Autor Wątek: Odchudzanie  (Przeczytany 61926 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sandi

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #150 dnia: Czerwiec 05, 2013, 23:29:16 »
Ojej, ile odpowiedzi. Dzięki :D

Niestety, ale wody gazowanej (nawet lekko) to już w ogóle nie przełknę. Tego to już w ogóle nie wiem jak można pić ;D
Wody smakowe (te sklepowe) to lubię, ale to samo zło, więc też podziękuję ;)

Przetworów moja mama nie robi. Jedyna nadzieja więc w wodzie, do której wyciska się jakąś cytrynkę czy coś... ale z tym to z kolei zawsze robota (;D), a gdybym się nauczyła pić czystą wodę to zawsze i wszędzie mogę ją kupić. No ale od czegoś trzeba zacząć niby ;P

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #151 dnia: Czerwiec 06, 2013, 00:34:07 »
Gazowanej wody nie znoszę! Może to śmieszne, ale dla mnie ona jest... gorzka. <haha> I również miałam kiedyś opory przed tym, by pić zwykłą wodę (wiadomo, soki, Pepsi ;D), ale szybko się przyzwyczaiłam i naprawdę w tej chwili jest to dla mnie napój numer jeden. Polecam tę z Żywca! :D
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #152 dnia: Czerwiec 06, 2013, 15:29:55 »
Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Ja też funkcjonuję już teraz tylko i wyłącznie na wodzie mineralnej, w ogromnej większości niegazowanej (to znaczy, że tylko czasem pijam gazowaną). Zero kawy, herbaty, soków, nawet mleka już bardzo mało...chociaż tutaj to chyba przydałoby się więcej.
Dobrym napojem chłodzącym na bazie wody mineralnej jest ten z dodatkiem cytryny i mięty, zwłaszcza gdy ta rośnie gdzieś niedaleko (słowem - jest świeża).

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #153 dnia: Czerwiec 06, 2013, 16:19:55 »
Dobrym napojem chłodzącym na bazie wody mineralnej jest ten z dodatkiem cytryny i mięty, zwłaszcza gdy ta rośnie gdzieś niedaleko (słowem - jest świeża).
Jakoś nie mogę się przemóc, nigdy zbytnio nie przepadałam za miętą... Naprawdę polecacie?
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #154 dnia: Czerwiec 06, 2013, 16:58:35 »
Woda z miętą jak najbardziej pycha!  <serduszko> Dodatkowo uwielbiam Tymbark o smaku jabłko-mięta  <rumieniec> albo też inne napoje o smaku jabłkowo-miętowym. ;)

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #155 dnia: Czerwiec 06, 2013, 17:02:54 »
Dodatkowo uwielbiam Tymbark o smaku jabłko-mięta  <rumieniec>
Tymbark jabłkowo-miętowy akurat też lubię, ale to raczej nie ma nic wspólnego ze zdrowymi napojami. :D
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #156 dnia: Czerwiec 06, 2013, 17:04:40 »
Ale i tak uważam, że te wszystkie Tymbarki są o niebo lepsze od innych napojów typu jakiś Dodoni, Cola, Pepsi i te sprawy ;)

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #157 dnia: Czerwiec 06, 2013, 23:29:08 »
Kiki, pjona! Ja też nie znoszę mięty! Jak na laboratorium raz ekstrahowaliśmy jakieś substancje z mięty, to myślałam, że mnie zemdli, a mój partner to wręcz się zaciągał tym aromatem :P

Ja też nie pijam tych wód smakowych, już lepiej sobie cytrynę wkroić taką świeżą do szklanki. ;)
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #158 dnia: Czerwiec 07, 2013, 11:06:20 »
Pepsi, Cola i inne na pewno zawierają więcej cukru niż Tymbarki. ;)
Kiki, pjona! Ja też nie znoszę mięty! Jak na laboratorium raz ekstrahowaliśmy jakieś substancje z mięty, to myślałam, że mnie zemdli, a mój
Z miętą to ja jedynie miętowe gumy do żucia. ;D

Hit! Wczoraj byłam u mojego lekarza, dołożył mi jakichś leków i powiedział, że dodatkowo pomogą mi spaść trochę z wagi. :o Trudno mi w to uwierzyć, więc przez cały dzień śmiałyśmy się z mamą, że złotą receptą na nadwagę okazują się problemy neurologiczne. <haha>
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #159 dnia: Czerwiec 07, 2013, 16:08:38 »
Kiki, pjona! Ja też nie znoszę mięty! Jak na laboratorium raz ekstrahowaliśmy jakieś substancje z mięty, to myślałam, że mnie zemdli, a mój
Z miętą to ja jedynie miętowe gumy do żucia. ;D

Kilka listków świeżej mięty zalanych 1,75 l wody mineralnej z dodatkiem plasterka cytryny, w moim mniemaniu, daje dużo mniej intensywny smak i zapach mięty jak w gumie do żucia - jednak moje kubki smakowe mogą być "inne"  :)

Offline Anuszia

  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 335
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #160 dnia: Czerwiec 07, 2013, 23:00:46 »
No własnie, a mnie takie zapachy zdecydowanie nie odpowiadają. ;P

Zaczyna się sesja, a to oznacza dla mnie -5kg, także mam nadzieję, że na wakacje trochę schudnę. :D
Czas nie leczy ran.
To my w swych czynach uzdrawiamy
Nasze chore dusze,
Dzieci naszych lęków.
W Tobie tonę i
Zapominam.

music!

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #161 dnia: Czerwiec 08, 2013, 07:36:58 »
Wiem, że można czegoś nie lubić smakować czy wąchać. Nie o to mi w ostatnim poście chodziło.
Ja nie lubię kawy. Smaku, zapachu. Nie tylko nie wypiję tej kawy pod żadną postacią, ale nie zjem cukierka o smaku kawy, lodów, tortów, wafelka, gdzie tej kawy, wybaczmy, tyle co nic. A już na pewno wybrałabym produkt, w którym tej kawy czułabym jak najmniej. Skoro koleżanka potrafi rozgryźć gumę do żucia to szklanka napoju na bazie kilku listków by Jej nie zabiła :)

Ja miętę lubię, nawet bardziej wąchać nawet niż smakować. Dlatego tak uwielbiam zakończenie oktawy Bożego Ciała - idę jak narkoman. Ach, te skumulowane doznania węchowe, gdzie prym wiedzie mięta wraz z jaśminem <serduszko>

O zdrowotności mięty nie trzeba przekonywać.

A jeśli chodzi o  aktywność ruchową to jakakolwiek by nie była, najlepiej wychodzi i działa odchudzająco rankiem, przed śniadaniem  a minimum 12 godzin po ostatnim posiłku. Organizm nie ma wtedy innego wyjścia jak czerpać energię z własnych zasobów tłuszczowych.

Mnie biegania a zwłaszcza jazdy na rowerze żadne ćwiczenia, z żadną ładną panią, choć niewątpliwie dobre i skuteczne, nie zastąpią.  Rower to aktywność fizyczna, gruntowna wentylacja organizmu i transport wycieczkowy w jednym. Co udało mi się zwiedzić i przeżyć, to moje  :)

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #162 dnia: Czerwiec 09, 2013, 14:46:58 »
A jeśli chodzi o  aktywność ruchową to jakakolwiek by nie była, najlepiej wychodzi i działa odchudzająco rankiem, przed śniadaniem  a minimum 12 godzin po ostatnim posiłku. Organizm nie ma wtedy innego wyjścia jak czerpać energię z własnych zasobów tłuszczowych.
A ja rano nie mogę się zmobilizować do ćwiczeń <haha> teraz jak mam tyle wolnego to jak mogę to śpię długo, a potem jakoś nie mogę od razu zacząć ćwiczyć, tylko oczywiście robię masę innych rzeczy, a na ćwiczenia przychodzi czas głównie po obiedzie, albo i nawet jeszcze później. Chyba muszę zmienić sobie grafik <haha>

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #163 dnia: Sierpień 04, 2013, 14:33:51 »
A jeśli chodzi o  aktywność ruchową to jakakolwiek by nie była, najlepiej wychodzi i działa odchudzająco rankiem, przed śniadaniem  a minimum 12 godzin po ostatnim posiłku. Organizm nie ma wtedy innego wyjścia jak czerpać energię z własnych zasobów tłuszczowych.
Ale jest niezdrowa i generalnie niewskazana, ponieważ człowiek głodny nie posiada zbyt wiele energii, a aby trening był efektywny energia jest jednak wskazana :P W ten sposób, który Ty wskazujesz nietrudno o zawroty głowy, nudności, osłabienie. Dlatego ćwiczyć należy po zjedzeniu małego posiłku na godzinę przed ćwiczeniami, zaś po spożyciu dużego posiłku należy odczekać minimum dwie godziny nim zaczniemy ćwiczyć. W ten sposób ćwiczenia nas nie wykończą i dadzą najlepszy efekt.
W końcu nie chodzi o to, aby się "zarzynać", ale żeby w zdrowy sposób zgubić zbędne kilogramy i wyrzeźbić sylwetkę :P

Ćwiczę, ćwiczę i teraz to bym chciała jakąś taką dobrą dietę, tylko byle była skuteczna i nie obciążała mojego organizmu. ;) Macie jakieś sprawdzone? Albo może słyszeliście jakieś dobre opinie o jakiś? ;)
Skoro ćwiczysz z Ewą, to może najprostszym sposobem jest zastosowanie się do jej rad względem odżywiania? Pisze o nich w swojej książce "Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską", w której znajdziemy 30 przykładowych przepisów na niezbyt kaloryczne, ale dostarczające nam wystarczającą dawkę energii posiłki. Ja nie mam w sobie tyle motywacji, aby wszystkie elementy z tej książki wprowadzać w życie, ale np. zrezygnowałam z pszenicy, zamieniając ją na produkty żytnie. Jem ciemny, pełnoziarnisty chleb, ciemny makaron, ciemny ryż. Mąkę pszenną zamieniłam na żytnią i np. naleśniki, które wczoraj zrobiłam na bazie tej mąki są pysze i bardzo sycące :) Z ziemniaków nie zrezygnowałam, ponieważ je lubię, a jak pisze Ewa: nie one same są bardzo kaloryczne, lecz to co do nich dodajemy (różne sosy itp.). Zaprzyjaźniłam się z owocami (w zastępstwie słodyczy, które ograniczyłam do minimum), muesli i jogurtem naturalnym, mniam! Poza tym dużo warzyw, unikanie smażonych potraw na rzecz potraw gotowanych/pieczonych.
Wydaje mi się, że proste i stopniowe zmienianie nawyków żywieniowych jest lepsze niż te wszystkie diety cud :)

Offline eM

  • Kryminalny Zuch
  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 276
  • Płeć: Kobieta
  • upadły anioł
    • M.O
  • Wyróżnienia:
Odp: Odchudzanie
« Odpowiedź #164 dnia: Wrzesień 09, 2013, 17:32:01 »
Jakby ktoś miał 15min wolne w ciągu dnia to polecam wyzwanie przysiadowe  :)
Ja do przysiadów zraziłam się po tym jak kilka lat temu robiłam po setce dziennie, ale niestety nieprawidłowo i bolały mnie kolana.
Teraz jeśli bolą to tylko mięśnie  ;) Na początku z trudem robiłam 20, teraz robię 50, krótka przerwa i znów 50. Polecam  :)

Hey, little rich girl!