Ojeju, mam mnóstwo takich momentów.

Tak mniej więcej po kolei..
Scena, kiedy Piotr wyciąga Hanę z aresztu i siedzą w tym samochodzie. Albo potem, jak przyniósł jej szpitalne ubrania i zaczął z uśmiechem czekać, jak zacznie się rozbierać.
Oczywiście ich pierwsza noc razem.. a potem ta cała akcja z pistoletem i napadem.
Był też taki odcinek, którego streszczenie skupiało się jedynie na innych bohaterach. Obejrzałam go niedawno z ciekawości, a tam były takie niby nic nie znaczące, ale świetne sceny. Pokazywali ich typowo od strony pary.
Kiedy zwierzali się sobie na ławce przy szpitalu, Hana powiedziała mu o Jamesie, on jej o Tosi.
Kiedy organizowała kolację dla kilku osób, ale okazało się, że będą tylko sami.
Kiedy Hana powiedziała mu, że chce mieć z nim dziecko.
Mam nadzieję, że niedługo do tej listy będę mogła co chwila coś dopisywać...
