Abby, źle się wyraziłam. Mówiłam w kontekście serialu, ale rzeczywiście zabrzmiało zbyt ogólnie. Pisząc każdy miałam na myśli takie osoby jak Zuza, czyli bizneswomen, które świata poza pracą nie widzą, są twarde, zasadnicze, ale jednocześnie potrafią być wrażliwe w życiu prywatnym. Ja wierzę, że Zuza, gdy urodzi dziecko zmieni się. Sam Wojtek już ją zmienił, ale po prostu ona potrzebuje trochę czasu, żeby sobie wszystko poukładać, bo dla niej to jest kompletnie nowa sytuacja - miłość - uczucie dotąd jej obce i do tego doszedł owoc tej miłości.
Zuza zaklinała się, że nie chce dziecka, że nigdy nie chciała go mieć, ale jestem pewna, że gdy się ono urodzi nie będzie żałować swojej decyzji i może będzie troszkę pokręconą mamuśką, ale z pewnością będzie to dziecko kochać, a to jest najważniejsze.
No więc pisząc każdy, miałam na myśli raczej Zuze na tle reszty przyjaciółek, które jednak na pierwszy rzut oka wydają się być bardziej odpowiedzialne niż zimna i chłodna Zuzka, ale patrząc na ten problem ogólnie to rzeczywiście nie każdy powinien mieć dziecko, ale zawsze lepiej, żeby matka dała mu szanse się urodzić i może później znaleźć szczęście niż od razu się go pozbyć.
Po prostu wierze, że Zuza i kobiety podobne do niej, a więc twarde i niezależne w pracy, zastrzegąjące się, że dziecko i mąż to nie dla nich, dadzą sobie radę w wychowaniu dziecka i zrobią to dobrze i nie będą żałować decyzji