Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 96966 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #180 dnia: Listopad 05, 2014, 08:46:05 »
Wyjaśnijcie mi proszę, o co chodzi Asi (Kurde - diabeł)? Jakie i czyje nagranie chce skasować? I kogo właściwie przez to pogrążyć?
Ta ciąża Katarzyny to już na serio jest? Zdaje się, że temat testów ciążowych był już parę odcinków temu <mysli> Te sceny między nimi - blee :P Masakrycznie zasłodzone i jeszcze to wzdychanie...

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #181 dnia: Listopad 05, 2014, 09:20:48 »
Asia znalazła na swojej komórce nagranie - kłótnię Michała z Gosią, gdzie wychodzi na to, że na Gośkę wpływ ma sekta i Michał pozwoli na kontakty z sektą - "po moim trupie". Czyli dowód na to, że Gośka jest w sekcie i nie panuje nad sobą.
Jakiś czas temu detektyw powiedział Asi, że jeżeli nie oddadzą dziecka matce - Wojtek zginie, żeby Gośka mogła przejąć jego kasę, czyli bezpieczny będzie i żywy tylko z Gośką.
I nie wiem co teraz kombinuje Aśka, ale zamiast powiedzieć o wszystkim Tomkowi to wyczynia takie numery. Straciła dużo w moich oczach.

Marcinek i Kasia - nadal jest słodko, ale spokojnie - do czasu ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #182 dnia: Listopad 05, 2014, 14:13:27 »
Cytuj
Jakiś czas temu detektyw powiedział Asi, że jeżeli nie oddadzą dziecka matce - Wojtek zginie, żeby Gośka mogła przejąć jego kasę, czyli bezpieczny będzie i żywy tylko z Gośką.

No i to był "mój" brakujący element układanki. Samo nagranie pamiętałam jeszcze i w głowie mi się nie chciało zmieścić to, że grzebała w rzeczach Tomka ::) Jasne, że powinna o wszystkim powiedzieć Tomkowi, zwierzyć się mu z tych swoich rozterek. Ale ona oczywiście "musi" po swojemu :P Po czasie będzie płakać , że nie chciała...tak jak nie chciała okraść szefa i nie chciała puścić kantem narzeczonego ::)

Post Merge: Listopad 05, 2014, 14:19:31
Aha, jeszcze niezła scena była, kiedy Jance szczęka opadła. Bo Wojtek zachował dystans, podszedł z rezerwą. Co ona myślała...że z braku laku dobry kit?

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #183 dnia: Listopad 06, 2014, 16:12:50 »
Jeśli dobrze pamiętam, to Asia znalazła nagranie nie na swoim telefonie, a na telefonie Wojtusia, który swego czasu nagrywał wszystko i wszystkich dookoła. Głównie śpiewającą Aśkę. ;)
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #184 dnia: Listopad 07, 2014, 08:22:36 »
Asia znalazła na swojej komórce nagranie - kłótnię Michała z Gosią, gdzie wychodzi na to, że na Gośkę wpływ ma sekta i Michał pozwoli na kontakty z sektą - "po moim trupie". Czyli dowód na to, że Gośka jest w sekcie i nie panuje nad sobą.
Dokładnie tak, zresztą we wcześniejszych odcinkach w rozmowie tych dwóch sekciarzy padło stwierdzenie "Gosia jest lojalna".

Cytuj
Jakiś czas temu detektyw powiedział Asi, że jeżeli nie oddadzą dziecka matce - Wojtek zginie, żeby Gośka mogła przejąć jego kasę, czyli bezpieczny będzie i żywy tylko z Gośką.
I nie wiem co teraz kombinuje Aśka, ale zamiast powiedzieć o wszystkim Tomkowi to wyczynia takie numery. Straciła dużo w moich oczach.
Typowa serialowa kobieta, zawsze wybierze rozwiązanie najtrudniejsze, najgorsze i najbardziej zagmatwane.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #185 dnia: Listopad 07, 2014, 09:11:41 »
Typowy serialowy facet za to...zdradza. Ja nie wiem czy to taka moda jest (jak na bycie gejem np.) czy lansowanie nowego stylu życia.
Po jakimś czasie zdradzający (już nawrócony) stosuje umoralniające gadki względem innego zdradzającego. Co prawda podobało mi się jak Artur zgasił Mareczka, ale te jego tłumaczenia typu :"Stało się, jak grom z jasnego nieba" to chyba jedne z najgłupszych i najbardziej żałosnych, jakie słyszałam. Chociaż ...dzisiaj można wpisać "niezgodność charakterów" i się rozstać. Zastanawiam się tak teraz i nie wiem czy znam małżeństwo, gdzie oboje mają zgodne (podobne) charaktery. Może bardziej o światopogląd tu chodzi <mysli> (choć trudno mi sobie wyobrazić nieznajomość takowego  przez ślubem  :o).
Kiedyś pewnie dojdzie opcja: "znudziło mi się".
Scenarzyści są niespójni trochę w prowadzeniu postaci. Artur na przykład nigdy nie przypominał Casanowy czy don Juana. Nie pamiętam by miał kochanek na pęczki. Upatrzył sobie taką Marysieńkę i uparcie dążył do celu, pomimo, że ta go początkowo zniechęcała, odrzucała i generalnie była zdystansowana. Na koniec wywiózł żonę za granicę, jeszcze tam gdzie słońca jest mniej, odciął od bliskich, choć on oczywiście do Polski sobie przyjeżdżał - a jakże. Potem jeszcze zostawił ja samą z depresją (lekarz!) i rzucił się w wir romansu, bo nagle obudził się w nim jakiś macho ::)
Należy przypomnieć, uprzedzając słynne powiedzenie, że łeb Artur miał siwy jak się z Marysieńką żenił :P
I faktycznie, jak już ktoś wspomniał na forum, kochankę sobie Arturek znalazł żałosną biorąc pod uwagę  to, ile kobiet się koło niego kręciło wcześniej - bardziej, powiedzmy, ogarniętych. Widać musiał trafić na kogoś swojego pokroju  :D

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #186 dnia: Listopad 07, 2014, 09:48:17 »
Ponoć spytano kiedyś małżeństwo z 70-letnim stażem - jak to jest, że tyle lat są ze sobą - oni odpowiedzieli, że wychowali się w czasach, gdy jak coś się popsuło - to naprawiało się to a nie wyrzucało do śmieci. Jak ulał pasuje.

A kochankę jak już to faktycznie mógł sobie lepszą wybrać, a nie taką kretynkę, "blond-żyrafę" jak celnie już ją nazwaliście. Przecież ona pusta jak dziurawe wiadro, ciekawe jak dochrapała się posady prawnika... Patrząc na jej "walory" i podejście do życia, nasuwa mi się brzydkie podejrzenie  <na_poduszce>
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #187 dnia: Listopad 10, 2014, 19:33:42 »
Ponoć spytano kiedyś małżeństwo z 70-letnim stażem - jak to jest, że tyle lat są ze sobą - oni odpowiedzieli, że wychowali się w czasach, gdy jak coś się popsuło - to naprawiało się to a nie wyrzucało do śmieci.

Święte słowa ;D

A ja tam wolę już oglądać słodycz w wykonaniu Marcina i Kaśki, niż wszelkie inne badziewne wątki w tym serialu o miłości.

Słodycz mamy także u Kingi i Piotrusia, ale tam jest ona wręcz obrzydliwa i sztuczna na kilometr: ti, ti, mniu, mniu, ci, ci, pi, pi. Normalnie mdli.

Madzia wręcz nam kwitnie po tak dramatycznych chwilach, kiedy to niemal z życiem się rozstała. Ja nie twierdzę, że teraz do końca owego życia ma się zamartwiać, ale po niej nic a nic nie widać, że problemy miała. I ten przeskok z "tamtych" momentów do "obecnych" momentów tworzy taką dziurę, że również sztuczność wieje jak ten halny w Tartach.

Tomaszek i Marzenie plus Joasia i sekciarski wątek ciągnie się jak włoski makaron i na dodatek bez składu i ładu. Dorośli ludzie a zachowują się jak małolaty. Joaśka nie przeszła jeszcze nawet etapu rozwoju myślenia przyczynowo-skutkowego (końcówka przedszkola). A parka obok? Panie najlepszy policjancie w mieście i pani równie wybitna prokurator - miłość to nie tylko bara-bara. Są w niej ważniejsze rzeczy.
I nie dziwota, że Mały Chodakowski nie lubi Żylety, skoro tato woli się z nianią bawić w szczęśliwą rodzinkę, a przyszła-niedoszła nowa mama focha się z byle powodu, zabiera swoje zabawki i udaje, że do domu ucieka. Taka dziecinada wręcz nie pasuje do gliny i prokurator(ki?). Sztuczność dalej rozlewa się po ekranie.

Janka to następna porypana osoba, co do której scenarzyści nie wiedzą jak mają poprowadzić. Rano budzą się pewnie z myślą "będzie trauma po gwałcie" a wieczorem zasypiają z pomysłem "będzie uwodzić". W jednym odcinku Janka klei się do Wojtka w wyuzdanych niemal pozach, całuje się z nim wręcz obrzydliwie aby wzbudzić zazdrość w Marcinie, a w kolejnym odcinku rzuca się jak wesz na kożuchu, gdy młody doktorek próbuje czule ją pocałować. Jak nic do Tworek się nadaje. Ale nie, musi jeszcze Jamesa Bonda w spódnicy zagrać i Grabinę od zagłady ekologicznej uratować. Nic to, że sposób zatrudnienia jej to istne science fiction. Mamy już powódź sztuczności.

I jeszcze tylko dwie krople, które pogrążają ten serial w otchłani sztuczności:
- mądry Janek, który tak żałował siostry Ali (zapomniałam jak ma na imię), po pysku niemal lał absztyfikantów dziewczyny, którzy chcieli się z nią tylko troszkę pobawić, tak pocieszał, że znajdzie miłość, iż w końcu siebie zobaczył się w roli tego jedynego, z dnia na dzień przemienia się w frajera i jeszcze pyta "wszystko w porządku? nie gniewasz się?". No ludzie, aż się go chce pogonić jak on tych absztyfikantów.
- i Marysia... sorry, ale mnie pani Małgosia absolutnie nie przekonuje w roli zdradzonej, będącej jeszcze w niewyleczonej a właściwie popadającej w kolejną depresję. Ta kobieta nie wzbudza we mnie żadnych emocji. A powinna, mając takie dramatyczne przeżycia. Jest bezpłciowa, zresztą podobnie jak jej młodsza siostra Marta.

A wracając do Marcina i Kaśki - tu widzę realne sprawy: stopniową przemianę chłopaka i to z całkiem możliwych powodów, jego dojrzewanie do... dorosłości, związane z odpowiedzialnością za drugiego człowieka dylematy, dziewczynę, która mądrzeje, nie poddaje się ślepej miłości, która boi się nowej roli (matki) i też ma dylematy (czy będzie miała wsparcie od ukochanego). Wątek nie taki zły (do momentu, gdy trzeba będzie coś namieszać, aby widz się nie nudził ::)).

Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #188 dnia: Listopad 14, 2014, 17:12:22 »
Magda to ma nieźle. Nie dość, że dostała nowe serce to i piękna chata jej przypadła.
I nie bardzo wiem co tam się jeszcze działo. Chodzi mi po głowie żałosny Arturek, Kisielowa wtrącająca się w nie swoje sprawy i Ulka z Natalką.
Swoją drogą z Natalki jej niezły numer. Rozwaliła kobiecie małżeństwo, taka wielka miłość z jej strony, potem amant się znudził i dziewczyna zadowolona. Żałosne.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #189 dnia: Listopad 14, 2014, 19:04:45 »
Stało się to, co przewidywałam niestety - Żak wyjeżdża, Anka rozpacza i niebawem pewnie zacznie się coś z Markiem, chociaż na razie broni Ewy  :P
Wszyscy tak umieją kłamać i Anka i Kolęda z Jet lag. 
Madzia się w czepku urodziła, nie rozumiem też, ponownie, po co Wiktor wyjeżdża. Nie chce mieć obok siebie serca córki? <mysli>
Natalka, owszem, zachowała się po świńsku, infantylnie i niedojrzale...ale jej kochanek nie jest lepszy! Nie pamiętam, czy ma on dzieci, ale telefony od żony się odbiera, bo naprawdę w rodzinie coś się może stać  :P Nie sądzisz, Maleńka? No tak...Ty zapewne pomyślisz o tym jutro :-)

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #190 dnia: Listopad 14, 2014, 23:27:45 »
Jasne, nie twierdzę, że kochanek nie ma niczego za uszami... Ale Natalce się dziwię podwójnie - po pierwsze, nie wdajesz się w romans z żonatym mężczyzną. Z po drugie - widząc jak cierpiała jej matka, kiedy Marek ją zdradzał, mogłaby się powstrzymać od zaspokojenia swoich cielesnych potrzeb.

A widzisz, jednak jeszcze dzisiaj o tym pomyślałam.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #191 dnia: Listopad 15, 2014, 16:33:09 »
A myślałam, że rasowa z Ciebie Scarlett   :D
Natalię, no cóż, też uderzył grom z jasnego nieba. Nawet lekarz medycyny stwierdził, że wtedy nic nie można poradzić.
Poza tym, może przeżycia matki nauczyły ją ( o zgrozo) tego, że lepiej najpierw zranić niż zostać zranionym.Psychologiczny odpowiednik usuwania piersi jako ucieczki przed rakiem, którego jeszcze nie ma.
A po trzecie to obie panny Mostowiaczki są  pustymi lalami, nie odbiegają zresztą od reszty postaci w tym serialu i od ogółu współczesnej młodzieży w ogóle . Zero świętości, kupa tolerancji ::).

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #192 dnia: Listopad 17, 2014, 11:15:31 »
Swoją drogą z Natalki jej niezły numer. Rozwaliła kobiecie małżeństwo, taka wielka miłość z jej strony, potem amant się znudził i dziewczyna zadowolona. Żałosne.
Ale jak pamiętacie ona zawsze te swoje uczucia jakoś kulawo ukierunkowywała, co raz omal nie zaowocowało tragedią.
Ale teraz poleciała po całości - co szczególnie dziwi, że jak piszecie i ja się z tym zgadzam - miała dobry widok na to co dzieje się w rozbijanej przez zdrady rodzinie. Egoistka ot co.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #193 dnia: Listopad 18, 2014, 22:31:12 »
Aśka nieźle dziś nawywijała. Ciekawa tylko jestem jak teraz potoczy się ta sprawa - ale chyba jest odroczona skoro Tomuś usiłował odzyskać nagranie - teraz się przedstawi dwa - jedno - kłótnia Gośki z Michałem i drugie - szantaż detektywa. I wszystko skończy się dobrze. Choć miałam ochotę tej Asieńce zdrowo przywalić.

Olgi mi coraz bardziej szkoda. Taka fajna dziewczyna, choć dziś stwierdziłam, że szkoda jej byłoby dla Janka, którego Sylwia zapewne kopnie za jakiś czas w cztery litery.

No i znowu do akcji wkroczyła Baśka. A tak było miło bez jej widoku w serialu.

Co mi się dziś podobało to zdjęcie Pawła i Ali - piękne, świetne kolory, cudo.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #194 dnia: Listopad 19, 2014, 19:13:38 »
Już parę razy wspominałam, że wątek Ali i Pawła (tuż obok Kingi i Piotra) są dla mnie najnudniejszy w całym serialu. Są oczywiście inne, które mnie denerwują, ale tamte przynajmniej jakieś emocje wywołują. A te dwa bezpłciowe do kwadratu. Sporą winę za ten fakt (jeśli chodzi o pierwszą wspomnianą parę) ponosi Frycz. Jej Ala jest po prostu bezbarwna, mdła, "przezroczysta".

Aśka nieźle dziś nawywijała. Ciekawa tylko jestem jak teraz potoczy się ta sprawa - ale chyba jest odroczona skoro Tomuś usiłował odzyskać nagranie - teraz się przedstawi dwa - jedno - kłótnia Gośki z Michałem i drugie - szantaż detektywa. I wszystko skończy się dobrze. Choć miałam ochotę tej Asieńce zdrowo przywalić.

Aśka nawywijała, ale trzeba przyznać, że nieźle wykombinowała, jak to wszystko rozegrać.
Oburzaliśmy się, że jak ona mogła nie powiedzieć Tomkowi o szantażu. Okazuje się, że zawodowo się zachowała - zaskoczenie brakiem nagrania, oburzenie i złość Tomka i Andrzeja było autentyczne. Szemrany adwokat sekty nie miał wątpliwości, że Chodakowski jest już w tej sprawie przegrany. Owszem, Aśka dużo ryzykowała spotykając się później z kolejną szemraną postacią - detektywem sekty. Nie wiadomo jakby się ta rozmowa skończyła. Ale widocznie sekta z kolei nie chciała ryzykować wciągnięcia w jakieś śledztwo w sprawie śmierci świadka, gdy sprawa została po ich myśli rozstrzygnięta.
Tak więc, jak dla mnie, pomysł ze zmianą zeznania Joanny był dobry. Inna sprawa, że niestety aktorka gra swoją bohaterkę drętwo.

Co mi się dziś podobało to zdjęcie Pawła i Ali - piękne, świetne kolory, cudo.

Owszem całkiem niezły ten... portret. Bo ja zrozumiałam, że to nie zdjęcie tylko praca Olgi.
Tylko że tym razem scenarzyści pomyśleli zapewne, że widzom można wcisnąć największy kit, a oni i tak to łykną. Czegoś takiego, na takim poziomie nie da się namalować w kilka godzin. Rano Ala z Pawłem robią zakupy, podczas których dziewczyna napomyka o zdjęciu, po powrocie do domu Paweł daje szwagierce zlecenie, wieczorkiem Ala dostaje prezent. No ludzie , jakaś czarodziejka z tej Olgi, czy co? ::)
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski