Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 101096 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #165 dnia: Wrzesień 30, 2014, 08:36:33 »
Arturek jest okropny. "Najpierw mnie przytul i powiedz, że mnie kochasz". Na te słowa mężuś pogładził ją po ręce i na odczepnego rzucił - kocham Cię, kocham. Uroczo. Popsuł nam się Artur, nie ma co.
Dodatkowo jak się dowiedział, że Maryśka kasę odziedziczyła, napisał do pani MSWBJNNNZ - "Tereniu, mam dobrą wiadomość..". Oj chyba potwierdzi się przypuszczenie z innego wątku, że we dwoje będą chcieli Maryśkę "puścić z torbami"...
Generalnie, menda z niego.

Cytuj
I nawet zaciekawiła wizyta Aśki u szefa. Znaczy - zaczęłam się o nią nawet bać, ale... Nie wydaje mi się, żeby to miało być tak proste - popracuje jako sprzątaczka i w ten sposób odrobi kradzież?
Zależy na ile kasy się pokusiła, pewnie musiałaby dłuuuuugo odrabiać :)
Temu całemu szefowi się nie dziwię, choć widać, że to "szemrany" typ. Kradzież jest kradzieżą.
Bardziej mnie niepokoi ta cała "sekta" - i teraz już na bank widać, że Gośka zwyczajnie ma "sprany" mózg ("Gosia jest lojalna") i wszystkich i wszystko centralnie gdzieś. Choć te skłonności przejawiała i bez sekty ;)


Cytuj
PS Nie wiedziałam, że dzieci obchodzą imieniny. Przynajmniej jak ja byłam mała to rodzice świętowali moje urodziny, a nie imieniny. No ale... Może ja się nie znam.
Chyba zależy od regionu - u mnie się obchodzi imieniny dziecka - mniej hucznie jak urodziny ale zawsze.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #166 dnia: Wrzesień 30, 2014, 21:39:16 »
Jakimiż to uroczymi scenami mnie dzisiaj uraczono z Anną i Wiktorem.  <zauroczony>
Z drugiej strony nie wiem jaki ma Magda stosunek do Wiktora i jaki zechce mieć. Po tym co mówiła do Ali mam mieszane uczucia, czy to rzeczywiście specyficzna więź wyłącznie...hmm. duchowa. No bo cytat z Casablanki to chyba jednak do relacji obu pań się odnosił?   <mysli>
Pewnie nie bez powodu trafiła do pracy w tej a nie innej knajpie - będą rywalkami ;) Swoją drogą Anna jak na problemy z uczciwością pracowników ma zbyt lekkie podejście do zatrudniania  następnych <mysli>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #167 dnia: Październik 07, 2014, 07:22:00 »
Nie wiem jak to się stało, ale ostatni odcinek mnie nie zirytował ani trochę. Pomimo braku rewelacji dobrze się go oglądało. Co prawda myślałam, że po pierwszej scenie Marcina i Kaśki "Czy ty mnie kochasz?", "Tak" "ok", cisnę pilotem, ale wytrwałam.
Wydoroślał ten Marcinek, chociaż sceny z dzieckiem pracownika wskazywały na coś innego. Rozwaliła mnie tylko histeria Kaśki, cały czas myślałam, że ona już dawno po teście i dlatego tak przeżywa.
Ha, Kisielowa wywnioskowała pilną potrzebę tłumacza w ratuszu...a o drogę do tego ratusza to w jakim języku ją pytano? <mysli>
Szykują kolejną szuję w serialu, co to nie dba o środowisko i mieszkańców i buduje co chce a Janka akurat w nim się zabuja, jak tylko Wojtek lekarz powyciąga ją z tego i owego, i będzie rozdarta wewnętrznie...przez jakiś czas. Klasyk.
Ten cały chłopak Uli z przeszłością co to wzrok stracić ma - zdaje się, że on wtedy został pobity jako pierwszy a pobicie "kolegi" zlecił w ramach "zemsty"? <mysli>
I Ewa mogłaby wrócić. Głupota z wątkiem chorobowym. Niestety boję się, że znowu Marek wyląduje u Anny <boi_sie>

Post Merge: [time]śro, 8 paź 2014, 07:39:51[/time]
Z ostatniego odcinka:
Polubiłam postać Krisa - uwielbiam jak gra na nerwach Bonie Mostowiakowej i Mareczkowi. Jak to niby przypadkiem powie jedno słowo za dużo i wszyscy są oburzeni.
"Mamy wiele planów wyjazdowych"
"Mamy?"
Natalia to typowa nastolatka, o której życiu naiwni rodzice nie maja bladego pojęcia. Świadectwo z paskiem, grzeczna dziewczynka a na wakacje z żonatym nauczycielem, który żonę zostawia....na chwilę. Nie wiem czy fakt posiadania przez dziewuchę więcej niż 15 lat może być jakąkolwiek okolicznością łagodzącą?
« Ostatnia zmiana: Październik 08, 2014, 07:46:41 wysłana przez Jean »

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #168 dnia: Październik 13, 2014, 22:01:42 »
Po raz pierwszy od bardzo, bardzo dawna nie mogę doczekać się następnego odcinka. Co się stanie z Asią? Czy Tomek zdoła wrócić do domku na czas? Ależ emocjonująca końcówka.
Bo reszta odcinka - zwłaszcza scenki z Grabinie, sadzie, miłe dla oka (gdyby nie Baśka :P ).
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #169 dnia: Październik 18, 2014, 21:04:35 »
No i co się stało z Asią?
Tylko mi nie mów, że we wtorkowym odcinku nie kontynuowali tego wątku?! <olaboga> W sumie, nie zdziwiłabym się :P

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #170 dnia: Październik 18, 2014, 22:36:43 »
Kontynuowali. Na szczęście Tomaszek zdążył wrócić na czas i wypłoszył detektywa. Obił mu ryj przy okazji (przepraszam za słownictwo, ale inaczej się nie dało). Wojtuś cały i zdrowy, Aśka się niestety trochę poturbowała, musi chodzić w kołnierzu ochronnym i boli ją kręgosłup. Ale przynajmniej sąd wstrzymał wykonanie wyroku i Tomek już nie musi się ukrywać. Asia z kolei mieszka chwilowo u Tomka, Agnieszka strzeliła focha i wyjechała do Szczecina.

Marysia za to dowiedziała się o zdradzie Artura. To było tak żałosne z jego strony, żenada normalnie. Wpadł do mieszkania Marty, podczas gdy Marysia zajmowała się Anią, podczas pożegnania ona mu tam zaczęła poprawiać kołnierzyk i dostrzegła ślad szminki. I wiesz jaką wymyślił bajeczkę? Że w szpitalu jest kobieta, która się wyzywająco maluje i wpadła na niego i stąd ten ślad. Żenada, żenada i jeszcze rad żenada. Marysia byłaby ostatnią idiotką, gdyby w to uwierzyła. Na szczęście nie uwierzyła.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #171 dnia: Październik 21, 2014, 06:50:47 »
No i znowu muszę zacząć swoim typowym sloganem....

Nie no, litości.... ;)

Powrót Sylwii - obleśny chwyt poniżej pasa. Niech tam Jankowi się z tą Olgą już zaczyna układać, wszystko jest na dobrej drodze - BACH! - wraca Sylwia marnotrawna. Bo egzotyczny "narzeczony" pokazał jej drzwi, dzieciak po wypadku, a ona  na dodatek przychodzi do Pawełka "po prośbie". Szczęka mi opadła. Bo teraz  pewnie Janek się będzie zastanawiał, myślał, a może Olga, a może do Sylwii wrócić ona taka biedna - szkoda gadać.

Reszta wątków durna i bez emocji, a Janka wnerwia jak zwykle.

"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #172 dnia: Październik 21, 2014, 07:26:12 »
Odcinek strasznie nudny - jak flaki z olejem.

Urszulka i jej problemy uczuciowe - nuda.
Janeczka przyłapana w Grabinie - nuda.
Powrót Sylwii - nuda.

Szkoda, że zaczną mieszać. A już się tak ładnie zaczęło dziać między Olgą i Jankiem.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #173 dnia: Październik 21, 2014, 12:23:42 »
Marek jako ostatni sprawiedliwy - sam przeciwko całemu światu <bezradny> Litości. Pomijając to, że ten nowy inwestor okaże się graniem (tylko tacy od lat działają w Lipnicy...Łagody, Alicje, Petery...bo Jaroszego to ciężko chyba jednoznacznie określić moralnie :P) - no u ludzi zwycięża ekonomia. Owszem, można sobie posadzić ekologiczne warzywa i się wyżywić, ale przecież nikt nie chce wracać do tego co było kilkanaście/dziesiąt lat wcześniej. Każdy chciałby mieć furę, komórę i gadżety  a nie patrzeć jak na Mareczka, co to otwiera sklepy (o różnym, przypomnijmy, asortymencie) i forsą szastać zaczyna.
I jeszcze Kolęda na tym swoim tarasie z kostki brukowej, rzucający na temat Janki: "Co jej mogą zrobić, najwyżej wyrzucą ją z pracy?". Ok, nie o to chodzi, bo Janka zaraz coś znajdzie dla siebie (zresztą przyjęta pracę w określonym celu), ale jak to zabrzmiało?  Że praca leży na ulicy?
No, ale niestety Mareczek nie przewidział z jakim zawodnikiem ma do czynienia i dlatego Janka będzie miała większe problemy niż utrata pracy :P
I tak Mostowiaki zwyciężą 8)

Nie wiem po co wraca Sylwia - kasę mogła sobie pożyczyć po cichu. Janke widać, że jest bardzo emocjonalnie związany, kochał ją i dziecko i obawiam się, że zaraz przyjmie ją z powrotem.
Już chyba bardziej pokręcone to nie mogło być :P

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #174 dnia: Październik 22, 2014, 08:02:09 »
Żałość Arturka mnie dobiła. Po cholerę jeszcze przychodził do Marysi? Uspokoić swoje sumienie, sprawdzić czy żyje czy jak? Po rozgrzeszenie? Dno! Zrobiło się z niego totalne dno.
Tereska - druga, nie lepsza. Nie jest powiedziane, że skoro zrobił to Marysi (a taki był piekielnie zakochany) to czy taki sam los nie spotka jego teraźniejszej wybranki serca?

Tomek, Wojtek i Asia - bardzo ładny obrazek :) Ruda chyba wybrała sobie najgorszy moment do wyjazdu i zostawienia Tomka.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #175 dnia: Październik 22, 2014, 08:33:50 »
Asia mnie wkurza, jest kompletnie bez wyrazu. Masakra, modlę się, żeby się te sceny szybko kończyły.
Jeśli chodzi o Rudą to ja to widzę inaczej. Tomek wykracza poza granice zwyczajnej opieki nad poszkodowaną opiekunką syna. Przygarnięcie do domu - ok, taka sytuacja, ale wypady za miasto ...pewnie gdyby nie Wojtek to nie wiem czy wróciliby z wycieczki w stanie nienaruszonym.
I nade wszystko, jak się chce ulokować inną kobietę w domu i kolejne noce spędzać z nią pod jednym dachem to powinno się o pewnych rzeczach uprzedzać. Od razu powinien był z Wojtkiem do Rudej przyjechać i objaśnić stan rzeczy. Ją Rudą rozumiem - też nie chciałabym być piątym kołem. Zostawiła klucze a ten zamiast od razu do niej pojechać z Wojtusiem to do tej pory tylko dzwoni. Nawet maila chyba do tej pory nie raczył  sprawdzić::) W tym czasie koniecznie musiał rwać polne kwiaty dla innej. I takim oto była dla niego marzeniem ;)

Andrzeja podziwiam - któryż to już raz Martusi tłumaczy pewne rzeczy. Normalnie beton..."nie wiedziałem, że tak to odbierasz" bla bla bla. widać, że Jędruś też nie  chce iść po linii najmniejszego oporu, bo Soni jeszcze do łóżka nie wskoczył.  ;)Co do Ostałowskiej zaś - ona chyba faktycznie zrobiła coś z twarzą...jakieś botoksy czy inne świństwa. Człowiek może zawsze przytyć, lub lub mieć chorą tarczycę...ale wtedy może się on nadal swobodnie uśmiechać. Pani O. nie wyobrażam sobie jak parska śmiechem <olaboga>

A Maryś - chapeou bas. Nakrycie kochanków i całe rozegranie sprawy. 

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #176 dnia: Październik 23, 2014, 06:59:12 »
Co do Ostałowskiej zaś - ona chyba faktycznie zrobiła coś z twarzą...jakieś botoksy czy inne świństwa. Człowiek może zawsze przytyć, lub lub mieć chorą tarczycę...ale wtedy może się on nadal swobodnie uśmiechać. Pani O. nie wyobrażam sobie jak parska śmiechem <olaboga>
No od początku to mówiłem, tarczyca tak drastycznie nie zmienia twarzy. Albo po prostu się bardzo brzydko starzeje, albo coś sobie załadowała.

Cytuj
A Maryś - chapeou bas. Nakrycie kochanków i całe rozegranie sprawy.
A jak się Arti potem bronić próbował, jak jej z domu nie chciał wypuścić - "Bo sobie krzywdę zrobisz" czy jakoś podobnie :)
No i zapowiada mi się na jakiś "oklep" ze strony Drewniaków - choć może być ciężko, nie zapominajmy, że Arti to karateka.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #177 dnia: Październik 23, 2014, 13:04:44 »
Hm...Niestety żadnego "oklepu" nie będzie , jak to przeważnie bywa w eMce, w zapowiedziach to "anonsują", a potem jest zupełnie inaczej .Trochę jednak szkoda, doktorkowi za te ostatnie "popisy" ewidentnie się to należało, solidnie na to "zapracował" >:( <flaga>
Od bicia po "mordzie", ostatnio jest tam przeważnie tylko jeden "specjalista" w rodzinie,"super-glina" Tomuś .
A i to raczej już poza "ekranem" <smiech>. Ewentualnie można jeszcze dorzucić tego wiejskiego "Rambo", Bartka - absztyfikanta rudej Ulki. <smiech>
Nawet skory do bitki starszy z Chochołów, mocno "spuścił z tonu" <hahaha>...
 

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #178 dnia: Październik 30, 2014, 16:40:31 »
Podsumuję dwa odcinki bo pojedynczo nawet nie ma sensu :P

Chochoły - faktycznie szykowało się niezłe manto, a skończyło się jedynie na nienawistnych minkach bliźniaków. Artur się już dawno "zepsuł", zero szacunku do tego gościa. Maryśka - może po części słusznie siebie obwinia, ale z drugiej strony - przysięga małżeńska obowiązuje na dobre i złe, więc jeśli Maryś miała w życiu złe chwile to obowiązkiem Artura było ją wspierać. Ale nie - biedny Miś musiał się oczywiście pocieszyć w ramionach długowłosej prawniczki. So sad.

Tomuś i Agnieszka... Czy z tej mąki będzie jeszcze chleb? Tak się podobno kochają, a ja zbyt wielkiej zażyłości już między nimi nie widzę.

Wojtek - skarb nie facet. Serio. Bardzo mi się ta postać podoba. Chwilami mam wrażenie, że Janka nie zasługuje na takiego faceta. Bo kiedy zaczęła mieć te swoje lęki przed bliskością? Chyba jedynie przed bliskością z Wojtkiem bo gdyby Marcinek kiwnął palcem to pewnie zaraz by do niego poleciała i nie oglądała się n swoje złe wspomnienia.

Ciekawi mnie czy detektyw mówił serio czy to zagranie psychologiczne by zmusić Aśkę do oddania dziecka Gosi? Czy może i jedno i drugie? Na logikę - faktycznie, taka może być prawda.

Któż nam jeszcze został? Ach, słodkie życie Zduńskich na Deszczowej, do tego ciesząca się życiem Magda, nieszczęśliwa Monika, skamlący jak pies - Werner (przy okazji - nie ma takiej rasy psa jak wilczur - owczarek niemiecki jak już :P ).

I mamy jeszcze Janka, który wspaniałomyślnie wybacza Sylwii, że go porzuciła, porzucając przy tym Olgę. Biedna Olga. Sto razy wolę tę pełną wigoru dziewczynę, od umartwiającej się, flegmatycznej Sylwii.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #179 dnia: Październik 31, 2014, 06:47:34 »
I mamy jeszcze Janka, który wspaniałomyślnie wybacza Sylwii, że go porzuciła, porzucając przy tym Olgę. Biedna Olga. Sto razy wolę tę pełną wigoru dziewczynę, od umartwiającej się, flegmatycznej Sylwii.
To już jest przegięcie ze strony scenarzystów, chyba za dużo imprezowali z twórcami "Barw szczęścia". Daliby im trochę choć razem pobyć...
Nie byłem nigdy za tą Olgą, ale jak już im się tak fajnie zaczęło układać....
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"