Autor Wątek: Przyjaciółki  (Przeczytany 99568 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline abby

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 159
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #240 dnia: Maj 24, 2014, 14:54:21 »
Ja cos czuje, ze ta iskierka nadziei sie pojawila, mimo ze Zuza  nie powiedziala, ze chce urodzic to dziecko.Wrecz przeciwnie umowila sie juz z lekarzem na usuniecie tej ciazy.

Patrycja zadzwonila do mamy Zuzy i powiedziala jej,zeby koniecznie spotkala sie z Zuza.
Stefa powiedziala Zuzie, aby urodzila to dziecko,poniewaz to bedzie osoba, ktora zawsze bedzie ja kochala.Powiedziala tez cos w tym stylu: czekanie na narodziny tego dziecka pomoga jej- czyli Stefie- walczyc z jej choroba.Zuza byla zla i powiedziala mamie,ze to szantaz emocjonalny.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #241 dnia: Maj 25, 2014, 09:24:11 »
Cytuj
Zuza była zła i powiedziała mamie, że to szantaż emocjonalny.

To oznacza, że chyba się złamie. W przeciwnym razie powiedziałaby matce "odwal się, to moje życie". Na matce mimo wszystko jej zależy. Wielka szkoda, że zrobiłaby to tylko dla matki...w pewien sposób poświęciła się...ale dzięki temu dziecko mogłoby przeżyć, może trafić do ludzi, którzy by je pokochali. A może Zuza w miarę upływu czasu sama by je pokochała.  <mysli>
Natomiast parsknęłam śmiechem, kiedy powiedziała, ze pozwie firmę farmaceutyczną...za to, że zaszła w ciążę. Uznam, że był to wyraz szoku i wtedy   jestem gotowa to zrozumieć.  ;)

Offline abby

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 159
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #242 dnia: Maj 25, 2014, 17:05:35 »
ale dzięki temu dziecko mogłoby przeżyć, może trafić do ludzi, którzy by je pokochali.
.

Nie wyobrazam sobie, aby Zuza urodzila swoje dziecko z zamiarem, ze odda je po urodzeniu obcym ludziom,to mi do Zuzy zupelnie nie pasuje.Jezeli juz mialaby swoje dziecko komus dac w opieke to wydaje mi sie, ze dalaby je tylko Wojtkowi, czyli tacie dziecka.Nawet moglaby byc taka sytuacja, ze to on jest przez kilka lat na tacierzynskim, a Zuza spedza tylko troche czasu z dzieckiem w weekend- bo przez caly tydzien ciezko pracuje w korporacji.

Do Zuzy pasuje mi zachowanie, ze decyduje sie na aborcje, ale nie pasuje, ze oddaje dziecko obcym.

Zapomnialam napisac, ze Zuza dowiedziala sie , ze moglo byc tak, ze nie pojawilaby sie na tym swiecie.
Kiedy Stefa rozmawiala z Zuza w kawiarni,to powiedziala jej, ze myslala o tym, aby usunac ciaze, ale daty sie jej pomylily, przegapila termin i bylo juz potem za pozno.


Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #243 dnia: Maj 25, 2014, 17:22:41 »
Cytuj
Do Zuzy pasuje mi zachowanie, ze decyduje sie na aborcje, ale nie pasuje, ze oddaje dziecko obcym.

Poważnie? Przecież ona nigdy nie chciała mieć dzieci, bez problemu niemalże (bo od razu się na to zdecydowała) poddałaby się aborcji, a na oddanie by się nie zdecydowała już? Ech, chciałabym bardzo, żeby byłpo inaczej, ale nie w każdym przypadku matka w czasie niechcianej ciąży czy już przy porodzie zaczyna kochać swoje dziecko. Wtedy chyba lepiej jest, gdy trafia ono do dobrej rodziny.
Wojtek może i jakimś cudem mógłby zostać oficjalnym tatą, ale Zuza musiałaby podać go w dokumentach jako ojca. A skoro nawet nie miała go powiadomić o ciąży i planach przeprowadzenia zabiegu...więc o czym tu mówić. Jej ciało, jej dziecko, jej życie, jej problem.
Dzieckiem mogłaby się zająć nawet Patrycja i starać o adopcję - no ale ona żadnego dziecka nie zaadoptuje, bo ona musi mieć swoje. Jak się nie uda urodzić własnego to potem i na adoptowanie będzie też za późno.

Offline abby

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 159
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #244 dnia: Maj 29, 2014, 20:13:33 »
Wojtek może i jakimś cudem mógłby zostać oficjalnym tatą, ale Zuza musiałaby podać go w dokumentach jako ojca. A skoro nawet nie miała go powiadomić o ciąży i planach przeprowadzenia zabiegu...więc o czym tu mówić. Jej ciało, jej dziecko, jej życie, jej problem.

Wydaje mi sie, ze w sytuacji, kiedy dziecko juz jest na tym swiecie- czyli po porodzie- biologiczny ojciec dziecka moze wystapic o ustalenie ojcostwa: sprawa w sadzie, testy DNA i tym podobne.

Zuza juz dawno temu- jakies 20 lat- postanowila, ze nie chce zostac matka, wiec gdy zaszla w nieplanowana ciaze, to natychmiast postanowila dokonac aborcji.Dlatego nie zamierzala powiedziec Wojtkowi o tym dziecku, poniewaz wedlug niej tego dziecka nie bedzie....wiec po co o tym mowic...
Jesli postanowila dokonac aborcji, to znaczy, ze nie ma wyrzutow sumienia, ktore ewentualnie moglyby ja powstrzymac przed aborcja, mimo ze nadal na 100% nie chcialaby byc matka.

Gdyby jednak byla taka sytuacja, ze Zuza nie chce zostac matka, ale ma wyrzuty sumienia, jesli chodzi o aborcje, to dziecko jednak pojawiloby sie na tym swiecie.No i wtedy ja nie znajduje powodow, dla ktorych Zuza mialaby odmowic Wojtkowi prawa do opieki nad jego wlasnym dzieckiem.Dla Wojtka ta ciaza tez byla zaskoczeniem, ale on zareagowal pozytywnie- tzn. chce, aby dziecko sie urodzilo.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #245 dnia: Maj 29, 2014, 23:09:20 »
Trochę bez sensu ta końcówka sezonu. Jakieś wróżki, przepowiednie i oczywiście zaraz wszystkie cztery wlazły pod samochód. (Ta wróżka przyjmuje jak mniemam, niedaleko "Marysieńki"?) I pewnie ucierpi Zuza i pewnie, o ironio, straci dziecko, którego nie chciała. :P
A powinno być tak, że mecenasik powoduje wypadek po pijaku, w którym sam doznaje uszczerbku na zdrowiu (niewielkiego) i koło by się pięknie zamknęło.  ;)

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #246 dnia: Maj 30, 2014, 21:53:30 »
Końcówka totalnie bez sensu. Może wszystkie teraz zginą? Naciągane.

Przyznam, że oczy mi się zaszkliły jak Zuza się zapytała Wojtka - zaopiekujesz się nami?
Urocze ;)

I super, że Patrycja chce stworzyć dom Filipowi :D
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #247 dnia: Maj 31, 2014, 21:46:58 »
Końcówka totalnie bez sensu. Może wszystkie teraz zginą? Naciągane.

I zrobią kolejną serię o Dagmarze...  <serduszko>

Pomijając ostatnią scenę - odcinek był bardzo ładny. Taki happy end u każdej... :)

W sumie to ten sezon był naprawdę bardzo dobry. Zuza i Wojtek to moi ulubieńcy, oczywiście ze Stefą do kompletu... ale w sumie reszta też fajnie. Mnie się łezka zakręciła w oku, kiedy Anka zaczęła śpiewać :) I Julka się dołączyła... To było zrobione naprawdę dobrze. I Zuza... <3

Z jednej strony najbardziej prawdopodobne jest, że Zuza poroni, ale jeśli faktycznie poroni, to stracą kawał dobrego materiału na kolejny sezon. W końcu z Zuzą-mamuśką idzie zrobić dużo fajnych rzeczy. Ance się nic nie stanie, bo zrobili mocny fundament pod jej wątek (zacieśnianie relacji z ranczowym Kusym + machlojki tej nowej w sklepie), Patrycji się nic nie stanie, bo na niej się skupiają wszelkie nieszczęścia, więc to byłoby bez sensu. Indze się nic nie stanie, bo musiałby ją zabić, a Socha nie planuje chyba odejść z serialu :P Zostaje ta nieszczęsna Zuzka... I zirytują mnie, jak poroni... Jest jeszcze opcja, że Paweł w ostatniej chwili odbije, trafi w ścianę i polegnie. Wtedy byłaby to ogromna strata, bo dzieci tracą ojca... :P Tak mi się marzy,a jak będzie, to zobaczymy we wrześniu :)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #248 dnia: Czerwiec 01, 2014, 11:31:09 »
Z jednej strony najbardziej prawdopodobne jest, że Zuza poroni, ale jeśli faktycznie poroni, to stracą kawał dobrego materiału na kolejny sezon. W końcu z Zuzą-mamuśką idzie zrobić dużo fajnych rzeczy.
Dokładnie.
Jednak będzie standard. Zuzka straci dziecko. Banałem polecieli też ze sceną u wróżki. Kompletnie zbędna rzecz. Nic nie wnosząca, za to za bardzo przewidywalna.
No chyba że faktycznie to Paweł zginie. Choć i takie rozwiązanie byłoby zbyt banalne, bo mógłby jeszcze co nieco ugrać. Albo pomieszać, albo zrozumieć coś.
W każdym razie końcówka na minus.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #249 dnia: Czerwiec 01, 2014, 11:50:29 »
Nikt nie powinien zginąć ani Zuza stracić dziecka. On w ogóle nie powinien tamtędy przejeżdżać. Co on tam robił? Czy ta wróżka mieszka niedaleko knajpy, w której siedziały?
Paweł powinien spowodować wypadek po pijaku, doznać lekkiego uszczerbku na zdrowiu i stanąć przed sądem :)

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #250 dnia: Czerwiec 01, 2014, 12:00:51 »
Wydaje mi się, że Patrycja coś napomknęła o tym, że "tu niedaleko jest wróżka", kiedy siedziały w kawiarni.

A Paweł przed sądem to bardzo dobry pomysł.
Z tego też można zrobić przyzwoity wątek. I wiele z niego rozwiązań. Śmierć to za prosto.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Ann

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 254
  • Płeć: Kobieta
  • I w?nn? be somebody.
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #251 dnia: Czerwiec 01, 2014, 15:06:33 »
Dobrym wątkiem na kolejny sezon mogła by być przemiana Pawła, a jednocześnie kara/nauczka za wszystkie krzywdy. W tym wypadku powinien ktoś ucierpieć, ale jak już to Pawełek, dziewczyny powinni wyjść z tego cało. A Paweł mógłby wylądować np. na wózku, a przepowiednia spełniłaby się Ance, która obwiniałaby się o to co spotkało jej byłego męża, i podjęłaby się opieki nad nim.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #252 dnia: Czerwiec 01, 2014, 18:25:34 »
O nie, tylko nie przemiana. Chyba nie zniosę tego drania w wersji sweet - light. Nie chciałabym aby kończył na wózku. Chciałabym, żeby  był upokorzony. Żeby stanął przed sądem za jazdę po pijaku, żeby jakiś prawnik go tam zgnoił i żeby nawet poszedł siedzieć. Ale chciałabym, żeby odczuł to co zgotował przedtem żonie.
"oko za oko, ząb za za" - ale jestem mściwa :P ;D

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #253 dnia: Czerwiec 01, 2014, 19:38:12 »
Też nie zniosłabym przemiany Pawła... Męczące byłoby oglądanie go w wersji light ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przyjaciółki
« Odpowiedź #254 dnia: Czerwiec 21, 2014, 15:24:53 »
Nie no błagam tylko nie przemiana Pawła, zdecydowanie wolałabym, żeby to on zginął w tym wypadku niżeli nagle po nim stał się dobry i miłosierny <haha> albo jeżeli nie uśmiercą jego postaci to niech nadal będzie wredny, niech nadal knuje i spiskuje przeciwko Ance, tylko niech się nie nawraca, bo zaraz wielkoduszna Anka przygarnie go do domu i jeszcze będzie się tym draniem zajmować i usługiwać.

Żadna z przyjaciółek nie zginie to jest prawie pewne ;) boje się jeszcze, że jednak Zuza może ulec temu wypadkowi i w efekcie starci dziecko, ale myślę, że po tej linii scenarzyści nie pójdą, strasznie bym chciała zobaczyć Zuzkę w roli matki - wariatki <haha> jakaś odmiana byłaby w serialu, może nawet byłoby jej więcej niż dotychczas i to więcej w domu przy dziecku i Wojtku niżeli w biurze ;D