Teraz mam więcej czasu na recenzję odcinka.
Odcinek jak odcinek - w zasadzie nie wiedziałem, co było głównym wątkiem.
Po kolei:
Ola zachowuje się po prostu niedojrzale - wszyscy już się domyślają albo i wiedzą, że jest w ciąży, a ta ukrywa to przed Przemkiem, strzela miny i fochy, ogólnie miałem lepsze zdanie o tej postaci, zgodzę się z tym, że ma za długi język i ogólnie pretenduje do miana największej papli szpitala.
Otrębowie to już kpina i komedia. Niby taka bieda, ale na łapówkę to kasę mieli, poza tym zagrała w sposób bardzo perfidny.
Nina...podobało mi się jak Sambor ustawił ją do pionu z tym Cleveland, ale ona sama nie powinna wyżywać sie na Oli, bo z Samborem jej się nie układa.
Agata zachowuje się dziecinnie, w Leśnej Górze też ludzie umierają, poza tym jest to wpisane w zawód lekarza, Agata jest za wrażliwa na hematologię, poza tym dziwne to, że w LG nie pracuje bo nie ma specjalizacji, a w klinice Starzyńskiego może pracować chociaż nie ma specjalizacji i jest tylko lekarzem ogólnym.