eM, śliczny macie teraz wydział, przynajmniej z zewnątrz. I tak blisko akademików. Nienawidzę Was za to.

Co do Erasmusa... Mieszkam w domu studenckim, obcokrajowców z wymiany nam nie brakuje. W poprzednim roku za ścianą moich współlokatorek z segmentu mieszkały Hiszpanki. Muzyka, bardzo głośne rozmowy czy spotkania w większym gronie były na porządku dziennym. Zaczęłyśmy z nimi regularną wojnę i puszczałyśmy im poloneza z "Pana Tadeusza", "Smerfne Hity", a na dobitkę jeszcze "Song porzuconej" Hrabi.

Za ścianą pokoju mojego i mojej współlokatorki mieszkali natomiast jacyś chłopacy z Erasmusa. Z nimi nie było większego problemu, poza kilkoma incydentami, jak np. puszczanie w kółko "Ona tańczy dla mnie" czy zrzucanie czegoś z wielkim hukiem na ziemię (przy samej ścianie, za którą ja spokojnie leżałam sobie w łóżku) o 2.00 w nocy, w środku sesji.

Mam na roku Wietnamczyka. Jednak nie przyjechał on do Polski w ramach żadnego programu, ale pozostaje tu przez cały okres studiów. Nie mam z nim praktycznie żadnego kontaktu, ale kilka razy słyszałam, że coś tam po polsku powiedzieć umie. Generalnie wydaje mi się, że taki sposób studiowania za granicą jest lepszy, obowiązują go takie same zasady jak każdego z nas, bo jak to jest z
Erasmus students to każdy wie...

Normalnie ma tutaj wszystkie przedmioty, zdaje wszystkie egzaminy, nie ma żadnej taryfy ulgowej, istnieje więc większa szansa, że nauczy się tego, co się w programie studiów znajduje. I choć wyjazd z Erasmusa daje na pewno wielkie możliwości, niesie też ze sobą sporo pokus i niebezpieczeństw. Zgodnie z wypowiedzią grant1 - można z tego programu naprawdę skorzystać i wynieść dużo dobrego dla siebie. Ale można też imprezować, a naukę mieć w głębokim poważaniu, bo nagle się doświadcza niewypowiedzianej wolności. Trzeba też wziąć pod uwagę, że Polska dla osób z Erasmusa jest krajem idealnym. Ich sTYPEndia są spore, a życie tutaj nie jest drogie, dlatego też stać ich na rzeczy, o których przeciętny student nawet nie pomyśli. Zapewne w związku z tym tyle imprezują - bo mają na to pieniądze.
Post Merge: Październik 10, 2014, 15:58:16
Ogłoszenie:
Wydaje się, że temat "Szkoła" umarł śmiercią naturalną, a cała dyskusja przeniosła się tutaj, dlatego też myślę, że zapomniany dawno wątek można śmiało zamknąć i zostawić jedynie ten temat, nazywając go "Szkoła, studia, egzaminy".
Miłych rozmów. 