Autor Wątek: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa  (Przeczytany 118608 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #60 dnia: Marzec 12, 2013, 19:47:09 »
Dzięki Koniczynko za komplement  :)

Nie ma za co <szczerzy_sie> Napisałeś prawdę i ja się z Tobą w pełni zgadzam.

Najpierw "latami" tworzyli w eMce obraz idealnego wręcz małżeństwa M&Ar, a teraz znowu pokażą, że nie istnieją żadne trwałe związki, które nie mają racji bytu w serialu, no może za wyjątkiem serialowej Barbary i Lucka. Tak się zastanawiam, czy P.Puchała&Co "cierpi" na jakiś kompleks zdrad , bo w eMce ostatnio to tylko jest kwestią czasu, kto kogo i kiedy zaciągnie do łóżka. <flaga>

Robi się z tego druga "Moda na sukces". Do pełni szczęścia brakuje tylko tego, żeby Lucjan odbił Markowi Annę lub Ewę. Przecież na to wszystko brak słów. Wszystko rozumiem, że jest to podyktowane odejściem p. Małgosi, ale po co w taki sposób to rozwiązywać. Widać scenarzystom brakuje wyobraźni, a skoro jej im brakuje, to trzeba przestać pisać, lub zakończyć ten serial, który powinien nazywać się raczej "Z jak zdrada". Z jaką przyjemnością wraca się do starych odcinków. I nie mam tu już na myśli, tylko wątku M&Ar, ale myślę ogólnie o całości. Nie mogło być odcinka, w którym nie pojawił się któryś z Mostowiaków. Nie do pomyślenia było, żeby głównym wątkiem odcinka, był wątek kogoś spoza rodziny Mostowiaków. A teraz? Szkoda słów...

Offline Patrycjaa

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 423
  • Płeć: Kobieta
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #61 dnia: Marzec 12, 2013, 20:46:22 »
Co za paranoja! Ciekawe czy jak wprowadzali w ogóle postać tej Teresy, a było to przecież jakiś czas temu to już wtedy chodził im taki pomysł po tych genialnych umysłach. :/ Fajnie, że facet tak zakochany w swojej żonie, mający malutkie, cholernie wyczekiwane dziecko wykręci taki numer.  <placze> A w to wszystko jeszcze wplątana Martusia...

Z jaką przyjemnością wraca się do starych odcinków. I nie mam tu już na myśli, tylko wątku M&Ar, ale myślę ogólnie o całości. Nie mogło być odcinka, w którym nie pojawił się któryś z Mostowiaków. Nie do pomyślenia było, żeby głównym wątkiem odcinka, był wątek kogoś spoza rodziny Mostowiaków. A teraz? Szkoda słów...
Właśnie, własnie. Potworzyli tyle nowych wątków, wprowadzonych została masa nowych postaci i po co? Wczoraj z ciekawości włączyłam emkę i niby ogólną orientację mam, ale i tak ciężko się połapać. Chociażby w wątku dziennikarki roku Kasi i tego bratanka Tomusia, no błaaaagam. -.-
Dobrze mi tutaj, dobrze mi tutaj z Tobą...

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #62 dnia: Marzec 12, 2013, 22:52:52 »
Mnie najbardziej zaczyna fascynować wątek ojca  " boksera" , który zaczyna spotykać się z byłą kochanką syna. Miodzio. <hahaha> mając na uwadze "przesłanie" Emki jest to dość fascynująca sprawa :hahaha:

Gdy dojdzie do "zdrady" doktorka to Maryś mając w pamięci zdradę  pierwszego męża pewnie metodycznie i powoli urwie łeb mężowi ale znów pamiętając o tym jaką jest samarytanką najprędzej przyjmie go na  ojczyzny łono ;D. Mamy 1 kwietnia bez mała cały rok patrząc na Emkę.
Ale znów patrząc na " ognistą miłość" Maryś czyli smyranka ciąg dalszy wcale mnie nie dziwi że Arturo szuka.... <na_poduszce>

Offline Cukierek

  • Czy te oczy mogą kłamać?
  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 296
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #63 dnia: Marzec 12, 2013, 23:12:25 »
Macie racje w tym wszystkim co piszecie. To nie ma sensu. Najpierw tak długo czekał, tak długo walczył o Marysie. Pokochał. To nie jest jakaś tam miłość od tak, bo by tak wytrwały nie był. Marysia też przecież go kochała. Nie chce mi się wierzyć aby to wszystko tak bezsensownie schrzanić. Tym bardziej, że była mowa iż to M pozna tam jakiegoś Norwega czy coś.
I nie zgadzam się aby mała Basia zniknęła z serialu!! Nie i koniec!

Ale znów patrząc na " ognistą miłość" Maryś czyli smyranka ciąg dalszy wcale mnie nie dziwi że Arturo szuka.... <na_poduszce>
Tu fakt. Ostatnio sami narzekaliśmy że za mało czułość w ich związku. Nie chodzi o jakieś tam wielkie wybuchy, ale te małe geściki które nas zauroczyły na początku ich znajomość

A swoją droga to ta Teresa niezłe ziółko się "rzuci" na doktorka i pocałuje. Kobieta przejęła inicjatywe <lol>

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #64 dnia: Marzec 13, 2013, 15:52:20 »
A swoją droga to ta Teresa niezłe ziółko się "rzuci" na doktorka i pocałuje. Kobieta przejęła inicjatywe <lol>
W przeciwieństwie do naszej Maryś, Teresa jest kobietą i wie co znaczy to słowo :hahaha: i wie że Artuś jest mężczyzną   ;D. Jakoś mnie nie  zdziwi zaglądanie do cudzego ogródka. Co by nie pisać Maryś w dość oryginalny sposób pokazywała miłość do  swego dużo młodszego męża. Nie dość że zawinszowała mu długoletni celibat jako długoletniemu wzdychulcowi to w dodatku jeszcze w małżeństwie  wydzielała mu racje żywnościowe <hahaha>

Offline Patrycjaa

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 423
  • Płeć: Kobieta
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #65 dnia: Marzec 13, 2013, 16:17:18 »
Co by nie pisać Maryś w dość oryginalny sposób pokazywała miłość do  swego dużo młodszego męża. Nie dość że zawinszowała mu długoletni celibat jako długoletniemu wzdychulcowi to w dodatku jeszcze w małżeństwie wydzielała mu racje żywnościowe <hahaha>
Najcudowniejsza metafora jaką kiedykolwiek słyszałam  :hahaha:

Odnośnie smyru-smyru to nie wiem jak Wy, ale ja zawsze próbowałam sobie sama dopisać scenariusz i pewne rzeczy się tam działy tuż po zakończeniu tego co nam pokazali. <rumieniec> <hahaha>

Gdy dojdzie do "zdrady" doktorka to Maryś mając w pamięci zdradę  pierwszego męża pewnie metodycznie i powoli urwie łeb mężowi ale znów pamiętając o tym jaką jest samarytanką najprędzej przyjmie go na  ojczyzny łono ;D.
Szkoda tylko, że Doktorek nie będzie miał tej zdrady w pamięci. Skurczybyk, tyle razy NAM obiecywał, że jej nie skrzywdzi i co?  <olaboga> Nawet jeśli coś się wypaliło, to czy nie lepszy byłby rozwód? Przynajmniej by jej nie krzywdził, a tak pewnie wykombinował, że skoro Marysia siedzi w tej nieszczęsnej Norwegii to o romansiku się nie dowie. Ale podobno zdrada za granicą to nie zdrada...  <gafa>
Dobrze mi tutaj, dobrze mi tutaj z Tobą...

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #66 dnia: Marzec 13, 2013, 22:51:22 »
Odnośnie smyru-smyru to nie wiem jak Wy, ale ja zawsze próbowałam sobie sama dopisać scenariusz i pewne rzeczy się tam działy tuż po zakończeniu tego co nam pokazali. <rumieniec> <hahaha>
 Nawet jeśli coś się wypaliło, to czy nie lepszy byłby rozwód? Przynajmniej by jej nie krzywdził, a tak pewnie wykombinował, że skoro Marysia siedzi w tej nieszczęsnej Norwegii to o romansiku się nie dowie. Ale podobno zdrada za granicą to nie zdrada...  <gafa>
Nasza wyobrażnia ratowała  na szczęście to, co było już dawno w serialu pogrzebane :) Chciałabym zobaczyć minę Maryś jak dojdzie do zdrady Arturka i ona się o tym dowie. Szkoda że tego już nie będzie nam zobaczyć a jedynie jak znam życie  to  będzie nam powiedziane.

W odcinku wtorkowym Arturo będzie pytał się szwagierki o prawo pracy w Norwegii. Następne kuriozalne wytłumaczenie  pobytu Artusia w Polsce.

To już w Norwegii nie ma specjalistów od ichniego prawa pracy? tylko trzeba ich szukać u sędziów w Polsce ::) :o

Co do "zdrady" Artusiowej- to w tej Norwegii Maryś całkiem zlodowaciala??? że małżonek szuka w ojczyżnie pocieszenia?

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #67 dnia: Marzec 13, 2013, 23:10:46 »
Czekajcie, czekajcie, bo do mnie dzisiaj chyba nie wszystko dociera (taki dzień) <gafa> Co dokładnie miałyście na myśli:

Odnośnie smyru-smyru to nie wiem jak Wy, ale ja zawsze próbowałam sobie sama dopisać scenariusz i pewne rzeczy się tam działy tuż po zakończeniu tego co nam pokazali. <rumieniec> <hahaha>

O którym "smyru-smyru" myślisz?

Co by nie pisać Maryś w dość oryginalny sposób pokazywała miłość do  swego dużo młodszego męża. Nie dość że zawinszowała mu długoletni celibat jako długoletniemu wzdychulcowi to w dodatku jeszcze w małżeństwie wydzielała mu racje żywnościowe <hahaha>

Rozumiem, że te racje żywnościowe to taka metafora?  <haha>

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #68 dnia: Marzec 13, 2013, 23:18:21 »
Czekajcie, czekajcie, bo do mnie dzisiaj chyba nie wszystko dociera (taki dzień) <gafa> Co dokładnie miałyście na myśli:

Odnośnie smyru-smyru to nie wiem jak Wy, ale ja zawsze próbowałam sobie sama dopisać scenariusz i pewne rzeczy się tam działy tuż po zakończeniu tego co nam pokazali. <rumieniec> <hahaha>

O którym "smyru-smyru" myślisz?

Co by nie pisać Maryś w dość oryginalny sposób pokazywała miłość do  swego dużo młodszego męża. Nie dość że zawinszowała mu długoletni celibat jako długoletniemu wzdychulcowi to w dodatku jeszcze w małżeństwie wydzielała mu racje żywnościowe <hahaha>

Rozumiem, że te racje żywnościowe to taka metafora?  <haha>
AD-1 Patrycja chyba miała wszystkie smyranka na myśli, które według Maryś oznaczały ognistą miłość :hahaha:

AD-2 metafora <hahaha>

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #69 dnia: Marzec 13, 2013, 23:28:26 »
AD-1 Patrycja chyba miała wszystkie smyranka na myśli, które według Maryś oznaczały ognistą miłość :hahaha:

Aaaaaaaaaaaaaaa... Chyba, że tak. Mówiłam, że to taki dzień, że nie wszystko rozumiem  <gafa> Wiecie po którym takim smyranku najwięcej sobie dopowiadałam? Jak Marysia smarowała mu bark w kuchni  <haha> No przepraszam, ale pamiętam, że po obejrzeniu tego odcinka, pomyślałam, jak z tego nie będzie dziecka, to stracę wiarę w Marysię i jej (jak głosi metafora) porcje żywnościowe  <haha>

Offline Tabusia

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 59
  • Płeć: Kobieta
  • kociomaniaczka :)
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #70 dnia: Marzec 16, 2013, 12:21:38 »
Czułości to u Marysi i Artura zawsze
 było jak na lekarstwo. Z tego tyle opków powstało :-)
To pasowało jak on síę starał. Nieśmíała Marysía, spojrzenia, gesty <serduszko>

A to co teraz robią. Masakra. Jakas kobieta ni stąd ní z owąd. Artur pobawił síę w rodzínę znudzíł? O małej Basi to nawet nie wspomną...
Prawdziwe pocieszenie jest wtedy, gdy ktoś daje ci do zrozumienia: możesz być taki, jaki jesteś. Phil Bosmans

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #71 dnia: Marzec 16, 2013, 13:45:15 »
O małej Basi to już niestety możemy zapomnieć. Wątpie czy kiedykolwiek jeszcze pokażą ją w eMce, "utknie" w tej Norwegii razem ze swoją matką pewnie na zawsze...Od dawna o niej nikt nawet nie wspomina...
Artura "wpakują" w ten romans z puszczalską koleżanką Marty, wysoce prawdopodobne jest to, że o wszystkim Santa Maryję poinformuje (przy użyciu skajpaja) Martusia, która będzie miała lekkie wyrzuty sumienia, że sama wepchnęła szwagra w łapy tej Teresy i pewnie to wszystko skończy się rozwodem z winy doktorka.
A w takim przypadku trudno, żeby serialowy doktorek chciał jeszcze zajmować się małą córeczką, będąc zajęty "dogadzaniem" kochance. Zresztą w przypadku rozwodu, w 99% przypadków dziecko zostaje przy matce, więc o opiekę nad małą Basię Arturo nawet nie będzie się starał, dziecina by mu wtedy tylko przeszkadzała...No chyba, żeby Maryś jakiś nagły "szlag" trafił w tej Norwegii, a na to raczej się jeszcze nie zanosi. Być może doktorka, po jakimś czasie nowa kochanka "kopnie" w cztery litery, jak się nim znudzi, bo nie wygląda ona na kobiętę gotową do trwania w jakimkolwiek, stałym związku. To jest taki typ kobitki, która chce zdobyć faceta za wszelką cenę, ale wiązać się z nim, to już niekoniecznie. A doktorkowi ten romans zapewne "wyjdzie bokiem", straci rodzinę, kontakty z dzieckiem, chociaż co "wykombinują" eMkowi scenarzyści w wątku Artura, to tylko oni wiedzą...No cóż, "zmasakrowali" ten wątek M&Ar naprawdę idiotycznymi pomysłami. <flaga>
Faktycznie, facet "zabawił" się w rodzinę, z łatwością zrezygnuje z córeczki, dla której potrafił zejść z dyżuru w szpitalu, kiedy zachorowała, żona mu się zestarzała i się nią znudził, a jeszcze zapomnieli o ciężko chorej siostrze doktorka.. I co, po tym wszystkim, co razem przeżyli z Maryś, to Arturo rzuci dla byle jakiej zdziry, bo nagle zacznie myśleć rozporkiem...
Jak łatwo i szybko zmieniają się charaktery tym eMkowym bohaterom. ???
« Ostatnia zmiana: Marzec 16, 2013, 23:19:22 wysłana przez grant1 »

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #72 dnia: Marzec 21, 2013, 23:59:04 »
http://egofiles.com/NG6samxXtzwUMR3r/Odc-977..wmv

Wyjaśnienia Arturka zaczynają mnie mocno bawić. ;D Czyżby w jego nieco podstarzałej Maryś zakochał się szef kliniki? Obcinanie prawie połowy pensji za rzekome uchybienia w pracy? jako forma nacisku żeby ukarany sam się zwolnił? Cudny ten wątek zaczyna się robić.
 Maryś jak to wino, im starsza tym więcej ma wielbicieli. O ile mogę zrozumieć uwielbienie do wiekowych win , o tyle nie bardzo wydaje mi się realne szał na punkcie  mocno w średnim wieku kobiety.
Jak za kilka tygodni okaże się że powodem zdrady Artusiowej będzie poderwanie jego Mayś przez samego szefa, to rzeczywiście zacznę w cuda wierzyć. ::)

Offline Cukierek

  • Czy te oczy mogą kłamać?
  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 296
  • Wyróżnienia:
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #73 dnia: Marzec 22, 2013, 20:03:25 »
Całkowicie się zgadzam to nie pasuje do Artura i to....że nie powiedział że tamten to nie on. Tak jakby się bawił jej kosztemnm. To nie Artur!!

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 585
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa
« Odpowiedź #74 dnia: Marzec 27, 2013, 23:31:54 »
Kiedyś zwierzynę łowiło się na " znaczki pocztowe" i zawsze robili to mężczyżni. Teraz łowi się na " kupno samochodu" ;D czyżby piękna pani mecenas nie miała koło siebie żadnych kawalerskich spodni? tylko musi zaprzęgać do " pomocy" żonate spodnie? Wychodzi na to że Arturo najprawdopodobnie zgodzi się na pracę w Polsce żeby być " mechanikiem"

Artuś- spec od samochodów.
http://egofiles.com/alYJYX4DzWNlb8a4/Odc-979..wmv