Mi z kolei się podobał pod każdym względem. I zdecydowanie był za krótki.

Wątek Anki i Jerzego zapowiada się całkiem ciekawie. Mało tego, że nie pamięta Anki, to jeszcze powiła się Elka, jako jego żona, niedługo zacznie się spotykać (może tylko służbowo) z tą panią psycholog, a Anka dalej będzie miałam pod górkę. Coś mi się wydaje, że jednak ta dwójka tak szybko się nie zejdzie, już Ela się o to postara

z pewnością będzie próbowała wmówić Jerzemu, jak to dobrze było im razem, jacy to byli szczęśliwi i takie tam pierdoły, a on oczywiście będzie wierzył w każdo jej słowo.
Swoją drogą Anka bardzo mi się podobała w dzisiejszym odcinku, mimo, iż sytuacja nie była wymarzona to tak jak pisze Justek była pełna nadziei, później była szczęśliwa jak opowiadała (a raczej oznajmiała

) Irenie, że się oświadczy Jerzemu i ma nadzieję, że zostanie przyjęta - urocze!

Aż miło było patrzeć na taką Ankę, na taką optymistyczną.

Jak dla mnie było za mało Poli i Tadeusza

mogłabym oglądać ich caaaały czas

nie wiedziałam, że Tadeusz przywiązuje taką wagę do przedmiotów

jak zobaczyłam te wszystkie kartony, te wszystkie rzeczy to z mamą miałam podobną minę co Pola

i jak tak na nich patrzyłam jak sobie leżeli w tym łóżku to pomyślałam sobie, że nie chcę, żeby brali ślub, jeżeli będzie jeszcze jeden sezon - no to wtedy mogą wziąć, ale teraz niech pomieszkają i pomęczą się razem, a potem będzie biała suknia, szczęśliwa Pola z Tadeuszem i szczęśliwa Anka z Jerzym.

Beatka wypadła rewelacyjnie!

jak zawsze zresztą. Scena, w której prawie zapomniała Kornelki wziąć do domu - urocza

jak można zapomnieć o własnym dziecku? Momentami mam wrażenie, że zarówno Beatka jak i Andrzej są takimi dużymi dziećmi, nawet nie wiem jak oni zajmują się Kornelią, bo przecież to oni potrzebują opieki

Scena z uciszaniem Kornelki również na plus. Andrzej z córką w tym
domku wypadł również słodko, to była chyba pierwsza taka urocza scenka tej dwójki, nie?

I zapomniałabym o polu golfowym

kolejny rewelacyjny pomysł Beatki, no cóż była wspinaczka, był taniec na róże, teraz pole golfowe

ciekawe co wymyśli następnym razem?>
'A co pan stoi jak nieprzytomny? Proszę wezwać pomoc!' niby takie jakieś proste zdanie, a w ustach Beatki brzmiało komicznie.

Niedługo z pewnością wkroczy Waluś

Bardzo się cieszę, że wątek Irenki również został tak ładnie rozwinięty w tym odcinku

Wiedziałam, że coś będzie na rzeczy, ale myślałam, ze dopiero za jakieś 6 odcinków, a tutaj taka miła niespodzianka, nie spodziewałam się, naprawdę.
'Postanowiłem wrócić, bo chcę się z panią zaprzyjaźnić' - szkoda, że nie przespać

ale zgadzam się z Justkiem ta para jest świetna! Wymiana zdań genialna
Irenka i Michał moja kolejna ulubiona para!

Czy tylko ja zauważyłam, że pomiędzy Mańką a tym Kajtkiem się coś rodzi? Jakieś uczucie?
