w Tadeuszu. Mnie się bardzo podobało, gdy naskoczyła na Beatkę, w końcu miała rację- mam nadzieję, że na Beatkę to podziałało i zmieni trochę swoje nastawienie do Doktorka. A jeśli jeszcze o Doktorku mowa...urocza scena z Polą, która potrafiła poprosić o pomoc, przyznać się do słabości, super.
A Tadeusza nie mogą uśmiercić, eeeej :(

Beata i Andrzej
Spoiler
Mnie jeszcze trochę bawi to wszystko, ale znów coraz mniej. Bo znów zaczynają przesadzać. Tak jak było ostatnio z ich kłótnią- ciągnęła się przez pół sezonu, kiedy to Beata nie chciała opiekować się dzieckiem. Teraz jest to samo. Ileż można się kłócić, szarpać? Mam nadzieję, że jeśli będzie kolejny sezon to pojawi się jakiś nowy pomysł na tę parę. Kolejnego sezonu sprzeczek nie zniosę.

Dziadkowie
Spoiler
No cóż, ja jestem wielką fanką związku Ireny i Michała, więc mnie się podobało. Wszystko. I ten bieg przez kwiatki, i wyznanie miłości. Nawet teraz to, że jednak się jej nie oświadczył- było na swój sposób dobre, chociaż wydaje mi się, że do końca sezonu i tak coś się wydarzy, w któreś sprawie na pewno zmieni zdanie: albo nie do niej wprowadzi, albo oświadczy. Taki typ człowieka, tyle :D

A ja jednak...hmm, chyba nie chciałabym, aby to był koniec. Ciężko jest mi z myślą, że jeden z moich ulubionych polskich seriali miałby się tak fatalnie skończyć. Ja dałabym mu jeszcze jedną szansę :)

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #84 dnia: Maj 06, 2013, 22:50:59 »
Ja miałam zajrzeć rano, ale przed pracą mi się nie udało, no to jestem teraz. Obiecałam sobie jednak, że muszę napisać choć dwa zdania, bo mnie również ostatnio sporo irytuje w tym serialu. Żeby nie odbiegać od Waszych postów, to ja również odniosę się do wątków, podobnie jak Wy  :D

Anka i Jerzy
Spoiler
Ten wątek mnie najbardziej irytuje! Już w poprzedniej serii zaczęli mnie denerwować, ale to co się dzieje teraz, to przechodzi wszelkie granice. Ileż można? Są ze sobą, nie są ze sobą. Godzą się, kłócą się i tak cały czas. Na miejscu Anki, to już dawno zrezygnowałabym z Jerzego. Jak już sobie wszystko przypomniał, to nagle odsunął się od Anki, bo niby miała romans przed jego wypadkiem. Dorotka oczywiście powiedziała mu, że kłamała (bo powiedziała, czy mi się przyśniło?) a ten zamiast polecieć do Anki, to co? "Przeleciał tę swoją doktorkę" - cytuję za Irenką. Pogratulować pomysłowości. Teraz do tego bierze z nią ślub i wysyła zaproszenie Ance. Mam tego po kokardy. Jak widzę Jerzego, to mam ochotę przejść kilka sekund dalej, do następnej sceny. Pewnie i tak Anka mu wybaczy, podziwiam. Ja bym sobie dawno odpuściła.

Pola i Tadeusz
Spoiler
Co tu dużo pisać. Zgodzę się w Waszymi wypowiedziami. Pola przeszła ogromną przemianę przy Tadeuszu. Aż chce się oglądać ich wątek. Sceny z ich udziałem są takie urocze, ciepłe, wzruszające. Mam nadzieję, że wszystko jednak potoczy się dobrze i Tadeusz przeżyje, bo jakoś nie wyobrażam sobie teraz Poli bez niego  <placze>

Beatka i Andrzej
Spoiler
Żabcia trzyma wysoki poziom. Jak Andrzejek pojawia się na ekranie, to od razu się śmieję. A jak już zacznie śpiewać, to nie umiem się powstrzymać od śmiechu.  <smiech> Brawo! Gdyby tak jeszcze tylko Andrzejek był sam w tych swoich scenach, ale muszę Wam przyznać rację, Beatka strasznie się popsuła. Ok, ona zawsze miała jakieś wygórowane ambicje, ale jej obecne zachowanie jest skandaliczne. Biedy Andrzejek stara się jak może, żeby jej się przypodobać, a ona tego nie widzi, ba! Jeszcze go krytykuje. Ładnie to Andrzej zauważył, że ona to może robić mu wyrzuty, może mu wszystko powiedzieć, ale on jej już nie może. To przestaje być zabawne.

Dziadkowie - jakoś dziwnie to dla mnie brzmi  <haha>
Spoiler
Tu musze zgodzić się z Justkiem. Uwielbiam duet Irenki i Michała. Są parą, dla której oglądam ten serial. Dla mnie są uroczy z tymi swoimi podchodami, zabawami w kotka i myszkę. Flirtują ze sobą! Wiele młodych osób powinno się od nich uczuć. Ogromnie mi się podobała scena z manewrów, jak Irena wyznała Michałowi miłość. Do tego są tacy w tym wszystkim bezpośredni: "Seksownie wyglądasz w tym szlafroczku". Kogoś to będzie bawić, kogoś zachwycać. Ja zdecydowanie jestem w gronie tych drugich. Bardzo dobrze, że Michał się jej jednak nie oświadczył. To by było takie wymuszone. Na wszystko przyjdzie czas, nie muszą pójść za tłumem. Michał jest specyficzny, ale to właśnie jest jego ogromna zaleta. Jest nieprzewidywalny i w tym jego urok. Kibicuję im z całego serca!  <serduszka>

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #85 dnia: Maj 08, 2013, 17:01:58 »
Spoiler
Ja też oglądam serial dla Irenki i Michała, bo wszystkie inne pary mi psują. A tutaj? Póki co pięknie się mają, nie tracą swojego uroku :D I właśnie, nie przestają ze sobą tak fantastycznie flirtować. Poza tym bardzo się wzajemnie szanują. Widać że nie byliby w stanie się wzajemnie oszukiwać. Anka i Jerzy powinni brać z nich przykład :P
Mam wrażenie, że w następnym odcinku jakoś ładnie ich podsumują, że się Michał wprowadzi do Ireny, a tylko dlatego się wycofał, że ta znów wspomniała swojego zmarłego męża. No ale co się dziwić? Nikt nie lubi słuchać o byłych partnerach swoich ukochanych, w szczególności gdy opowiada się o nich w taki sentymentalny sposób jak to czyni Irena. Tak czy siak chociaż w tym wątku przewiduję jakiś sensowny happy end...

A czytałam jeszcze, że Anka poleci się z Jerzym spotkać w trakcie jego ślubu. Bez sensu. Brak tej kobiecie godności, naprawdę. Miłość miłością, ale po tym co jej wywinął ta jeszcze będzie chciała coś ratować...  ::) Nie jestem zajadłą zwolenniczką zasady, że tylko facet musi się starać, ale walczyć zawsze musi ten co coś spieprzy, a tutaj ewidentnie spieprzył Jerzy.

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #86 dnia: Maj 09, 2013, 18:59:44 »
Spoiler
Też czytałam, że Anka pójdzie się spotkać z Jerzym... Dla mnie jest to kompletna głupota <olaboga> Rozumiem, że mają być razem, bo tak serial przewiduje, ale bez przesady. Można było jakoś skomplikować ich wątek i pokazać jak starają się naprawić relację. To co jednak wydarzyło się w tym sezonie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Do tego stopnia ta cała sytuacja mi zniesmaczyła wątek, że jak widzę Jerzego, to skaczę do następnej sceny (czy ja już o tym kiedyś nie pisałam, bo takie mam wrażenie?). Przesadzili i zakończenie wszystkiego happy endem i wielkim powrotem tej dwójki do siebie jest dla mnie bez sensu. Takie jest moje zdanie.

Ja uwielbiam połączenie Irenki i Michała, lubiłam też jej połączenie z Cezarym. Ja po prostu uwielbiam Irenkę (czapki z głów dla kunsztu p. Doroty Kolak). Kibicuję jej z całego serca, żeby jej się udało. Michał przeprowadzi się do niej w przyszłym odcinku. A to, że wycofał, to było specjalne zachowanie z jego strony. Flirtuje z nią, podobnie jak to było w przypadku wyjazdu do Kazimierza. To skutkuje! Irenka zakochała się w nim po uszy! Cieszę się, że ten wątek jest prowadzony w ten właśnie sposób. Choć mam nadzieję, że nie zrobią wspólnego ślubu trzech par. Dwie ok, a Irena z Michałem będą mieli swoje osobne święto. Tak dla mnie byłoby najlepiej  <tak>

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #87 dnia: Maj 09, 2013, 20:50:52 »
Spoiler
To co jednak wydarzyło się w tym sezonie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Do tego stopnia ta cała sytuacja mi zniesmaczyła wątek, że jak widzę Jerzego, to skaczę do następnej sceny (czy ja już o tym kiedyś nie pisałam, bo takie mam wrażenie?). Przesadzili i zakończenie wszystkiego happy endem i wielkim powrotem tej dwójki do siebie jest dla mnie bez sensu. Takie jest moje zdanie.

Spoiler
Oj tak.. Przeszło najśmielsze oczekiwania... Ech, zawiodłam się strasznie na prowadzeniu tego wątku. Na początku serialu byłam zła, że Ance pisany jest Jerzy, bo chciałam ją z Maćkiem... potem Maciek pokazywany był jako ten gorszy/zazdrosny/zaborczy i pomysł Anka-Jerzy stawał się coraz lepszy, na etapie wizyty u Jerzego, kiedy włączył muzykę i dotykał jej dzidziusia w brzucha byłam na 100% pewna, że muszą być razem... a teraz? A teraz jestem zła, że zakończyli, i wydaje mi się, że definitywnie, wątek Maćka, bo mogliby do tego wrócić :P On wiernie czekał 2 lata, ona zawiedziona Jerzym postanawia spróbować... myślę, że Maciek mimo tej swojej zazdrości z początków pierwszej serii byłby... lepszym rozwiązaniem teraz. Przynajmniej nie robi świństwa za świństwem :P Nie no, sama myśl, że mogłaby Jerzemu wybaczyć, że mogłaby go błagać, żeby do niej wrócił, że miałaby się płaszczyć przed nim... nie no, niewyobrażalne dla mnie...

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #88 dnia: Maj 12, 2013, 09:30:20 »
Ale z Maćkiem byłoby, wydaje mi się, mimo wszystko dosyć nudno. To fajny facet- miły, dobry, pomocny, opiekuńczy, ale tylu sezonów by na nim nie pociągnęli. Jerzy ze swoim temperamentem stał się więc idealnym kandydatem na partnera Anki oraz jednego z głównych bohaterów. Tylko teraz postać ta została przerysowana, sprowadzona do granic absurdu. Dla mnie jedynym logicznym wytłumaczeniem byłoby to, że on nadal ma jakieś powikłania po wypadku. Bo Jerzy kiedyś by nie robił AŻ TAKICH akcji, nie krzywdziłby Anki. Owszem, byłby chorobliwie zazdrosny, robił awantury, przywalił Maćkowi i każdemu innemu facetowi, który by się do jego kobiety zbliżył, ale nigdy w życiu by Anki nie zdradzał, nie upokarzał. Scenarzyści po prostu w pewnym momencie przegięli...i nie wiem czy uda im się to odratować z klasą.

Offline Amaranth

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 1664
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przepis na życie
« Odpowiedź #89 dnia: Maj 12, 2013, 14:07:14 »
Scenarzyści po prostu w pewnym momencie przegięli...i nie wiem czy uda im się to odratować z klasą.
Nie wiem co musieliby zrobić, żeby mnie przekonać, że to Jerzy jest odpowiednim facetem dla Anki... Totalna kicha im wyszła. Nie wiem co oni chcieli osiągnąć tą zdradą. Emocje? Napięcie? Rozumiem, że w serialu nie może być nudno, ale to co zrobili w wątku Anki i Jerzego przechodzi ludzkie pojęcie.
Nie oglądam przedpremierowych odcinków, ale w zwiastunie widziałam, że on bierze ślub z tą całą Dorotą, no a to już jest jakiś absurd! Ile on ją zna? Co on o niej wie? Chore. Na miejscu Anki już dawno kopnęłabym go w cztery litery. Jak w poprzednich sezonach uważałam pana Knappe za świetnego faceta, tak teraz jest dla mnie zwykłym dupkiem i palantem, tak właśnie! Jeżeli Anka do niego poleci to i ona straci w moich oczach, bo jak ktoś już tutaj wspomniał: miłość miłością, ale trzeba mieć choć trochę honoru.
Co do Maćka to zgodzę się z Justkiem. Facet ok, ale nie dla Anki. Anka to babka z temperamentem, a Maciek hm... ciepłe kluchy po prostu.. no nie widzę ich razem i tyle. ;)
A i Beatka i Żabcia już mnie tak nie śmieszą jak kiedyś. Wzięli ślub i od razu wszystko im się sypie, nie mogą się dogadać, współczuję trochę Andrzejowi, ja bym z taką żoną nie wytrzymała. :D
Największym plusem sezonu jest oczywiście Irena i Michał! Mam nadzieję, że tego nie popsują.
Czasem się zastanawiam czy kolejny sezon PnŻ to dobry pomysł... :ysz: