Autor Wątek: Zwierzęta  (Przeczytany 33508 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #60 dnia: Wrzesień 10, 2012, 21:26:38 »
Chcemy z koleżanką zaadoptować kociaka do naszego nowego mieszkania, więc dzisiaj spędziłyśmy pół dnia przeglądając strony schronisk dla zwierząt, portale typu tablica.pl czy gumtree... naoglądałyśmy się przecudnych zdjęć, przeczytałyśmy parę takich historii, od których pękały nam serca, znalazłyśmy przeuroczą kotkę (ten wąs!!! :D ), ale ostatecznie zdecydujemy się chyba na małego Zorro, bo w ogłoszeniu zastrzegają, że oddają kota tylko do domu lub mieszkania, z którego nie będzie wychodził - a że u nas ogródka nie ma, mieszkamy w mieście, to idealnie. ;)
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #61 dnia: Wrzesień 11, 2012, 08:07:12 »
Dobra to ja z konkretną sprawą.
Otóż dojrzała we mnie myśl, aby znowu zaopiekować się jakimś zwierzakiem. Córka jest już na tyle duża, że można by ją było w tą opiekę zaangażować - niech się dziecko nauczy odpowiedzialności, sumienności i ogólnie właściwego postępowania z żywymi stworzeniami.
Z racji tego, że patologicznie NIENAWIDZĘ psów, a na kota mi teść nie pozwoli (znaczy - jakbym przyniósł, to by mnie z domu nie wyrzucił, ale akurat teściowi nie chcę podpadać bo to w porządku gość) - w grę wchodzi coś futerkowatego.

Doświadczenie z takimi zwierzakami mam - miałem kilka chomików, tchórzofretkę i szczurka. Żona moja ma "fazę" na królika-miniaturkę, ja wolałbym kilka myszy czy coś. Co do chomików jestem obecnie nastawiony neutralnie - inteligencją toto nie grzeszy.... tyle, że milutko wygląda :)

I teraz prośba - czy wśród Was jest ktoś kto posiada bądź posiadał takiego królika-miniaturkę bądź myszy i mógłby napisać coś więcej o hodowli tychże zwierzaków? Niby łaziłem po forach i stronach, ale tam jest wiele róznych, nieraz przeciwstawnych opinii.

A może jednak chomika? Miałem już i syryjskie, miałem dżungara...
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Little Anne

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 121
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #62 dnia: Wrzesień 11, 2012, 09:12:42 »
Caliente, ten kotek jest przepiękny :) Cudowny.

Mintek, tak szczerze to lepszy jest chyba królik. Myszy mają jednak swój specyficzny zapach, który bardzo ciężko wyeliminować (są np. trociny zapachowe, ale to nic nie daje). Miałam kiedyś taką na 'wychowaniu' :D Opiekowałam się nią na czas wyjazdu znajomych. Chociaż jak byłam dzieckiem miałam małego szczurka i nie przypominam sobie, żeby miał ten zapach.
Ale królik no i tak wydaje mi się lepszy. Można go przytulić, pogłaskać, a myszy raczej nie.
Jest też inna alternatywa. Moja koleżanka z LO ma coś takiego: 1, 2, 3. To jest koszatniczka. Niezwykle sympatyczne, towarzyskie i ruchliwe zwierzę. Tylko trzeba uważać na ogonek. Jeśli odpadnie to niestety na stałe, a jest bardzo delikatny. A mają skłonność do nabawienia się cukrzycy. Ale poza tym są cudowne.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #63 dnia: Wrzesień 11, 2012, 09:39:22 »
Nie, koszatniczki odpadają zdecydowanie. Po opowieściach mojego kolegi z pracy, wiem do czego są zdolne :)
Ja byłbym za szczurem tak naprawdę - niegdyś opiekowałem się takim szczurkiem i wspominam to świetnie. Króliki podobno później rosną i robią się "bycze" - a miejsca u mnie w domu nie za wiele. Ewentualnie już chomik wchodzi w grę albo może jakimś cudem uda mi się przeforsować szczurka lub myszę... A czy to prawda, że króliki trzeba mieć koniecznie co najmniej dwa - bo samotne szybko umierają?
Tutaj wchodzą też względy finansowe - pojedynczy królik to wydatek rzędu 50-70 zł, dodatkowo klatka, osprzęt etc...
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Little Anne

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 121
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #64 dnia: Wrzesień 11, 2012, 13:30:37 »
Nie, koszatniczki odpadają zdecydowanie. Po opowieściach mojego kolegi z pracy, wiem do czego są zdolne :)
Dlaczego? Mojej koleżanki jest bardzo grzeczna. Nie gryzie kabli, ścian (tylko uparła się na kapcie jej mamy :P). Reaguje na stukanie w podłogę i wtedy wie, że już idzie do klatki. Albo jak koleżanka siedzi na fotelu to przychodzi do niej i zasypia na kolanach...

Co do miniaturek. Nie zawsze tak jest, że rosną na potęgę. Mój kuzyn ma miniaturkę i nie jest duży. To wszystko zależy od karmy i spożywanej przez niego ilości pożywienia. I jest sam i dobrze się czuje, żyje już ładnych parę lat. Nigdy nie słyszałam o tym, żeby króliki żyjące w samotności żyły krócej.



Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #65 dnia: Wrzesień 11, 2012, 13:48:58 »
Nie, koszatniczki odpadają zdecydowanie. Po opowieściach mojego kolegi z pracy, wiem do czego są zdolne :)
Dlaczego? Mojej koleżanki jest bardzo grzeczna. Nie gryzie kabli, ścian (tylko uparła się na kapcie jej mamy :P). Reaguje na stukanie w podłogę i wtedy wie, że już idzie do klatki. Albo jak koleżanka siedzi na fotelu to przychodzi do niej i zasypia na kolanach...
Kolega opowiadał, że co miesiąc nową klatkę musiał kupować bo normalnie niszczyły, przegryzały nawet te druty co z nich klatka zrobiona. Wiem, wiem - każdy osobnik ma inny charakter - ale jak się jakoś na koszatniczki przez to gadanie uodporniłem.

Cytuj
I jest sam i dobrze się czuje, żyje już ładnych parę lat. Nigdy nie słyszałam o tym, żeby króliki żyjące w samotności żyły krócej.
No ja na jakimś forum czytałem nawet takie radykalnie opnie, że "trzymanie mini-króliczka samego to zbrodnia".
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Little Anne

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 121
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #66 dnia: Wrzesień 11, 2012, 14:09:43 »
Co do klatki to masz rację. Moja koleżanka wzięła się na sposób i znalazła starą drewnianą szufladę. I teraz ona jest kuwetą. Koszatniczki i plastki nie dogadują się zbyt dobrze. W zoologicznym są też specjalne klatki dla koszatniczek i mają one nad kuwetą pułkę na całą szerokość i długość. Podobno nie mają możliwości przegryzienia i łatwiej się sprząta. Trochę o nich wiem, bo sama chciałam sobie kupić, ale moja alergia jednak również przy nich daje mi znać.

Cytuj
I jest sam i dobrze się czuje, żyje już ładnych parę lat. Nigdy nie słyszałam o tym, żeby króliki żyjące w samotności żyły krócej.
No ja na jakimś forum czytałem nawet takie radykalnie opnie, że "trzymanie mini-króliczka samego to zbrodnia".
To dziwne. Wielu moich znajomych ma miniaturki, które są samotnikami.

Jeszcze jest szynszyl. Ale to też drogie zwierzę. No i 'gubi' sierść przy częstszym przytulaniu. I jakoś kojarzy mi się z ospałością.

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #67 dnia: Wrzesień 11, 2012, 15:11:40 »
Może tchórzofretka albo tygrys? :)

Offline Little Anne

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 121
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #68 dnia: Wrzesień 11, 2012, 18:00:05 »
Myślę, że tygrys to najlepszy wybór ;D

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #69 dnia: Wrzesień 11, 2012, 20:19:03 »
Nie polecam szynszyli do domu, gdzie jest małe dziecko. Bardzo wymagające zwierzę, bardzo płochliwe, mało przytulaśne. Miałam, więc wiem "z czym się to je". Szynszyla potrzebuje drzewka, po którym może się wspinać, bardzo dużej klatki, a najlepiej żeby była też wypuszczana do pobiegania, dużej kuwety z sypkim piaskiem do kąpieli... Co do utraty futra, kiedy się wystraszy, może zgubić nawet cały ogon.

Też chyba skłaniałabym się do królika... ale najbardziej do szczurka. Inteligentny, reaguje na imię, jeśli jest dobrze "wychowany" i oswojony, to lubi swojego właściciela, tuli się. Z królikiem jest taki problem, że ma bardzo ostre pazurki. Przypuszczam, że Twoja córka będzie go chciała nosić i przytulać, jak to dziecko. A jeśli coś się królikowi odwidzi, albo coś go spłoszy, to może ją paskudnie podrapać i mała się zniechęci. Plus królika trzeba na kilka godzin dziennie wypuszczać, a niepilnowany pogryzie wszystko.

Miałam oba z powyższych zwierzaków, o wiele bardziej byłam związana ze szczurkiem i było z nim mniej kłopotu.

A nie myśleliście np. o śwince morskiej? To mi się wydaje zwierzak idealny dla małej dziewczynki :) Też miałam! ;D (Zresztą, czego ja nie miałam... kochani, wyrozumiali rodzice).
Świnki są przyjacielskie, nie drapią, nie są wymagającymi zwierzętami, a przy tym są prześliczne. I nie wydają przykrego zapachu, w przeciwieństwie do myszek i szczurów samców. Patrz, jakie to kochane: http://niespodzianka.pl/presents/8032156315a291d7fb67eaf04b9bfe74.jpg ;)
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #70 dnia: Wrzesień 12, 2012, 06:31:12 »
Też chyba skłaniałabym się do królika... ale najbardziej do szczurka. Inteligentny, reaguje na imię, jeśli jest dobrze "wychowany" i oswojony, to lubi swojego właściciela, tuli się. Z królikiem jest taki problem, że ma bardzo ostre pazurki. Przypuszczam, że Twoja córka będzie go chciała nosić i przytulać, jak to dziecko. A jeśli coś się królikowi odwidzi, albo coś go spłoszy, to może ją paskudnie podrapać i mała się zniechęci. Plus królika trzeba na kilka godzin dziennie wypuszczać, a niepilnowany pogryzie wszystko.
Królik odpadł. Wizja "byczego" futrzaka, który czyni szkody i potrzebuje wielkiej klatki przeważyła. Tak więc chyba chomik... Choć faktycznie - szczury są chyba najmądrzejsze wśród "futerkowych". Miałem szczurka i normalnie... tak jak piszesz - oswojony zwierzak reaguje na imię, jest przyzwyczajony, odróżnia swego właściciela od innych osób (np. tylko ja miałem prawo wkładać paluchy do klatki mojego szczura - innych gryzł)... jak pies normalnie. Pamiętam, że moja szczurzyca lubiła spać w mojej bliskości - w kapturze bluzy, w rękawie, jak była mała to w kieszeni koszuli... :)

Tchórzofretkę miałem kiedyś (dość krótko, bo zwiała franca jedna :) ) i pamiętam, że cholernie śmierdziała.

Cytuj
A nie myśleliście np. o śwince morskiej? To mi się wydaje zwierzak idealny dla małej dziewczynki :) Też miałam! ;D (Zresztą, czego ja nie miałam... kochani, wyrozumiali rodzice).
Świnki są przyjacielskie, nie drapią, nie są wymagającymi zwierzętami, a przy tym są prześliczne. I nie wydają przykrego zapachu, w przeciwieństwie do myszek i szczurów samców. Patrz, jakie to kochane: http://niespodzianka.pl/presents/8032156315a291d7fb67eaf04b9bfe74.jpg ;)
Powiem Ci, że świnek morskich nie lubię. Nie wiem czemu - po prostu nie lubię.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Kompaktowa

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 771
  • Płeć: Kobieta
    • Artistic Souls
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #71 dnia: Wrzesień 12, 2012, 11:31:01 »
Myślę, że tygrys to najlepszy wybór ;D
Piąteczka!  ;D

Padłam, nie mogę no...  <haha>

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #72 dnia: Wrzesień 12, 2012, 14:45:15 »
Tchórzofretkę miałem kiedyś (dość krótko, bo zwiała franca jedna :) ) i pamiętam, że cholernie śmierdziała.

Nie dość, że śmierdzą, to jeszcze wyrządzają największe szkody ze wszystkich chyba zwierzaków domowych. ::)
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #73 dnia: Wrzesień 13, 2012, 06:35:45 »
Postanowiono.... (uff). Do naszej rodziny dołączy niebawem chomik. Amen.  <piwo> <piwo>
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Little Anne

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 121
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #74 dnia: Wrzesień 13, 2012, 09:08:43 »
Myślę, że tygrys to najlepszy wybór ;D
Piąteczka!  ;D

Padłam, nie mogę no...  <haha>
;D

Mintek, gratuluję decyzji :) Chomik na dobry początek to świetna sprawa. U mnie też zaczynało się od chomików.