Chemia Pieńkowskiej do Moskwy??? o kurcze ,która objawia się smyrankiem po policzku i całowaniem w policzek.
Hmyyy.... Meg, pytanie czy to "cgemia" między nimi czy scenariusz rak napisany. Niestety aktorzy grają (pofobno) to co reżyser każe. Skoro więc te sceny są emitowane, to reżyser jest zadowolony z ich realizacji (niestety, my naszemu niezadowoleniu)
Cukiereczku kochany jeżeli w scenariuszu pisze że jest pocałunek- To para się całuje a nie dostaje szczękościsku

tak jak Pieńkowska w sławetnej scenie na kanapie

dobrze że ma zęby mocne bo inaczej by je polamała.
Co do reżyserów? nie chcę być niegrzeczna ale kiedy pan M ją zaliczał to raczej nie było mowy o krytyce

to raz a po drugie jeżeli ona powie Nie to tak będzie. Emka od lat jest szmirowata a leci bo ma jeszcze oglądalność na zasadzie przyzwyczajenia.
Jest nas tylko mała grupka, którzy rozkładają na czynniki pierwsze grę bo WYMAGAMY czegoś więcej niż tylko pokazania się w okienku tv.
Tylko możemy sobie wymagać i co z tego.
Przykro mi ale zarówno Cichopkowa jak i Mroczki w tej chwili i nie tylko lepiej od niej grają.
Nie chcę być złym prorokiem ale wydaje mi się granicząc z pewnością że Pieńkowska koszmarnie się męczy grając w emce.
Wyjścia nie ma bo żyć za coś trzeba i to na jakimś poziomie.
Rozchwytywana nie jest i raczej nie będzie nie te lata. Zmarnowała swoje najlepsze lata a start miała bardzo dobry.
Miała szanse kilka lat temu gdy była na mega topie razem z Moskwą zrobić kilka fajnych rzeczy tak jak np Janda. Mogliby jeżdzić i z monodramami i z jakimiś przedstawieniami na 2 role. Zbili by kasę i zwiększyłoby to Moskwy szanse na grę w teatrze.
Zmarnowali masę lat i to się już nie wróci. Mieli swoje nie 5 a 15 minut kiedy emka była hitem number 1 długie lata tak było.
Szkoda.
Daleko nie ma co szukać- popatrz na scenny bliskości -Magdy i Andrzeja? malutka różnica cnie.