Autor Wątek: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa  (Przeczytany 118667 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #225 dnia: Wrzesień 04, 2014, 15:19:50 »
.Nie wspominając o "epoce lodowcowej", jaka "panuje" teraz we wzajemnych relacjach niegdyś szczęśliwych małżonków R.
<mysli> A tam kiedyś Sahara była? Czy może mi to umknęło?
1073
https://rapidu.net/1022032558/Odc-1073..wmv

1074

https://rapidu.net/2522032087/Odc-1074..wmv

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #226 dnia: Wrzesień 05, 2014, 00:29:52 »
Hm...no fakt, małżeństwo Rogowskich raczej nie powalało temperaturą uczuć, tylko jej brakiem niestety... ;)
A teraz z odcinka na odcinek jest jeszcze gorzej. Doktorek tylko czyha na okazję, kiedy uciec od małżonki i dać drapaka w ekspresowym tempie do kochanicy, on wyraźnie ma dość Santa Maryi.  Przypuszczam, że blond "piękność" wybawi go wręcz z kłopotu, kiedy sama poinformuje Maryś o sypianiu z doktorkiem. Arti zapewne będzie jeszcze jej za to wdzięczny. Nie wiem, na jakiej podstawie P.Małgosia wysnuła wniosek, że raczej się nie rozstaną w serialu, jak dla mnie to po prostu ściemniała w tym wywiadzie. Z tego związku nic już nie zostało, wystarczy obejrzeć nieliczne scenki z nimi, na weselu "cudownej", drewnianej Ali i Pawła w odc. 1076.
No i niestety podmienili małą Basię, wizualnie ona raczej nie wygląda zbyt korzystnie w porównaniu z "oryginalną".  <flaga>
To taka zamiana, jak w przypadku tej Martusinej Ani. No cóż, zapewne nie chcieli robić "konkurencji" temu okropnemu bachorowi z wyłupiastymi oczami, którym się większość fanów emki zachwyca...

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #227 dnia: Wrzesień 05, 2014, 23:03:59 »
Odc-1075

https://rapidu.net/9522241725/Odc-1075..wmv

Odc-1076.

https://rapidu.net/7122380560/Odc-1076..wmv

No cóż,  Marysia z Artim na ślubie Pawełka ani pies ani wydra, jacyś dziwni byli, zero wspólnych tańców, zero bycia razem, jedno w jednym końcu sali drugie w drugim. Brak Artusia przy błogosławieństwie tak jak brak na pogrzebie, Symptomatyczne. Do tego pisanie esków gdy goście ustawiają się żeby złożyć zyczenia młodej parze. Strasznie to wszystko sztuczne jak dla mnie.

Offline Tabusia

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 59
  • Płeć: Kobieta
  • kociomaniaczka :)
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #228 dnia: Wrzesień 08, 2014, 10:02:26 »
Aż żal patrzeć na to co zrobili z wątkiem...
Prawdziwe pocieszenie jest wtedy, gdy ktoś daje ci do zrozumienia: możesz być taki, jaki jesteś. Phil Bosmans

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #229 dnia: Wrzesień 11, 2014, 07:46:18 »
1077.

https://rapidu.net/4023150379/Odc-1077..wmv

Maryś sama sprzątająca nowe miejsce pracy bez pomocy mężusia. Zero Artusia. Rozbroiła mnie scenka kiedy Janek nie wie jak powiedzieć Marysi że się chce umówić ze szwagierką jej syna a Maryś myśli że z nią chciał się umówić. :)

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #230 dnia: Wrzesień 11, 2014, 08:26:27 »
Wątek Maryśki jakoś nigdy specjalnie logiką i atrakcyjnością nie grzeszył (słynne "mizianie się po pleckach") - ale co teraz porobili to resztki włosów stają na głowie...
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #231 dnia: Wrzesień 11, 2014, 09:34:24 »
Meg - przecież Maryś organizuje gabinet rehabilitacyjno-ortopedyczny, a w tej "branży" Arti raczej specjalistą nie jest...Może gdyby to była "ginekologia"/seksuologia, to może by jeszcze znalazł trochę czasu... <smiech>
To co się chłopina będzie przemęczał, jak i tak ostatnio wg słów Maryś prawie się nie widują. A zresztą, jak ten wielce "zapracowany" doktorek, kursujący pomiędzy kliniką, a wycieraniem hotelowych łóżek z kochanką, ma mieć "ochotę" i "siły" na jakiekolwiek, dodatkowe prace fizyczne  <smiech> Mnie zaciekawiły informacje Maryś i super gliny Tomusia, dotyczące jej nowego lokum. Czyżby w końcu doktorek takowe kupił?
A tak na marginesie, powinni jeszcze "dobudować" kolejny pawilonik i "otworzyć" w nim gabinecik/kancelarią dla "najlepszego adwokata" w mieście, to wszyscy z rodziny Zduńskich zarabialiby kasę w jednym miejscu...A na tyłach bistro, "dołożyć" jeszcze kantorek zakładu kamieniarskiego Irka i Mirki...  <smiech>

Offline kyoko

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #232 dnia: Wrzesień 11, 2014, 11:20:01 »
Moja koncepcja na pojednanie Rogowskich: Oboje w ostatniej chwili ratują córkę Basię z rąk małego potwora jakim okaże się córka Ali.

 Od dłuższego czasu mała Baśka była w centrum uwagi dorosłych, jedynym oczkiem w głowie swojej nowej babci ale kiedy z Norwegii wróci córka Marysi to się zmieni. Narcystyczna dziewczynka, która uwielbia stawiać na swoim poczuje się zagrożona. Wtedy pokaże swoje iście szatańskie oblicze. Stanie się zazdrosna o atencję jaką wszyscy będą darzyć młodszą kuzynkę. Dodatkowo rozsierdzi ją fakt, że nowe dziecko nosi na imię tak samo jak ona. Mała psychopatka zastraszy Basię a kiedy poczuje się odtrącona przez dorosłych postanowi zaaranżować wypadek by definitywnie pozbyć się młodszej "konkurentki"... Historia zepsutego dziecka z problemami emocjonalnymi zmroziłaby krew bardziej niż niejedna sekta czy mafia.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #233 dnia: Wrzesień 11, 2014, 12:00:24 »
Moja koncepcja na pojednanie Rogowskich: Oboje w ostatniej chwili ratują córkę Basię z rąk małego potwora jakim okaże się córka Ali.

 Od dłuższego czasu mała Baśka była w centrum uwagi dorosłych, jedynym oczkiem w głowie swojej nowej babci ale kiedy z Norwegii wróci córka Marysi to się zmieni. Narcystyczna dziewczynka, która uwielbia stawiać na swoim poczuje się zagrożona. Wtedy pokaże swoje iście szatańskie oblicze. Stanie się zazdrosna o atencję jaką wszyscy będą darzyć młodszą kuzynkę. Dodatkowo rozsierdzi ją fakt, że nowe dziecko nosi na imię tak samo jak ona. Mała psychopatka zastraszy Basię a kiedy poczuje się odtrącona przez dorosłych postanowi zaaranżować wypadek by definitywnie pozbyć się młodszej "konkurentki"... Historia zepsutego dziecka z problemami emocjonalnymi zmroziłaby krew bardziej niż niejedna sekta czy mafia.
<lubieto>
Świetne to jest. I ma sens, i jest dreszczyk emocji (a nie, "ech.. znowu ta mafia") no i demonicznie by się zrobiło. Niestety, nasi nie lubiący się przemęczać scenarzyści robią to co robią odgrzewając po raz n-ty te śmierdzące już "kotlety" :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #234 dnia: Wrzesień 18, 2014, 06:48:45 »
1079.

https://rapidu.net/7524539715/Odc-1079..wmv

Artuś dwulicowiec wije się jak piskorz.

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #235 dnia: Wrzesień 18, 2014, 13:57:50 »
No niezłego drania z doktorka zrobili. Arti łga bez mrugnięcia okiem, zarówno drewnianemu Chochołowi, zdradzanej małżonce, jak i nowej "ukochanej" również. Kochanica nie dość, że cwana tupeciara, to i wyjątkowo zawzięta. A bidula Maryś nie dość, że naiwna to i ślepa, jak dziecko we mgle. Przy drugim "wejściu" blondyny do remontowanego pomieszczenia na gabinet, rozwalili mnie tekstem:"To może ja się rozejrzę..."  <smiech> Santa Maryja widzi kobitę drugi raz w życiu, a ta "ni z gruszki, ni z pietruszki" robi jej niespodziewany nalot, przecież to kurna jest prawniczka, a nie inspektor budowlany, czy fachowiec od remontów... <smiech>
Sorry, ale robią z serialowej Maryśki kompletną idiotkę, może to jakaś zemsta na M.Pieńkowskiej ze strony scenarzystek, za to jej wcześniejsze porzucenie serialu. I to wspólne spijanie kawusi przy stoliczku, no wręcz sielanka, szkoda jeszcze, że wspólnie nie zagrali w jakiegoś rozbieranego pokerka, a ta która by wygrała, poszłaby pierwsza z doktorkiem do wyrka..
No i końcowe sceny..."Biedacy", oboje tacy "nieszczęśliwi"... Sfrustrowany, wykończony doktorek, prawie płaczący kochanicy w mankiet, użalający się nad sobą, jaki to on biedny, że tak musi się męczyć ...
Nie no, Arti pojechał tu po bandzie. <smiech>
Maryśka powinna, jak najszybciej dać sobie spokój z takim mężem i wykopać go z chałupy. Tu już nie ma co ratować. Chociaż tak po ludzku, to mam nadzieję, że doktorkowi i kochanicy ten "zwiazek" wyjdzie jednak bokiem i nie będzie happy endu , jakaś kara powinna ich spotkać, przynajmniej w serialowej rzeczywistości...
W dalszym ciągu zastanawiam się nad tym mini wywiadem P.Małgosi, o tym rozwiązywaniu kryzysu i szukaniu wyjścia z niego. Przecież to nie jest kryzys małżeństwa R., tylko jego krach.
"Gazela biznesu" zradził Maryśkę raczej "jednorazowo", więc ta "sierota" jakoś mu to wybaczyła,
a doktorek robi to permanentnie, z wyrachowaniem i premedytacją. Naprawdę byłaby głupia, jeśli postąpiłaby tak samo. No, ale to jest eMka, więc wszelkie i nielogiczne zwroty akcji są tu możliwe.. :D
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2014, 15:08:50 wysłana przez grant1 »

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #236 dnia: Wrzesień 20, 2014, 22:42:05 »
1080.

https://rapidu.net/7825064129/Odc-1080..wmv

Post Merge: Wrzesień 21, 2014, 23:12:52

"Gazela biznesu" zradził Maryśkę raczej "jednorazowo", więc ta "sierota" jakoś mu to wybaczyła,
a doktorek robi to permanentnie, z wyrachowaniem i premedytacją. Naprawdę byłaby głupia, jeśli postąpiłaby tak samo. No, ale to jest eMka, więc wszelkie i nielogiczne zwroty akcji są tu możliwe.. :D
Grant1 sądzisz że nawet gdyby infantylna Maryś wybaczyła mężusiowi to by do niej wrócił?

Zamienił by z powrotem młodą płotkę na zimną rybę?  ;D

Jakoś w to wątpię. To jeszcze jak by nie patrząc mężczyzna a Maryś no cóż. Modlitewnik i jak to kiedyś powiedziała niezapomniana Simona co prawda w troszkę innym kontekście " Zostało powolne turlanie się na cmentarz "  <smiech> tyle z niej  kobiety.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2014, 23:12:52 wysłana przez Meg »

Offline Patrycjaa

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 423
  • Płeć: Kobieta
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #237 dnia: Wrzesień 22, 2014, 10:15:47 »
Meg, dzięki za wstawki. <szczerzy_sie>

No i końcowe sceny..."Biedacy", oboje tacy "nieszczęśliwi"... Sfrustrowany, wykończony doktorek, prawie płaczący kochanicy w mankiet, użalający się nad sobą, jaki to on biedny, że tak musi się męczyć ...
Nie no, Arti pojechał tu po bandzie. <smiech>

Normalnie nóż mi się w kieszeni otwiera jak widzę tę dwójkę. Doktorek nieźle sobie wykombinował jak by tu uspokoić kochankę- wystarczyło poświrować i poudawać biednego, zmęczonego, ale kochającego ponad wszystko i voilà. Niesamowite. <olaboga>

Chociaż tak po ludzku, to mam nadzieję, że doktorkowi i kochanicy ten "zwiazek" wyjdzie jednak bokiem i nie będzie happy endu , jakaś kara powinna ich spotkać, przynajmniej w serialowej rzeczywistości...
Wątpię, żeby był happy end. Artur za bardzo się już miota i coraz bardziej pokazuje jak bardzo nie radzi sobie z tą sytuacją, a Teresa wcale mu nie pomaga, co udowodniła swoją ostatnią wizytą, dwiema wizytami. Za bardzo się kobitka napaliła. Sorry, ale ta druga akcja... Co to w ogóle było...  Chociaż "to może ja się rozejrzę" również niczego sobie. <hahaha> To chyba o takich sytuacjach mówił jej później Artur, że tak mu ciężko i już nie daje rady.  Żona i kochanka przy jednym stole, wkoło kręcący się znajomi... Biedactwo.

A tak Doktorek obiecywał, że nigdy nie zakocha się w innej kobiecie, tak obiecywał i proszę. Drań. To naprawdę niesamowite co zrobili z tą postacią. W ogóle mi to do niego nie pasuje, już nie wspomnę, że fatalnie dobrali aktorkę do roli Teresy. Jakoś mi się oni nie zgrywają oboje.

W dalszym ciągu zastanawiam się nad tym mini wywiadem P.Małgosi, o tym rozwiązywaniu kryzysu i szukaniu wyjścia z niego. Przecież to nie jest kryzys małżeństwa R., tylko jego krach.
"Gazela biznesu" zradził Maryśkę raczej "jednorazowo", więc ta "sierota" jakoś mu to wybaczyła,
a doktorek robi to permanentnie, z wyrachowaniem i premedytacją. Naprawdę byłaby głupia, jeśli postąpiłaby tak samo. No, ale to jest eMka, więc wszelkie i nielogiczne zwroty akcji są tu możliwe.. :D
Hmmm, czy ja wiem czy to była taka jednorazowa zdrada. Co prawda nie pamiętam dokładnie jak to już tam było, ale przecież wyprowadził się do kochanki, do czego doprowadziły jego fatalne relacje z Marysią, a później to ona cały czas zabiegała o to, żeby wrócił do domu pomimo zdrady. Jak tak sobie teraz myślę i ich porównuje to Krzyś chyba był gorszym suki******. Artur jednak cały czas mówi, ze nie może zostawić rodziny w obecnej sytuacji, najpierw ze względu na brak mieszkania, później śmierć Michała, teraz ten nowy biznes. Gdzieś tam jednak leży mu na sercu dobro żony i córki. <mysli>

Może teraz więc zrobią odwrotnie i to Doktorek będzie błagał o przebaczenie. Jednak zanim miałoby do tego dojść, jeśli faktycznie scenarzyści o czymś takim myślą, to najpierw… wpakowałabym Marysię w jakiś ostry romans.  <serduszka> Tak żeby ją ktoś rozkręcił i nadał pewności siebie. Przydałby się ktoś taki z powerem, np. Janek. 8) On zawsze taki milutki dla niej, tu pocałuje rączkę, tam sypnie jakimś komplementem… Szczerze mówiąc to wcześniej myślałam, że jest coś na rzeczy i coś powolutku będzie się między nimi działo, ale jak wkręcili tę Olgę to jakoś mi to wszystko przestało pasować.  <cwaniak>

Grant1 sądzisz że nawet gdyby infantylna Maryś wybaczyła mężusiowi to by do niej wrócił?

Zamienił by z powrotem młodą płotkę na zimną rybę?  ;D
Oj tam zimną rybę od razu. Ona... ma po prostu takie usposobienie. A Doktorek przecież wiedział na co się pisze. Marysia jakoś nigdy do zbytt frywolnych nie należała (nie to co siostrzyczki). Widziały gały co brały. <soczek>

Dobrze mi tutaj, dobrze mi tutaj z Tobą...

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #238 dnia: Wrzesień 22, 2014, 15:31:41 »
No właśnie "widziały gały, co brały", a zresztą czy to Maryśka latami "uganiała" się za Artim?
Ze ślubem też zwlekała, a po tej ich nieudanej,norweskiej" emigracji i depresji Maryi, to się mężusiowi ewidentnie znudziła. Z tego, co ujawniają to będzie jeszcze gorzej, a doktorek tylko będzie się pogrążać w okłamywaniu małżonki, oczywiście do czasu, kiedy Maryśka wreszcie "dojrzeje" i "przejrzy" na oczy. Według mnie, to serialowe małżeństwo R. już się kompletnie rozsypało, a scenarzystki pewnie wcześniej, czy później ich "rozwiodą". Prędzej w emce "przetrwają" kryzys Budzyńscy, niż doktorostwo Rogowscy. Jeden rozwód na sezon, w klanie Mostowiaków to ostatnio standard, więc tym razem "padło" na Artiego i Santa Maryję. <smiech>
Tam jest tylu prawników w "rodzinie", że przy tej okazji, któryś z nich chętnie "okaże" swoją pomoc bidulce Maryś. Ciekawe, czy czasem jeszcze nie wpadną na taki pomysł, że kochanica doktorka, na rozprawach w sądzie będzie jego prawnikiem... <smiech>
Przypuszczam, że nawet "uwikłanie" Santa Maryi, w jakiś "gorący" romans, nic nie zmieni w "relacjach" państwa R., które właściwie już nie istnieją. Szczerze wątpie, żeby Arti nagle z tego powodu "oprzytomniał", albo naszły go jakieś "objawy/wybuchy" zazdrości, które skłoniłyby go do porzucenia kochanki i powrotu do małżonki. <smiech>
Trudno też niestety uwierzyć, że P.Małgosia potrafiłaby przekonywująco zagrać namiętną kochankę kogokolwiek... <flaga>
Zresztą piszą, że doktorek po prostu zapałał "ogromną miłością" do tej "młodej" blondi i wcale mu nie zależy na trwaniu przy podstarzałej żonie... <smiech>. A całość dopełni to, że ta cała "cudowna" Teresa, ma w serialowej przyszłości "zaciążyć "z doktorkiem..



Offline kyoko

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #239 dnia: Wrzesień 23, 2014, 00:11:38 »
Zauważyłam pewną prawidłowość w większości seriali. Każdy przyzwoity bohater mając "rozsądną" i "szanującą się" kandydatkę na kochankę nigdy nie skorzysta z możliwości. Zawsze zdoła się w porę oprzeć pokusie bez żadnego uszczerbku dla swojego małżeństwa. Kiedy już decyduje się na mały skok jego typy są doprawdy niespodziewane. Od dawna zachodzę w głowę dlaczego ze wszystkich kobiet, które próbowały uwieść Artura udało się to akurat... Paris Hilton polskiego sądownictwa.:| Przecież wokół Rogowskiego kręciły się bardziej ogarnięte kobiety, typu Agata z przychodni, z którymi przynajmniej dzielił zainteresowania co wielokrotnie było podkreślane. Tutaj mamy istotę z zupełnie innego świata, można by rzec kosmitkę.
 
Mam nadzieję, że jeżeli zdecydują się na kontynuowanie romansu nowej pary będą to raczej wątki komediowe. Nie wyobrażam sobie romantycznych scen z udziałem tych dwojga. Znając zaborczy i nienasycony charakter Teresy może być zabawnie gdy zacznie żądać od Rogowskiego coraz bardziej irracjonalnych dowodów miłości i przywiązania. Może wzorem wspomnianej celebrytki uczyni z Artiego swoje zwierzątko-maskotkę każąc mu chodzić w kostiumie misia.