Tutaj lepiej nam się będzie rozmawiało.

Może jakoś byli spokrewnieni?
A można wiedzieć na co zachorował ten piesek, że inny mógł się zarazić tym świństwem?
Nie możliwe, ponieważ Baki był od mojej koleżanki, z daleka ode mnie, a po kilku tygodniach suczka[mama] zdechła 
A ta suczka po której są obecne 'maluchy' podobno błąka się po okolicy już od bardzo dawna.
Nie możliwe też, żeby to były jego dzieci.
To chyba zwykły przypadek;) ale dziwny 
A zachorował na parwowirozę, paskudna choroba wirusowa:( w ciągu 2 dni schudł niewyobrażalnie
i weterynarz mówił, że wirus się utrzymuje w powietrzu około kilku miesięcy. 
Przypadki chodzą po ludziach

a tak na poważnie to niby przypadek, niby dziwny ale jednocześnie faajny! Identyczna plamka na ogonie jak u poprzedniego, musiało coś być na rzeczy, to był jakiś znak mówię Ci.

O tej chorobie nigdy nie słyszałam ale już jej nie lubię. Mój Dinuś też zachorował, chociaż weterynarz nie wiedział na co, miał wysoką gorączkę, dosyć często go paraliżowało mimo iż nie był stary, do tego mało co jadł, tylko pił wodę, dostawał jakieś lekarstwa, dostawał jakieś zastrzyki, mama 4 razy na dzień jeździła z nim do weterynarza, żeby tylko go odratowali. Niestety nie pomogło...