Autor Wątek: Wydarzenia z kraju i świata  (Przeczytany 96373 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Avant

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 133
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #240 dnia: Maj 26, 2014, 22:31:57 »
Był jakiś dreszczyk? :)
Chyba trochę tak, jakieś emocje we mnie były, bo aż chciałam się podpisać odwrotną stroną długopisu - oczywiście rodzice musieli się ze mnie trochę potem pośmiać. :D

Może i mogłam, ale jeśli miałam robić coś takiego to jednak wolałam zrobić to, co zrobiłam: spędzić ten dzień nad morzem, z rodziną. Dla mnie oddanie nieważnego głosu w tym momencie nie byłoby czymś zgodnym z moim charakterem. Szczególnie że nie wiem tak naprawdę, czy - jak piszesz - nie ma nikogo, kto zasługiwałby na głos "w takim składzie, jaki w wyborach startuje". Nie mam takiej pewności. A w chodzeniu na wybory tylko po to, aby podnieść frekwencję - wybaczcie - nie widzę żadnego sensu :) Gdybym czuła, że to potrzebne - może i bym tak zrobiła, ale myślenie "nie mam czasu i ochoty, ale pójdę, aby frekwencja była wyższa" mnie nie przekonuje.
Rozumiem, że nie rozeznałaś się w kandydatach, więc nie wybrałaś nikogo. Jest jednak dużo osób, które uważają, że nie ma żadnego odpowiedniego polityka, więc nie robią nic, bo nie widzą sensu właśnie w podbijaniu frekwencji. A ja widzę. Ich sprawa, staram się to też zrozumieć, ale wrzucenie pustej karty wyborczej to jest jakaś forma buntu - jeśli nie znajduje się odpowiedniego kandydata. Frekwencja byłaby wyższa i wtedy miało by to sens, bo byłby to jakiś manifest, który na pewno wyrażałby więcej niż milczenie.
Ale to są akurat prywatne decyzje każdego człowieka i ja staram się zrozumieć oba stanowiska. Tylko że obawiam się, czy taka bierność dobrze wróży.

ale dobrze że te ruchy prawicowe jako opozycja są. Nie może byc sama lewica i socjal.
Zgadzam się, jakaś równowaga powinna być, ale według mnie niestety w Polsce chyba nie ma sensownej partii prawicowej.

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #241 dnia: Maj 26, 2014, 22:33:56 »
Może i mogłam, ale jeśli miałam robić coś takiego to jednak wolałam zrobić to, co zrobiłam: spędzić ten dzień nad morzem, z rodziną. 
Nie no jasne, to indywidualna sprawa. Po prostu głos nieważny, to też jest jakaś możliwość, jak się nie wie, na kogo zagłosować, tylko to chciałam zasugerować. No i nie róbmy z wyborów czegoś, co pochłania pół dnia. Zakreślenie krzyżyka między 7, a 21 to jakaś minuta, więc dnia z rodziną nie wyklucza :) Ale jak mówię, to tak naprawdę indywidualna sprawa każdego, każdy z 80% osób niegłosujących nie głosował z jakiegoś tam swojego powodu. 

Tylko wkurza mnie, że do wyborów poszło 20% społeczeństwa, a już cały internet huczy np. o 'zwycięstwie' 'kretyna/pajaca' (niepotrzebne skreślić) Korwina. Za chwilę wygłosi on kilka kontrowersyjnych zdań tu i ówdzie i cały naród będzie się wstydził za Polskę. A tak naprawdę wypowiedzieć się może jedynie 93% z 20% głosujących, bo oni chcieli inaczej. I nawet nie chodzi tylko o to, żeby ta frekwencja wyglądała przyzwoicie, raczej o to, żeby mieć prawo oceniać to, co się będzie działo w Unii, co kto powiedział, do czego całość dąży... I móc wyciągnąć wnioski na przyszłość ze swoich decyzji (czy były dobre, czy złe), a nie tylko pokrytykować wszystkich, co się na wybory wybrali za to, że wybrali źle :)

Offline abby

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 159
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #242 dnia: Maj 27, 2014, 13:45:11 »
Mindreader, pomysl, ktory zaproponowalas, czyli z oddaniem niewaznego glosu, uwazam z calkiem dobry.


Może i mogłam, ale jeśli miałam robić coś takiego to jednak wolałam zrobić to, co zrobiłam: spędzić ten dzień nad morzem, z rodziną. Dla mnie oddanie nieważnego głosu w tym momencie nie byłoby czymś zgodnym z moim charakterem. Szczególnie że nie wiem tak naprawdę, czy - jak piszesz - nie ma nikogo, kto zasługiwałby na głos "w takim składzie, jaki w wyborach startuje". Nie mam takiej pewności. A w chodzeniu na wybory tylko po to, aby podnieść frekwencję - wybaczcie - nie widzę żadnego sensu :) Gdybym czuła, że to potrzebne - może i bym tak zrobiła, ale myślenie "nie mam czasu i ochoty, ale pójdę, aby frekwencja była wyższa" mnie nie przekonuje.
Rozumiem, że nie rozeznałaś się w kandydatach, więc nie wybrałaś nikogo. Jest jednak dużo osób, które uważają, że nie ma żadnego odpowiedniego polityka, więc nie robią nic, bo nie widzą sensu właśnie w podbijaniu frekwencji. A ja widzę. Ich sprawa, staram się to też zrozumieć, ale wrzucenie pustej karty wyborczej to jest jakaś forma buntu - ojeśli nie znajduje się odpowiedniego kandydata. Frekwencja byłaby wyższa i wtedy miało by to sens, bo byłby to jakiś manifest, który na pewno wyrażałby więcej niż milczenie.
Ale to są akurat prywatne decyzje każdego człowieka i ja staram się zrozumieć oba stanowiska. Tylko że obawiam się, czy taka bierność dobrze wróży.

Kiedy frekwencja podczas wyborow jest bardzo niska, to pierwszy wniosek jaki jest wyciagany,  to to ze ludzie maja w d...e wybory i nie doceniaja tego, ze zyja w demokratycznym panstwie.Moim zdaniem jest to bledny wniosek, poniewaz jest duza grupa Polakow, ktorzy by poszli na wybory, gdyby mieli na kogo glosowac.
Uwazam, ze pojscie na wybory i oddawanie niewaznego glosu na sens.Nie jest to dobra sytuacja, ale lepiej zrobic chociaz to, niz nic nie robic.


Kiedy bylam dzieckiem (okres szkoly podstawowej) i slyszalam w TV jak mowili, po jakis tam wyborach, ile zostalo oddanych niewaznych glosow(calkiem sporo), to moja reakcja byla zupelnie inna, niz moja terazniejsza reakcja.Wtedy ja myslalam:"o kurcze, ale Ci ludzie sa durni, co oni nie wiedza jak sie glosuje, przeciez przed glosowaniem mozna przeczytac, jak nalezy poprawnie oddac swoj glos,nawet dziecko by zrozumialo ta prosta instrukcje.  :D
Serio.Do glowy by mi nie przyszlo, ze ktos to moze robic specjalnie.
Pewnie wsrod tych niewaznych glosow bylo tez sporo pomylek, ale byly tez pewnie "celowe pomylki".

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #243 dnia: Maj 27, 2014, 14:11:20 »
Cytuj
Kiedy frekwencja podczas wyborow jest bardzo niska, to pierwszy wniosek jaki jest wyciagany,  to to ze ludzie maja w d...e wybory i nie doceniaja tego, ze zyja w demokratycznym panstwie.

Na przykład ja taki wniosek wyciągam i nic na to nie poradzę. Możecie mnie nawet zaszlachtować ;D
Żebym miała nawet pustką kartkę wrzucić do urny (która to kartka już się do niczego nie przyda w takiej postaci) to poszłabym podpisać listę...że byłam. Mój ojciec podszedł pierwszy raz do urny mając 37 lat i ten przykład mi już wystarczy. A ja dobrze wiem, że nie urodziłam się w wolnej Polsce i w takiej nie umrę (żeby ktoś opacznie nie zrozumiał - umrę na pewno).

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #244 dnia: Maj 27, 2014, 14:18:21 »
To nawet nie pomysł na oddanie nieważnego głosu, co prawo :D Można taki oddać jak się chce wyrazić bunt. Tak samo można wrzucić pusty głos, ale tu ktoś z komisji zawsze może sobie podczas liczenia jakiś krzyżyk postawić, więc lepiej skreślić źle. :D

Podobno nawet jest gdzieś zapisane, że jeśli liczba nieważnych głosów byłaby większa niż ileś tam procent to można unieważnić wybory. Tylko raczej się na te wybory nie chodzi niż idzie i wrzuca głos nieważny. :P

Nie no na wybory się powinno chodzić i ja chodzę na każde oprócz europejskich, bo UE mam gdzieś.
Co prawda w tym roku kusiło i pewnie poszłabym, ale nie miałam takiej możliwości. Cały dzień w pracy musiałam spędzić. Bywa i tak. :P

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #245 dnia: Maj 27, 2014, 18:51:06 »
Już potwierdzone: gen. Jaruzelski będzie pochowany na Powązkach.

Offline 007

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 76
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #246 dnia: Maj 27, 2014, 22:54:46 »
Wygląda na to, że większą hańbą było pochowanie Kaczyńskiego na Wawelu  :D Tamte protesty słyszałem na drugim końcu świata, teraz cisza <mysli> Miał facet kupę szczęścia. Gdyby tak wtedy trafił jednak na Powązki...   :ysz:
Po Internecie krąży taka autobiografia generała, że Dziewczynka z zapałkami jest przy tym zabawną komedyjką  ;)
Można się wstrząsnąć a nawet zmieszać :o
Teraz czekam tylko aż się Palikot zapisze do PSL-u   :D
Niech generałowi ziemia...<mysli>...niech się mu urna szybko nie rozsypie :)

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #247 dnia: Maj 28, 2014, 12:01:20 »
Teraz chyba wszystkich porządniejszych ludzi trza przenieść na Wawel, bo Powązki będą skalane :P

http://issuu.com/ksiegajaruzelskiego/docs/ksi__ga_gp_final/1?e=3340570%2F6276359 tu można sobie o zasługach "wielkiego generała" poczytać.
Ja rozumiem że wojskowy powinien być chowany z honorami wojskowymi, ale nie należy się to wojskowemu mordercy i to jeszcze w miejscu, gdzie leżą też ludzie, których prześladował.
Jak już to niech sobie go z honorami wojskowymi chowają na cmentarzu Armii Czerwonej a nie na Powązkach.

No ale cóż...

Czuję, że w piątek będzie tam niezła zadyma. I znów będzie w mediach, że "naziole" nie potrafią uszanować pogrzebu. Tyle, że trudno godzić się na oddawanie hołdu takiej osobie, robienie z niej bohatera i grzebanie wśród bohaterów.


Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #248 dnia: Maj 28, 2014, 12:52:56 »
Uroczystości mają się rozpocząć mszą świętą  :D Podejrzewam, że i urna trafi wtedy do kościoła (albo i nie). To jest dopiero ironia losu. Może jeszcze koncelebrował będzie jakiś ksiądz, który generałowi wiele "zawdzięcza", może z czasów bycia klerykiem.
W jakim stopniu generał to postać tragiczna? Na czym tragizm polegał? Na tym, że wyciągnął wojsko na ulicę, żeby nie zrobiły tego władze radzieckie, które wcale nie miały takiego zamiaru?
Błagam. Człowiek zawsze ma jakiś wybór. Żołnierze wyklęci dokonali jednego, bez względu na wszystko, a generał dokonał innego. To  w końcu czyja sytuacja była bardziej tragiczna.
Może jeszcze uchwalić dzień pamięci o postaci tragicznej generała? Może na 2 marca? Flaga już będzie wisiała gotowa - gorzej jak ktoś ma z godłem i orłem w koronie :)
Ten pogrzeb z honorami to dlatego, że wojskowy czy dlatego, że prezydent przez kilka miesięcy (nie z woli narodu!)?
Tak, kiedy zginął Kaczyński to protestowali prawi, uczciwi obywatele dbający o dobre obyczaje i świętość takie miejsca jak Wawel.
Teraz będzie protestować hołota.   
Boże, jak tych ludzi historia niczego nie nauczyła. Ja wam mówię, to się źle skończy.
A tak w ogóle to, na poważnie  -  Władimirze wkraczaj :)
Polska na wolność w żadnym stopniu nie zasługuje i tyle w tym temacie, do którego już nie myślę wracać  :)

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #249 dnia: Maj 28, 2014, 16:57:10 »
Taa jeszcze podobno sakramenty przed śmiercią przyjął mimo, że jest na niego ekskomunika nałożona :P
Nie no cyrk jakiś się z tego robi.
W sumie trochę księży zwerbowanych przez komuchów też jest, więc nie zdziwię się jak Wojtek miał wśród nich jakichś przyjaciół. :P
Towarzystwo Księży Patriotów (założone przez komunistów do rozmontowywania kościoła od wewnątrz) też swego czasu działało dość prężnie.

Cytuj
W jakim stopniu generał to postać tragiczna? Na czym tragizm polegał? Na tym, że wyciągnął wojsko na ulicę, żeby nie zrobiły tego władze radzieckie, które wcale nie miały takiego zamiaru?
Błagam. Człowiek zawsze ma jakiś wybór. Żołnierze wyklęci dokonali jednego, bez względu na wszystko, a generał dokonał innego. To  w końcu czyja sytuacja była bardziej tragiczna.
Nie mam pojęcia w jakim stopniu to postać tragiczna. Chyba tylko w takim, że ślepo wierzył w ideały komunistyczne, ale nie rozumiem dla kogo tragiczna, bo chyba nie dla niego samego.  Skoro do końca uważał to za dobre i jego otoczenie też.
Tak więc to bzdura ogromna mówić o nim jako o postaci tragicznej.
Raczej jest to postać niezwykle cwana i przebiegła.
Rozumiem tragedie rodziny zesłanej na Sybir, rozumiem ciężkie lata tam spędzone..., ale nie był jedyny... cała masa Polaków została zesłana i chyba nikt nie spodlił się tak jak Jaruzelski. Nawet jeśli próbował przetrwać. Natomiast po latach On, również zesłaniec, gardził tymi, którzy podobnie jak on byli zesłani i przeżyli, mało tego do końca zostali wierni sobie i Polsce.

Nie rozumiem natomiast jednego. Jakim cudem chłopak wychowywany w patriotycznej rodzinie, wychowywany w nieufności do Ruskich, chłopak któremu komuniści zabili ojca, spowodowali cierpienie jego i rodziny... Jakim cudem zdecydował się na tak szeroką współpracę i wierność mogłoby się wydawać swemu największemu wrogowi. Czy aż tak wyprano mu tam mózg, czy też to była zwykła żądza władzy i kariery... Nie kumam tego. No ale nie mnie oceniać jego wybory. Miał wolną wolę, zdecydował tak a nie inaczej, cała masa ludzi zdecydowała nie współpracować... , on chciał. Ok..., ale jeżeli wiemy jak to wszystko się skończyło. Jeżeli mamy czarno na białym podane wszystkie jego przewinienia i skutki jego wszelakich decyzji to jakim prawem ciągle każe nam się go uważać za bohatera i wyzwoliciela ojczyzny. I jakim prawem ma on spocząć obok tych, którzy się nie zepsili a nawet jakby to nie w takim stopniu jak On.
Nie wiem kto za tym wszystkim stoi, ale ten człowiek też tak sprytnie wmanewrował się w transformacje i potem w całą bytność w III RP, że to jest niesamowite. Przecież nawet Kiszczaka udało się skazać a jego nie. Zasługuje to na jakiś film szpiegowski. Toż to prawdziwa szara eminencja.

Ech... znów się unoszę, ale strasznie wnerwia mnie to, że jak gdyby nigdy nic zostanie pochowany z najwyższymi honorami wśród bohaterów. Gdziekolwiek indziej, już honory przeboleję w końcu my jesteśmy cywilizowani, był wojskowym to był, poza tym to lewactwo chowało ludzi w bezimiennych grobach, pod murami cmentarzy... my nie musimy tak się zniżać. Ale litości... nie wśród bohaterów, nie wśród ludzi, którym często gęsto pluł prosto w twarz. I jeszcze robić mu chrześcijański pogrzeb? Człowiekowi, który pluł na religię, który o mało apopleksji nie dostał jak się dowiedział, że córka się potajemnie ochrzciła?
Cyrk na kółkach.

Cytuj
Tak, kiedy zginął Kaczyński to protestowali prawi, uczciwi obywatele dbający o dobre obyczaje i świętość takie miejsca jak Wawel.
Teraz będzie protestować hołota.

Nie hołota.... Naziole i faszyści. To bardzo ważne Jean. :D

Z tymże co tu w ogóle porównywać... To nawet nie wypada zestawiać człowieka, który ma krew tysięcy rodaków na rękach, z człowiekiem, który może faktycznie nie był idealnym rządzącym, ale przynajmniej nigdy się nie zepsił.

I żeby nie było to nie jest nienawiść do pana W. To tylko fakty.

Cytuj
A tak w ogóle to, na poważnie  -  Władimirze wkraczaj :)
Najpierw my na Ukrainę po Lwów. :P

Nie no... prędzej czy później jakaś rewolucja na tym świecie będzie, bo robi się to wszystko zbyt chore. Już wystarczy, że wnuk czołowego nazisty zaczyna pouczać jak powinna wyglądać rzeczywistość... Dzięki!

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #250 dnia: Maj 30, 2014, 15:21:16 »
No i stało się. Pożegnaliśmy  bohatera. Trochę przykre te okrzyki w takim miejscu, w takiej chwili...ale cóż. Ale to tylko hołota albo ludzie, którym się klepki pomieszały, prawdopodobnie od szukania grobów...swoich dzieci może  <mysli> Mężów albo.
W każdym razie emocje powinno się powściągnąć w pewnych sytuacjach. Jest tyle innych okazji do manifestowania swojego niezadowolenia. No naprawdę.
Prezydent pan Komorowski miał rację mówiąc, że pan generał walczył dzielnie z niemieckim okupantem podczas wojny. To nie jego wina, że część jego towarzyszy broni zamiast pracować dla wolnej Polski ganiała po lasach i uprawiała dywersję!
Potem jakieś protesty ludzi właściwie nie wiadomo dlaczego, bo mieli wszystko. Było dziewięciu a mogło być 9 tysięcy, jeśli nie 9 milionów ofiar. Wyraźnie potwierdził to prezydent Wałęsa, który oddał hołd bohaterowi tamtych lat wychodząc przez zakrystię.
W Polsce nigdy nie było żadnych komunistów. To tylko patrioci, którzy bronili ojczyzny przez interwencją radziecką. Przez całe 40 lat - szmat czasu, naznaczony samymi tragicznymi wyborami. Łzami.
Reszta dobrze sobie żyła, beztrosko, nie mając o niczym pojęcia.  Nie dość tego, wychodziła protestować jeszcze na ulicę.
Aż doszło do rozmów przy jednym meblu i wreszcie wszyscy doszli do porozumienia, ponownie  bez radzieckich czołgów.
A potem...a potem zaczęły się bezpodstawne procesy, ciągnące się latami. Na szczęście generała nie udało się skazać, choć tyle hańby udało się uniknąć. Tylko rehabilitacja Kiszczaka może pomóc polskiej demokracji odzyskać twarz. I lepiej by tak się stało.

Tak, to teraz czekamy na uroczystości rocznicowe. W kontekście dzisiejszych wydarzeń, kiedy w pewien sposób napisana została nowa historia, będą bardzo szczególne. Dla mnie i pewnie dla wielu innych też. W moim poście nie ma ani krzty ironii, napisałam to, teraz się tego nauczę, bo, niestety, byłam przez wiele lat oszukiwana.

A jeśli chodzi o wybory to ktoś zaproponował aby dodać, podobnie jak to jest we wszelakich ankietach, opcji odpowiedzi "żaden z powyższych". Tym samym obowiązek spełniony oraz  pewien sprzeciw wyrażony. Ale na pewno nikt nie powie, że mam coś w dupie bo nie idę głosować.  :) Pewnie nigdy do tego nie dojdzie, chociaż....

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #251 dnia: Czerwiec 04, 2014, 11:17:34 »
4. czerwca, 25 rocznica tzw "odzyskania wolności".  Jakie macie wspomnienia z tamtych wydarzeń? Pamiętam, że jako dopiero odnajdujący się w świecie młokos, który ledwo co zrozumiał "co było grane" cieszyłem się z "przełamania monopolu" PZPR, z tego, że zaczynało się głośno mówić o sprawach za których wspominanie jeszcze rok wcześniej miało się nieprzyjemności.
"Solidarność", Wałęsa, Mazowiecki, Gazeta Wyborcza, komuniści zmieniali się masowo w socjaldemokratów, szalała inflacja, sztandar wyprowadzono... szalone czasy.

Z perspektywy lat - nie mam już wątpliwości, że Polaków wówczas oszukano. Miast przeprowadzić porządną i bezwzględną dekomunizację dogadano się, "Solidarność" w Magdalence i przy okrągłym stole oficjalnie nasrała na swoje ideały, po-PRL-owskie sieroty nadal siedzą na stołkach - a jak nie oni to ich dzieci.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #252 dnia: Czerwiec 04, 2014, 12:30:36 »
Kiedyś oglądałam program, w którym pokazywano materiały z tamtych lat, początków lat 90-tych. Jak wyglądaliśmy, jak się ubieraliśmy (czyli w co tylko człowiek dopadł to się ubrał), jak się czesaliśmy. No i niby pamiętam...a przeżyłam szok. Te 25 lat to naprawdę był jakiś przeskok cywilizacyjny.
PRL też pamiętam, choć teraz mam problem czy ja to wszystko widziałam czy mi się to przyśniło. Od zeszłego piątku mam spore wątpliwości.
Wiem jedno - nigdy nie chciałabym powrotu tych czasów. Powodów jest wiele, ja podam najbardziej prozaiczny z możliwych.
Teraz wystarczy, że uzbieram dwa złote...jak już nie mam jak to może znajdę z pięć butelek po piwie w rowie. Idę do sklepu i kupuję mydło. Jeżeli mam dom, to zazwyczaj w kranu coś poleci. ja wiem, że są rachunki, ale w czasach mojego dzieciństwa nie mieliśmy wody z tzw. sieci. Była w studni...to znaczy...kiedy padało, bo jak nie padało....
Tak czy siak, pewnie się umyję. Nie chcę już pamiętać co musiałam robić 25 lat temu, żeby kupić mydło. Dobrze, że byłam za mała, żeby miesiączkować.
Na temat samej rocznicy się nie wypowiem, bo nie bardzo wiem co ona znaczy. Co tak właściwie się wydarzyło i kto co zrobił. Nikogo nie chcę osądzić niepotrzebnie. Wystarczy mi, że  w Polsce nigdy nie było ani komuny ani komunistów :)

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #253 dnia: Czerwiec 04, 2014, 13:01:15 »
To taki sentyment - młode lata, szkoła, koledzy itp. Wiadomo - ogólnie było kijowo, za byle czym się stało w kolejce, kartki na wszystko, do tego ta propaganda i podobne rzeczy.
Tyle, że taki dzieciak wtedy żył jakby z dala od polityki, pani w szkole wpajała miłość do CCCP co i tak każdy olewał bo "po lejbach gramy mecz z piątą C". Lata dzieciństwa przypadły na ten a nie inny okres i dlatego we wspomnieniach pokrywa się on "szlachetną patyną". Gdybym był starszy o te 10-15 lat już pewnie bym miał inne, dojrzalsze wspomnienia.

Co zaś do Jaruzela - wiadomo kim był, znacie moje poglądy na "czerwoną hołotę" - ale robienie wiochy na pogrzebie - skandowanie jakichś haseł, gwizdy, krzyki - to jednak chyba lekka przesada. Z innej strony taką samą przesadą jest żądanie środowisk lewicowych o żałobę narodową itp. Czy w tym kraju nie może być normalnie?
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Wydarzenia z kraju i świata
« Odpowiedź #254 dnia: Czerwiec 04, 2014, 13:55:37 »
Cytuj
Co zaś do Jaruzela - wiadomo kim był

No własnie w tym rzecz, że nie wiadomo.... ;)