Hana nie rzucała się z namiętnościami na Radwana, z tego co pamiętam to związał ją taśmą i dopiero potem zaczął ją całować, perfidnie wykorzystał jej chwilę słabości, bo dokładnie wie co teraz przeżywa, co się u niej dzieje. Czasami zastanawiam się czy aby nie pojawił się tylko po to aby rozbić to małżeństwo? Niedługo pewnie pójdzie z nią do łóżka, Piotr prześpi się z Magdą i koniec wielkiej miłości, bezsensu!
Akurat w tej scenie nie widziałam, aby Hana byłą jakaś przygnębiona, zmartwiona. Weszła do pomieszczenia uśmiechnięta, beztrosko pałaszując jabłko, żartowała, przekomarzała się (jak powinno wyglądać malowanie ścian), co można uznać nawet za elementy flirtu. Gdy facet ją wiązał też jakoś się nie sprzeciwiała, ba nadal była uśmiechnięta.
Tak w ogóle to Radwan użył taśmy malarskiej, którą z łatwością można rozerwać... jak się chce. Widocznie Hana nie chciała.
W ostatnim odcinku żal mi było Adama. W ogóle to oglądam, żeby nie zasnąć ponieważ na następny punkt programu czekam - na przygody pojazdu uprzywilejowanego "21 S" 
Trochę żal, ale nie bardzo go rozumiem. Kocha tę Romę, czy pomylił miłość z litością pomieszaną z podziwem (w jaki sposób dziewczyna podchodzi do życia)?

W romantyczniej scenie nad rzeką tak ładnie się nią zachwyca, a potem w cieniu lampki nocnej w gabinecie lekarskim obcałowuje się z Wiki.
Jean na drużynę z 21S też czekam z niecierpliwością

A może by założyć w temacie Ndinz oddzielny wątek dla tej drużyny albo w ogóle nowy temat?
