To wszystko to są tylko moje domysły. Ale mam dziwne przeczucie, że Osyda jest właśnie wprowadzona by namieszać w życiu Tomka. Tym bardziej, że odchodzą (Koroniewska bankowo, Walach podobno) miłość jego życia, i marzenie jego życia. Swoją drogą udało im się z tą "Nową Mostowiaczką". Gdyby nie to, że jutro gazety, jak i telewizja odkryją tą tajemnicę, to może obejrzałabym te odcinki z ciekawością.