Autor Wątek: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa  (Przeczytany 118637 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 07, 2013, 19:19:56 »
O kurcze...Jedno napisane zdanko, a tu wyrazy uwielbienia od Patrycji, pochwały od Cukiereczka.
No, no ...człowiek czuje się z lekka tym zażenowany :zawstydzony1:
Ale bardzo dziękuję, bo pochwały wyrażone pod moim adresem przez fanclubowe "weteranki", to jest coś bezcennego dla mnie ;) 8)

Może zainteresuje Was wywiad z P.Małgosią, który przeprowadziła J.Fajkowska w radio VOX FM.
Niestety, P.Małgosia do eMki nie zamierza wrócić, mówi o tym w cz.18, ale pomimo wszystko warto tej jej rozmowy wysłuchać, naprawdę polecam. Bardzo ciekawie opowiada o swoim życiu zarówno zawodowym, jak i prywatnym. Tylko trzeba trochę czasu poświęcić na odsłuchanie tego dość obszernego wywiadu.
http://www.voxfm.pl/index.php?page=show_song_autografy_voxfm&also_id=14914
« Ostatnia zmiana: Luty 07, 2013, 23:33:09 wysłana przez grant1 »

Offline Cukierek

  • Czy te oczy mogą kłamać?
  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 296
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 08, 2013, 16:54:40 »
eee no....za te "weteranki" się jeszcze pogniewamy i co? AŻ takie stare to my nie jestesmy :P:P

Odsłuchałam sobie wywiadzik i...fajny chodź jedna wypowiedź mnie podłamała :( bo ja ciąglę mam nadzieję i głęboko wierzę, że p.Gosia wróci jeszcze do eMki i Rogowscy wrócią, a z tego wychodzi, że.... "drugi raz do podstawówki się nie idzie" 

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #32 dnia: Luty 08, 2013, 18:20:13 »
eee no....za te "weteranki" się jeszcze pogniewamy i co? AŻ takie stare to my nie jestesmy :P:P
Ależ bez urazy Cukiereczku, nawet coś takiego nie przyszło mi do głowy  :)
OK, zamienię to słówko na fanclubowe autorytety  :buziak: Może tak być ?

A wracając do tego wywiadu, to na powrót P.Małgosi nie ma już co liczyć. Mimo wszystko szkoda.

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #33 dnia: Luty 09, 2013, 21:02:42 »
Pamiętam jak kiedyś na starym forum była poszukiwana oryginalna wersja Chciałabym, chciała.
To "Rżałabym, rżałabym" jest kapitalne :hahaha:

http://www.youtube.com/watch?v=Bpj2mnNtiQs&feature=plcp&list=PL-OgUq3FvX2dT5PltZYL2vpoIa09vlzft

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #34 dnia: Luty 11, 2013, 19:12:02 »
Kolejny, "gościnny występ" osamotnionego doktora Artura R. ma mieć miejsce w odc.970, tak wynika z opisów streszczenia tego odcinka:
"Rogowski odwiedza Mostowiaków.Radzi, by nie angażował się z Michałem w żadne interesy.Mimo to Marek podpisuje z Łagodą umowę na prowadzenie sklepu internetowego".

Swoją drogą, to "pomysły" scenopisów dotyczące "wątku" Artura są po prostu "genialne".
To jest takie "wciskanie" postaci na siłę do serialu.

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #35 dnia: Luty 13, 2013, 18:38:01 »

Offline Cukierek

  • Czy te oczy mogą kłamać?
  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 296
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #36 dnia: Luty 13, 2013, 18:57:02 »
O prosze :) ale miła niespodzianka. Miło tak zobaczyć Marysię po takiej długiej przerwie.....szkoda, że więcej takich rzeczy nie będzie

Offline Patrycjaa

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 423
  • Płeć: Kobieta
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #37 dnia: Luty 20, 2013, 21:42:56 »
No, no nie spodziewałam się, że kiedykolwiek jeszcze ją pokażą, a tu proszę. Lucek sobie rozmawia z córą na skajpaju, jakiż on nowoczesny.  ;D


Temat zamarł, wspominki również. Zakładam więc, że sprawa poprzednich odcinków jest jakby zamknięta dlatego podsyłam kolejną partię.  <mruga>
Niestety tak na sucho, bez swoich odczuć, ale postaram się jutro wrzucić coś od siebie.

http://www.sendspace.pl/file/dde9ab14e579ce44ac3071c - 320
http://www.sendspace.pl/file/537558a83d53b682cba92f9 - 321
http://www.sendspace.pl/file/71a6a6c33c23b06465ced9b - 327
http://www.sendspace.pl/file/8d50141c8459f3df732900e - 328
http://www.sendspace.pl/file/1cd9486d32167ea6aaecd8b - 329
Dobrze mi tutaj, dobrze mi tutaj z Tobą...

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #38 dnia: Luty 22, 2013, 15:03:39 »
Jakoś nikt tu nie przejawia żadnej chęci do podjęcia jakiejkolwiek dyskusji... <flaga>
No cóż...o czymś to świadczy, niestety. :(








Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #39 dnia: Luty 22, 2013, 21:23:27 »
Jakoś nikt tu nie przejawia żadnej chęci do podjęcia jakiejkolwiek dyskusji... <flaga>
No cóż...o czymś to świadczy, niestety. :(

Jeżeli chodzi o mnie to świadczy tylko i wyłącznie o braku czasu. Nie tylko nie wypowiadałam się w naszym temacie, ale nie wypowiadałam się na forum w ogóle. No cóż... Mam nadzieję, że z mojej strony to się już nie powtórzy, będę się starała być na bieżąco.

Skoro mam ogromne zaległości, w takim razie trzeba zabrać się za ich nadrabianie. Do dzieła!

Zakładam więc, że sprawa poprzednich odcinków jest jakby zamknięta dlatego podsyłam kolejną partię.  <mruga>

Fakt, jest jakby zamknięta, bo ja nie miałam możliwości wypowiedzenia się. Teraz postaram się naprawić swój błąd.  <tak>

Odc. 301:
Bardzo lubię ten odcinek. Widać, że Artur jest wspaniałym przyjacielem, zawsze chętnym do pomocy. Od razu wyczuł, że coś się dzieje, że Marysia się czymś przejmuje. Wysłuchał i nie zbył jej Januszowym: "ale chyba nie jest tak tragicznie". Wiedziała, że na niego może liczyć. Myślała, że wsparcie otrzyma od Janusza, ale ten właściwie zbagatelizował sprawę, ale za to drugi kolega z pracy stanął na wysokości zadania. Kurcze, Marysia wtedy nie miała nikogo innego, kto mógłby jej dać wsparcie. Janusz, którego znała dłużej, pojechał sobie do Warszawy w przekonaniu, że Marysia wyolbrzymia całą sprawę. Na męża też nie miała co liczyć, bo ten nawet jej nie słuchał, dlatego często nie dzieliła się z nim swoimi problemami. Zawsze tylko: "Ja i moje problemy: w pracy, z Ewunią, etc.". No to skoro Artur wyciągnął pomocną rękę, to po nią sięgnęła. I bardzo dobrze zrobiła, bo kto wie, jakby się to skończyło dla Reni. W dalszej części odcinka, to już same rewelacje. Konkretne podziękowania i słuchanie muzyki na ławeczce! Uwielbiam te sceny! <serduszko> Takie niby niewinne, ale widać, że ogromnie sobie zaufali, a Artur zaczął na poważnie interesować się Marysią. Piękne chwile! Końcowe sceny sprowadzają na ziemię. Krzysiek urażony, że Artur odprowadza jego żonę do domu. Marysia tajemnicza, właściwie jakby domyślająca się, że Artur zwrócił na nią uwagę, stąd to pytanie, "czy może się jeszcze podobać". A już sam koniec, to ja sobie często daruję i nie oglądam, bo mi jakoś tak nie pasuje, że oni się całują  <haha>

Odcinek 305:
Sprawy oszustwa komentować nie chcę, bo jak dla mnie zawinili wszyscy, tak samo Marysia, jak i Janusz czy Artur. Na kimś jednak trzeba było rozładować frustrację i padło na Marysię. Dobrze, że Artur załagodził trochę sytuację.

Końcówka świeeetna. Szczególnie końcówka końcówki.  <serduszka> (pomijam scenę w domu) To jego zdziwienie jest świetne. Dla niej to zwyczajny gest, a on biedny zachwycony jakby Bóg wie co się wydarzyło. Ale tutaj Marysia chyba jeszcze nie jest do końca świadoma tego, że Artura wzięło tak na poważnie.

To fakt. Kolejna piękna scena z ich udziałem. Ja nie wiem czy dla niej to był zwyczajny gest. Wydaje mi się, że przez sprawę z Renią i oszustwem, zauważyła, że ma w nim przyjaciela. Myślę, że zrobiła to w pełni świadomie, wiedząc, że uczyni tym ogromną przyjemność Arturowi. Może do końca świadoma nie była, że Artur się nią poważnie zainteresował, ale wiedziała, że zwrócił na nią uwagę i imponował jej tym. Jak dla mnie scena przed domem Marysi potwierdza moje przypuszczenia co do poprzedniego odcinka i pytania skierowanego do Krzyśka.

To chyba jeden z pierwszych odcinków, w którym widać, że Artur był taką hmmm?  odskocznią.  <zniecierpliwiony> W porównaniu z wiecznie niezadowolonym, egoistycznym mężem on zawsze zauważył, że coś ją martwi, starał się rozmawiać, pomóc, wiedziała, że zawsze ma w nim wsparcie? Oj strasznie widać tę różnicę pomiędzy obydwoma panami.

Nic dodać, nic ująć. Mnie też nie jest żal Krzyśka. Zawsze niezadowolony Pan Zduński zauważył, że Marysia zwróciła uwagę na kogoś innego i znów siedział wielce obrażony. Tyle, że nie wyciągnął odpowiedniego wniosku, że powinien zmienić swoje zachowanie, bo inaczej Marysia będzie miała większe zaufanie do Doktora Rogowskiego a nie do niego. Tylko po co? Przecież tylko on ma problemy a inni żyją codziennie szczęśliwie. Powodzenia w takim przekonaniu.

307:
Tu jak Patrycja, zgodzę się z tym co napisał grant. Podobnie jak dwa poprzednie odcinki widzimy, że Marysia może liczyć tylko na Artura. Krzysiek znów niezadowolony i zazdrosny o doktorka, czyli normalny dzień w małżeństwie Zduńskich.

309:

Po raz kolejny widać, że to Artur okazuje jej wsparcie a nie mąż. Ze strony tego drugiego jak zwykle pretensje. Biedactwo się nie wyspało, ojej. A Rogoś jak to on oaza spokoju, bez nerwów i te jego argumenty.  Nieźle podszedł cwaniaczka Robercika. I tak, zgadzam się z Marysią, jest wspaniały :D

Oj, tak... Powiedziałabym, że wieje nudą, przez trzy odcinki to samo. Zero wsparcia w mężu, ale za to wspaniały dr Rogowski zawsze do usług. Jak dla mnie taka nudą mogło wiać w każdym odcinku.  <szczerzy_sie>  I te przytulania! W pełni zasłużone.

Wróżenie... Przesadził :hahaha:

Tak jak się cieszyłam, że jest odważny i umie delikatnie zasygnalizować Marysi, że jest nią zainteresowany, tak z drugiej strony wkurzał mnie. Takie podchody, wróżenie, herbatka... No, ale Marysia stanowczo pokazała mu jego miejsce. Całe szczęście długo nie musiał zajmować tego miejsca.

I albo mi się wydaje albo Marysia była zadowolona z tego, że kręci Doktorka. Ten jej uśmieszek, no po prostu uuuuuuhu!  <tancze>

Nie wydaje Ci się, ja też jestem tego zdania. Za każdym razem oglądając tą scenę, śmieję się razem z Marysią. W końcu Krzysiek jest "taki zabawny". Oj, ten doktorek, potrafił namieszać  <haha>

310:
No i kolejne wproszenie się Artura na kawę, trzeba przyznać, że inteligentnie podszedł Maryś, której nawet nie wypadało jemu odmówić. Teksty doktorek naprawdę miał niezłe, potrafił nimi Marysię lekko skołować.

Kolejny raz powtórzę: potrafił jej zaimponować! Choćby nie próbował swoich sztuczek z idealnymi do sytuacji tekstami, to i tak zwróciłby na siebie uwagę, przede wszystkim tym, że interesował się problemami Marysi i ona mogła na niego liczyć w każdej sytuacji. Doktorek wiedział dokładnie jak z nią postępować.

320:
Krzysiek jak zwykle od rana gasi entuzjazm Marysi. Chciałby się wyspać! No bez przesady. Ile dni ma w roku na odsypianie? Musi akurat odsypiać z Sylwestra na Nowy Rok?  <olaboga>  Rozbraja mnie w tej scenie choinka Zduńskich.  <haha> No niby choinka jak choinka, ale scenarzyści poszli po jak najmniejszej linii oporu...

Scena w przychodni kapitalna! "Powiedz chociaż w co się ubierzesz, żebym wiedział o czym marzyć o północy" Cały doktorek  <hahaha> I ta jego radość! Mina Marysi bezcenna. Następnie porządny personel pije porządnego szampana. A jak jest szampan, to muszą być i życzenia. Subtelne, bez zbędnych żartów, prosto z serca. Z Januszem to się wycałowała a od Artura to rękę zabierała. No nie ładnie! Gdy już mieli znów "odprowadzać się do domu", pojawił się wspaniały małżonek i pokrzyżował plany. Choć raz jeden, stanął na wysokości zadania i przyszedł po żonę w odpowiednim momencie. To się chwali. Dalsze wydarzenia są mniej miłe. Wydaje mi się, że Marysia troszkę za ostro zareagowała na słowa Artura. Nie powiedział tego z wyrzutem wobec Krzyśka, stwierdził po prostu fakt. Cóż, Marysia poszła śladem swojego wspaniałego męża i strzeliła focha. Troszkę przesadziła. Biedny Artur wyszedł, bo już nie było z czego się tłumaczyć.

Odnośnie pozostałych odcinków wypowiem się jutro lub w niedzielę. Na dziś wystarczy referatów.  <slucha>

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #40 dnia: Luty 23, 2013, 21:27:19 »
Troszkę współczesności :D

http://egofiles.com/m7hlHZZPjhiwtiXA/Odc-970..wmv

Odnoszę nieodparte wrażenie że Michał będzie znakomitym pretekstem do rozwodu Rogowskich.
Absurdalny przyjazd do Polski żeby szukać haków na szwagra i jednoczesny tekst że Marysia broni brata.

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #41 dnia: Luty 23, 2013, 22:03:32 »
Jest to b.prawdopodobne, Artur być może znajdzie jakieś dowody na biznesowe przekręty Michała Ł., w które
oczywiście nigdy Maryś nie uwierzy, a oprócz tego będzie miała mu za złe, że przeprowadzał to śledztwo bez jej wiedzy. Michał pewnie wykorzysta naiwność Mareczka i "puści go z torbami", sprawa się "rypnie", rodzina M. być może tym razem będzie po stronie Artura, tylko nie jego własna małżonka, pewnie skończy się to wszystko rozwodem, samotnym powrotem doktora do kraju, no i oczywiście scenarzyści wymyślą mu nową partnerkę.
Link do krótkiej wypowiedzi P.Roberta na temat dalszych losów doktora Rogowskiego w eMce, wspomina o kimś nowym, kto pojawi się na jego drodze..
http://www.radio.opole.pl/2013/luty/kultura-i-rozrywka/robert-moskwa-spotkal-sie-z-opolanami.html

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #42 dnia: Luty 25, 2013, 18:49:54 »
Meg, grant1 - dziękuję za linki.

Oj, nie podoba mi się to wszystko. <histeryk> Wiedziałam, że pewnie wszystko pójdzie w kierunku rozstania, skoro p. Robert zostaje a p. Małgosia zrezygnuje. Jednak gdy widzę tego typu sceny, czy słucham podobnych wypowiedzi, to jakoś mi to wszystko nie pasuje. Wspaniały doktor Rogowski, który zrobił tak wiele, żeby zdobyć Marysię - to raz. Dwa - Marysia, spokojna, ułożona, czasem wręcz "święta". I oni nagle mają się rozstać? Może ja nie umiem obiektywnie patrzeć na ta sprawę. No cóż, można się było tego domyślać, że tak to się wszystko rozwinie. Szkoda...  <placze> Skoro sam p. Robert mówi, że pojawi się ktoś nowy, to pozostaje nam tylko czekać jakie to będą "fajerwerki".

Swoją drogą już bardzo dawno nie oglądałam eMki. Jak obejrzałam sobie sceny przez Ciebie Meg podesłane, to jaka byłam zaskoczona. To budowanie napięcia i ta muzyka w tle. Widać scenarzyści chwytają się wszystkiego,  żeby tylko jeszcze ktoś chciał eMkę oglądać.

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #43 dnia: Luty 25, 2013, 22:18:35 »
Mnie się po prostu nie chce wierzyć że " nasza para" tak beznadziejnie skończy. Nie do uwierzenia ze mogą podesłać doktorkowi jakąś siksę i on się skusi na jej wdzięki.
Gdzie ta wielka romantyczna miłość, gdzie to czekanie na "swoją Maryś" . Bardzo głupio zrobiła M.Pieńkowska że zrezygnowała z serialu, nie dość że rozwaliła cienki  nawet bardzo cienki ostatnio wątek, to w dodatku sama cienko przędzie.
 I teraz będziemy mieli  romans podstarzałego doktorka z jakąś pewnie małolatą. Idą teraz odcinki gdzie są święta, pierwsze wspólne, i te " namiętne przytulania" :P, patrząc na tamte scenki a na to co nam zaserwowali w ostatnich dwóch, trzech sezonach aż trudno uwierzyć że można tak fantastycznie skopać wątek.
Jeśli mam być szczera to nie mogę sobie wyobrażić romansu Rogowskiego z jakąś kobietą. Za bardzo mam w pamięci te długie lata  kiedy czekał na "swą Maryś" .

Offline Patrycjaa

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 423
  • Płeć: Kobieta
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #44 dnia: Luty 25, 2013, 22:47:38 »
Jeśli mam być szczera to nie mogę sobie wyobrażić romansu Rogowskiego z jakąś kobietą. Za bardzo mam w pamięci te długie lata  kiedy czekał na "swą Maryś" .
Dajcie spokój, za długo to wszystko trwało, a przede wszystkim za długo my w tym trwałyśmy, żeby teraz myśleć o tym spokojnie.  Artur z jakąś nową... Nie, nie, nie. <placze>
Chciałabym mieć jakąś moc i ściągnąć Małgosię z powrotem do eMki. <haha>
A wiecie co mnie jeszcze wkurza?! Że nie mogą poprowadzić wątku w żaden inny sposób jak tylko wpakować naszego doktorka w ramiona jakiejś laski. Kłopoty małżeńskie w Mjm zawsze prowadziły do skoków w bok. A to przecież taki "wspaniały" serial o miłości. <gafa>
Dobrze mi tutaj, dobrze mi tutaj z Tobą...