Dyskutujesz.pl

Strefa telewizyjna => Pozostałe seriale => Wątek zaczęty przez: Klaudia w Listopad 16, 2013, 19:04:08

Tytuł: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Listopad 16, 2013, 19:04:08
Kilka ostatnich postów:
Po odcinku 12...
Spoiler
Najpierw odnośnie tego, co mnie najbardziej w serialu interesuje, czyli Eli i Krzyśka. Przyznam, że spodziewałam się czegoś gorszego, ale nie było aż tak źle jakby wskazywało na to streszczenie ;). Ot po prostu Ela najpierw po raz kolejny go spławiła na parkingu, a potem wkurzając się na Krzyśka o wspólny wypad z jej synem i niby mówiąc o weekendowych planach Janka i Florczyka (a tak naprawdę mając na myśli ich znajomość - przynajmniej ja tak to zrozumiałam), stwierdziła, że "to nie jest dobry pomysł". Akurat jeśli chodzi o Janka to jestem w stanie trochę Elę zrozumieć - Krzysiek nie powinien go zabierać bez jej zgody, tym bardziej, że akurat jazda konna to nie jest jakiś super bezpieczny sport. Owszem  nie planował tego, chciał dobrze i cały ten wypad wyszedł spontanicznie, ale jednak powinien był ją zapytać. Tylko, że moim zdaniem tutaj wcale nie o Janka chodziło... Ela się miota, w scenie w ogrodzie najlepiej widać jakie targają nią emocje; chciałaby tylko się zwyczajnie boi i szuka miliona pretekstów, żeby nie pozwolić sobie na to uczucie. Bo tak naprawdę jej i Krzyśkowi nie stoi nic na przeszkodzie - oboje są wolni, mają ugruntowaną pozycję zawodową, nie ma tutaj obawy jak np. w przypadku Basi i Leona, że ktoś chce kogoś wykorzystać, żeby zrobić karierę. W przypadku Eli problemem jeszcze mógłby być Janek, ale "jak na złość" ten akurat polubił Krzyśka i Bosak nie może się nim zasłonić. Fajnie, że Krzysztof otwarcie jej powiedział, że "chce z nią być", wcześniej Ela zarzucała mu tchórzostwo, a teraz jeśli ktoś tchórzy to akurat nie on... Sympatyczne sceny Krzyśka z Jankiem w domu i stadninie, liczyłam na to, że się polubią i na szczęście tak się stało. Mama Eli też chyba zachwycona, ale to akurat norma, mam wrażenie, że jej się podoba każdy facet, który mógłby zostać ewentualnym partnerem jej córki :D. Okazało się też, że Natasza znała Florczyka w młodości, więc chyba nie był jakąś przelotną miłostką Eli, skoro bywał u nich w domu. Cieszy mnie ponowne pojawienie się Janka, to fajny chłopak, choć problematyczny :P. Urocze były jego sceny z matką, szczególnie jak Ela go przepraszała ;) Czekam z niecierpliwością na sceny Eli i Krzyśka w 13 odcinku, mam nadzieję, że najpierw nam pokażą jakąś szczera rozmowę między nimi, w której sobie wszystko wyjaśnią, a dopiero potem będzie ta romantyczna kolacja :).

Co do innych wątków to ciągle się zastanawiam się kiedy wyjdzie na jaw mataczenie Izy. Ta kobieta mnie przeraża, jest naprawdę ogarnięta ogromną żądzą zemsty, skoro posunęła się do takich kroków żeby pogrążyć Piotra. Nie żal mi akurat zbytnio Wanata, ale Iza totalnie przegięła. Rozumiem poczucie krzywdy, ból po zdradzie, ale ona być może zrujnowała mu całą karierę. I jeszcze jak cudownie udaje troskliwą żonę, samochód będzie sprzedawać żeby było na kaucję...

Toruń jest jednak dość mały ;) - nauczycielka syna Jivana trafiła akurat do Coperniusa, Gajewski jej pomógł i problem z synem chyba został ostatecznie rozwiązany. Całkiem niezły wątek medyczny - pokazuje jaką cenę można czasem zapłacić, za z pozoru niegroźną operację "kosmetyczną". Urocze sceny Alicji z Beatą i z tatusiem na tarasie - "wróć, bo ją uszkodzę" :D. Wątku Alicji i Maksa, i powrotu Ali do męża jakoś nie kupuję. Nie wyobrażam sobie po prostu jak można wybaczyć coś takiego.
Spoiler
Moim zdaniem Krzysztof przecież w ogóle nie pozwolił jej nic powiedzieć więc i o odrzuceniu nie ma chyba mowy :) a widać było ewidentnie że miała baaaardzo mieszane uczucia. Z jednej strony ewidentnie chce ale z drugiej coś ją powstrzymuje.... mam nadzieję że w tym ostatnim odcinku sezonu coś się jednak w ich wątku wyjaśni :D
A co do Ali i Maxa to to jest już tak naciągane że ja tego nie kupuje.... Fantazja zbyt mocno poniosła scenarzystów ;)
Spoiler
Moim zdaniem Krzysztof przecież w ogóle nie pozwolił jej nic powiedzieć więc i o odrzuceniu nie ma chyba mowy :) a widać było ewidentnie że miała baaaardzo mieszane uczucia. Z jednej strony ewidentnie chce ale z drugiej coś ją powstrzymuje.... mam nadzieję że w tym ostatnim odcinku sezonu coś się jednak w ich wątku wyjaśni :D
A co do Ali i Maxa to to jest już tak naciągane że ja tego nie kupuje.... Fantazja zbyt mocno poniosła scenarzystów ;)
Spoiler
A mnie się  wydaję, że Krzysztof dał jej powiedzieć to co chciała. Ona powiedziała co miała do powiedzenia, że jej się to nie podoba i, że to nie jest dobry pomysł. On też powiedział jej wszystko co chciał, nikt sobie nie przerwał, nie wchodził w zdanie. Ona poprostu nie może się zdecydować...
Również widziałam jakie uczucia nią targały:) Mam tylko nadzieję, że w 13 odcinku będzie więcej scen z ich udziałem oraz ,że tym razem to Ela będzie za nim chodziła i próbowała mu wyjaśnić co było tak naprawdę, powodem jej niezdecydowania. Baaardzo liczę na jakąś szczerą rozmowę , no a potem oczywiście na romantyczna kolację  <na_poduszce>

Co do reszty odcinka...wątek Ala ,Maks...kurde tak fajnie był prowadzony, w pierwszym sezonie oglądałam ich z przyjemnośćią. Dzisiaj musze powiedzieć, że ich relacje interesują mnie najmniej w tym serialu:( szkoda.
Nareszcie zostali pokazani nam Leon, Beata i Alicja...super wątek .Taki rodzinny ,nie wymuszony;)
Ogólnie cały odcinek zaliczam do naprawdę dobrych ;).
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20131115/GWIAZDY_PLOTKI/131119674&sectioncat=photostory2 (http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20131115/GWIAZDY_PLOTKI/131119674&sectioncat=photostory2)
kilka fajnych filmików na temat nowego sezonu lekarzy! już nie mogę się doczekać wiosny!!!  <skacze>

To na początek odnośnie filmiku ;) nie wiem czy jest się z czego cieszyć, bo już niby w tym sezonie miało coś więcej się u nich dziać, chociaż w sumie to i się działo, ale ja chyba liczyłam na więcej ich wspólnych scen, na jakąś rozmowę, na wyjaśnienie sobie dawnych żali, a tutaj było zaledwie włącznie ze sceną z 12 odcinka 3 urocze momenty, no ale dobre i to. <haha> Zobaczymy co przyniesie nam kolejny sezon, ja jednak wolę nie nastawiać się na jakieś uniesienia i później byś rozczarowana, wolę jednak się zaskoczyć, tak jak podczas wyjazdu na targi.  <zauroczony>

Natomiast jeżeli chodzi o 12 odcinek, to no cóż...
Spoiler
Cieszę się, że Ala zostaje, cieszę się, że nie nalega na Maksa, że go nie przyciska i daje mu czas. Ucieszyłam się z tej ich ostatniej sceny, podczas której powiedziała, że wraca do Torunia i że zawsze jest, Maks właśnie teraz potrzebuje takiego wsparcia. ;)
Ale kurde, nie podobała mi się scena w której ona pobiegła do jego mieszkania, co to miała być za rozmowa o czymś tam co kupiła Olga? Momentami miałam wrażenie, że Maks kochał ją, kochał Olgę a nie Alę. Rozumiem, że jest mu ciężko, że został sam z dzieckiem, ale kurde wydaje mi się, że powinien jakoś powstrzymywać się przy Alicji o takim gadaniu o Oldze, mimo wszystko jednak.

Podobają mi się teraz stosunki Beaty i Alicji  <rumieniec> kto by pomyślał, że na początku się nienawidziły, ba! Beata gdyby mogła to by Ali wydrapała oczy. <haha> A teraz proszę jak uroczo, jak prawdziwe siostry.

Piotr, Iza i cała ta afera, jest ciekawie! Nawet bardzo. Mimo wszystko szkoda mi Piotra, nie popełnił żadnego błędu, nie zrobił krzywdy tej kobiecie, tylko uratował jej życie, a teraz Iza - jego własna żona obraca wszystko przeciwko niemu, przykre. Ale jednak z drugiej strony Piotr na jakąś zemstę zasłużył (może nie na aż tak okrutną, ale na jakąś na pewno) mógł powiedzieć Izie, że jej nie kocha po tym jak wróciła z odwyku, mógł wnieść pozew, mógł ją zostawić, a on tymczasem zgodził się żeby ona zamieszkała z nim, żeby spróbowali być ponownie razem, przy czym non stop ją okłamywał i notorycznie zdradzał. Rozumiem, że każdy zasługuje na prawdziwą miłość, że każdy zasługuje na szczęście, ale mimo wszystko on krzywdził nie tylko Izę, ale również i tą lekarkę, która tak na dobrą sprawę była na każdo jego zawołanie, była w nim zakochana. A ja momentami poważnie zastanawiałam się czy Piotr kocha którąś z nich, czy po prostu nie może zostawić żony bo bycie z nią jest wygodne a i oficjalnie nie może związać się z tą lekarką (no bo ma żonę!) a sypianie z nią też jest fajne i nie potrafi z tego zrezygnować.

Spoiler
Ela i Krzyś, nic a nic się nie poprawia. Ona nadal go odtrąca, on robi wszystko, żeby być blisko niej, nawet powiedział jej prosto w oczy, że chce z nią być.  <serduszko> Mam nadzieję, że po tym Ela poważnie zastanowi się nad ich relacją, nad tym co kiedyś ich łączyło, co teraz ich łączy i co może być później. Swoją drogą bardzo podobały mi się sceny Janka i Krzyśka, widać, że naprawdę dobrze się dogadują (i dobrze!) może jakoś Janek będzie interweniował i coś zrobi w tej kwestii. ;D
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mati w Listopad 19, 2013, 18:34:34
Po 13 odcinku....

Spoiler
Najpierw (dla mnie ) naważniejsze, czyli Krzysiek i Ela. Ogólnie 2 pierwsze sceny z ich udziałem mnie urzekły. Widać ,że Ela coraz bardziej się przekonuje, Krzysiek nie naciska, co również jest wielkim plusem!  Niestety powoli rozwija się ta miłość, bo Bosak ma wątpliwości, ale już w tych scenach było widać, że jest coraz bliżej podejścia decyzji. Urzekły mnie też baaaaardzo ,miny Krzysia jak z nią rozmawia  <zakochany> i przygotowania Eli do kolacji, widać było, że jest przejęta <zakochany> . Sielanka oczywiście nie może trwać długo....bo Ela znowu ma do niego pretensie..ale on (jak dla mnie) nic nie zrobił !!.Z jego ust nie padły konkretne słowa "tak Tadeusz popre kandydature twojego syna". Krzysztof zna młodego Karkoszke i wie ,że jest świetnym fachowcem i powiedział to na głos, ale nic więcej. Ostatni scena z ich udziałem była dla mnie poprostu śmieszna. Elżbieta jak rozwydrzony bachor idzie do kąta! Co scenarzyści zrobili z jej postacią.!? Z poważnej, pewnej siebie kobiety...niezdecydowana małolate. Uwielbiam tę postac i jest mi strasznie przykro ,że tak ją postanowili przedstawić :-[ Generalnie zakończenie ich wątku na koniec sezonu, beznadziejnie! Jak by zakończyli jakims pozytywnym akcentem, to na pewno czekała bym z dużo większym wyczekiwaniem niż teraz  <zniecierpliwiony>

Co do odcinka... Bardzo mnie cieszy ,że wrócił Filip,lubię postać Beaty:) I fajnie to rozgrywaja..licze na coś więcej z ich srony!!!
Basia i Leon świetna para, coraz mniej wierze w to ,że lekarka chce go wykorzystać...Bardzo mi sie podobaja razem! I Karkoszka jak wchodzi do gabinetu Leona i ich widzi hahaha <serduszko>
Słodcy też byli Orda z Sylwią...fajnie, że ona go tak wspiera i mu pomaga.
Alicja i Maks..hmmm ten wątek..no cóż ,niby główna para, ale mnie już nie przekonuja:( Fajnie , że są razem itp. ale jak dla mnie to już przesadzili z tymi rozstaniami i powrotami. ;/
No i oczywiście ten wypadek! no comment!
Ogólnie odcinek sielankowy...wyłączając ostatnia scene Krzyisa i Eli i wypadku. Nie zostało nam nic innego jak czekać do..marca:( 
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Grudzień 22, 2013, 23:33:52
Kilka świetnych opowiadań o Eli i Krzyśku:
http://doctor-in-my-head.blog.pl/ (http://doctor-in-my-head.blog.pl/)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Styczeń 15, 2014, 17:33:26
"Lekarze" bez Pawła Małaszyńskiego (http://www.swiatseriali.pl/seriale/lekarze-936/news-lekarze-bez-pawla-malaszynskiego,nId,1089143)

No to świetnie, wspaniale naprawdę ::) Już dawno Małasz wkurzał mnie ze swoimi decyzjami, gdy często argumentował je tym, że rola mu się znudziła, że nie jest wcale podobny do bohatera, z którym ludzie mylą go na ulicy. Tym razem szkoda o tyle, że zrezygnował z grania w serialu w takim momencie (Ala zostanie sama z dzieckiem Maksa?), w dodatku odchodzi główna męska postać, lubiana przeze mnie. Ciekawe jak scenarzyści mądrze z tego wybrną i kto nowy pojawi się w życiu doktor Alicji :P
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Luty 06, 2014, 21:38:04
Oficjalne informacje dotyczące 4 serii:
http://lekarze.tvn.pl/aktualnosci,1556,n/lekarze-na-wiosne-zdradzamy-szczegoly,112962.html (http://lekarze.tvn.pl/aktualnosci,1556,n/lekarze-na-wiosne-zdradzamy-szczegoly,112962.html)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mati w Luty 07, 2014, 23:40:59
z planu 4 serii Lekarzy:

http://www.toruntv.pl/movie/show?id=3705 (http://www.toruntv.pl/movie/show?id=3705)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 10, 2014, 20:57:48
"Lekarze" bez Pawła Małaszyńskiego (http://www.swiatseriali.pl/seriale/lekarze-936/news-lekarze-bez-pawla-malaszynskiego,nId,1089143)
Wcale nie zdziwiła mnie jego decyzja. No cóż szkoda i tyle. Myślałam, że po tych wszystkich zawirowaniach i przeszkodach Ala z Maksem użyją troszkę małżeńskiej sielanki, myliłam się. Trudno.
Jednak mimo wszystko jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy Ali, z pewnością ktoś nowy u jej boku musi się pojawić, może Piotr?  <zauroczony>
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Luty 11, 2014, 20:09:37
Zwiastun. Fajne sceny E i K <serduszko> i ogólnie się ciekawie zapowiada :).
http://lekarze.tvn.pl/zwiastun-ramowkowy,1172876,v.html (http://lekarze.tvn.pl/zwiastun-ramowkowy,1172876,v.html)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mati w Luty 21, 2014, 19:14:57
w ten weekend DDTVN pojedzie na plan lekarzy i odbędą rozmowę z Danutą Stenką i Piotrem Polkiem

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/weekend-z-wizyta-w-nowym-jorku-u-zuzy-bijoch,114312.html (http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/weekend-z-wizyta-w-nowym-jorku-u-zuzy-bijoch,114312.html)

NA filmiku ,który jest w załączonym powyżej linku nic o naszych nie ma, dopiero pod nim można znaleźć zapowiedź wywiadu .

 <skacze>
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 21, 2014, 19:33:45
I to jeszcze taka tematyka rozmowy...ho, ho, zapowiada się super! :) Ciekawe ile odcinków upłynie nim Elżbieta przekona się do Krzysztofa, bo po finałowym odcinku poprzedniego sezonu jakoś wątpię, że nastąpi to już w pierwszym odcinku. A szkoda, szczególnie że już naprawdę mało czasu zostało do prapremiery tego odcinka na tvnplayer  <serduszko>
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Luty 22, 2014, 10:45:31
Zawartość jakoś zbytnio nie cieszy.... Choć muszę przyznać, że Stenka z Polkiem są razem uroczy <zauroczony>
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/jak-stare-dobre-malzenstwo,114497.html (http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/jak-stare-dobre-malzenstwo,114497.html)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 23, 2014, 10:01:11
A ja przypominam, że już dzisiaj o godz. 21:00 na tvnplayer można obejrzeć przedpremierowo nowy odcinek "Lekarzy" :) A oficjalna premiera serialu na antenie TVNu - już za tydzień o godz. 20 <3
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Luty 24, 2014, 16:19:48
Oglądał ktoś już? Jak wrażenia?
Spoiler
Nigdy nie kibicowałam Alicji i Maksowi, a za Kellerem też nie przepadałam, ale jednak sposób w jaki pożegnano go w serialu pozostawia spory niedosyt. Odchodzi główna męska postać i co? Na wszystko zostają poświęcone jakieś 2-3 minuty? Trochę słabo... Nie ubolewam nad tym zbytnio, bo dzięki temu pokazano nam więcej z życia innych bohaterów, ale mimo wszystko powinni jednak poświęcić na tak istotne wydarzenie trochę więcej czasu antenowego. Od zakończenia 3 sezonu akcja przeskakuje o jakieś kilka tygodni (3-4? więcej?). U Leona i Basi nadal sielanka, Torzewska robi mu już nawet śniadanie do pracy, choć według Krzyśka te kanapki to "bida" xD. Niby ich lubię razem, ale dalej się do końca nie umiem przekonać.... Elżbieta nawet nie ukrywa, że nie potrafi zaufać młodemu Karkoszce. Z pomocą Michałowi przychodzi trochę Krzysiek, który akurat wie najlepiej jak ciężko jest zyskać / odzyskać zaufanie Boskiej ;). No i właśnie, to co mnie od początku interesuje najbardziej - Ela i Krzysiek już wyszli na prostą po komplikacjach w ostatnim odcinku, Krzysiek zaprasza ją na spacer i wino, na co Elka odpowiada przeuroczym uśmiechem  <serduszko>. Szkoda, że nam tego nie pokazali, no ale cóż... Patrząc na nich zastanawiałam się, czy to ciągle te ich podchody czy już normalny związek? Obstawiam jednak to pierwsze, niby się już wydają w miarę śmiali, ale jednak nie wyglądają jeszcze na taką typową parę, zresztą chyba za mało czasu minęło, żeby się to mogło jakoś bardzo rozwinąć. I mam taką nadzieję, że takie prawdziwe początki ich związku jeszcze przed nami i zobaczymy je już niebawem na ekranie. Szkoda mi mimo wszystko Wanata, to jest naprawdę dobry lekarz, a cała kariera mu się sypię przez intrygę na pozór kochającej żony... Ciekawe kiedy to wyjdzie na jaw? Beata i Filip jakoś mnie mało interesują, chociaż fajna scena z tą karetką. Młody Karkoszka mi się w sumie spodobał - konkretny, ambitny, chwilami też wręcz niemiły, ale ogólnie dość ciężko go rozgryźć, sztywniak taki raczej i na pewno nie ma luzu tatusia xD. Oczywiście po raz kolejny okazało się, że bez Alicji Copernicus nie ma racji bytu ::), wpadła na chwilę i od razu zdiagnozowała poprawnie pacjenta i dała popis na sali operacyjnej... Swoją drogą, ciekawe czy jej rozmowa z odjeżdżającym Karkoszką będzie mieć jakieś konsekwencje dla Nowaka?
Moim zdaniem odcinek całkiem niezły, ciekawie się zapowiada ta operacja domino i w ogóle czekam na rozwój wypadków, najbardziej między Elą i Krzyśkiem oczywiście ;).
Na drugie? - Celina ;D

Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 24, 2014, 17:19:22
Oczywiście, że oglądałam! :)

Spoiler
A moim zdaniem sposób w jaki "pożegnano" postać Maksa - jest odzwierciedleniem stosunku Pawła Małaszyńskiego do serialu. Zrezygnował tak naprawdę z powodu kaprysu, łaskawie zgodził się na udział w jednym odcinku - widocznie albo sam nie chciał mieć więcej scen, albo twórcom nie opłacało się więcej płacić aktorowi, który tylko gościnnie pojawia się w IV sezonie. Sam odszedł nagle i bez sentymentów, więc i tak pożegnano się z Kellerem. Ja nie żałuję - te sceny i tak były ładne, symboliczne i wzruszające. Tyle mi wystarczyło.

Co do Elżbiety i Krzysztofa...moim zdaniem pokażą ich wspólny wypad, w końcu w kolejnym odcinku jest kontynuacja tego przypadku z nerkami, więc wątek nie jest tak do końca urwany. Podejrzewam nawet, że scena ze zwiastuna (ta jak wracają z Krzyśkiem podpici do domu Bosak) to będą właśnie po tym winku :) Przynajmniej taką mam nadzieję! I oczywiście to nadal są podchody, a z tego co Stenka i Polk mówili w wywiadach - Ela z Krzysztofem raczej w takim normalnym związku nie będą, ich relacje stale będą się zmieniać: raz będzie lepiej, a potem znowu gorzej.

Nie mogę się jakoś przekonać do nowego ordynatora. Zupełnie mnie ta postać nie zainteresowała i przyznam się szczerze, że póki co chyba będę przewijała sceny z jego udziałem - podobnie jak z Sylwią i Ordą, odkąd Daniel się rozpił jakoś przestała mnie ta para interesować. A co innego Basia z Leonem - przeurocza parka, bardzo ich razem lubię, a wczorajsze dogadywanie Leonowi przez Elę i Krzyśka było naprawdę zabawne :D Czyżby byli zazdrośni, że Jasińskiemu tak się układa? :D
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Luty 24, 2014, 17:55:16
Justek, może i masz rację...
Spoiler
...może rzeczywiście takie pożegnanie wynikło ze stosunku Małaszyńskiego do produkcji, więc zdecydowali, że nie będą się bawić w zbytnie sentymenty. Oczywiście, że lepiej, że obyło się bez zbędnego patosu, ale jednak mi osobiście czegoś brakowało...

Co do wypadu Eli i Krzyśka to odniosłam wrażenie, że ten wieczór na który się umawiali już minął, a potem akcja poszła do przodu jeszcze o kilka dni. Ale scenarzyści aż tak wnikliwie na pewno nie analizują, więc oby było tak jak mówisz i w kolejnym odcinku zobaczymy ich spacer i wspólne pijaństwo :D. I pewnie masz rację, w końcu Stenka sama powiedziała, że ta ich relacja to taka sinusoida... ale mam nadzieję, że będą chociaż ze 2-3 odcinki jakiegoś ich wspólnego szczęścia i względnej stabilizacji :). I kto wie, może Krzysiek jest rzeczywiście zazdrosny, że Elka mu nie robi 'bidnych' kanapek ;D.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 24, 2014, 18:21:47
Spoiler
Szkoda gdyby zmarnowali taką piękną okazję...spacer, wino - niby "program minimum", ale zapowiadał się naprawdę super :D Szczególnie że Elżbieta w końcu uroczo reaguje na starania się Krzyśka o jej względy. Uśmiechnie się, spojrzy na niego pięknie i nie musi nic mówić, ale widać, że coraz bardziej podobają jej się takie relacje z Krzysztofem, coraz trudniej jest się przed nimi bronić. Wcześniej mniej entuzjastycznie reagowała, stale kręciła nosem, a teraz? Moim zdaniem nawet jak nie pokażą tego ich spaceru to i tak niedługo zaczną się piękne sceny z ich udziałem :D Chociażby ten pocałunek ze zwiastuna! Przecież w zwiastunie sezonu pokazują zwykle kilka najbliższych odcinków, stąd myślę, że pewnie nie w następnym, ale w trzecim, może czwartym odcinku możemy spodziewać się pocałunku.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mati w Luty 26, 2014, 20:26:49
Spoiler
Więc co do odcinka.. Nie zawiodłam się. Rzeczywiście pożegnanie postaci Maksa, było jak dla mnie lekko mówiąc żałosne. Nie jestem wielką fajną teamu Alicja, Maks ale wydaje mi się ( i z tego co czytałam nie tylko mnie) ,że bohater zasłużył na troszkę lepsze pożegnanie ???
Basia i Leon ...uroczy.! Naprawdę polubiłam tę parę i przekonałam się do Basi więc bardzo im kibicuje <brawo>
Ucieszyło mnie,że nie  było za dużo Alicji i żałoby. Keller była smutna ale nie snuła się po kątach nieprzytomna i pogrążona w depresji. To zapisuje na duży +.
Orda...hmm  no cóż lubiłam tę postać, ale przez ostatnie odcinki jakoś straciłam do niego sympatię :(
Beata i Filip, nie jestem  wielką fanką tej paty ale muszę przyznać, że mi  się podobają  . Fajnie że Beata też w końcu kogoś znalazła :D
Nowy ordynator....hmmm sama nie wiem , mam co do niego mieszane uczucia. To prawda jest konkretny i widać ,że mu zależy ale nie przekonuje mnie, może dlatego,że nie przepadam za tego typu ludźmi.
Cały odcinek świetnie nakręcony! Czy mi się zdawało czy postawili w nim na humor?:) I wyszło im to fantastycznie! Kilka razy wybuchnęłam śmiechem.
 I oczywiście najlepszy ( jak dla mnie) wątek. Było ich mało ale cieszy mnie ,że Ela już nie ma kwaśnej miny przez cały czas. Z tym słodkim uśmiechem na ustach naprawdę dużo lepiej wygląda! Spacer, wino ahhhh <buja_w_oblokach> Fajnie ,że zaczęło się między nimi układać :) 
Mam nadzieje,że oglądaliście już ramówkę z 4 serii Lekarzy tą 6 minutową:)
Scena w kawiarni i tekst "Proszę państwa!" wypowiedziany przez krzyśka Świetny! I oczywiście bezcenna przerażona mina Eli.  Moja wyobraźnia od razu zaczęła działać :) (i chyba nie tylko moja ;))  <zauroczony>
Strasznie czekam na scenę w ogrodzie jak również na ujawnienie tajemnicy którą chciał ogłosić Krzyś

-mam zajebistego trupa na pace chcesz zobaczyć?
- bida
-na drugie ? - Celina
- wargi wam spierzchną!
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Marzec 03, 2014, 10:51:54
Jak wrażenia po 2 odcinku?
Spoiler
Mnie się podobało. Ciekawy wątek z domino, z niechęcią Bireckich do 'Cyganichów' i tajemnicą Olka. Można się uczepić, że w tym serialu świat jest zdecydowanie za mały, ale cóż. Ładnie pokazane operacje i świetna piosenka w tle. Podoba mi się młody Karkoszka, bywa niemiły, zbyt zasadniczy, ale mimo wszystko polubiłam tą postać. Na parterze mamy kącik dla dzieci, tam znajdzie pan domino xD. Okazuje się, że upierdliwy pacjent Jivana też może przynieść korzyści ;). Eli i Krzyśka jak na lekarstwo, ale jakoś nawet nie narzekam na to. Fajna scena z przekonywaniem pacjenta przez Florczyka (ojej, pan taki młody ;)). Od Wanata odwracją się od niego kolejne pacjentki, Iza sugeruje mu żeby pozbył się Magdy i że to ona może być winna całej tej sytuacji, natomiast Żelichowska jasno daje mu do zrozumienia, że ktoś musiał mieszać w dokumentacji. Coraz ciekawiej... Pojawiają się jakieś pierwsze drobne rysy na związku Leona i Baśki, bo on okazuje się być zazdrosny o młodego Karkoszkę. W weekend w DD TVN była Różczka i mówiła, że Alicja będzie musiała walczyć o Kubę. Byłam przekonana, że będzie chodziło o rodziców Olgi, ewentualnie jej męża, tym czasem nie zdziwię się, jeśli będzie tą walkę toczyć z rodzicami Maksa, bo teściowa najwyraźniej ma problem z tym, że Keller wróciła do pracy i można wywnioskować, że uważa to za przejaw zaniedbywania małego. Zawsze marudzę, że mało Eli i Krzyśka, bo tak naprawdę najbardziej czekam na te sceny między nimi, ale tym razem odcinek tak przyjemnie mi zleciał, że nawet nieszczególnie przeszkadzała mi ich znikoma ilość. Liczę jednak po cichu, że może w kolejnym odcinku pójdą świętować to udane domino i właśnie wtedy zobaczymy popisy wokalne Leona i przeurocze sceny w ogrodzie i przy barku Bosak :).
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 11, 2014, 18:23:59
Za mną już 2 odcinki i muszę powiedzieć, że bardziej wzruszające było odejście Olgi, ta reanimacja, reakcja Maksa - naprawdę dobrze to pokazali, a tymczasem odeszła jedna z głównych postaci a pożegnali ją w sposób pobieżny. Nie mówię, że Alicja teraz powinna siedzieć, płakać i zamartwiać się, bo jej zachowanie jest jak najbardziej na plus, chodzi mi o sam fakt śmierci Maksa, powiedział tylko, żeby Alicja zajęła się Kubą i co? Uważam, że mogli się wszyscy bardziej postarać w tej kwestii.

Ela i Krzyś  <serduszko> oni są cudowni, to samo zresztą Leoś i Baśka, chociaż co do tych drugich to już mam pewne zastrzeżenia czy ich związek przetrwa, ona niby interesuje się młodym Karkoszką tylko na płaszczyźnie zawodowej, ale nie zapominajmy, że z Leosiem było tak samo, też najpierw jakieś materiały a potem małymi krokami zbliżali się do siebie, zobaczymy jak to wyjdzie :D ale ja nie o tym chciałam, zaczęłam pisać o Eli i Krzyśku <haha> no więc nie mogę się już doczekać czegoś więcej, mam nadzieję, że jakoś scenarzyści niedługo pokażą bardziej słodsze sceny niż te ostatnio.  <zauroczony>
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Marzec 13, 2014, 19:08:42
Jak wrażenia po 2 odcinku?
Spoiler
Mnie się podobało. Ciekawy wątek z domino, z niechęcią Bireckich do 'Cyganichów' i tajemnicą Olka. Można się uczepić, że w tym serialu świat jest zdecydowanie za mały, ale cóż. Ładnie pokazane operacje i świetna piosenka w tle. Podoba mi się młody Karkoszka, bywa niemiły, zbyt zasadniczy, ale mimo wszystko polubiłam tą postać. Na parterze mamy kącik dla dzieci, tam znajdzie pan domino xD. Okazuje się, że upierdliwy pacjent Jivana też może przynieść korzyści ;). Eli i Krzyśka jak na lekarstwo, ale jakoś nawet nie narzekam na to. Fajna scena z przekonywaniem pacjenta przez Florczyka (ojej, pan taki młody ;)). Od Wanata odwracją się od niego kolejne pacjentki, Iza sugeruje mu żeby pozbył się Magdy i że to ona może być winna całej tej sytuacji, natomiast Żelichowska jasno daje mu do zrozumienia, że ktoś musiał mieszać w dokumentacji. Coraz ciekawiej... Pojawiają się jakieś pierwsze drobne rysy na związku Leona i Baśki, bo on okazuje się być zazdrosny o młodego Karkoszkę. W weekend w DD TVN była Różczka i mówiła, że Alicja będzie musiała walczyć o Kubę. Byłam przekonana, że będzie chodziło o rodziców Olgi, ewentualnie jej męża, tym czasem nie zdziwię się, jeśli będzie tą walkę toczyć z rodzicami Maksa, bo teściowa najwyraźniej ma problem z tym, że Keller wróciła do pracy i można wywnioskować, że uważa to za przejaw zaniedbywania małego. Zawsze marudzę, że mało Eli i Krzyśka, bo tak naprawdę najbardziej czekam na te sceny między nimi, ale tym razem odcinek tak przyjemnie mi zleciał, że nawet nieszczególnie przeszkadzała mi ich znikoma ilość. Liczę jednak po cichu, że może w kolejnym odcinku pójdą świętować to udane domino i właśnie wtedy zobaczymy popisy wokalne Leona i przeurocze sceny w ogrodzie i przy barku Bosak :).

Wrażenia mam takie, że nie wiedziałam, co z sobą zrobić. Z nudów. Przy tym serialu trzyma mnie ogromny sentyment do Stenki. Trzyma mnie też generalnie ludź, z którym sobie "Lekarzy" oglądam - tak dla towarzystwa, żeby nie samemu. Samemu chyba dawno uciekłabym z krzykiem. :P Szkoda, że Stenki jest tak malutkoooo. Tak samo, jak w tym sezonie malutko jest Beaty. I Leosia.

Intrygująco-irytującą postać ma Mecwaldowski... :P Niby właśnie działa mi na nerwy, ale na swój sposób go lubię. Zobaczymy, w którą stronę moje uczucia do niego pójdą :P

I całe szczęście, że z obsady wypadł Paweł. Lubię go - serio. Tylko nie jako aktora.. :D Miło się z nim gadało, fajnie śpiewa i daje naprawdę dobre koncerty, ale w serialach... no cóż. Zdecydowanie nie dla mnie.

Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Marzec 13, 2014, 19:34:21
Intrygująco-irytującą postać ma Mecwaldowski... :P Niby właśnie działa mi na nerwy, ale na swój sposób go lubię. Zobaczymy, w którą stronę moje uczucia do niego pójdą :P
A mnie ta postać póki co...nudzi :P Nie wiem, jakoś nie widzę tego, że na nim właśnie będą budowali cały sezon. A już zupełnie przeraża mnie myśl, że mieliby go chcieć połączyć z Alicją (co nie jest takie znowu nierealne, w końcu ojciec jakiś dla dziecka by się przydał, a i główna bohaterka musi mieć faceta, jakby to wyglądało).

Ostatni odcinek (przedpremierowo, więc to chyba już 3? czy 4?) dosłownie przejrzałam - przerzuciłam kilka scen w poszukiwaniu czegoś ciekawego, ale praktycznie nic nie znalazłam. Dlatego do obejrzenia całego odcinka do teraz się nie zmobilizowałam.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Marzec 13, 2014, 21:13:50
A ja go obejrzałam i wyłapałam z niego to, jak ładnie podkreślili, że są równi i równiejsi. W końcu Alicja lekarka, więc jej dziecko może wejść bez kolejki, inne - być może bardziej chore, muszą poczekać.

Swoją drogą... moje dziecko swoje przeszło, chorobowo, szpitalnie też, a ja przy okazji... I no nie zdarzyło mi się jechać w panice na pogotowie i siać panikę jak diabli, bo mała ma gorączkę. A miała. Nawet bardzo wysoką. Jasne, że jak się coś dzieje, to to jest normalne, że rodzice z troską jadą, ale no Alicja, która jakby nie patrzyć jest lekarzem, na dodatek, która sama sobie to dziecko trafnie zdiagnozowała i która (o zgrozo!) miała recepty w torebce i gotowa była nawet kolejną wypisać, żeby tylko zapłacić kartą, mogła jednak zachować więcej zimnej krwi... W sumie to pokazali to tak (i to już nie pierwszy raz, bo w ostatnim sezonie była podobna akcja), jakby Alicja zmierzyła gorączkę, zobaczyła, że wysoka i no nie upilnowała emocji. No dobra, wiadomo, że o dziecko się człowiek martwi, ale skoro tak reaguje lekarz, to nie wiem, jak powinien zareagować zwykły śmiertelnik :P Wiem, wiem, została sama, jest pierwszy raz matką, jest chwiejna, etc. etc., ale.. to dziecko miało gorączkę. I naprawdę wystarczyłoby podanie czegoś na gorączkę jako pierwszy krok w walce z tą przypadłością, a ewentualnie potem ingerencja jak nie spadnie, czy wystąpią inne objawy. :P Mało realnie to wyszło. :P
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Marzec 14, 2014, 07:26:34
Przełączając różne sceny - to akurat widziałam, chciałam zobaczyć o co ta cała panika.

Ja jestem niemalże pewna, że im chodziło o ukazanie problemów matki, która została sama i w dodatku nie jest nawet matką (bo ciężko o prawdziwą więź z dzieckiem, które dopiero co się urodziło i z którym nie ma żadnych biologicznych powiązań), ale bardzo się stara nie prosić nikogo o pomoc, radzić sobie jakoś z zastaną sytuacją. Tylko...tak jak napisałaś mindreader, Alicja to lekarka. Robią serial o lekarce. O lekarzach. O szpitalu. Po co robią z nią jakąś, za przeproszeniem, pipkę? To że sama jest lekarką - to jedno. To że wszyscy jej przyjaciele są lekarzami - to drugie. Nie wierzyła własnej diagnozie? Mogła zadzwonić po kogoś - po Leona, Krzysztofa, nawet Beatę czy Sylwię. Każdy z nich zna się na leczeniu ludzi, więc mógłby jej pomóc, nie musiałaby targać tego biednego dziecka po nocach po całym mieście, no i nie musiałaby robić afery na pogotowiu, bo tak jak napisałaś - nikt inny nie robił, wszyscy jakoś czekali :P
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mati w Marzec 31, 2014, 14:15:18
Przerwę tę ciszę panującą na forum Lekarzy!

Co do odcinka 7
Spoiler
Więc zacznę od postaci Michała Karkoszki, za którym z początku nie przepadałam . Ale musze przyznać ,że z odcinka na odcinek staje się coraz fajniejszy. Widać, że lekarz z powołaniem, zależy mu na pacjentach i szpitalu. Rozbroiła mnie scena z pieskiem nad rzeką i rozmowa z Alicją  :hahaha: Jego postać naprawdę, wzbudziła moją sympatię i mam nadzieję, że ciekawie rozwiną jego wątek ,który na razie jest owiany lekką tajemnicą.
Co do Alicji... jak wiadomo jej postać po mnie spływa ,ale fajnie ją pokazują. Opiekuje się Kubą, dzięki bogu z nikim jej nie wiążą (przynajmniej na razie) Jej wątek jest na +.
Zaciekawiła mnie historia z Bartkiem i warsztatem, mam nadzieję ,że nie wplącze w swoje przekręty Filipa bo polubiłam tego chłopaka. Fajnie pasuje do Beaty. Może nie jest jakiś bardzo dystyngowany, ale jest naprawdę świetny. Jak kupił jej bransoletkę i specjalnie przyszedł przynieść <serduszko> No i ciekawe co odpowie Beata na jego propozycje zamieszania razem :)
Wątek Wanata, jakoś ostatnimi czasy zaczął mi się dłużyć. Na początku mi się podobało ale teraz jakoś , jak się pojawia na ekranie to korci mnie żeby przewinąć. Ale cieszę się, że wybaczył Izie, lubię ją. No i co z tym dzieckiem ?

No i AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA <serduszko> <zakochany> <buja_w_oblokach> <serduszko> <zauroczony>
Nareszcie się doczekaliśmy!!! Przyznam szczerze ,że sposób w jaki to rozwiązali bardzo mi się podobał. Widać było, że w tym pocałunku to w końcu Ela przejęła inicjatywę :) I ta piosenka <buja_w_oblokach>
Scena może i krótka, ale nie mogę narzekać reszta cud miód!
Mam tylko nadzieję,że  nie przerwą tego w następnym odcinku. No bo skoro na tym 6 min zwiastunie , było, że Krzysiek chce głośno powiedzieć co zrobili,( a wszyscy myślimy podobnie co mogli zrobić :)) to może obudzą się przynajmniej razem, albo pokarzą jak się rano ubierają. :) Taka scena była by spełnieniem moich marzeń :)
Rozbroiło mnie też hasło o wykopkach hahahah :hahaha: Sarkastyczna Elka :)
No i świetne sceny Leo, Krzyśka i Eli. Fajnie, że pokazują ich razem, można się pośmieć :)

Odcinek naprawdę dobry ,fajny przypadek medyczny i oczywiście cała reszta <3
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Marzec 31, 2014, 15:51:37
Spoiler
Cytuj
No bo skoro na tym 6 min zwiastunie , było, że Krzysiek chce głośno powiedzieć co zrobili,( a wszyscy myślimy podobnie co mogli zrobić :)) to może obudzą się przynajmniej razem, albo pokarzą jak się rano ubierają. :) Taka scena była by spełnieniem moich marzeń :)
Nie wszyscy, ja np. myślę, że w tym zwiastunie nie chodziło o to, że się ze sobą przespali. Pamiętam jak gościem dodatkowego odcinka "Magla towarzyskiego" była Danuta Stenka i kiedy Tomek Kin zapytał ją, czy w nowym sezonie będzie seks Eli i Krzyśka - wydawała się być raczej zdziwiona i rozbawiona tym pytaniem. Nie potwierdziła tego w żaden sposób, ale niestety nie mogę znaleźć tego odcinka (jak zresztą pozostałych odcinków z serii "Magiel Towarzyski EXTRA"), aby się upewnić i pokazać to nagranie.
Chociaż oczywiście mogę się mylić, pani Stenka mogła coś zataić...różnie może być, ale ja jestem zdania, że nic się wielkiego ponad ten pocałunek nie wydarzy :) Nie zapominajmy przecież, że w domu był Janek, więc na jakieś dzikie akcje raczej nie mogliby sobie pozwolić. A pod wpływem takich emocji...kto wie co Krzychu by zrobił :D

Niemniej jednak dla mnie już scena pocałunku była spełnieniem moich marzeń. Była przepiękna! Rzeczywiście może niezbyt długa, ale w pełni satysfakcjonująca. Wspaniała muzyka, świetnie zagrane, no i rzeczywiście w końcu Elżbieta przejęła inicjatywę, nie było to takie nachalne ze strony Krzyśka jak ostatnio. Tym razem ona świadomie czegoś dokonała...i dobrze :) W połączeniu z tym dialogiem, uroczą i przekorną gadką Eli...coś cudownego <3 Szkoda, że pewnie niedługo będzie ten wypadek Janka, że wszystko się sypnie znowu, ale mam nadzieję, że chociaż jeden odcinek będzie jakiś ładny i pełen scen E&K.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Kwiecień 07, 2014, 00:09:17
Po odcinku 7
Spoiler
Nie sądziłam, że kiedykolwiek to napiszę, ale nuży mnie już strasznie i wręcz irytuje wątek Eli i Krzyśka... Miałam nadzieję, że po scenie w ogrodzie coś ruszy na dobre, że ta ich relacja będzie w końcu taka obustronna i wzajemna, ale jednak mamy powrót do punktu wyjścia. Krzysztof ciągle biega i zabiega, a Ela nadal robi typowe dla siebie uniki. Gdyby nie jego fortel i wymuszenie na niej rozmowy o pocałunku, Bosak przeszła by nad tym do porządku dziennego i udawała, że nic się nie stało. Ona miała chyba w tym ogrodzie jakieś chwilowe zaćmienie umysłu, bo ja serio nie widzę, żeby jej choć trochę zależało na Krzysztofie i tej relacji z nim. Gdyby tak było, to chyba inaczej by się zachowywała, jakoś bardziej starała, żeby to się rozwijało, pokazała mu, że jej też zależy. Tym czasem poza tą jedną sceną gdy nie wiadomo z jakiego powodu zapragnęła go pocałować, cała inicjatywa wychodzi zawsze od niego. Aż dziw, że on się jeszcze nie zorientował, że te jego starania naprawdę nie mają sensu, w końcu wygląda na dość inteligentnego faceta. Nie widzę jakoś zbyt optymistycznie tej ich relacji, pewnie Krzysiek jeszcze ze 2-3 odcinki pobiega za nią jak napalony nastolatek, ona czasem da mu się łaskawie zaprosić na jakąś kolację, a potem będzie ten wypadek, po którym Ela stwierdzi, że Florczyk to jednak zło wcielone i papa Krzysiu. Szkoda tylko, że robili fanom takim jak ja nadzieje, zapowiadając ich płomienny romans....
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Kwiecień 07, 2014, 16:11:24
Spoiler
Niestety mnie też trochę rozczarował rozwój zdarzeń po odcinku z pocałunkiem. Sceny były ładne i naprawdę urocze, szczególnie radosny i pełen nadziei Krzysiek. No ale niestety....patrząc na tempo Elżbiety - oni nie zdążą się już kolejny raz pocałować, bo rzeczywiście zanim ona się "oswoi" (co miałam nadzieję, że nastąpiło w trakcie pocałunku, ale niestety nie) - to Janek spadnie z konia, cała wina spadnie na Krzyśka i Elżbieta znowu go skreśli. Dotychczas podobała mi się ta ostrożność Eli, ale jednak sezon jest ograniczony, mogliby dać tej postaci trochę radości, spontaniczności i uczuć.
No i Krzychu! Naprawdę biedny z niego gość :D Lata za nią, nawet nie ma czasu leczyć pacjentów, bo ciągle kombinuje gdzie zaprosić Bosak, jak ją zwabić, zmusić do jakichś wyznań, zwierzeń. Szkoda by było, gdyby musiał żyć wspomnieniem tego jednego odwzajemnionego pocałunku :D

Za to kompletnie nie potrafią mnie zainteresować pozostałe wątki w serialu. Sylwia i Orda to jedne wielkie nudy. Nie lubię tej pary, z Daniela zrobił się nudziarz i buc, nie pasuje do Sylwii jeszcze bardziej niż na początku.
Ala z dzieckiem...urocza :) Tylko walka z rodzicami Maksa, niemalże nad grobem syna, o dziecko - słaby pomysł. Tracę do Kellerów resztki sympatii i tolerancji. Oni nie zdają sobie sprawy z tego, że nie są najmłodsi, że ojciec Maksa jest starym alkoholikiem i zboczeńcem, a matka odrobinę niestabilna emocjonalnie? Kto im da dziecko pod opiekę? No proszę...
Nowego ordynatora nadal nie lubię. An jego, ani jego ojca. Jak dla mnie mogłoby nie być obu tych postaci w serialu i wcale bym nie tęskniła. Podobnie jak Beata i jej chłopak - zupełnie mnie nie rusza to zestawienie.

Czekam teraz jeszcze na to jak potoczą się losy Piotra i Izy, bo jakoś do nich mam jeszcze jako-taką słabość. 
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Kwiecień 07, 2014, 16:39:34
Spoiler
Justek zgadzam się z Tobą całkowicie. Chciałabym po prostu, żeby Elżbieta miała na tyle odwagi, żeby powiedzieć Krzysztofowi prawdę. Tyle się starał, zabiegał, chyba zasługuje chociaż na to. Ona nie darzy go żadnym uczuciem, widać to moim zdaniem jak na dłoni, ale myślę, że jednak go lubi, tak zwyczajnie, jak kolegę z pracy. I chyba z takiej zwykłej sympatii, mogłaby mu szczerze powiedzieć, że nic z tego nie będzie. Na pewno by go zabolało, ale to chyba lepsze, niż żyć w fałszywym przekonaniu, że ona odwzajemnia / odwzajemni kiedyś jego uczucia i że będą tworzyć z Jankiem fajną rodzinę... Florczyk ma swoje za uszami, ale to jest w sumie fajny gość, odcierpiałby swoje i pewnie w końcu znalazłby kobietę, która by go tak na prawdę pokochała. Co do sceny w ogrodzie, to teraz myślę, że pokazuje ona tylko, że Ela też czasem potrzebuje bliskości. Łudziłam się, że to jakiś przełom z jej strony, ale po 7 odcinku, nie doszukuję się zbyt wiele w tym pocałunku. Ot po prostu emocje wzięły chwilowo górę, a że Krzysiek był pod ręką i niczego mu nie brakuje to stało się ;).
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Kwiecień 09, 2014, 23:40:55
Spoiler
Niestety mnie też trochę rozczarował rozwój zdarzeń po odcinku z pocałunkiem. Sceny były ładne i naprawdę urocze, szczególnie radosny i pełen nadziei Krzysiek. No ale niestety....patrząc na tempo Elżbiety - oni nie zdążą się już kolejny raz pocałować, bo rzeczywiście zanim ona się "oswoi" (co miałam nadzieję, że nastąpiło w trakcie pocałunku, ale niestety nie) - to Janek spadnie z konia, cała wina spadnie na Krzyśka i Elżbieta znowu go skreśli. Dotychczas podobała mi się ta ostrożność Eli, ale jednak sezon jest ograniczony, mogliby dać tej postaci trochę radości, spontaniczności i uczuć.
Spoiler
Niestety całkowicie się z Tobą zgadzam. Ela jest ładnie pisaną i ładnie prowadzoną postacią - w zasadzie od samego początku i jako jedna z nielicznych tam naprawdę trzyma poziom. Ale... no właśnie. Coś się zadziało, wydawałoby się, że zrobią krok do przodu... A tu utknęli jednak, nic się nie zmieni, a może nawet i troszkę zrobiła krok w tył? Wydawałoby się, że Elżbieta, to silna, konkretna babka - świetnie radzi sobie ze szpitalem, przyzwoicie z synem... wiem, że czasami ciężko jest zaryzykować uczuciowo, pozwolić się zbliżyć, dać się przytulić i powiedzieć: potrzebuję cię, chcę cię mieć przy sobie, ale to już taki etap, że jednak powinna się na tego biednego, zakochanego Krzysztofa otwierać, mocniej otwierać :P

Jednak ja jako niepoprawna serialowa optymistka wierzę, że w końcu coś zmusi ją do określenia się, a może nawet to ona w końcu zawalczy? Zrozumie, że bez sensu zrzuciła na niego winę za wypadek syna, powalczy ze sobą, w końcu uświadomi sobie czego (kogo) chce.. i jakoś to poskłada na nowo. Oby.

Cytuj
Spoiler
Za to kompletnie nie potrafią mnie zainteresować pozostałe wątki w serialu. Sylwia i Orda to jedne wielkie nudy. Nie lubię tej pary, z Daniela zrobił się nudziarz i buc, nie pasuje do Sylwii jeszcze bardziej niż na początku.
Spoiler
Tragedia. Sylwia jest taka słodka, taka rozkoszna, a z Ordą to jedna wielka porażka. W ogóle nie rozumiem, jak można tak popsuć postać, która ma potencjał... Z pierwszego sezonu najmilej wspominam jego taniec w szlafroczku, a nagle okazuje się, że to ludź, na którego absolutnie nie mogę patrzyć. A ta jego kariera... :( Naprawdę marzy mi się ktoś fajny dla Sylwii...

Cytuj
Spoiler
Ala z dzieckiem...urocza :) Tylko walka z rodzicami Maksa, niemalże nad grobem syna, o dziecko - słaby pomysł. Tracę do Kellerów resztki sympatii i tolerancji. Oni nie zdają sobie sprawy z tego, że nie są najmłodsi, że ojciec Maksa jest starym alkoholikiem i zboczeńcem, a matka odrobinę niestabilna emocjonalnie? Kto im da dziecko pod opiekę? No proszę...
Spoiler
Nie no, nie odbiorą Alicji małego, w ogóle nie ma opcji. I w ogóle niepotrzebny wątek :P Nie stęskniłam się za Kellerami, mogli już zniknąć z serialu, a nie wrócić w tak okropnym stylu.

Cytuj
Spoiler
Czekam teraz jeszcze na to jak potoczą się losy Piotra i Izy, bo jakoś do nich mam jeszcze jako-taką słabość. 
Ja ze smutkiem muszę nadmienić, że to pierwsza produkcja, w której niesamowicie irytuje mnie Bobrowski. W pierwszym sezonie, jak jeszcze był ewentualnym kandydatem dla Alicji... jakoś bardziej dał się lubić, ale ogólnie jest straszny. Już naprawdę pomijając wygląd, bo ostatnimi czasy prezentuje się paskudnie, ale rolę ma taką... odrażającą. Niby pozytywna postać, a o zabarwieniu głęboko negatywnym. No i gra aktorska też poniżej Szymonowego poziomu. Zawodzi, oj zawodzi.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Kwiecień 17, 2014, 10:28:52
Streszczenia odc. 9 i 10
Spoiler
Odc. 9
Personel szpitala zajmuje się 18-latką, która na skutek przedawkowania paracetamolu cierpi na ostrą niewydolność wątroby. Dziewczynę może uratować jedynie przeszczep. Jej chłopak postanawia pomóc. Jednak by zostać dla niej dawcą narządu, musi wejść do rodziny ukochanej. W takim wypadku para musiałaby się pobrać. Wanat obawia się, że żona wpadła w obsesję na punkcie zajścia w ciążę. Pewnego dnia Piotr zaskakuje Izę w łazience, gdy kobieta wysypuje do toalety biały proszek. Podejrzewa, że żona wróciła do nałogu. Okazuje się, że narkotyki zostały jej podrzucone przez Magdę. Kellerowie nasyłają na Alicję prawnika. Adwokat ma udowodnić w sądzie, że jej małżeństwo z Maksem było pomyłką, a Kubą opiekuje się przez urzędnicze niedopatrzenie. Krzysztof staje się coraz bliższy Elżbiecie. Filip zostaje pchnięty nożem przez bandytów, z którymi Bartek prowadzi interesy. Alicja, Sylwia i Beata przeprowadzają operację. Kellerowa w dokumentacji wpisuje perforację żołądka, by szpital nie musiał zawiadomić policji o ranie zadanej ostrym narzędziem.

Odc. 10
Kellerowie komplikują życie Alicji. Chcą codziennie zajmować się wnukiem i odwiedzają go bez uprzedzenia. Na spotkaniu z adwokatem lekarka dowiaduje się, że jej małżeństwo z Maksem było sfingowane, a ona sama nie ma czasu na wychowywanie syna. Beata czuwa nad Filipem. Obawia się, że przestępcy mogą go ponownie zaatakować. W klinice jest operowana matka przewodniczącego rady miasta, Jerzego Łąckiego, z którym kiedyś umawiała się Elżbieta. Zabieg przeprowadzają Alicja i Michał. Podczas operacji dochodzi do awarii laparoskopu, który trafił do kliniki za namową Ordy. Ten odkrywa, że jego firma dopuściła się oszustwa, sprzedając używany aparat jako nowy. Basia zaprzyjaźnia się z dziewczynką chorą na małopłytkowość. Pacjentka przechodzi operację, w której bierze udział Torzewska. Basia i Michał rozmawiają, jaką specjalizację chcieliby wybrać. Stają się sobie coraz bliżsi. Wanat odkrywa, że Magda podrzuciła Izie środki odurzające. Elżbieta i Janek jadą na wycieczkę w towarzystwie Krzysztofa. Podczas treningu jeździeckiego nastolatek spada z konia.
______
Wygląda na to, że u Elżbiety i Krzysztofa jeden odcinek jakiejś względnej sielanki, a potem wszystko się posypie po wypadku Janka. Zdziwiłam się trochę, że Ela też z nimi będzie, myślałam, że sami pojadą. Obawiam się niestety, że mogą zrobić z Krzyśka idiotę, który będzie namawiał Janka do jakiś popisów przed mamą i wtedy pretensje Eli, będą jak najbardziej uzasadnione... Ale skoro wypadek jest już w 10 odc. to może do końca sezonu jakoś się między nimi poukłada. Chociaż jeśli Krzysiek coś schrzani, to bardzo ciężko mi sobie wyobrazić, że Ela mu jeszcze kiedykolwiek zaufa i będzie chciała z nim być. Ciekawe też ponowne pojawienie się Łackiego i to akurat w takim momencie... Zastanawia mnie, czy będzie to miało jakiś wpływ na relacje Eli i Krzyśka?
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Kwiecień 24, 2014, 17:10:50
Nikt? Nic? Serio?

Spoiler
A taki piękny to był odcinek  <serduszko> Nie ulega wątpliwościom, że jeśli chodzi o Elżbietę i Krzysztofa to był to odcinek historyczny, najpiękniejszy z dotychczasowych i niestety wiele wskazuje, że jedyny taki w tym sezonie (skoro już w kolejnym odcinku ma być ten wypadek Janka). Każdy fan tej pary na pewno będzie często wracał do tych scen.

Początkowo zachowanie Elżbiety mnie zdenerwowało, bo w pierwszej scenie jeszcze w gabinecie zachowywała się jak zwykle. Kręciła nosem, wykręcała się, w końcu łaskawie rzekła, że "jutro jest ok" i tyle. Żadnego entuzjazmu z jej strony, kompletna obojętność. Za to Krzychu jak zwykle nadrabiał, bo cieszył się jak dziecko, że Elżbieta wyraziła zgodę na spotkanie. Wtedy znowu strasznie mi się go szkoda zrobiło, biedny facet, tak gania za nią i gania, a ta nawet się nie uśmiechnie, nic miłego nie powie...
Pomysł z listem mnie mega zaskoczył! Byłam co najmniej tak zdziwiona jak Elżbieta, kiedy zaczęła czytać o tej bliskości, "jesteś najważniejsza" i to urwane, nieprzetłumaczone "kocham Cię" na końcu. Znowu żal Krzyśka, że tak szybko się spłoszyła, ale wielki plus dla niego, że nie zerwał się, nie chciał jej powstrzymywać, nie naciskał. Trochę godności zachował :D Na szczęście Bosak bardzo szybko zrozumiała, że nie powinna się tak zachować, że stchórzyła i...wróciła :D W wielkim stylu :D I w końcu ona zrobiła jakiś ruch, zadziałała, on nie zareagował do samego końca, widać było, że czeka co ona powie, co zrobi, nie chciał znowu jej spłoszyć. Piękna scena, pięknie zagrana przez panią Danutę :)
Co prawda potem wraca stara, dobra Ela...bo jak leżą w łóżku to też nie sprawia wrażenia zachwyconej, jest pełna wątpliwości i gdyby nie ten pocałunek na koniec to pomyślałabym sobie, że jednak lipa :P Na szczęście zrezygnowała z jedzenia pizzy na korzyść całusa dla Krzysia, więc nie jest z nią tak najgorzej. Szkoda tylko, że to wszystko nie potrwa długo...chociaż kto wie, może to był jakiś przełom i nawet jak poróżnią się teraz w sprawie tego wypadku to potem łatwiej im będzie wrócić do tego punktu po wspólnej nocy? Mam nadzieję.

Ciekawym wątkiem mimo wszystko jest dla mnie wątek Piotra i Izy. Trochę zgadzam się z mindreader, że Wanat jest to ostatnimi czasy postać raczej negatywna, sporo ma za uszami i to jak potraktował Magdę, jak teraz zachował się w stosunku do Izy - w pierwszym sezonie nie sprawiał wrażenia takiego drania. Dobrze mu Izka dogadała - że ma jej wierzyć, bo jest jego żoną. Niech pamięta, że ma wobec niej jakieś zobowiązania, a jak na każdym kroku nie będzie jej ufał, będzie ją oskarżał, porzucał - to jak ma zamiar budować z nią rodzinę? Ciekawa jestem co powie jak dowie się, że to Magda. Co, jej też powie, że ją zaraz zabije? Głupi i tyle :P
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Kwiecień 25, 2014, 23:01:20
Spoiler
Justek do tego, co już napisałaś dodałabym jeszcze, że super gra także Piotra Polka. Nie ukrywam, że mam słabość do tego aktora, a co za tym idzie do postaci Krzysztofa, ale moim zdaniem w niczym p. Stence nie ustępował i świetnie pokazał emocje Florczyka i cała tą huśtawkę jaką funduje mu Elżbieta. Też mnie ucieszyło bardzo, że Krzysiek jednak nie pobiegł za nią po scenie z listem, ja to interpretuję tak, że doszedł do wniosku, że skoro coś takiego jej nie przekonało to chyba już nic nie jest w stanie... Swoją drogą pomysł z listem był przeuroczy  <serduszko> Fajnie, że Ela się trochę w końcu otworzyła, że pokazała, że i jej jednak zależy na tej relacji. Nadal mi czegoś mimo wszystko brakuje, ciągle chyba liczę na coś więcej z jej strony.  Niby się przełamała, ale mam wątpliwości co do jej uczuć i nie wydaje mi się, żeby odwzajemniała to, co czuje do niej Krzysztof nawet w połowie... A po wypadku przewiduje niestety powrót do tego, co było wcześniej, czyli ciągłe przepraszanie, bieganina Florczyka za Elą i pewnie po kilku odcinkach łaskawe wybaczenie z jej strony. Jeśli tak to ma wyglądać i znowu będzie tak cholernie jednostronnie to szczerze naprawdę nie wiem czy nie wolałabym, żeby oni jednak nie byli parą.

Spoilery dotyczące wypadku Janka:
http://superseriale.se.pl/seriale/lekarze-4-sezon-odcinek-10-wypadek-syna-elzbiety-janek-spada-z-konia_394183.html (http://superseriale.se.pl/seriale/lekarze-4-sezon-odcinek-10-wypadek-syna-elzbiety-janek-spada-z-konia_394183.html)
http://superseriale.se.pl/gallery/135882/lekarze-4-sezon-odcinek-10-odc-49-krzysztof-florczyk-piotr-polk-janek-nicolas-kusiak (http://superseriale.se.pl/gallery/135882/lekarze-4-sezon-odcinek-10-odc-49-krzysztof-florczyk-piotr-polk-janek-nicolas-kusiak)

Streszczenie odc. 11
Janek ma złamany kręgosłup i odczuwa postępujący niedowład. Florczyk sprowadza do Torunia cenionego specjalistę, który będzie operował pacjenta. Zabieg wydaje się trudny i obarczony wysokim ryzykiem. Do kliniki trafia pięcioletni Franio. Chłopiec jest po wypadku i potrzebuje operacji. Podczas zabiegu okazuje się, że Franio cierpiał na wrodzoną wadę serca. Ojciec chłopca, będący pod nadzorem kuratora, może stracić prawa rodzicielskie. Daniel postanawia wspierać pracowników kliniki, dążących do wyjaśnienia sprawy uszkodzonego laparoskopu. Leon poznaje prawdę o wypadku Filipa. Nie chce, by chłopak utrzymywał jakikolwiek kontakt z jego córką. Gustaw próbuje nakłonić opiekunkę wnuka do zeznawania przeciwko Alicji. Relacje Leona, Basi i Karkoszki stają się napięte.

Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Maj 05, 2014, 10:13:16
Widzieliście?  <rumieniec>
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fjpghost.pl%2Fpliki%2F1405%2Fth_10277522-614811248606414-2283297018900599762-n_1399277608.jpg&hash=cececcb919c317df0964cf17fcc3fe34) (http://jpghost.pl/10277522-614811248606414-2283297018900599762-n_1399277608/)

Mogę poprosić jakąś dobrą osóbkę o zrobienie avków z tego zdjęcia?  <zauroczony>
Swoją drogą ta scena była piękna, zresztą tak samo jak ta w szpitalu  <serduszko>
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mati w Maj 05, 2014, 12:36:51
Spoiler
Wydaje mi się, że był to jeden z najlepszych odcinków tej serii. Od początku trzymający w napięciu.
Ja ,popłakałam się już na pierwszych scenach ja Ela szła korytarzem :(

Podobało mi się w tym wszystkim, że Krzysiek przestał za nią latać. Jak stoją przed szybą i Ela sugeruje, że to była jego wina,  on dość mocno reaguje i dobrze! Niech przestanie go w końcu traktować jak worek treningowy. Z każdym razem jak się coś dzieje to uderza.
Intrygująca również byłą scena na korytarzu jak Krzysiek mówi, że jedzie do Poznania po tego lekarza. Czy tylko ja miałam takie wrażenie ,czy Ela zaczęła iść w jego stronę jak by coś chciała mu powiedzieć.....ale Krzysiek już się odwrócił.  <cwaniak>
W tym wszystkim  było  widać, że Krzyśkowi nie tylko zależy na Eli ale również na Janku.
 :)
Co do reszty to naprawdę klasa. Bardzo mi się podobało. Fajny przypadek dwójki rodzeństwa, nawet Orda ,który przestał mnie interesować, w tym odcinku mnie rozśmieszył i nawet trochę zaimponował, tym ,że jest w stanie zrezygnować z tego wszystkiego ( tv pod prysznicem  <smiech>) i pomóc szpitalowi.Jeden, jedyny minus to była Basia.  Jak dla mnie trochę bez sensu był ten pocałunek i to wszystko....

Ale i tak najlepsza scena z całego odcinka to ostatnia scena jak nasze trio siedzi na korytarzu i jak Ela mdleje. Choć nie ukrywam, miałam nadzieje , ze podejdzie do Krzysia się przytulić i Leon zacznie coś podejrzewać , ale i tak mi się podobało.

I jeszcze jedno. Podobno w 5 serii ma się pojawić jakaś nowa postać. Może kogoś by znaleźli dla Leona?
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 06, 2014, 22:24:00
Cześć postanowiłam się przyłączyć do rozmowy. Tak jak wy jestem wielką fanką pary: Elżbieta i Krzysztof i to do tego stopnia, że kiedy oglądam jakiś odcinek to na wszystkich innych scenach mam wyciszony głos, a głos włączam tylko na scenach z tymi postaciami. No, ale przejdźmy do rzeczy:
Moim zdaniem Ela i Krzysztof będą jeszcze razem, ale raczej nie w tej serii. Myślę, że Janek, który chyba nie czuje żalu do Krzyśka jakoś przetłumaczy swojej mamie, że ten wypadek to był właśnie TYLKO wypadek i nikt tu nie jest winny. Z tego co czytałam powstanie jeszcze seria 5 i 6 (co najmniej), więc pewnie oni nie tylko się pogodzą, ale może nawet scenarzyści ich doprowadzą przed ołtarz, ale to tylko moje (i pewnie nie tylko moje) pobożne życzenia. W ogóle nie wiem jak to jest możliwe, że wątek, który momentami był niemal na trzecim planie jest popularniejszy i bardziej lubiany niż wątek główny. To niesamowite, ale cudowne, bo to chyba najlepszy wątek w całym serialu.
A w ogóle to nie rozumiem jednej rzeczy, mianowicie: jeśli ten wątek ma tylu fanów to czemu nie powstała żadna strona z opowiadaniami (tzw: fanfictions) o tej dwójce. Są setki takich blogów, ale wszystkie dotyczą Alicji i Maksa. Ja znalazłam jedną jedyną stronę, ale autorka się poddała i niestety zaczęła kasować swoje historyjki i wkrótce zamknie bloga. Zdesperowana postanowiłam sama założyć takiego bloga.
I teraz ostatnie moje pytanie: czy mogę tu umieścić linka z adresem tego bloga? Czy byłoby to zgodne z regulaminem, czy też moderatorzy by mnie stąd wyrzucili za to, że wstawiłabym tu ten adres?
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mati w Maj 08, 2014, 10:03:07
Streszczenie odc. 13 (ostatni  :-[ )

Spoiler
Jivan odkrywa, że pacjent, którego wszyscy brali za hipochondryka, faktycznie jest chory. Gajewskiemu udaje się namówić Dolnego na pobyt w szpitalu i operację. Do Copernicusa trafia Zofia Grzelak. Starsza kobieta cierpi na hemoroidy. Bardzo jej zależy na tym, aby rodzina nie dowiedziała się o jej wstydliwym schorzeniu. Orda spędza ostatnie dni w firmie handlującej sprzętem farmaceutycznym. Podczas pokazowej operacji, dochodzi do komplikacji. Daniel przejmuje prowadzenie zabiegu i ze zdumieniem odkrywa, że jego dłonie znowu są sprawne. Gustaw mimo szczerych rozmów z Alicją, Leonem i Krystyną, nie chce dać za wygraną i zamierza za wszelką cenę przejąć opiekę nad wnukiem. Michał Karkoszka wyznaje Florczykowi, że jego ojciec i Łącki chcą pozbawić Elżbietę stanowiska. Krzysztof grozi Tadeuszowi, lecz ten ma wszystko i wszystkich za nic. Beata dowiaduje się, dlaczego Filip chciał popełnić samobójstwo - chłopak brał udział w akcji, podczas której przypadkowo zginęły cywilne kobiety i dzieci. Dziewczyna jest przerażona, lecz nie chce opuszczać ukochanego. Okazuje się, że Michał Karkoszka ma życie prywatne - związany jest z piękną chirurg plastyczną z Gdańska?


Jak dla mnie walka o stanowisko dyrektora bd się jeszcze ciągnęła przez, co najmniej, kilka odc. 5 serii
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 08, 2014, 17:09:12
Ciekawe czy Elżbieta doceni to, że Krzysztof stoi po jej stronie mimo tego co się między nimi stało i pomimo tego jak ona go traktowała po wypadku Janka. Jeśli ona mu chociaż nie powie "dziękuję, że mimo wszystko stoisz za mną murem i przepraszam za to jak się zachowywałam w stosunku do ciebie po wypadku" to ja przestanę ją lubić. A zachowanie Krzysztofa zaraz po tym wypadku ewidentnie świadczy o wielkiej miłości nie tylko do niej, ale i do jej syna.
Wiecie do jakich wniosków doszłam w trakcie oglądania serialu? Mało, który facet na miejscu Krzysztofa by postąpił w taki sposób jak on po wypadku. On poruszył niebo i ziemię, aby tylko ściągnąć do Torunia tego lekarza, który miał "poskładać" Janka do kupy. Gdyby na jego miejscu postawić dajmy na to Łąckiego (jak ja nie znoszę tej postaci), który był prawie facetem Elżbiety to Łącki nie dość, że by raczej nie pomógł (bo nie jest lekarzem i nie ma aż takich znajomości) to pewnie jeszcze by się w duchu cieszył gdyby Janek zmarł, bo jak wiadomo chłopak był "problemowy"  i panowie nie za bardzo się polubili no i zajmuje miejsce w sercu i głowie Elżbiety, które mógłby zająć Łącki. Ale to takie moje główkowanie "co by było gdyby?". Co by było gdyby Elżbieta była z Łąckim? Co wtedy z Jankiem? Ale to tylko takie pytania retoryczne :).
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mati w Maj 08, 2014, 19:53:27

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fcdn8.se.smcloud.net%2Ft%2Fphotos%2Ft%2F298232%2Flekarze-4-sezon-odcinek-13-odc-52-krzysztof-florczyk-piotr_18870988.jpg&hash=0593a25926920ad14c0166b86a011e2d)

Nie mogłam się powstrzymać przed dodaniem go tutaj  <serduszko> Krzyś obrońca <3
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 08, 2014, 20:20:46
Szkoda, że na tą scenę przyjdzie nam czekać tyle czasu. A właśnie próbuję się doliczyć za ile tygodni będzie ten odcinek, ale przez to, że na stronie oficjalnej odcinki pojawiają się tydzień szybciej niż w tv nie mogę tego ogarnąć. Teraz poleci chyba dopiero ten zaraz po wypadku, potem będzie jeszcze jeden i ten. W związku z tym na internecie odcinek będzie dostępny za 2 tygodnie. Dobrze ja w ogóle liczę? To wszystko przez to, że jestem chyba uzależniona od internetu i tam oglądam serial. Pomoże ktoś mi to policzyć, bo mnie od tej matmy skomplikowanej normalnie mózg paruje  ;D?
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 11, 2014, 22:08:43
Jeżeli chodzi o Wanata to on od początku był dla mnie z lekka walnięty, no może poza pierwszymi czterema odcinkami, kiedy nic nie było jeszcze o nim wiadomo. Startował do Alicji (Boże...Różczka :ysz:) mając żonę...i kochankę ::) Najpierw walczyć z żoną - ćpunką, bo być z dala od problemów razem z kochanką było mu na rękę. Więc żonkę na odwyk i myk do Madzi. A potem się dał zmanipulować, podejść (intryga Izy z procesem) i teraz będzie będzie walczyć z kochanką ;D Swoją drogą, nie sądziłam, że się dr Żelichowska posunie do tak prostackich zachowań. Ten facet zdecydowanie nie jest tego wart.
Leona nie jest mi żal jakoś specjalnie, bo sam  przed przeszczepem powiedział Alicji na temat Krzysztofa: "Co będziesz robiła z takim dziadkiem". Tak więc jeżeli się zdecydował na kochankę młodszą od swoich córek to musi się liczyć, że ktoś jej kiedyś uświadomi to, co uświadomił (albo próbował uświadomić) Leon Alicji.
Nie bardzo chcę, żeby Beata się rozstała z Filipem. Ciągle czekam aż się znajdzie dla niej ktoś sensowny...znalazł się, no ale scenarzyści swoje...przez gangsterów wyjdzie niezgodność charakterów..albo lepiej...mezalians :P
Ten cały wątek z odbieraniem dziecka jest dla mnie śmieszny - ile gościu musi dostać jeszcze zawałów, żeby sobie uświadomić, że żadnego dziecka już nie wychowa <mysli>
Całe szczęście, że nie ma już Maksa, bo ten mnie dopiero drażnił. Kochał nad życie, za  chwilę spał  z inną, potem znowu kochał a potem wrócił do kochanki, z którą wił sobie gniazdko oczekując na syna...a potem  założył obrączkę i wszystko wróciło do normy... ::) Na chwilę...bo się zabił ::)
Jedynie Juvin zawsze daje radę - niewątpliwie moja ulubiona postać.  :) Jego rodzina i jego przeżycia są po prostu fantastycznie ciekawie.
I Sylwia. Koniecznie.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 11, 2014, 22:43:03
Jean, czyżby na przekór nie wspominasz ani słowem o Eli i Krzyśku? Żeby nieco zgasić panujące tu nastroje? Bo nie wierzę, że ich nie lubisz... :) Ich po prostu nie da się nie lubić, chociażby przez wzgląd na Stenkę i Polka. Poza tym dzięki nim w serialu jest robione, czego nie można powiedzieć o wątkach głównych.

Wątek z odebraniem dziecka jest totalnie bezsensowny, a ciągną go przez pół sezonu. Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie pomyśli, że można by dać dziecko pod wychowanie alkoholikowi i psychopacie, który wpakował się do łóżka swojej synowej, można nawet spokojnie stwierdzić, iż usiłował ją zgwałcić. Jaki sąd miałby pozwolić na to, aby taki człowiek opiekował się małym dzieckiem? W dodatku obydwoje są już niemłodzi, schorowani. Więc bez jaj. Alicji "terapia" przy nich to mały pikuś.

A Leona mimo wszystko jest mi żal, szczególnie w kolejnym odcinku. Niby to co nastąpiło jest zgodne z jego dotychczasowymi poglądami, ale jednak tylko krowa nie zmienia zdania. Zakochał się, więc miał nadzieję, szczególnie że Basia go w tej nadziei usilnie podtrzymywała. Uroczo przekonywała go, że go kocha, że chce wyjść za niego za mąż, a tymczasem gdy na drodze pojawił się ktoś inny - miłość jej minęła. Wystarczył jeden mały pocałunek, w zasadnie na pozór nic nieznaczący.
Spoiler
I jeszcze głupia zwala winę na Leona! Że kazał jej rok czekać. I całe szczęście, że kazał, bo dopiero by była lipa jakby się zgodził, przygotowania by trwały, a ona tuż przed ślubem stwierdziłaby, że jednak miał rację, ale raczej nie jest to długofalowy związek.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 12, 2014, 09:36:37
Oczywiście, że to przekora.  ;D Skoro wszyscy się tym wątkiem interesują, to naprawdę, kolejna osoba wydaje się być zbędną :)
 W sumie jestem taka...wielowątkowa <smiech>
Elżbietę lubię bardzo - postać świetna i charakterna od początku do końca...znaczy do teraz  <ok> W ogóle bez jej wigoru cała fabuła byłaby mdła!
Krzysztofa lubię średnio - numer jaki wykręcił Alicji, podobnie jak dawno temu Elżbiecie trochę go w moich oczach skreślił. To mi już zostanie, pomimo, że wiem, że on to wszystko zrobił... z tchórzostwa i że teraz się zmienił i że wszystko naprawia i jest do rany przyłóż.  :P
Wizualnie stanowią piękną parę <caluje_w_reke>
 Odrobinę zaskakuje (pozytywnie raczej) zainteresowanie młodzieży miłością w wieku dojrzałym. Do niedawna uważała bowiem ona, że ludzie po 40-tce już "tego" nie robią i w ogóle to już próchno jest - nie ludzie :)
Nie rozumiem dlaczego ma się popsuć między Elą i Krzysztofem po wypadku Janka. Wiem, że początek związku i zaraz taka próba...ale to był wypadek, o czym sam Janek mógłby powiedzieć. Krzysztof sprowadził lekarza, wysokiej klasy specjalistę, który przyjechał ryzykując swoje życie małżeńskie. I jeszcze jedno, odkąd Janek zaczął chodzić na konie i ogólnie odkąd pojawił się Krzysztof w ich życiu, to jakoś dziwnie przestali dzwonić ze szkoły, gdzie jakoś dziwnie przestały płonąć szafki  <mysli>
Elżbieta jest tego świadoma,  więc myślę, że jak opadną emocje to będzie wszystko ok.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 12, 2014, 09:46:28
Nie rozumiem dlaczego ma się popsuć między Elą i Krzysztofem po wypadku Janka.
Nie rozumiesz Ty, nie rozumiem ja, nawet sama Danuta Stenka mówiła w wywiadzie, że nie rozumie zachowania swojej bohaterki. Elżbieta za wszelką cenę chce zwalić na kogoś winę za to co się stało, więc na kogo innego jak nie na Krzysztofa? Przecież to on namawiał Janka na te konie, zaszczepił w nim pasję. Zdaniem Bosak gdyby nie Krzysztof - wypadku by nie było. Co jest oczywiście nieprawdą i w następnym odcinku, gdy Janek jej o tym mówi - widać, że ona podświadomie o tym wie. Tylko po co w takim razie ten chłód, obojętność, skoro facet na rzęsach staje, aby ją wesprzeć, pomóc jej dziecku. Bez sensu. Zrozumiałabym przerzucenie uwagi na syna, zminimalizowanie ich wspólnych scen z Krzyśkiem, ale nie, że raptownie się odkochała i już nie widzi jaki to z niego super facet.

A wszystko ok będzie najprędzej w nowym sezonie, niestety. Taka wada krótkich sezonów polskich seriali.

Odrobinę zaskakuje (pozytywnie raczej) zainteresowanie młodzieży miłością w wieku dojrzałym. Do niedawna uważała bowiem ona, że ludzie po 40-tce już "tego" nie robią i w ogóle to już próchno jest - nie ludzie :)
Odkąd pamiętam lubiłam takie pary najbardziej. Ciekawe z czego to wynika, nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałam :D Może po prostu chodzi o to, że nie mam problemu ze starszymi ludźmi, w ogóle nie dokonuję w życiu takiego podziału na "młody-stary", nie tworzę bariery, bo nie uważam, aby była ona konieczna, przynajmniej na tym etapie, na którym się już znajduję.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 12, 2014, 10:33:30
Zdaniem Bosak gdyby nie Krzysztof - wypadku by nie było. Co jest oczywiście nieprawdą i w następnym odcinku, gdy Janek jej o tym mówi - widać, że ona podświadomie o tym wie. Tylko po co w takim razie ten chłód, obojętność, skoro facet na rzęsach staje, aby ją wesprzeć, pomóc jej dziecku. Bez sensu. Zrozumiałabym przerzucenie uwagi na syna, zminimalizowanie ich wspólnych scen z Krzyśkiem, ale nie, że raptownie się odkochała i już nie widzi jaki to z niego super facet.

Ja myślę, że to raczej strach przed utratą kontroli. Do tej pory Ela panowała nad wszystkim sama: nad szpitalem, nad domem, nad matką, nad synem. Ona to wszystko kontrolowała, nie pozwalała sobie na jakiekolwiek błędy czy uchybienia. I nawet nie chodzi i kierowanie szpitalem...ta kobieta nigdy się nie spóźniała, nigdy nie pozwalała sobie na wagary, na błogie lenistwo raz na jakiś czas. Chodząca perfekcja.
Do tego wszystkich mężczyzn trzymała na dystans. Może jakaś kolacja, ale naprawdę zero bliskości. Z synem sobie trochę nie radziła, dzwonili ze szkoły, ale to właściwie żaden problem...chłopak jest w trudnym wieku, to wszystko kiedyś przejdzie i jest niczym w obliczu kalectwa.
I oto Elżbieta się zakochuje. Pozwala siebie na odrobinę luzu i szaleństwa, odpoczynku, pozwala się sobą zaopiekować, choćby na chwilę. Nie bierze wszystkiego na siebie, oddaje dziecko pod opiekę...i pech, wypadek.
No przecież gdyby się nie spotykała z Krzysztofem to by do tego nigdy nie doszło. Janek nie trafiłby na konie a ona co najwyżej mogłaby odebrać kolejny telefon ze szkoły. Normalka. Ale wszystko kontrolowałaby nadal.
Nie, nigdy więcej. Ona musi odzyskać pełną kontrolę nad swoim życiem - teraz o mało syn nie stał się kaleką, co będzie dalej?
Oczywiście wie, że wypadek nie jest niczyją winą...chyba tylko wiatru, bo się drzwi gwałtownie zatrzasnęły i wystraszyły konia.  Nie przyzna tego. Musi odzyskać kontrolę, więc musi się pozbyć Krzysztofa, nie powie mu, że to koniec, bo wtedy okaże się wyrachowaną i że to co się zdarzyło między nimi nic dla niej nie znaczyło.
Wypadek to doskonała wymówka.  :)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 13, 2014, 18:14:39
Hej to może nie na temat, ale za każdym razem jak chcę wysłać prywatną wiadomość mój komputer strzela focha i muszę to napisać tutaj:
Jagut zajrzyj na mojego bloga, komentarze do ostatniego wpisu i odpisz mi może tam, bo tutaj to ja ci w życiu nie odpiszę. Proszę.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 13, 2014, 20:58:49
mdusia - zawsze możesz adres bloga umieścić w podpisie a  z problemami z wysyłaniem PW  zwrócić się do "forumowego informatyka"...

Intrygująco-irytującą postać ma Mecwaldowski... :P Niby właśnie działa mi na nerwy, ale na swój sposób go lubię. Zobaczymy, w którą stronę moje uczucia do niego pójdą :P

Ambitny, zasadniczy, nie mataczy, introwertyk. Psem się zajął. Podrywa kilka kobiet naraz i z żadną mu nie wychodzi. Kiedy ktoś mu czegoś odmówi, zmienia do niego stosunek w sekundę. Nie na długo i nie na każdej płaszczyźnie, ale jednak.
Tylko nie wiem dlaczego mi się ciągle wydaje, że on ma wypisane na twarzy "Ze mną będą kłopoty". Co prawda tym razem jabłko spadło gdzieś dalej od jabłoni...
A'propos, co to była za laska co to raz do niego przyszła a on ją wsadził do windy z sałatką? Żona, kochanka? basia się jeszcze może zdziwić.

Ja wiedziałam, że jak tu przyjdę to wszyscy się pochowają i nie znajdę partnera do rozmowy  <smiech>
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 13, 2014, 21:04:39
Bo kłopoty jeszcze z nim mogą być. Może okaże się, że po tatusiu odziedziczył pęd do władzy i będzie próbował jakoś zaszkodzić Elżbiecie? Cholera go wie :).
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 13, 2014, 21:11:11
Cytuj
A'propos, co to była za laska co to raz do niego przyszła a on ją wsadził do windy z sałatką? Żona, kochanka? basia się jeszcze może zdziwić.
Może to ta kobieta, o której wspomniane jest w streszczeniu ostatniego odcinka? Nie wiem czy czytałaś :) Niemniej jednak nie wiem czy Basia jest w nim zadurzona, jakoś nie potrafię rozgryźć tej relacji. Ja odniosłam takie wrażenie, że jej zachowanie, unikanie Leona - to wynik wątpliwości, które narodziły się w jej głowie. Nie typowa miłość, chęć bycia z Michałem, ale zwyczajna myśl, że skoro zainteresował ją inny mężczyzna to może Leon nie jest tym jedynym, jedynym, na całe życie. Jeszcze niepotrzebnie zasugerowała się historią Alicji.
Tak czy siak - ja tej postaci nie lubię już za to, że złamała Leonowi serce. To zbyt poczciwy człowiek, aby coś takiego go spotykało. Mimo wszystko miałam nadzieję, że po tym co przeszedł dotychczas teraz będzie już szczęśliwy.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 14, 2014, 08:58:18
Nie wiem czy chodzi o tę samą kobietę, bo oczywiście nie ma żadnego nawiązania do tematu wizyty  <bezradny> Już wtedy było można powiedzieć, że Michał Karkoszka ma jakieś życie prywatne. Przyszła jakaś kobitka, to ten wyprosił Alicję, zasunął żaluzje i potem odprowadził nieznajomą do windy i wręczył jej sałatkę. Nic nikomu nie powiedział, nikomu jej nie przedstawił...więc to część jego prywatnego życia.  ;)
A tu teraz piszą w streszczeniu: "Okazuje się, że Michał Karkoszka ma jakieś życie prywatne - spotyka się z panią chirurg plastyczną z Gdańska".  <mysli> Zero nawiązania do tamtego zdarzenia, więc nie wiem...
Naprawdę czasami jedno słowo lub jego brak zmienia całkowicie sens i odbiór całej wypowiedzi... :)

Nie sądzę, by Michał próbował zaszkodzić Elżbiecie. Wydawało i wydaje w sumie mi się, że usilnie zabiega o jej poparcie i względy (zawodowe). Zależy mu na jej poparciu dla swoich pomysłów i nie sadzę, że to jakiś podstęp i nie wygląda na to, że Michał ma pęd do władzy podobny do swojego ojca.    ;)
Ponadto z jakichś powodów ostrzega Florczyka przed planami swojego ojca. Wie, że Elżbieta i Florczyk to prawie że jedno i to samo, że Florczyk ma u Eli "chody", autorytetem jest też na pewno. Dlaczego to robi? Może też się boi wizji, w której ojciec zaczyna rządzić w szpitalu? <mysli> Może rzeczywiście jabłko padło daleko od jabłoni? :)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Maj 14, 2014, 17:48:35
Spoiler
Mnie również się nie wydaje, żeby Karkoszce Jr. zależało by namieszać Bosak. On przecież od samego początku był świadomy, że Ela jest uprzedzona do niego z powodu ojca, ale tak jak pisze Jean bardzo zależało mu na tym, żeby zdobyć jej zaufanie i uznanie. Była taka scena, w której pytał Krzysztofa, co może zrobić, żeby Ela zmieniła swój stosunek do niego. Florczyk doradził mu wtedy tą konferencję transplantologiczną, która okazała się wielkim sukcesem. Myślę, że to w połączeniu z ogólnym brakiem zarzutów, co do Karkoszki Jr. "wyprostowało" stosunki Eli i Michała i nie sądzę, że będzie miał jakikolwiek udział w mataczeniu swojego ojca.

A w sprawie tego spisku to bardzo mnie ciekawi czy Łącki i Karkoszka wykorzystają przeciwko Bosak jej relację z Krzysztofem? Bo widać, że obaj są bardzo zdeterminowani, żeby pozbyć się Bosak, więc myślę, że uczepią się wszystkiego, co może jej zaszkodzić. Jak Łącki "naszedł"  ich wtedy w gabinecie to w ogóle nie skomentował tej sytuacji, bo był zbyt wzburzony przerwaną operacją matki. Ale raczej pamięta, co wtedy widział i jak siądzie tak na spokojnie to może stwierdzić, że to też jest argument przeciwko Eli. Pani dyrektor jest zbyt zajęta romansowaniem z kolegą z pracy i stąd jej pomyłki jak na przykład nieudany zakup laparoskopu. Plus myślę, że to też jakiś rodzaj zemsty za odrzucenie kiedyś jego uczucia. Ciekawe jaką w Copernicusie mają politykę "romansową"? Alicja była z Maksem, a Sylwia z Danielem i dla nikogo chyba nie był to problem, ale tutaj jednak jest trochę inna sytuacja, bo Krzysztof pomimo swojej pozycji i autorytetu jest jednak ciągle podwładnym Elżbiety. Może Michał dowie się, że ojciec z Karkoszką planują wykorzystać ich romans i dlatego najpierw poinformuje Krzysztofa? Z Florczykiem ma zdecydowanie luźniejsze stosunki niż z Elą, ufa mu, co było widać w sytuacji zaginionego noża Egouchiego i chyba łatwiej mu z nim będzie rozmawiać o takich prywatnych sprawach niż z szefową. Oczywiście istnieje duże prawdopodobieństwo, że bardzo nadinterpretuję xD.

Co do obecnej sytuacji w wątku Krzysztofa i Elżbiety, to zgadzam się z tym, co tutaj napisałyście. Myślę, że w odcinku z wypadkiem Janka Elę po prostu poniosło, emocje i strach o syna wzięły górę i obwiniła Krzysztofa, bo tak było najłatwiej. Florczyk początkowo zareagował dość agresywnie, ale potem chyba też ją zrozumiał i postanowił po prostu dać Eli spokój i zrobić co może, żeby pomóc Jankowi. Ale w 12 odcinku to już trochę bardziej skomplikowane... Emocje opadły, wiadomo, że idzie ku dobremu, że Janek będzie znowu sprawny. No i OK, nawet jeśliby zaakceptować tą wersję (dla mnie naprawdę niesprawiedliwą), że Krzysztof jest winny wypadku to trzeba też wziąć pod uwagę, że to głownie dzięki jego uporowi i znajomościom Janek znowu będzie chodził. Więc jeśli by tak na to patrzeć to bilans wychodzi na zero i powinno być między nimi w porządku. Ale Ela nadal okazuje mu chłód i nadal próbuje go zbyć. A to właśnie Krzysiek ma prawo czuć się urażony - można zrozumieć przerażenie Bosak, ale nie zmienia to faktu, że jej oskarżenia były nie w porządku. Bo niby wszystko pięknie-ładnie, niby sielanka, ale gdy pojawił się pierwszy prawdziwy problem to od razu całą winą zostaje obarczony on. Krzywdzące jest też to, że Ela pomyślała, że przez chęć zaimponowania Jankowi naraziłby młodego na niebezpieczeństwo. Tak jak pisała Jean, Florczyk ma swoje za uszami, ale raczej ciężko mu zarzucić, że jest nieodpowiedzialny. I pomimo tego, w tym ostatnim odcinku to raczej on wyciągnął rękę na zgodę, pokazał Eli, że się martwi i chyba po prostu liczył, że skoro emocje już opadły to między nimi wszystko będzie OK. Ale Elżbieta zamiast z tego skorzystać to znowu buduje między nimi jakiś niepotrzebny mur, znowu go odsuwa. I widać, że i on traci już cierpliwość. Ciekawi mnie jak to będzie między nimi w 13 odcinku, czy Elżbieta w końcu trochę otrzeźwieje? Widziałam zdjęcia spoilerowe i chyba będzie jakaś scena z nimi, jak się spotkają w sali Janka - to może być interesujące. Ale ogólnie nie liczę, że znowu będzie między nimi wszystko OK w tym sezonie, może coś się polepszy na koniec i trochę ociepli, ale chyba za dużo między nimi jest teraz złych emocji, żeby wszystko znowu było tak jak w 10 odcinku.

A i zapomniałabym - w 12 odcinku świetne zachowanie Janka. Młody broni Krzysztofa, ale widać tu moim zdaniem i troskę o matkę i o Florczyka. Zapewne zauważył jaka Ela była radosna przez tą krótką chwilę u boku Krzyśka i nie chce, żeby pozbawiała się szansy na szczęście. A Krzyśka jak wiadomo też bardzo lubi, zdaje sobie doskonale sprawę, że Florczyk bardzo długo i cierpliwie zabiegał o jego matkę i tak jak mówi Eli, nie chce być tym przez którego to wszystko się posypie. Tym bardziej, że cóż... Co by nie mówić, Janek w pewnym sensie już trochę rozwalił jedną relację Eli. Z Łackim zapewne nic by nie wyszło, ale jednak na pewno nie ułatwiał matce kontaktów z nim.

Co do Leona, to cóż. Lubię go, ale też mi jakoś specjalnie go nie szkoda. Tak jak wspomniała Jean, Jasiński uważał, że jego rówieśnik Florczyk nie jest z racji wieku odpowiednim facetem dla jego córki (z 10-12 lat starszej od Basi). Wiadomo, punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia, ale Baśka niejako potwierdziła tylko jego poglądy. Chociaż nie zdziwię się, jeśli w tym wątku nastąpi jeszcze pozytywne zakończenie. Baśka przemyśli wszystko na spokojnie u matki, wróci, zobaczy Karkoszkę z Pauliną i to ostatecznie utwierdzi ją w przekonaniu, że naprawdę kocha Leona.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 14, 2014, 18:38:17
Co do zachowania Eli po wypadku to powiem tyle: rodzice już tak mają :). Chyba każdy rodzic zachowywałby się w takiej sytuacji podobnie. Fakt, jest to zachowanie głupie, ale dość typowe. Zwłaszcza, że ona ma tylko jedno dziecko. Jedynaka zawsze się trochę rozpieszcza, zawsze trzyma się go lekko pod kloszem. Zresztą gdy dzieci jest więcej to strach o nie jest chyba proporcjonalnie mniejszy. No, a tutaj mamy sytuację: jedyne dziecko kontra facet. Wiadomo, że dla samotnego rodzica (w ogóle rodzica) zawsze dobro dziecka jest najważniejsze. I może to właśnie jest sposób na Elę? Jeśli ona zobaczy, że Janek jest smutny, zgaszony i osowiały to w końcu spyta: co się dzieje? No i wtedy Janek (który Florczyka bardzo polubił) na pewno powie "wiesz mama, tęsknię za Krzyśkiem, za stadniną, za wspólną jazdą itd.". Może ona się w końcu ogarnie? Oby nie było za późno :(.
A w kwestii wykorzystania faktu, że Bosak i Florczyk mieli romans to jakoś nie wiem jak mogliby to wykorzystać. Ta sprawa z laparoskopem nie była jej winą, w umowie też pewnie było napisane jak byk, że sprzęt jest nowy. Zresztą coś mi się wydaje, że nawet jakby ją wywalili (w co szczerze wątpię) to część lekarzy chyba pójdzie za nią (złożą rezygnacje). No, a Karkoszka sam by szpitala długo nie pociągnął. Koniec końców błagałby Elżbietę żeby wróciła do pracy, bo sam by nie ogarniał sytuacji. Tak tylko sobie myślę :).
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Maj 14, 2014, 18:54:16
Spoiler
I może to właśnie jest sposób na Elę? Jeśli ona zobaczy, że Janek jest smutny, zgaszony i osowiały to w końcu spyta: co się dzieje? No i wtedy Janek (który Florczyka bardzo polubił) na pewno powie "wiesz mama, tęsknię za Krzyśkiem, za stadniną, za wspólną jazdą itd.". Może ona się w końcu ogarnie? Oby nie było za późno :(.
Wybacz, ale chyba trochę nie rozumiem. Ma się pogodzić z Krzysztofem, bo Jankowi jest smutno z powodu ich rozstania? No chyba jednak trochę nie o to chodzi. Tu akurat najważniejsze jest to, co ona czuje. Myślę, że jeśli naprawdę się zakochała i chce być z Krzyśkiem to dotrze w końcu do niej, że jej zachowanie jest bezsensowne, że przekreśla szansę by być szczęśliwą i się opamięta. Oczywiście Janek może jej uświadomić pewne rzeczy (co już trochę zrobił w 12 odcinku), ale to musi być jej świadoma decyzja, wynikająca z uczuć do Krzysztofa, a nie chęć uszczęśliwienia ukochanego jedynaka.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 14, 2014, 20:09:22
Ups, mój błąd :-[. Skrót myślowy.
Ona go kocha, tak? Tylko, że najpierw była wściekła o ten wypadek, a potem jak już jej przeszło to go nie przeprosiła za to co mu nagadała, tak? Ja myślę, że ona ma wyrzuty sumienia, bo podświadomie zdaje sobie sprawę z tego, że ten wypadek to nie wina Krzysztofa, ale nie przeprosi go, bo jest zbyt dumna i się zwyczajnie boi tej rozmowy. Gdyby zobaczyła, że Janek też lubi Krzysztofa i też za nim tęskni może poczułaby impuls, który by ją zmusił do działania? Nie chodzi tylko o uszczęśliwienie syna, ale o faceta, którego ona naprawdę szczerze kocha. Skąd ta pewność, że kocha? Proste, jakby nie kochała nie spędziłaby z nim nocy wtedy gdy wyznał jej miłość :). W ogóle po takim wyznaniu by go unikała, a może nawet zwolniła z pracy.
Więc to powinno być tak:
Janek wpada na genialny pomysł i sprowadza ich oboje w jedno miejsce (byle nie stadnina- złe skojarzenia i kłótnia gotowa) i zamyka ich na klucz w jakimś małym pomieszczeniu mówiąc, że wypuści ich dopiero wtedy gdy się pogodzą, oni zaczynają rozmawiać o wypadku, mogą nawet na siebie nawrzeszczeć. Byleby Elżbieta w końcu zaczęła do niego mówić. Niech w końcu wyrzuci to z siebie, a nie traktuje faceta jak powietrze. Niech oboje wiedzą na czym stoją.
A teraz sprawa wygląda tak:
Ona się miota od miłości do Krzyśka, do nienawiści i gniewu w stosunku do niego. W głębi serca pewnie pragnie żeby on ją przytulił, pocieszył, ale przecież po tym co mu nagadała nie pobiegnie do niego.
On ją kocha, martwi się o Janka i też się miota. Z pewnością chciałby do niej podejść, przytulić, pocieszyć, ale pamięta ich ostatnią rozmowę i pewnie się boi cokolwiek zrobić, bo ona może jego dobre chęci źle zinterpretować i nieszczęście gotowe.
Rezultat:
Zachowują się trochę jak żuraw i czapla, mijają się. Oboje chcieliby to naprawić, ale się boją. On- tego, że ona go pogoni. Ona- tego, że on ją pogoni.
Reasumując: jedyna nadzieja w Janku. Kurcze ten chłopak jest naprawdę inteligentny, zależy mu na szczęściu mamy, lubi Krzysztofa, więc na pewno wymyśli jakiś twórczy plan żeby ich pogodzić :).
Ja chyba oglądam za dużo filmów :). To co tu piszę jest tylko moją interpretacją, ale jeśli ktoś ma inne zdanie na temat ich uczuć to możecie pisać, bo lubię filozofować i dyskutować :).
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 14, 2014, 20:21:25
No właśnie, ale jak myślicie, czy Elżbieta teraz tylko dlatego nie przeprosi Krzysztofa, bo jest zbyt dumna? Czy jednak nadal żywi do niego jakiś rodzaj urazy? Ja początkowo myślałam, że jak Janka operacja się powiedzie to trochę złagodnieje i rozczarowało mnie to, że...
Spoiler
w odcinku 12 wszystko wraca do sytuacji sprzed tych ich miłosnych uniesień. Ela znowu jest chłodna, unika Krzysztofa, a ten stara się jak może, aby się chociaż do niego uśmiechnęła, porozmawiała z nim. A ona tak naprawdę nie chce nawet wiedzieć co on w tej sytuacji czuje - nie dość, że również bał się o Janka, jeździł po Polsce, aby znaleźć specjalistę, który go uratuje, to jeszcze dostał metaforycznym "obuchem w łeb" od kobiety, względem której jeszcze niedawno mógł snuć poważne plany. Przecież to nie jest łatwe, gdy szczęście pryska nagle jak bańka mydlana, a on biedny nawet niewielkiej winy w tym nie miał.
Przyznam, ze trochę mnie to zachowanie Elżbiety już wkurza i liczę, że w finałowym odcinku zdobędzie się na odwagę i porozmawia z Krzyśkiem. Nie muszą od razu lądować w łóżku, ale zbyt fajną mieli relacje, aby teraz odbudowywać ją przez kolejny sezon.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 14, 2014, 20:25:57
I może to właśnie jest sposób na Elę? Jeśli ona zobaczy, że Janek jest smutny, zgaszony i osowiały to w końcu spyta: co się dzieje? No i wtedy Janek (który Florczyka bardzo polubił) na pewno powie "wiesz mama, tęsknię za Krzyśkiem, za stadniną, za wspólną jazdą itd.". Może ona się w końcu ogarnie? Oby nie było za późno :(.
Wybacz, ale chyba trochę nie rozumiem. Ma się pogodzić z Krzysztofem, bo Jankowi jest smutno z powodu ich rozstania? No chyba jednak trochę nie o to chodzi. Tu akurat najważniejsze jest to, co ona czuje. Myślę, że jeśli naprawdę się zakochała i chce być z Krzyśkiem to dotrze w końcu do niej, że jej zachowanie jest bezsensowne, że przekreśla szansę by być szczęśliwą i się opamięta. Oczywiście Janek może jej uświadomić pewne rzeczy (co już trochę zrobił w 12 odcinku), ale to musi być jej świadoma decyzja, wynikająca z uczuć do Krzysztofa, a nie chęć uszczęśliwienia ukochanego jedynaka.

To nie jest wcale głupie, przy założeniu, że Elżbieta naprawdę kocha Krzysztofa. A kocha go. Więc może z deka smutny Janek pomógłby jej to sobie uświadomić, że jej również Krzysztofa brakuje.  Za wiele Janek Mamie nie powie, bo ta oskarży go jeszcze o szantaż emocjonalny. Najprawdopodobniej będzie tak, że zaczną się telefony ze szkoły. Temu chłopakowi brakuje męskiego autorytetu i niestety obecność Leona od czasu do czasu w tym nie pomoże.
Słowem, gdyby Elżbieta zauważyła, że komuś Krzysztofa bardzo brakuje może uświadomiła by sobie jak bardzo brakuje go jej. 
Tylko, że... ja podejrzewam...że chodzi o ten brak kontroli. Ona chce odzyskać kontrolę nad wszystkim, Krzysztof jej tego nie ułatwi i dlatego się boi :) Stąd ten chłód, obarczanie winą i sprawianie wrażenia niedostępnej.


Dla mnie ona już nie żywi urazy.  To duma a jeszcze bardziej strach, moim zdaniem.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Maj 14, 2014, 20:58:58
Justek mi się wydaje, że to tylko duma.
Spoiler
Jej jest zwyczajnie głupio i wstyd, że tak się zachowała, ale nie umie się do tego przyznać. Myślę, że jak emocje opadły to dotarło do niej, że źle Krzysztofa potraktowała, że jej oskarżenia byłby bezpodstawne. Nie wydaje mi się serio, żeby ona go naprawdę o ten wypadek winiła i miała jakieś pretensje. Jej zachowanie w jego obecności nie jest takie jak na początku serialu, gdy nie potrafiła mu wybaczyć tego niepodpisanego listu. Gdy zapukał do jego gabinetu to normalnie i bez żadnego focha powiedziała mu, że może wejść. Tylko potem zachowuje się tak, jakby czuła się w jego obecności bardzo niezręcznie. Wyciera okulary, unika jego spojrzenia, robi wszystko, żeby go spławić. A gdy tylko Janek zaczął rozmowę o nim, od razu próbowała zmienić temat, co młody też błyskawicznie wyczuł.

A Krzysztof? Na pewno musi być mu cholernie ciężko. Bardzo długo zabiegał o Elżbietę, udowadniał jej, że może mu znowu zaufać i że on na to zaufanie naprawdę zasługuje. Cierpliwe znosił te jej wszystkie zmiany nastrojów uczuciowych i całą tą emocjonalną huśtawkę jaką mu fundowała i w końcu dostał kilka chwil szczęścia. I gdy już się wydawało, że "żyli długo i szczęśliwe", to wszystko się posypało zupełnie nie z jego winy. Ja również mam nadzieję, że Ela schowa dumę do kieszeni i że choć raz to ona zawalczy o ich relację. Nie liczę, że oni się pogodzą tak zupełnie, ale mam nadzieję na jakieś polepszenie stosunków i inicjatywę z jej strony.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 14, 2014, 21:06:57
Jean, ale przecież miłość nie równa się utracie kontroli nad swoim życiem. Poza tym Ela wcale tej kontroli nie straciła. Cały czas dawała sobie świetnie radę w pracy, z Jankiem dogadywała się  też świetnie, no i w końcu miała się do kogo przytulić wieczorem. Gdyby nie Krzysztof to Janek w końcu by wyleciał ze szkoły, a tak to zaczął jeździć konno i nie sprawia już takich problemów. Według mnie ona nie miała pełnej kontroli nad swoim życiem przed związkiem z Krzyśkiem- nie dawała sobie rady z synem. Bardzo się starała, ale zawód lekarza- dyrektora szpitala i macierzyństwo ciężko pogodzić. A nie mogła się poświęcić tylko jednej sprawie, bo za coś żyć trzeba. Dopiero Krzysztof zaczął Janka ogarniać, że tak powiem. Dopiero on do niego jakoś tam dotarł. Ale to oczywiście tylko moje skromne zdanie :).
Ja jednak liczę na to, że oni się pogodzą i jednak będą razem. Jeśli się kochają to czemu nie?
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 14, 2014, 21:12:17
Ale zdaniem jej samej straciła kontrolę. Przedtem decydowała o wszystkim sama, różnie jej szło...z synem głównie niezbyt dobrze, ale nigdy nie doszło do tak poważnego wypadku podczas tego kontrolowania.
Ona tak naprawdę nie wini Krzysztofa,a le siebie. Wmawia sobie, że gdyby sobie nie pozwoliła na tę chwilę zapomnienia to nic by się nie stało. Na konie by nigdy syna nie puściła. Najwyżej podpalał by nadal szafki .  "Lepsze" to niż utrata zdrowia.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Maj 14, 2014, 21:31:18
Na konie by nigdy syna nie puściła. Najwyżej podpalał by nadal szafki. "Lepsze" to niż utrata zdrowia.
Z tymi koniami to bym się akurat nie zgodziła. Pod koniec 3 sezonu była właśnie ta akcja gdy Janek miał urodziny i Ela kupiła mu buty, a Florczyk kask. I wtedy Krzysiek przyjechał do niego z prezentem i Janek mówi, że miał jechać z mamą do stadniny. Ela nie mogła, więc zabrał go Florczyk. Czyli generalnie wychodzi na to, że nie miała nic przeciwko tej pasji syna i być może podobny wypadek mógłby się zdarzyć, nawet gdyby Krzysztof w ogóle nie pojawił się w ich życiu i nie pomógł Jankowi rozwijać tej pasji. Oczywiście wtedy Ela się "fochnęła" na Krzysztofa, że pojechał z Jankiem, ale to raczej nie chodziło o to, że konie są niebezpieczne tylko przestraszyła się chyba tego, że on zaczyna być coraz bardziej obecny w jej życiu i że być może staje się kimś ważnym dla jej syna.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 14, 2014, 21:36:07
No to może przydałaby jej się jakaś terapia? Ta kobieta ma ewidentny problem z uczuciami. Przez tyle czasu wysyłała Krzysztofowi sprzeczne sygnały. Może ona nie umie sobie poradzić z uczuciami, jakimiś starymi kłopotami, które gdzieś tam w jej głowie są? Może po kilku nieudanych związkach wmówiła sobie, że nie zasługuje na miłość? Na psychoterapii nauczyłaby się może, że Krzysztof nie jest jej wrogiem, dobrze jej życzy i ją kocha. No i tego, że we dwoje łatwiej pokonają każdy problem. Taka bliska osoba jest bardzo ważna, bo każdy czasem potrzebuje się wygadać. Niby Elżbieta ma jeszcze Leona, ale on ma też swoje życie i swoje problemy i nie zawsze mógłby pomóc. Zresztą sama już nie wiem. Przed nami jeszcze następny sezon i wydaje mi się, że nie będzie on ostatnim. Wszystko się jeszcze ułoży :).
Pisałam to zanim zobaczyłam wpis inzigia, ale to chyba dość trafne podsumowanie i jednego i drugiego wpisu :).
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 15, 2014, 10:34:49
Na konie by nigdy syna nie puściła. Najwyżej podpalał by nadal szafki. "Lepsze" to niż utrata zdrowia.
Z tymi koniami to bym się akurat nie zgodziła. Pod koniec 3 sezonu była właśnie ta akcja gdy Janek miał urodziny i Ela kupiła mu buty, a Florczyk kask. I wtedy Krzysiek przyjechał do niego z prezentem i Janek mówi, że miał jechać z mamą do stadniny. Ela nie mogła, więc zabrał go Florczyk. Czyli generalnie wychodzi na to, że nie miała nic przeciwko tej pasji syna i być może podobny wypadek mógłby się zdarzyć, nawet gdyby Krzysztof w ogóle nie pojawił się w ich życiu i nie pomógł Jankowi rozwijać tej pasji. Oczywiście wtedy Ela się "fochnęła" na Krzysztofa, że pojechał z Jankiem, ale to raczej nie chodziło o to, że konie są niebezpieczne tylko przestraszyła się chyba tego, że on zaczyna być coraz bardziej obecny w jej życiu i że być może staje się kimś ważnym dla jej syna.

Moim zdaniem ona nie bardzo chciała, aby taką pasję miał syn. Zgodziła się w końcu, ale widać było opór. I to ona miała go zabrać do stadniny, nie Krzysztof. To nic, że za pierwszym razem wrócił cały do domu. Gdyby cały czas stała przy nim matka do niczego by nie doszło.
Konie nie są niebezpieczne, Krzysztof jest odpowiedzialny a Ela przestała Krzyśka kochać i nie przestała go winić za wypadek, chociaż sam poszkodowany mówi, że to nie była Krzysztofa wina...Co się więc dzieje? O co chodzi?
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Maj 17, 2014, 17:11:48
Konie nie są niebezpieczne, Krzysztof jest odpowiedzialny a Ela przestała Krzyśka kochać i nie przestała go winić za wypadek, chociaż sam poszkodowany mówi, że to nie była Krzysztofa wina...Co się więc dzieje? O co chodzi?
Nie wydaje mi się, żeby Ela przestała kochać Krzyśka, ona po prostu poniekąd obwiniała go o ten wypadek, sama przecież powiedziała, że gdyby Krzysiek się nie popisywał to Janek nie chciałby mu dorównać - czyli ewidentnie widać, że miała do niego o to pretensje, żal. Odtrąciła go od siebie bo po raz kolejny poczuła się urażona, poczuła, że coś stało się tak jak nie powinno się stać właśnie przez Krzyśka. Ona nadal go kocha, nadal potrzebuje jego wsparcia, ramienia ale nie jako przyjaciela, ale jako faceta, z którym chce być, tylko biedna pani dyrektor broni się teraz przed tym rękami i nogami. Myślę, że ten wypadek uświadomił jej, że nie może w to brnąć, że to tylko przynosi ból i cierpienie - co z mojego punktu widzenia jest totalną brednią. ;) Swoją drogą bardzo jestem ciekawa jak scenarzyści rozwiążą ich relacje w tym sezonie. ;)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 17, 2014, 19:43:03
Ale skoro ona wie i rozumie, że w tej chwili bardzo go potrzebuje- wszystko jedno czy jako kumpla, przyjaciela, lub swojego faceta- to czemu się przed tym broni? W ten sposób odpycha od siebie jedną z bardzo bliskich osób, która mogłaby ją pocieszyć, wysłuchać, przytulić. A tak to szkoda gadać. W odcinku zaraz po wypadku Ela cały czas zgrywała twardą i mówiła Jankowi, że wszystko będzie ok. Dusiła w sobie emocje. Z jednej strony to dobrze, że się nie załamała, że działała, ale jeśli dalej będzie dusić w sobie złe emocje, uczucia to prędzej czy później się wykończy. Wiecie oglądałam kiedyś pewien film. Padło tam mniej więcej coś takiego:
"- Emocji nie można dusić w sobie. Ja wrzeszczę jak mnie boli.
- Dlaczego?
- Od duszenia wszystkiego w sobie można dostać raka.
- Za późno."
Widzicie? Duszenie w sobie absolutnie wszystkiego jest złe. Można się od tego pochorować :). A tak poważnie to może zamiast tej Antarktydy między nimi wybuchłaby w końcu kłótnia? Niech Elżbieta wyrzuci z siebie wszystko. Niech mu powie, że to jego wina. Może nawet w niego rzucić czymś ciężkim. Nawet może mu wypominać jakieś zachowania z przeszłości. A potem, jak już wszystko z siebie wyrzuci i ochłonie, niech mu powie, że tak naprawdę to ona czuje się winna. Ale niech wreszcie "pęknie" i się wkurzy. Z dwojga złego już lepiej być furiatką niż królową śniegu :). Tak to mniej więcej powinno wyglądać. Co wy na to?
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 19, 2014, 09:53:48
Po wczorajszym odcinku utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że Elżbiecie najbardziej zależy na odzyskaniu kontroli. Na Krzyśka już nie jest tak zła i go nie wini - nie bardzo wie jak z tego wybrnąć, bo na razie boi się utrzymywać bliższe kontakty  z nim, bo nie wiadomo co się znowu stanie, kiedy pozwoli sobie na jakąś chwilę słabości <slucha>.
Może przyjdzie czas na jakąś dłuższą rozmowę (może nawet Ela wybuchnie i się dowiemy w końcu o co jej chodzi), ale póki co woli się zajmować synem (nawet jeśli nie trzeba i mieć jakieś "alibi").
Natomiast nie nazwałabym ją jakoś bardzo oziębłą wobec Krzysztofa. Owszem, nie gruchają, ale Ela faktycznie jest zajęta i ma problemy w szpitalu.  <tak>
Scena w gabinecie. Bez przerwy dzwonią telefony. Kiedy Krzysztof wyszedł, ona dostrzegła dopiero zamykające się za nim drzwi. Na jej twarzy było widać raczej zaskoczenie niż ulgę...że sobie poszedł i że nie trzeba będzie poruszać "niewygodnych" i trudnych tematów.
Sama nie wie czego teraz chce (najprawdopodobniej tego, żeby wszystko było jak dawniej), ale jej to przejdzie :)

Michał Karkoszka natomiast  pokazał po raz kolejny swoją lojalność wobec Elżbiety. Nie wiadomo tylko jak daleko może się posunąć  w demaskowaniu swojego ojca. Natomiast wiadomo jakie ma zdanie na temat ojca poczynań - krytyczne!
I jeszcze mu się oberwało za darmo dlatego, że Basia nie raczyła odpowiedzieć wprost na proste pytanie.
Jaki to jest podryw na ordynatora? Czyżby Leon też tego próbował? Nie mam na myśli przypadku Baśki bynajmniej.  ;)

Wanat...litości. Podrzucanie narkotyków nie ma nic wspólnego w kompetencjami w pracy, akurat w tym szpitalu,  na tym oddziale. Jednak robienie takich rzeczy chyba w ogóle się kłoci z etyką lekarską...więc chyba kochanka (dr Żelichowska) nie może być aż tak pewna siebie  <mysli> Sam Wanat jest rozciapciany - nawet wyrzucanie z pracy czy straszenie wygląda tak, jakby on za chwilę miał zejść.  ::)

Gustaw i jego zawały  ::) Stoi w obliczu śmierci, ale nie odpuści za cholerę. Będzie się do końca mścił za to, że wszystko wyszło na jaw o jego alkoholizmie i skłonnościach do panienek.  :ysz: Nie wiem ile zawałów można przeżyć, ale ten na sali sądowej może być ostatnim.  ;)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 19, 2014, 10:57:22
Spoiler
Na szczęście w finałowym odcinku pojawia się jedna, maluteńka scena dająca nadzieję. Cieszę się, że Ela widocznie odpuściła Krzyśkowi, mam nadzieję, że w kolejnym sezonie powrócą do tego co było i Ela pozwoli sobie pomóc. Oczywiście zgodzę się tym, że lubi mieć kontrolę nad wszystkim, ale jak widać - tak się nie da. Zajęła się wspieraniem syna po wypadku - a już czai się konkurencja, która chce się jej pozbyć ze stanowiska, wytykając jej niedopatrzenia.
Ciekawe tylko czy to nie zaważy także na jej relacjach z Krzyśkiem, czy sobie przypadkiem nie ubzdura, że spotkania z nim, te wspólnie spędzone wieczory, noce i poranki - czy nie pomyśli, że to jej utrudniało pracę. Ale chyba taka głupiutka to ona nie jest :P

Gustaw i jego zawały  ::) Stoi w obliczu śmierci, ale nie odpuści za cholerę. Będzie się do końca mścił za to, że wszystko wyszło na jaw o jego alkoholizmie i skłonnościach do panienek.  :ysz:
Tylko właśnie o to chodzi, że Alicja nie chce użyć tych argumentów przeciwko niemu. Nie wiem skąd w tej dziewczynie tyle szlachetności, każda inna załatwiłaby takiego padalca od razu, a ona? Wie że Kellerowie, jacy by nie byli, są dla Kuby jedyną prawdziwą rodziną. Chłopiec nie ma ojca, nie ma matki, więc niech chociaż dziadków ma. Szkoda że takich rąbniętych :P no ale pewnie niedługo odpuszczą. W końcu nie ma mocnych na urok i dobroć doktor Alicji.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 19, 2014, 11:49:39
  W końcu nie ma mocnych na urok i dobroć doktor Alicji.

No ba, ta postać to w ogóle jakiś...jakaś...He-woman. Gdy tylko zjawia się w szpitalu od razu bije się o nią dwóch facetów. A ona dopiero zerwała z trzecim, bo jak za dobrze jej szło ( i mogłaby się okazać lepsza od niego) , to  postanowił zamknąć ją w domu i nie puścić na staż. Ale oto ona wyrwała się z okowów  i bach...od razu ma miejsce na rozpoczęcie nowego życia.
Coś musi w sobie mieć, bo w szpitalu znalazłoby się  kilka piękniejszych kobiet.    <lusterko>
Codziennie rano biega i to sporo. Mało kiedy widać jak coś je. Bez przerwy ma dyżury, operacje. Nie wiem jak ten szpital funkcjonował wcześniej, bo teraz bez Alicji lekarze nie potrafią dobrze zdiagnozować pacjenta. Co rusz ona ich poprawia. Do tego rozmowy z pacjentami, wysłuchiwanie ich historii.
Teraz jeszcze dziecko. Małe. Na pewno często nie przesypia ono nocy, niekoniecznie przez chorobę. Plus wojna o dziecko z teściami. Mało tego, ona ciągle ma czas na zrobienie makijażu i to perfekcyjnego.
Ba, jeśli to rano jest. Ona prosto z sali operacyjnej wychodzi z doskonałym makijażem...widocznie ona się nie poci, bo jest w tym perfekcyjna. <mysli>
Wszędzie jest, wszystko załatwi, na wszystkich wpłynie.  :)
czasami aż skręca od czegoś takiego...
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Maj 20, 2014, 00:31:54
Spoiler
A mnie bardzo rozczarowało zakończenie sezonu jeśli chodzi o Elę i Krzyśka i ta scena na parkingu. Co to w ogóle miało być? Naprawdę liczyłam na jakąś szczerą rozmowę i przeprosiny z jej strony. A tym czasem to oczywiście Krzysztof wyszedł z inicjatywą, bo oczywiście nie byłby sobą gdyby się nie zapytał czy nadal się gniewa. A ona z łaski swojej się uśmiechnęła i pomachała mu na odchodnym. I serio mamy uwierzyć, że to jest szczęśliwy i dojrzały związek i oni naprawdę się kochają? Zero rozmów, zero wyjaśnienia, Ela coś tam pomruczała, a Krzysiek ucieszył się jak dziecko na Boże Narodzenie i załatwione. Chciałabym, żeby moje problemy rozwiązywały się z taką łatwością. I jak ciągle się o coś czepiałam Bosak, tak teraz dochodzę do wniosku, że o wiele bardziej irytuje mnie Florczyk. Nie znosiłam go gdy chwilami był dupkiem w 1-szym sezonie, ale ta jego "poprawiona" wersja przyprawia mnie już o mdłości. Zaciśnie zęby i wszystko przecierpi, wszystko wybaczy i wszystko zrozumie. Oczywiście wszystko w imię miłości. Normalnie prawie jak męska wersja Alicji... Praktycznie przez cały sezon oglądaliśmy starania Krzysztofa o Elę - to on się wysilał, udowadniał, zabiegał. Naprawdę liczyłam, że chociaż na koniec pokażą nam Elę, która się stara i udowadnia swoje uczucia, do których ja mam ciągle poważne wątpliwości. A tutaj wszystko zamiecione pod dywan i gitara. Ja tam nieszczególnie czekam na piąty sezon. Nigdy nie ukrywałam, że oglądam ten serial głównie z powodu pary Ela i Krzysiek, a jak dla mnie potencjał na naprawdę świetny wątek został totalnie zmarnowany. No bo co my zobaczymy w piątym sezonie? Elżbietę, która ma poważne problemy z Karkoszką i Krzyśka, który staje na głowie, żeby ją wesprzeć. Takie deja vu. Jakoś mało przyjemnie się ogląda taką totalną jednostronność w ich relacji, a nie oszukujmy się to już tak będzie raczej funkcjonować. Bo co, przecież Elżbieta nie zacznie nagle się starać i pokazywać, że jej zależy w obliczu widma utraty pracy. Dlatego jeśli ciekawość nie wygra, raczej daruję sobie 5 sezon.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 20, 2014, 10:33:51
Spoiler
Inzigia, masz sporo racji, ale pomyśl...gdyby Elżbieta była inna - Krzysiek nie musiałby się tak zachowywać. Gdyby potrafiła nieco entuzjastycznej reagować na jego obecność, to on nie musiałby ganiać, zapraszać, prosić. Tak samo w odcinku finałowym - wystarczyłoby gdyby tylko powiedziała: "przepraszam" albo nawet nie to, nawet jakby w tę prośbę o zajrzenie do Janka wplotła jakiś zwrot, że będą czekali (obydwoje) albo że "dziękuje za wszystko", cokolwiek. A już absolutnie całą robotę zrobiłaby wspólna scena przy Janka łóżku, kiedy to wspólnie się śmieją, żartują, Janek zadowolony, Ela gładzi ramię Krzyśka i szepcze mu do ucha krótkie: "przepraszam" - to moje marzenie :D
Ale niestety...tylko Krzysztofowi się akurat nie dziwię. Ela wymusiła na nim poczucie winy, a on starał się udowodnić, że nic złego nie zrobił. Nie mógł się pogodzić z tym, że jego ukochana tak go traktuje, dlatego starał się odkupić winy, których nie było. Cały Krzysiek :P
Następny sezon na pewno obejrzę, jestem bardzo ciekawa co scenarzyści wymyślą w tym wątku i mam cichą nadzieję, że nas wszystkich pozytywnie zaskoczą. Może ta krótka rozmowa w finałowym odcinku sprawi, że w kolejnym sezonie Ela z Krzyśkiem znów będą blisko? Oby :)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Maj 20, 2014, 23:35:06
Spoiler
Spoiler
Inzigia, masz sporo racji, ale pomyśl...gdyby Elżbieta była inna - Krzysiek nie musiałby się tak zachowywać.
A moim zdaniem jest właśnie całkiem na odwrót - Ela jest jaka jest, bo Krzysztof od początku jej na to pozwalał. Od początku ganiał za nią jak szczeniak, a gdy go odpychała to wracał niezrażony jak bumerang. W końcu uległa, ale doskonale wie, że ma go okręconego wokół małego palca i nie musi się specjalnie wysilać, bo cokolwiek by się nie stało to ewentualnie się powkurza, ale i tak wróci. I moim zdaniem dużo w tym winy Florczyka. Gdyby po tych jej różnych unikach okazał jej trochę chłodu, spróbował się zdystansować to może wyglądałoby to inaczej. Gdy była ta scena z listem to jakoś się powstrzymał przed wybiegnięciem za nią, można przypuszczać, że dzień później w pracy też jej nie nachodził i co? Jakoś o dziwo podziałało i to Bosak w końcu zmuszona była wykonać jakiś krok. Mi ta cała sytuacja Eli i Krzysztofa kojarzy się z mało wymagającym nauczycielem. Jeśli na pierwszym sprawdzianie pokaże, że można bezkarnie ściągać to kto w ogóle będzie się uczył? Oprócz pasjonatów nikt, bo po co? Więc po co ona ma się starać, przepraszać czy przyznawać do błędów, jeśli oczywiste jest, że jemu i tak przejdzie? On jest w niej tak ślepo i beznadziejnie zakochany, że jest jej w stanie wybaczyć chyba wszystko. Także mi piąta seria jest na razie obojętna, jakoś nawet nie szczególnie mi zależy żeby wrócili do siebie, bo absolutnie nie "kupuję" tego ich związku.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 21, 2014, 16:53:17
A mnie się wydaje, że Eli potrzebny jest "kopniak" w postaci innej kobiety latającej za Florczykiem. Jeśli naprawdę go kocha, jeśli jej uczucie było i jest szczere to będzie (powinna być) piekielnie zazdrosna. W ogóle to trochę niedobrze to rozwiązali od początku. No, bo zobaczcie: Krzysztof na początku był z Alicją, a gdy z nią zerwał to zaraz zakochał się w Eli. Tylko dwie kobiety przez cztery serie. Gdyby w jego życiu w tym samym czasie pojawiła się i Elżbieta i jakaś inna kobieta to może i Ela bardziej by się starała, bardziej o niego walczyła. Tak mi się przynajmniej wydaje :).
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 21, 2014, 17:38:08
Ale wtedy to byłoby nudne, gdyby miał tyle babeczek :P Mnie się podoba w Krzysztofie to, że jest wierny Elżbiecie, że tak się o nią stara. Bardzo mi tym imponuje. Kiedy pojawił się na samym początku, jak rozpadł się jego związek z Alicją to byłam pewna, że to negatywna postać, ale dzięki Eli go polubiłam.
Chociaż pojawienie się jakiejś innej w tym momencie...cóż, nie byłoby najgorszym pomysłem. Może jakaś stara znajoma? Albo wręcz przeciwnie, młoda studentka? Wcale nie po to, aby Krzysiek za nią latał, ale właśnie po to, aby Ela przejrzała na oczy i zobaczyła, że z Florczyka fajny facet, którego lepiej jest trzymać blisko siebie, bo inne kobiety też mają na niego chrapkę :D
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 21, 2014, 18:54:28
Tak, zakochana studentka to fajny pomysł. Jeśli to by Eli nie ruszyło to ja nie wiem co ten biedny facet musiałby zrobić żeby wykrzesać z niej choć minimalną ilość uczuć. Z drugiej strony gdyby cały czas między nimi było dobrze to marudzilibyśmy, że jest nuda. Ale fakt minimalne staranie ze strony Elżbiety byłoby miłą odmianą. To już nawet nie chodzi o coś wielkiego. Niech oni w końcu tak porządnie pogadają o tym wypadku, bo Ela go chyba jeszcze nie przeprosiła za to oskarżenie, że to wszystko to jego wina. Niech sobie powiedzą prawdę, niech Ela się zdecyduje czego chce, bo pojawi się druga taka Basia tylko bardziej francowata i wiedźmowata (akurat Basia chyba jest miła- nie wiem, bo oglądam jedynie sceny Elżbiety i Krzysztofa :)) i uwiedzie Florczyka. A tego nikt by nie chciał :). Niech się pojawi takie "zagrożenie" choćby tylko po to żeby parę razy skomplementować Krzysztofa i wcale nie chodzi mi o komplementy "ale pan przystojny", bo są trochę wyświechtane, ale bardziej o te w stylu "ale pan mądry"- każdy lubi gdy go ludzie doceniają za charakter, a nie ciągle uroda i uroda.
Albo stara znajoma ze studiów. Wtedy najlepiej niech to będzie kobieta, której Ela nie lubi, bo dajmy na to tamta zawsze z nią rywalizowała na studiach. Wtedy może Elżbietę jak to mówią "trafi szlag", wytarga "koleżankę", która dobiera się do Florczyka, za kudły i powie "mój ci on" i będzie fajnie :).
No to mamy dwa alternatywne wyjścia. Co o nich myślicie? Według mnie oba niezłe :).
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Maj 22, 2014, 08:58:07
Ale wtedy to byłoby nudne, gdyby miał tyle babeczek :P Mnie się podoba w Krzysztofie to, że jest wierny Elżbiecie, że tak się o nią stara.
To, że jest wierny jest naprawdę super. I Alicji też był wierny, pomimo akcji z tą całą Edytą, wiec można przypuszczać, że raczej nie ma tendencji do "chodzenia na boki". Także ta cecha jest jak najbardziej na plus. Ale co do reszty, to dla mnie właśnie te jego starania są już nudne. To jego uganianie się za Elą jest naprawdę trochę żałosne. Urocze było na początku, ale potem gdy widać było, że Bosak niespecjalnie entuzjastycznie reaguje na jego zaloty, powinien trochę odpuścić, a tym czasem on był jeszcze bardziej nachalny, chwilami miało się wrażenie, że wręcz 'żebrze' o jej zainteresowanie. Dlatego jak dla mnie to większą winę za to jak jednostronna jest ta ich relacja ponosi on. Tak jak pisałam wyżej - sam pozwala Elżbiecie na takie traktowanie, dlatego to wszystko wygląda tak jak wygląda. Mam również sporo wątpliwości, co do rzekomej miłości Bosak - patrząc na jej zachowanie po wypadku i w całym 4 sezonie, ten jeden sielankowy odcinek jakoś niespecjalnie mnie przekonuje. Wydaje mi się po prostu, że gdyby Elżbieta naprawdę go kochała to gdy emocje po wypadku opadły, przestraszyłaby się, że przez swoje zachowanie może Krzysztofa stracić, próbowała z nim porozmawiać, jakoś to wszystko wyjaśnić. Tym czasem nic takiego nie miało miejsca, co nasuwa dość oczywiste wnioski.

A co do innej kobiety, która zainteresowałaby się Florczykiem to nie wiem czy to akurat taki dobry pomysł. Wydaje mi się, że gdyby pojawiła się taka postać to Elżbieta wcale by nie walczyła, tylko by się znowu obraziła. Pewnie uznałby, że skoro Krzysiek się komuś spodobał to na pewno jego wina - musiał z tą kobietą flirtować i dawać jej jakieś sygnały. I znając Bosak, zapewne doszłaby do wniosku, że on prędzej czy później i tak ją zdradzi, więc miałaby kolejną wymówkę, żeby w końcu się go pozbyć.

Tak w ogóle to mi się wydaje po prostu, że Ela i Krzysiek są totalnie niedobrani charakterami. Mam wrażenie, że jej raczej potrzeba naprawdę silnego, męskiego faceta. Takiego, który potrafił by na nią nawrzeszczeć, trzasnąć drzwiami, potrząsnąć nią i zmusić by się ogarnęła w sprawach uczuć. A Krzysiek jest niestety taką trochę ciepłą kluchą - opanowany, cierpliwy, wytrwały. Jakoś Elżbietę chyba nieszczególnie to kręci. Na pewno tak w serialu nie będzie i ta ich przedziwna relacja będzie kontynuowana, ale chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdy im dobrali innych partnerów.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 22, 2014, 16:32:48
Nie no, ale wiecie, jeśli oni planują zrobić z tego serialu zamkniętą całość (dajmy na to sześć sezonów i koniec) to jakoś to będą musieli rozwiązać. Zresztą Elżbieta może się cudownie zmienić i do szaleństwa w nim zakochać. Nie takie rzeczy już widziałam w serialach różnego typu :). No, ale jeśli mają zamiar kręcić ten serial tak długo jak, dajmy na to "M jak miłość" to taka sytuacja w tym "związku" będzie się ciągnąć jeszcze przez długi czas. On za nią będzie latał, ona go na chwilę "przygarnie", coś się stanie złego i wszystko się rozlezie. I tak "w kółko Macieju" :).
Albo Krzysztof przejdzie metamorfozę i w końcu zrozumie, że z delikatnością i subtelnością w stosunku do Eli daleko nie zajedzie, postawi sprawę jasno i powie "wóz, albo przewóz" i "albo mnie kochasz i jesteś fair, albo mnie nie kochasz i mam sobie nie robić nadziei". Jeśli by się okazało, że ona go faktycznie nie kocha to trochę by cierpiał, ale w końcu przestałoby boleć. No i wtedy zostaliby przyjaciółmi bez podtekstów i niedomówień. Bo faktycznie Elżbieta może w nim widzieć jedynie przyjaciela (coś jak ona i Leon).
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 23, 2014, 08:59:56
Fan pary Elżbieta&Krzysztof pilnie poszukiwany <olaboga> Sama nie dam rady ich obronić, bo w sumie będę monotematyczna. Ja bowiem wcale nie widzę, aby oni się nie kochali, ba!, nie widzę nawet takiej możliwości, aby po tym co miało miejsce kilka odcinków temu - Ela sobie teraz odpuściła Krzyśka i powiedziała mu, że są tylko przyjaciółmi. Owszem, wypadek Janka nieco ochłodził ich relacje, Bosak niepotrzebnie zrzuciła winę na Florczyka, ale jak każda matka działała pod wpływem emocji. W dodatku szybko jej minęło, więc coś jednak musi do niego czuć i potrzebować jego bliskości :)
Od początku widzieliśmy, że nie jest ona kobietą "łatwą" w obejściu, oczywistą, przewidywalną. Właściwie niewiele wiemy o jej dotychczasowym życiu uczuciowym (bo Łąckiego nie kochała, wiadomo), ale jak sama mówiła: to się zwykle źle kończyło. Dlatego ja rozumiem jej ostrożność, wolne tempo. Ja to akceptuję i nawet zdążyłam już polubić. Myślę i mam ogromną nadzieję, że kolejny sezon przyniesie nam wiele ciekawych scen z E&K i że ich relacja wejdzie w końcu na te odpowiednie, stabilne tory.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 23, 2014, 09:48:25
To był taki długi i ładny post. Właśnie miałam go skopiować, żeby nie nie przepadł..i przepadł przy kopiowaniu  <placze>
Więc napiszę tylko jednym zdaniem: nie stało się nic co nie pozwoliłoby tej parze gruchać w 3 odcinku kolejnego sezonu. Nie widziałam ostatniego odcinka, ale nie sadzę by tam się coś takiego wydarzyło.
Ela potrzebuje czasu a Krzysiek powinien być cierpliwy...i jeśli mu faktycznie na niej zależy to cierpliwy będzie. Stawianie ultimatum lub umawianie się z kimś innym nic tu nie da. Ela tylko zamknie się w gabinecie na kilka godzin więcej,a le na pewno nie będzie się rzucała z okna. Wróci do tego, co miała od zawsze.
Związek z Krzysztofem wywrócił nieco jej poukładane życie ...a los do tego "podarował" jej wypadek syna. Ona wini siebie za ten wypadek, nawet jeśli zrzuciła to na Krzyśka. I winiłaby, gdyby się stało cokolwiek innego, gdzie indziej i bez udziału Krzysztofa. Winiłaby siebie, ale zapewne z jej ust wyrwałoby się: "To wszystko przez ciebie, bo odkąd się spotykamy..."
Różne rzeczy się w związkach zdarzają - to tylko współczesność każe im przy takim okazjach/w takich sytuacjach się rozstawać na zawsze.
Ela kocha Krzyśka i kiedy tylko znowu poczuje się bezpiecznie i będzie mogła zrzucić pancerz, to zrobi to i to raczej bez problemu.
I tak się stanie. 
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Liv w Maj 23, 2014, 12:34:40
Melduję swoją gotowość do obrony Eli i Krzyśka! ;) Generalnie mogłabym napisać dokładnie to samo co Jean, bo zgadzam się dosłownie z każdym słowem. Ciężko mi jest nawet pomyśleć, że Ela Krzyśka nie kocha. Gdyby tak było, nie spędziłaby z nim tych paru dni przed wypadkiem Janka. Ta kobieta jest jaka jest, często wkurzająca, często odpychająca Florczyka, ale nie jest wyrachowana. Nie bawiłaby się nim. Ona naprawdę była gotowa zaangażować się na sto procent. Była szczęśliwa. Chciała tego. Zgadzam się z tym, że wini przede wszystkim siebie i w dziwaczny sposób maskuje to, zrzucając odpowiedzialność na Krzysztofa. I absolutnie nie widzę nic złego w zachowaniu Krzyśka. Jak dla mnie postąpił wręcz odpowiednio. Kiedy widział i czuł chłód ze strony Eli, nie narzucał się, nie zabiegał o rozmowę, ale zachował dystans, nie odsuwając się od niej całkowicie. Poza tym zabiegał o Bosak przez tak długi okres czasu, robiąc wszystko, co tylko było możliwe by ją do siebie przekonać, że nienaturalne byłoby, gdyby teraz sobie odpuścił. Jestem pewna, że gdyby Florczyk nic nie zrobił, czekając, aż to Ela wyciągnie do niego rękę i przeprosi, ta by się jeszcze bardziej wycofała. Przy dobrych wiatrach problem sam by się rozwiązał. Jednak to nie jest kwestia uczuć z jej strony. Bo ja nie mam żadnych wątpliwości, że go kocha. To kwestia jej charakteru, jej dumy i chęci posiadania nad wszystkim kontroli.

I tym samym, witam wszystkich! ;)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Maj 23, 2014, 13:56:49
Stawianie ultimatum lub umawianie się z kimś innym nic tu nie da. Ela tylko zamknie się w gabinecie na kilka godzin więcej,a le na pewno nie będzie się rzucała z okna. Wróci do tego, co miała od zawsze.
Jean, może czegoś w Twoim poście nie zrozumiałam, ale piszesz, że Ela go kocha. To czy jeśli by tak było to tak bezproblemowo przeszłaby do porządku dziennego jeśli by się ta relacja tak na prawdę zakończyła? Ludzie gdy tracą prawdziwą miłość zwykle rozpaczają, a ten fragment Twojego postu, który zacytowałam sugeruje raczej, że Ela nie miałaby wielkiego problemu, żeby pogodzić się z ostatecznym rozstaniem z Florczykiem.

Jesteście wszystkie przekonane, że Ela kocha Krzyśka, ale co Was do tego tak przekonuje? Ten jeden sielankowy odcinek? Dla mnie to jednak trochę za mało. Oprócz tych paru przyjemnych scen, Ela przez cały sezon nie zrobiła nic żeby pokazać Krzyśkowi, że jej naprawdę zależy. A po wypadku Janka w jednej chwili jej się wszystko odmieniło. Była niby wielka miłość i bach! Nie ma miłości, Krzysiek jest nieważny, najlepiej jakby poszedł w jasną cholerę i dał jej raz na zawsze spokój. Prawda jest taka, że gdyby Florczyk był inny, gdyby się na Elę naprawdę obraził za te oskarżenia i kompletnie się od niej odsunął to ona tak zwyczajnie przekreśliłaby to wszystko. Bo nie widać żadnych starań z jej strony, żeby tą sytuację wyjaśnić, żadnej próby naprawy ich stosunków. Gdyby naprawdę go kochała, to jednak trochę by zawalczyła, a ona nie robi po prostu nic, zwyczajnie odpuszcza. Także rozumiem Wasze argumenty i szanuję Wasze zdanie, ale ja zwyczajnie tej ich wielkiej miłości nie kupuję.

I z ciekawości, to naprawdę Wam nie przeszkadza, że u nich wszystko jest takie okropnie jednostronne? Tylko on biega, stara się, stać go na jakieś wyznania. I naprawdę śmieszny już jest z tym zabieganiem o nią, wręcz żebrze o jej miłość. Ja w każdym razie odpuszczam piąty sezon, bo jak znowu zobaczę żałosnego Krzysia, który cieszy się jak dziecko, bo Ela mu pomachała to mogę zwymiotować na komputer, a jest całkiem nowy i trochę szkoda.

Spoiler
W ogóle to Krzysiek dla mnie jest taki "rozmemłany", że ja nie bardzo wiem, jak on ma niby pomóc Eli walczyć z bezwzględnym Karkoszką? Myśli, że jak poszarpie go trochę za koszulę i powie parę ostrzejszych słów to rozwiąże to problem? Przecież Tadeusz sam mu powiedział jak strasznie się go przestraszył xD. Karkoszka do spółki z Łąckim będą naprawdę niebezpieczni i Bosak będzie potrzebować jakiegoś lepszego wsparcia niż Krzysztof. Może Leon stanie na wysokości zadania, bo sądząc po ostatnich scenach z Baśką i Karkoszką Jr. raczej nie ma problemów z testosteronem :).
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 23, 2014, 14:31:33
Znam dziewczynę, której chłopak wysłał smsa na miesiąc przed ślubem, że on kocha inną, że przeprasza i żeby wszystko odwołała. Po 8 latach. Minęło 40 dni - dziewczyna normalnie pracuje, wychodzi czasami ze znajomymi, jest tylko bardziej zamyślona niż zwykle. Nie rozpacza, żyje dalej. Czy to znaczy, że ona go nie kochała, przestała? Powinna popełnić samobójstwo?
Elżbieta Bosak nie będzie płakać i rozpaczać, nawet jeśli się zakochała, bo to nie leży w jej naturze. Od zawsze musiała sobie radzić sama, o swoje walczyć...dlatego takie a nie inne rady dawała potem Alicji. Ela zamknie się w swoim gabinecie, ale nikt nie powiedział, że jej to kompletnie nie obejdzie.
Ta miłość wcale nie jest jednostronna? Chcesz mi powiedzieć, że o miłości świadczą wielkie słowa? Chcesz mi powiedzieć, że ona znalazła się z nim w jednym łóżku li tylko i wyłącznie dla gimnastyki?
Nie zauważyłam, żeby ona go źle traktowała. A  w sumie powinna po tym numerze jaki on jej wyciął na studiach. To może wyglądać, ze to Krzysiek jest bardziej w ten związek zaangażowany, ale to dlatego, że on pierwszy wyszedł z inicjatywą. On chciał...choć w sumie nie wiadomo czy szczera chęć bliskości czy wyrzuty sumienia nim kierowały.
Ja nie opieram swoim przemyśleń na jednym sielankowym wątku, ale na samym fakcie, że Elżbieta pozwoliła na wywrócenie sobie życia do góry nogami. Pozwoliła sobie na to przy Krzyśku, nie przy Łąckim, z którym była kilka razy na kolacji i przyprowadziła go do domu również nie raz.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Maj 23, 2014, 15:12:09
Ale ja znowu chyba nie rozumiem... - Ty myślisz, że on jest z Elą, bo ma wyrzuty sumienia, że kiedyś na studiach bardzo ją skrzywdził i próbuje jej to teraz wynagrodzić zachowując się jak chodzący ideał? To fakt, Krzysiek był kiedyś wobec Eli bardzo nie w porządku, ale moim zdaniem już za to odpokutował. Zdawał sobie raczej sprawę z tego, co zrobił dlatego tak jej potem pomagał ze szpitalem, żeby właśnie odkupić te swoje winy. Już po koniec pierwszego sezonu załatwił miejsca specjalizacyjne, a przecież wtedy ich stosunki były strasznie chłodne, o żadnym romansie nie mogło być raczej mowy. Dlatego myślę, że zrobił to, żeby Ela mu po prostu wybaczyła, a nie mając w głowie jakiś ewentualny związek z nią.

Oczywiście, że o miłości nie świadczą tylko słowa. Ale trudno mi dostrzec poza tym jednym odcinkiem właśnie jakieś wielkie zaangażowanie u Eli. Dla mnie to, że poszła z nim do łóżka, akurat nie świadczy jeszcze o miłości. O jakimś uczuciu i potrzebie bliskości owszem, ale niekoniecznie o miłości. I myślę, że nie ma co porównywać Krzyśka i Łackiego. Łacki dość szybko odpuścił, natomiast Florczyk chodził, narzucał się, był nieustępliwy i upierdliwy, aż chyba w końcu ją sobie "wychodził".

Czy zawsze Ela go traktowała fair to można się spierać. W jednym odcinku całowała go, dawała nadzieję i dość jednoznaczne sygnały, a w kolejnym znowu odpychała i dawała do zrozumienia, że nie chce niczego więcej. Poza tym wydaje mi się, że zasłużył chociaż na jakieś zwykłe "przepraszam, poniosło mnie" jak emocje już opadły po wypadku Janka. Więc jej zachowanie też nie jest do końca takie w porządku.

W każdym razie ja być może jestem rozczarowana, bo oglądam ten serial głównie ze względu na wątek Eli i Krzyśka i się po prostu zawiodłam. Liczyłam chyba na jakąś większą wzajemność w ich wątku, dla mnie ten jeden sielankowy odcinek to po prostu trochę za mało by się przekonać do uczuć Eli, a przekreśla go też trochę jej późniejsze zachowanie wobec Krzysztofa, okazywanie mu chłodu i pokazywanie mu znowu, że jest dla niej mało ważny.
Spoiler
A w tym ostatnim odcinku to miałam nadzieję, że Ela trochę wyjdzie z inicjatywą, że pogadają szczerze i będzie w końcu oczywiste, że jej już przeszło i naprawdę jej zależy.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Liv w Maj 23, 2014, 15:28:51
I naprawdę śmieszny już jest z tym zabieganiem o nią, wręcz żebrze o jej miłość.

Facet, który robi wszystko, by być z kobietą, do której szczerze czuje miłość, żebrze o uczucie? Nie uważam tak. Nawet pomimo wahań Eli oraz jej początkowej niechęci. Krzysztof swoim zachowaniem utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że jest w stanie dla niej zrobić wszystko. Nawet pocierpieć z powodu bezpodstawnych oskarżeń. Wcale nie jest, jak to nazwałaś, rozmemłany. Bo potrafi być stanowczy, zdecydowany i osiągać to, co chce. Ela ma w nim wsparcie i tak z pewnością będzie także w przyszłym sezonie.
Spoiler
Czasami słowa są ważniejsze niż czyny, więc bardzo dobrze, że tylko ostrzegł Karkoszkę i się wycofał. Sama napisałaś, że w spółce z Łąckim są niebezpieczni, zatem jakiekolwiek rękoczyny i inne formy agresji mogłyby zostać wykorzystane nie tylko przeciwko Krzysiowi i Eli, ale także przeciwko szpitalowi.
Na czym opieram swoje przekonanie, że Ela kocha Florczyka? Przede wszystkim na tym, że przez ten ułamek sekundy była autentycznie szczęśliwa. To nie był żaden przebłysk, ani chwila słabości. Weszła w to całą sobą. Nie robi tego ktoś, kto chciał tylko kontaktu fizycznego. Poza tym przed samą rozmową z Jankiem, kiedy ich przyłapał na czułościach w samochodzie, była przestraszona. I wcale nie chodziło o to, że ich nakrył. Ewidentnie bała się, jak syn na to zareaguje. Czyli zależy jej - raz - na opinii Janka, dwa - na związku. I jeszcze pozostaje kwestia tego, o czym wspomniała Jean. Ela zdecydowała się na, jakby nie patrzeć, zmianę dotychczasowego życia. Każdą wolną chwilę spędzała z Krzysiem. Z pewnością ograniczyła pobyt w szpitalu, co jeszcze do niedawna byłoby nie do pomyślenia. Była z nim.
Łacki dość szybko odpuścił, natomiast Florczyk chodził, narzucał się, był nieustępliwy i upierdliwy, aż chyba w końcu ją sobie "wychodził".
Nie wydaje mi się, że to kwestia "wychodzenia". Elżbiety do niczego nie da się przymusić, ona sama musi być pewna, że to co robi, jest słuszne. Zresztą sama mówiła, że nie lubi jak się na nią naciska. Była świadoma, wiedziała na co się decyduje. I chciała tego.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 23, 2014, 15:36:58
 

Cytuj
To może wyglądać, ze to Krzysiek jest bardziej w ten związek zaangażowany, ale to dlatego, że on pierwszy wyszedł z inicjatywą. On chciał...choć w sumie nie wiadomo czy szczera chęć bliskości czy wyrzuty sumienia nim kierowały.

Tak to brzmiało z mojej strony ;)


Cytuj
Dla mnie to, że poszła z nim do łóżka, akurat nie świadczy jeszcze o miłości. O jakimś uczuciu i potrzebie bliskości owszem, ale niekoniecznie o miłości

A o jakim na przykład?

Cytuj
Czy zawsze Ela go traktowała fair to można się spierać. W jednym odcinku całowała go, dawała nadzieję i dość jednoznaczne sygnały, a w kolejnym znowu odpychała i dawała do zrozumienia, że nie chce niczego więcej.

A może to był strach? Jesteś pewna, że to rodzaj wyrachowania i zabawa w księżniczkę:  "Nie wiem czego chcę, ale lubię się bawić ludźmi"?
Jak rozumiem, miało być tak, że jak zaczęło się sielankowo to tak miało pozostać? I to, że Elżbieta jeszcze nie rzuciła się w ramiona Krzysztofa po wypadku syna, ją już całkowicie przekreśla? Nic więc nie dadzą kolejne odcinki (13!), bo ona czegoś nie zrobiła na parkingu?
 No błagam.

Witaj Liv! <rumieniec>

Cytuj
Facet, który robi wszystko, by być z kobietą, do której szczerze czuje miłość, żebrze o uczucie? Nie uważam tak. Nawet pomimo wahań Eli oraz jej początkowej niechęci. Krzysztof swoim zachowaniem utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że jest w stanie dla niej zrobić wszystko. Nawet pocierpieć z powodu bezpodstawnych oskarżeń

Niesamowite. Uważam podobnie  <ok>
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 23, 2014, 15:45:59
Ja powiem tak: dopóki serial będzie trwał będę oglądać, bo naprawdę mnie ciekawi jak to się wszystko u nich skończy. Ja myślę, że większość osób udzielających się w tym wątku jednak im kibicuje mimo chwil zwątpienia. Ale jeśli oni są sobie przeznaczeni to na pewno będą razem. Oby tylko cierpliwie wytrzymać do września.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 23, 2014, 16:23:39
Jean, mogłabym się podpisać pod wszystkim co tutaj napisałaś  <brawo>

Nie rozumiem kompletnie tej dyskusji, tego przekreślania uczucia jakim Elżbieta darzy Krzysztofa przez tę jedną sytuację. Szczególnie, że scena na parkingu, w finałowym odcinku - w mojej opinii była naprawdę pozytywna. Co z tego, że Ela nie wygarnęła co czuje? No litości, na parkingu to miała robić? Z laptopem w ręku, stojąc między jednym a drugim samochodem? Bez przesady, to nie był czas ani miejsce na jakieś poważne rozmowy, przepraszanie. To że Krzysiek zagaił to fajnie z jego strony, ale brak wyznania Bosak mną nie wstrząsnął.
Poza tym ona taka jest... :) I taką ją Krzysztof pokochał. Taką "dzikuskę", która ma pewną blokadę przed rozmową o uczuciach. Mnie taka postać też się podoba i uważam, że ona kocha Krzyśka, ale nie potrafi o tym mówić, bo boi się, że jak powie o tym głośno - to znowu coś się sypnie. Wypadek Janka też ją przestraszył, bo po raz pierwszy od dawna poczuła się szczęśliwa, kochana, potrzebna, bezpieczna. Zrelaksowała się i oddała uczuciu. A tu BACH. Syn w szpitalu, walczy o życie. Jaka myśl się pojawia? "Gdybym się bardziej tym zajęła, a nie myślała tylko o tym, że jest mi cudownie z Krzysztofem to do niczego by nie doszło" - ona oskarża Krzysztofa, ale moim zdaniem siebie również. I teraz zrozumiały jest jej strach przed tym, że jak znowu zacznie jej się układać z facetem to znowu coś się wydarzy...coś się posypie...i straci kontrolę...

A sytuacja która ma tutaj miejsce - kojarzy mi się z filmikiem "Mucha nie siada" :P Jak jest fajnie to wszyscy "uuuu, brawo, super wątek", a jak tylko jakiś moment zawahania to "buu, ona go nie kocha, co to za para". Wątpliwości, wahania i gorsze momenty zdarzają się nawet w takiej relacji, gdzie dwoje ludzi kocha się na zabój. To normalna sprawa, więc tym bardziej w przypadku osób, które mają dość spory bagaż doświadczeń - tak jak Ela z Krzysiem - może się do zdarzyć.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 23, 2014, 17:26:57
Tak masz rację Justek parking to kiepskie miejsce na tego typu wyznania. Z drugiej strony fajnie by wyglądała scena gdzie oni się tam godzą i namiętnie całują (na tym parkingu), a tu ze szpitala wychodzi Leon, Karkoszka albo inny znajomy i robi taką minę :o. Tak troszkę komediowo by to wyglądało. No nic miejmy nadzieję, że ta sytuacja między nimi unormuje się w pierwszych odcinkach następnego sezonu. A jeśli nawet będą mieli problemy to bardzo proszę niech to nie będzie aż taki hardcore jak z wypadkiem Janka. Drobne sprzeczki- tak, trwałe kalectwo, zdrady, wypadki- absolutnie nie.
Czy to co ja tutaj piszę ma w ogóle sens, jest mądre? Ja im naprawdę bardzo kibicuję.
Chyba muszę się w końcu zebrać i obejrzeć serial od początku, bo do tej pory obejrzałam tylko 10, 11, 12, i 13 odcinek 4 serii i nie bardzo wiem jak to z nimi było wcześniej. Tyle tylko co czytałam tutaj.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: inzigia w Maj 23, 2014, 19:19:07
Cytat: Liv
Facet, który robi wszystko, by być z kobietą, do której szczerze czuje miłość, żebrze o uczucie? Nie uważam tak.
Ty tak nie uważasz, a dla mnie to wygląda jak żebranie. Nie zgadzamy się i tyle.

Cytat: Jean
A może to był strach? Jesteś pewna, że to rodzaj wyrachowania i zabawa w księżniczkę:  "Nie wiem czego chcę, ale lubię się bawić ludźmi"?
Jak rozumiem, miało być tak, że jak zaczęło się sielankowo to tak miało pozostać? I to, że Elżbieta jeszcze nie rzuciła się w ramiona Krzysztofa po wypadku syna, ją już całkowicie przekreśla? Nic więc nie dadzą kolejne odcinki (13!), bo ona czegoś nie zrobiła na parkingu?
 No błagam.
Być może tak jak piszesz wynikało to ze strachu, ale dla mnie to nie zmienia faktu, że nie było to w porządku. Nigdzie nie napisałam, że ma być ciągle sielanka. Akurat uważam, że problemy w związkach są dużo ciekawsze niż wieczna idylla. Ja rozumiem, że Elżbietę poniosło w tym odcinku z wypadkiem, w końcu chodziło o życie jej jedynego syna. Po prostu liczyłam na to, że jak ochłonie to zdobędzie się na jakąś szczerą rozmowę z Krzysztofem. Czy ja piszę, żeby chodziła we włosiennicy i klęczała przed przed nim na kolanach? Nie. Ale czy powiedzenie facetowi, którego ona podobno kocha po tym wszystkim zwykłego przepraszam to jakieś straszne wymagania? Tak, przeliczyłam się i zwyczajnie rozczarowało mnie to, że załatwili wszystko jakąś króciutka sceną na parkingu.

Cytat: Jean
A o jakim na przykład?
Ludzie zawsze idą ze sobą do łóżka z miłości? Gdzieś pomiędzy przyjaźnią i miłością są uczucia (których nie potrafię ich nazwać), które też sprawiają, że ludzie chcą być ze sobą blisko.

Cytat: Justek
Co z tego, że Ela nie wygarnęła co czuje? No litości, na parkingu to miała robić?
Ale mogli w tą scenę na parkingu wpleść coś takiego, o czym sama pisałaś. Na przykład Ela powiedziałabym mu, że oboje z Jankiem na niego będą czekać. Albo pokazać inną scenę, gdy Krzysiek z Elą spokojnie rozmawiają, w jakimś bardziej sprzyjającym miejscu.

Cytat: Justek
Jak jest fajnie to wszyscy "uuuu, brawo, super wątek", a jak tylko jakiś moment zawahania to "buu, ona go nie kocha, co to za para". Wątpliwości, wahania i gorsze momenty zdarzają się nawet w takiej relacji, gdzie dwoje ludzi kocha się na zabój. To normalna sprawa, więc tym bardziej w przypadku osób, które mają dość spory bagaż doświadczeń - tak jak Ela z Krzysiem - może się do zdarzyć.
Justek pewnie pisałaś tak ogólnie, ale akurat ja już od dawna wspominałam w swoich postach o wątpliwościach co do uczuć Bosak i o tym, że nie do końca podoba mi się, jak ten wątek pokazują. Wam się podoba i jesteś przekonane co do ich związku, ja niekoniecznie. Nastawiłam się na coś innego, jak widać za bardzo i się rozczarowałam. Mam całkiem inne zdanie, ale chyba od tego jest forum, żeby każdy mógł wyrazić swoje, niekoniecznie podobne ;). 
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 24, 2014, 11:02:13
Cytuj
Ale mogli w tą scenę na parkingu wpleść coś takiego, o czym sama pisałaś. Na przykład Ela powiedziałabym mu, że oboje z Jankiem na niego będą czekać. Albo pokazać inną scenę, gdy Krzysiek z Elą spokojnie rozmawiają, w jakimś bardziej sprzyjającym miejscu.
No ale to akurat wina scenarzystów :D Mogli pokazać mnóstwo cudownych scen z Elżbietą i Krzysztofem, ale to że nie pokazali - wcale nie oznacza, że coś z tą parą jest nie tak. Po prostu nie są głównymi bohaterami, więc poświęcili im minimum czasu antenowego...kto wie, może w kolejnym sezonie się to zmieni :)

I nie uważam, aby w scenach łóżkowych Eli z Krzyśkiem nie było miłości. Co jak co, ale miłość szalała tam w powietrzu - widać ją było w drobnych gestach i przede wszystkim w spojrzeniach. Dyrektor Bosak była rozpromieniona, oczy jej błyszczały a uśmiech właściwie nie znikał z twarzy...tak właśnie działa na ludzi szczęśliwa, spełniona miłość :)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 24, 2014, 11:21:18
Krzysztof jednak nie oczekuje żadnych przeprosin. On wie, że ona tak nie myśli a powiedziała to w nerwach.  Chce, żeby było jak dawniej, jak przed wypadkiem, ale wie dobrze, że musi minąć trochę czasu. Ela musi znowu uwierzyć, że może być szczęśliwa jednocześnie bezpieczna i nic więcej się nie stanie złego.
Jeżeli ktoś myśli, że w każdym związku sobie wszyscy wszystko wyjaśniają na bieżąco i się przepraszają...to uwierzcie mi, to tak nie działa. :)
I jeszcze jedno - Ela tutaj zaczyna być przedstawiana jako lodowa milady, która tylko bawi się uczuciami mężczyzn. Florczyk natomiast to ofiara, która wyżebrała sobie miłość. Kiedy sobie przypomnę jakie kity wciskał kiedyś Alicji to mi słabo...I mało tego, Ela wiedziała, że on takie kity swojej studentko-pracownice-partnerce wciska. Dlatego  zaangażowanie się w związek akurat z nim budzi mój szczery podziw i dlatego jestem jeszcze bardziej przekonana, że  z jej strony to jest uczucie raczej głębsze. <tak>

Nie będę rozwijać tematu powodów, dla których ludzie chodzą ze sobą do łóżka, ponieważ jestem bardzo nietolerancyjna i dyskusja taka mogłaby się skończyć nieprzyjemnie.  ;D  Z mojego punktu widzenia jednak - poza miłością wśród powodów nie ma innych "uczuć".  :)

I wreszcie, sposób przedstawiania związków w serialach. Raz pokażą za mało, raz za dużo. Jedni czekają 5 sezonów na choćby pocałunek, inni dostają wszystko łącznie w sielankowym przedpołudniem bohaterów w łóżeczku to wtedy dla nich związek okazuje się niedojrzały, ponieważ słowo "przepraszam" nie padło w odpowiednim czasie.
I wszystko stracone. A co będzie, jeśli ono nie padnie a ta dwójka się jednak i tak zejdzie? A co będzie jeśli zejdzie się w 5 odcinku 5 serii? :)
Oczywiście, że każdy ma prawo do swojego zdania. Cenię sobie inne zdanie. Po prostu jestem takim podejściem strasznie zaszokowana - to tylko serial a ponadto naprawdę nie stała się taka przeszkoda, żeby tych dwoje sobie relacji jeszcze nie naprawiło.  :)
Polecam "Kryminalnych" - tam dopiero był przepisowy związek, interpretacjom ostatnich minut  nie ma końca   <smiech>
Tutaj to jest naprawdę lajcik, aż mi się fajnie ogląda. A martwić się będę jak się wydarzy coś więcej w przyszłym sezonie....co by parę tę oddalało od siebie jeszcze bardziej :)
Kończę, bo ja też robię się monotematyczna.

tak długo pisałam, że mnie ludzie wyprzedzają z postami  <smiech>
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 29, 2014, 11:30:17
Powie mi ktoś, co Elżbieta odpowiedziała Krzysztofowi na jego "Czuję, że się już na mnie nie gniewasz". Specjalnie słuchałam kilka razy i nadal nie wiem co ona tam powiedziała. Tak, wiem, lekarz potrzebny od zaraz.  ;)
Uroczo mu pomachała, beztrosko tak, szkoda, że uśmiechu już nie zobaczył, bo właśnie on, w moim mniemaniu, dobrze wróży na przyszłość.  ;D
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 29, 2014, 12:16:57
Powie mi ktoś, co Elżbieta odpowiedziała Krzysztofowi na jego "Czuję, że się już na mnie nie gniewasz". Specjalnie słuchałam kilka razy i nadal nie wiem co ona tam powiedziała.
"Prorok, cholera" :D - i to, z kolei w moim mniemaniu, też pokrzepiło trochę Krzysztofa. W końcu nie dość, że się nie gniewa, to jeszcze tak uroczo i przekornie to wyraziła, no i pomachała mu na koniec. Florczyk to facet, który niewiele potrzebuje do szczęścia, więc taki gest ze strony Bosak z pewnością uradował go niesłychanie :D
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 29, 2014, 13:12:48
A to z kolei wykorzystają adwersarze porównując zrazu Florczyka do takiego pieska, któremu tylko rzucić ochłap a ten już jest zadowolony i merda ogonem.  :)
Moim zdaniem scena na parkingu nie była zła (choć mało wylewna)  i dobrze naprawdę wróży na przyszłość  ;D żeby się nie powtarzać - zaczekam do września. 
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Liv w Maj 29, 2014, 13:21:36
Ja bym dodała jeszcze to, że zasugerowała Krzyśkowi, aby zajrzał do Janka. Mam wrażenie, że tu nie chodziło tylko o młodego, ale także o nią. Chce mieć go przy sobie.  :)
Scena faktycznie krótka, ale za to bardzo znacząca. :)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Maj 31, 2014, 19:07:07
Obejrzałam dziś sobie tą scenę na parkingu i powiem tak: moim zdaniem oni zaraz znowu będą razem. No, bo po pierwsze Ela już nie jest na niego zła (w sumie nie miała o co się gniewać, ale już trudno), rozmawia z nim tak jak wcześniej, uśmiecha się do niego. Generalnie nie traktuje go jak wroga. Teraz są na etapie tych odcinków "przed związkowych" to znaczy nie gruchają, ani się nie całują, ale dogadują się chyba dobrze. Z tego na pewno coś jeszcze się rozwinie. No, chyba, że znowu coś się stanie, ale w to akurat wątpię. Jedyne co im w tej chwili grozi to Łącki i Karkoszka, ale oni też są nastawieni bardziej na szpital niż na prywatne życie dyrektor Bosak, więc teraz w tym temacie raczej będzie dobrze (oby).
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Maj 31, 2014, 21:58:24
Moim zdaniem scena na parkingu nie była zła (choć mało wylewna)  i dobrze naprawdę wróży na przyszłość  ;D

A moim zdaniem ta scena była pięknym podsumowaniem całej ich relacji - zwłaszcza w obliczu wcześniejszych komplikacji. Elżbieta to ciężki przypadek. Bardzo ciężki. Przebojowa pani kapitan na szpitalnym okręcie, ale całkowicie zagubiona w relacjach damsko-męskich. Całkiem niedawno było: "ja i faceci, to się nigdy nie udawało". Wie, że przesadziła, wie, że Krzysztof nie był winny, wie, że powinna przeprosić, ale nie wie, jak to zrobić. Nie wiedziała, jak się zbliżyć, nie wiedziała, czy Florczykowi pozwolić na więcej. Byli razem, kochali się, jedli razem śniadanie, a i tak rzucało się w oczy, że w każdej chwili może zrobić w tył zwrot. Ona długo dojrzewa i długo się oswaja... A skoro on ją kocha, to musi ją brać taką jaka jest - z jej lękiem, z jej podejściem. I Krzysztof radzi sobie z tym świetnie. Ja nie odnoszę wrażenia, że on jest jak piesek, który na ochłap merda ogonem. On raczej cieszy się, że mimo kilku kroków w tył, Ela potrafi zrobić też kilka do przodu. I, że idzie to opornie, ale idzie. Nie odczułam też tego, żeby teraz miało być jakoś bardzo źle, żeby znowu się sezon schodzili. "Prorok, cholera" - to był najlepszy tekst odcinka, a zachowanie Elki było tak wymowne, tak jasne, że nie wiem skąd u Was miejsce na wątpliwości :P Nie umiała tego rozegrać tak, jak każdy normalny człowiek "Sorry, pomyliłam się, wybacz mi, nie powinnam", rozegrała to po swojemu, w centralnym momencie robiąc piękny odwrót, ale... rozegrała. I ja w ogóle nie widzę problemu. Jest ok, idzie ku lepszemu, będzie znowu ciepło, przyjacielsko, bardzo przyjacielsko, związkowo... :)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Liv w Maj 31, 2014, 23:49:10
mindreader, brawo! <ok> Sama bym tego lepiej nie ujęła, a dokładnie tak samo myślę.

Nie mogę zgodzić się ze słowami, jakoby Ela dawała Krzyśkowi sprzeczne sygnały. Już nie pamiętam, czy to tutaj na forum była poruszona ta kwestia, czy gdzieś indziej. W każdym razie, może faktycznie robiła krok w przód, a następnie się wycofywała, ale to wynikało raczej ze strachu, lęku, że coś w jej życiu może się zmienić, że coś nowego, nie do końca znanego może się wydarzyć. Ale nigdy mu nie mówiła, że go kocha, że chce z nim być, a potem uciekała. Nie okłamywała go. Tylko jasno poprosiła o czas. I Krzysiek się na to zgodził, zdając sobie sprawę, jak trudnym i skomplikowanym przypadkiem jest Ela. Ale taką ją pokochał. Długo o nią zabiegał, nie jeden w połowie drogi by się wycofał, ale wiedział jedno - że warto. I teraz też to wie. Wie także, że na nią nie można naciskać, w jakiś tam sposób zmuszać do przeprosin, tylko trzeba dać czas, by sama zrozumiała pewne sprawy. I zrozumiała. I może nie wypowie w jego stronę słowa "przepraszam", ale na pewno udowodni, że jej zależy.

Jedyne co im w tej chwili grozi to Łącki i Karkoszka, ale oni też są nastawieni bardziej na szpital niż na prywatne życie dyrektor Bosak,

Karkoszka i owszem, ale w przypadku Łąckiego chodzi o prywatną zemstę. Nie może przeboleć, w jaki sposób dawniej potraktowała go Ela. I jakkolwiek potrafię go zrozumieć, bo faktycznie mógł mieć nadzieję na coś więcej, tak nie podoba mi się to, że teraz mści się na niej w taki sposób. Ale cóż, urażona męska duma.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Czerwiec 01, 2014, 18:29:34
Odniosę się teraz do wypowiedzi Liv na temat Łąckiego: takie zachowanie, kopanie dołków pod Elżbietą jest nie tylko, że wredne, ale też głupie i moim zdaniem zwyczajnie nieprofesjonalne. On powinien sobie przemyśleć jak wyglądał ten szpital zanim ona tam zaczęła wszystko poprawiać (pewnie jak prawie wszystkie szpitale w tym kraju- raczej dość marnie), a jak funkcjonuje teraz, pod jej "panowaniem", że tak to ujmę :). Jako, że Łącki jest ważnym politykiem w mieście, to powinien wiedzieć, że gdyby nie dyrektor Bosak to szpital w Toruniu by się rozleciał, a ludzie musieliby się leczyć w tych "tradycyjnych" szpitalach, w których czasem brakuje nawet podstawowych środków opatrunkowych (wierzcie mi- wiem co mówię  ;)). On właśnie powinien wiedzieć najlepiej, że Elżbieta to odpowiedni człowiek na odpowiednim stanowisku, a nie jeszcze ze starym Karkoszką knuć "jakby tu jej najmocniej dokopać?". Wiadomo, że jeśli naśle na nią jakieś kontrole (Sanepid, NFZ) to i tak wszystko w papierach będzie w porządku. A gdyby chciał jakoś wykorzystać fakt związku Eli z Krzysztofem- to jak? Żadne z nich nie zaniedbało pracy, żadnemu pacjentowi Krzysiek nie zostawił w brzuchu skalpela podczas operacji :). Oboje są "czyści".
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mati w Sierpień 09, 2014, 23:05:38
Streszczenia pierwszych dwóch odcinkow. <jupi>


http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?film=1228595_6 (http://www.filmpolski.pl/fp/index.php?film=1228595_6)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Sierpień 13, 2014, 09:15:29
Szkoda, że scenarzyści powielają znany wszystkim schemat - samotnej głównej bohaterki (i to w dodatku ponad trzydziestoletniej wdowy z dzieckiem), która ma raptownie takie powodzenie, że się odpędzić od adoratorów nie może. Bez sensu, nie lubię czegoś takiego i nie cieszy mnie, że wątek ten będzie dominował już od pierwszego odcinka...a rozwiązanie przyjdzie pewnie najwcześniej pod koniec sezonu :P A ja mam alergię na Borysa Szyca i nudzi mnie już robienie z niego amanta w serialach, więc jak już muszą ją z kimś wiązać to proszę, nie z nim...
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Sierpień 13, 2014, 18:38:52
Ja czytałam (i to na kilku portalach), że Alicja będzie miała nowego faceta, ale nie będzi to ten cały Przemek (postać grana przez Szyca), ale, uwaga, PAN PSYCHOLOG (ten, do którego chodziła po śmierci Maksa). Tego to się chyba nikt nie spodziewał, nie :) ?
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Wrzesień 13, 2014, 18:51:29
Nowy sezon już się zaczął a tutaj taka cisza? :D
Wkoło Alicji kręci się ten cały psycholog i jakoś póki co nie mam nic przeciwko temu, całkiem fajnie się na nich patrzy (oczywiście w duecie z Maksem Ala wyglądała jeszcze lepiej  <rumieniec> ) no ale jest jeszcze ten cały Przemek  <serduszko> no cóż zobaczymy co się z tego wyklaruje.

Najbardziej póki co interesuje mnie wątek Wanatów, poronienie, to błaganie Izy o naprawienie jej macicy - wzruszyłam się strasznie. Tak oboje się cieszyli, przykre. Strasznie podobała mi się ta scena spaceru przy fontannie - widać było dosłownie wszystko ból, smutek a jednocześnie u Piotra troska, jeszcze większa chęć zaopiekowania się Izą i dania jej wsparcia  <serduszko> piękna była!

Ela i Krzysiek... to oni w końcu są razem? Ja już się chyba zgubiłam, ostatni sezon nie skończył się jakimś ponownym wybuchem uczuć między nimi, a tutaj już w pierwszym odcinku jadą do niego, szok ale dosyć pozytywny <haha>
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Wrzesień 13, 2014, 21:58:57
Ja oczywiście oglądam, ale nie chciałam się wychylać :D bo ja "Lekarzy" będę oglądała dopóki w serialu będzie występowała Danuta Stenka. Właściwie wygląda na to, że to jej postać będzie mnie trzymała kolejny już sezon.

...bo u głównej bohaterki tak średnio interesująco się zapowiada :P W poprzednim sezonie jeszcze nie wypadało szukać dla niej nikogo nowego, więc teraz postanowili wprowadzić kilku adoratorów. Ja zdecydowanie kibicuję panu psychologowi (choć bez entuzjazmu), bo na Borysa Szyca mam alergię i przyznam się bez bicia, że jeszcze ani jednej sceny z jego udziałem nie obejrzałam, cały czas przewijam, gdy tylko się pojawia. Mimo wszystko liczę na to, że nie zabawi w serialu dłużej niż na jeden sezon.

Lubiłam i nadal lubię Piotra oraz jego żonę. Rzeczywiście, sceny z nimi w tym sezonie są bardzo wzruszające. W ogóle aktorka wcielająca się w postać Izy gra - przynajmniej w moim odczuciu - z taką teatralną manierą, jakby w szczególny sposób okazuje emocje, bardzo dobrze wychodzi jej granie scen dramatycznych. Kibicuję im i mam nadzieję, że w końcu jakoś się im ułoży.

Cytuj
Ela i Krzysiek... to oni w końcu są razem? Ja już się chyba zgubiłam, ostatni sezon nie skończył się jakimś ponownym wybuchem uczuć między nimi, a tutaj już w pierwszym odcinku jadą do niego, szok ale dosyć pozytywny <haha>
No ale z drugiej strony nie mają 12 lat, nie musieli się jakoś długo godzić i schodzić na nowo, bo skoro byli razem i była między nimi tylko drobna niejasność, która szybko została rozwiana...no to fajnie, że scenarzyści tak logicznie podeszli do sprawy i szybko ich połączyli ze sobą na nowo.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 13, 2014, 22:11:37
Cytuj
Ela i Krzysiek... to oni w końcu są razem? Ja już się chyba zgubiłam, ostatni sezon nie skończył się jakimś ponownym wybuchem uczuć między nimi, a tutaj już w pierwszym odcinku jadą do niego, szok ale dosyć pozytywny <haha>
No ale z drugiej strony nie mają 12 lat, nie musieli się jakoś długo godzić i schodzić na nowo, bo skoro byli razem i była między nimi tylko drobna niejasność, która szybko została rozwiana...no to fajnie, że scenarzyści tak logicznie podeszli do sprawy i szybko ich połączyli ze sobą na nowo.

No i to pewnie miał oznaczać jej gest machnięcia ręką oraz uśmiech na parkingu - ona tym samym dała znak, że wszystko jest w porządku. Są razem i finito ;) Problem tylko w tym, że nie było między nimi rozmowy na temat: co kto komu wybacza i kto kogo za co przeprasza...
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Wrzesień 13, 2014, 22:16:17
Jean, to Ty się jeszcze nie przyzwyczaiłaś, że w tym związku to Krzysztof przeprasza? Za wszystko? :D A tak poważnie to oczywiście też żałuję, że tak szybko przeszła ta sprawa i właściwie miałam nadzieję, że tym razem Ela się zreflektuje i przeprosi Florczyka za swoje zachowanie, że niepotrzebnie go oskarżała, że mu podziękuje za to jak się zaangażował w sprawę i jak szybko znalazł pomoc dla Janka. No ale...za dużo wymagam, jak zwykle :) Na szczęście w tym sezonie ma się dużo dziać u Eli i Krzysia, więc zacieram łapki w oczekiwaniu.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Wrzesień 14, 2014, 14:17:10
To, że Ela nie przeprosiła Krzysztofa tak "na widoku" można sobie dość łatwo wytłumaczyć. Czas w serialu biegnie mniej więcej takim tempem, jak w normalnym życiu, co nie? Więc tam też minęło już kilka miesięcy i Elżbieta z Krzysztofem mogli sobie wszystko wyjaśnić "po drodze", a my obserwujemy ich jak już są pogodzeni, szczęśliwi i razem. Ja chyba wolę taką wersję niż kolejne podchody Krzyśka trwające pół sezonu. Może tym razem będzie inaczej i oni się nie pokłócą, a tylko będą sobie tworzyć szczęśliwy związek? Byłoby miło jakby scenarzyści zostawili ich prywatne życie w spokoju, a dołożyli im "tylko" wywalenie Eli z pracy. Co myślicie?
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Neptun w Wrzesień 16, 2014, 21:46:01
Witam,

dla fanów Elżbiety i Krzysztofa: Historia Elżbiety i Krzysztofa z Lekarzy (http://www.dailymotion.com/video/x262rh4)

PS. słaba jakość.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Październik 22, 2014, 17:26:43
Hej, co tu ostatnio tak cicho? Czy tylko ja jeszcze oglądam "Lekarzy" i kibicuję Krzysztofowi i Eli? Na początku było ich bardzo mało, ale teraz można powiedzieć, że ich wątek jest tym najważniejszym w serialu, bo Alicji jest jakoś mało, jak na główną bohaterkę. Ale może pogadajmy o tym co nas najbardziej interesuje, czyli o naszych "Boskich". Jak wam się podobały te wszystkie sceny: scena w ogrodzie, oświadczyny pod szpitalem (co to było w ogóle?), oświadczyny w ostatnim odcinku i...cała reszta ich wspólnych scen?
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Magdocholiczka w Październik 23, 2014, 20:40:46
Nic nie wiadomo dokładnie Ela wraca do pracy bo jest dyrektor pod warunkiem pracy ważnej ale mam nadzieje że nie bedzie mieli kłopoty ważnego i dalej zobaczymy jeszcze mam nadzieje że taką adwokat pomoze do sądu rozprawę ...
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 23, 2014, 21:19:42
Jak tylko zobaczyłam Szyca to mi się odechciało, zwłaszcza jak został bohaterem, bo uratował Alicję prze pacjentem, który ją wziął jako zakładnika (muszę używać żeńskiej formy? <boi_sie>). W końcu Alę wszyscy ratują, bo coś takiego w sobie ma...i będzie miała kolejnego absztyfikanta :)
W ogóle to ją podziwiam...za stalowe nerwy. Zaraz po uwolnieniu stanęła przy stole operacyjnym.
Synek Elżbiety zdążył na swoją maturę?
Może się poświęcę i obejrzę następny odcinek, skoro mają być fajne sceny  :P
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Październik 23, 2014, 21:46:12
Ja tam oglądam dzielnie (i jak zwykle przedpremierowo), choć Szyca nadal omijam. Jakoś nie jestem w stanie przeżyć, że wcisnęli go w rolę lekarza, on tam tak bardzo nie pasuje :P Za to Stenka i Polk to nadal klasa, co by nie mówić, a odkąd jest ich więcej to jakby chętniej zasiadam przed komuterem w te niedzielne wieczory.
Oświadczyny przed szpitalem niezbyt romatyczne, ale te w następnym odcinku też Krzysiowi nie wyszył, no i nie rozumiem - czy ona w końcu je przyjęła, czy nie? Bo jak przyjęła to może jeszcze upchają ślub w tym sezonie, byłoby miło, jakiś pozytywny akcent w końcu.

Cytuj
Synek Elżbiety zdążył na swoją maturę?
Obawiam się, że on się tam po prostu nie wybierał.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 23, 2014, 21:51:49
Cytuj
Synek Elżbiety zdążył na swoją maturę?
Obawiam się, że on się tam po prostu nie wybierał.

Hmmm...ale z jakiego powodu? Dla kaprysu? Na złość matce? Czy go nie dopuścili? Może się okazać potrzebna jakaś terapia, na przykład...hipoterapia <szczerzy_sie>
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Październik 23, 2014, 22:03:42
Bo uzależnił się od gier i to one stały się dla niego najważniejsze. Ale nie martw się Jean, Ela to mimo wszystko super matka, Krzysiek ją we wszystkim wspiera, a Janek - pomimo tego jednego potknięcia - to mądry chłopak i szybko pójdzie po rozum do głowy. Matury nie zda, ale nic nie wskazuje na to, aby miał się w nałogu pogrążyć :)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Październik 24, 2014, 11:56:08
No, właśnie według streszczeń, w odcinku, który będzie miał przed premierę za (chyba) 2 tygodnie Janek jeszcze przegra z uzależnieniem, bo znajdzie swojego laptopa, którego zabrała mu Ela po tej wpadce z maturą i znowu zniknie z domu, aby sobie pograć, ale potem...może wreszcie będzie dobrze. Oby, bo jakoś nie za bardzo podoba mi się wątek z uzależnieniem młodego. Za to sceny Janek-Ela w ostatnim odcinku (nocne pieczenie sufletu) były cudne.
W każdym bądź razie ja obejrzę jeszcze następny odcinek, który będzie miał przed premierę za 2 dni, a potem kolejny chyba sobie odpuszczę, albo będę omijać sceny z Jankiem i będę czekać na rozwój sytuacji w związku Elżbiety i Krzysztofa. Może to faktycznie oni mają wziąć ślub w tym sezonie?
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Październik 24, 2014, 13:38:45
Ja nie czytam streszczeń, więc nie wiedziałam, że Janek ma wrócić do nałogu, bazuję tylko na tych odcinkach, które widziałam :) Zaś jeśli chodzi o ślub to jestem tego niemalże pewna, po pierwsze dlatego, że ma być jakiś ślub, a po drugie Piotr Polk mówił, że ma być jakieś radosne wydarzenie dla EiK. Więc co innego mogłoby to być? Same zaręczyny nie były aż tak radosne przecież.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Październik 24, 2014, 15:13:10
Co do tego, że Janek przegra z nałogiem to ja się nawet nie dziwię. W końcu leczenie uzależnień to nie jest taka prosta sprawa, ludzie często zaliczają upadki i tak dalej, ale ja wierzę, że to będzie ostatnia przegrana bitwa młodego.
A co do oświadczyn to powiem wam, że mnie to pierwsze podejście Krzyśka do tego tematu trochę nawet rozbawiło. On to chyba faktycznie wtedy tak trochę wystrzelił z tymi oświadczynami i po prostu najpierw wypalił, a potem zaczął myśleć czy to były ładne oświadczyny. Gdyby uważał, że taka akcja, jak to ''coś" (bo takimi prawdziwymi oświadczynami nawet ciężko to nazwać)pod szpitalem załatwi sprawę to chyba nie oświadczał by się po raz drugi, ale stwierdziłby, że jedne oświadczyny wystarczą.
Ktoś z was pytał, czy Elżbieta w końcu przyjęła jego oświadczyny (te poprawione). Moim zdaniem wychodzi na to, że tak, bo mimo, że nic nie powiedziała to się na Krzyśka "rzuciła" i zaczęła go namiętnie całować, a gdyby nie chciała za niego wyjść to by mu to na pewno powiedziała. Moim zdaniem jej "odpowiedź" brzmiała "tak".
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Październik 24, 2014, 15:48:56
Ale musisz przyznać, że zapowiadało się zupełnie inaczej. Janek od rozmowy z Krzysztofem zachowywał się tak rozsądnie, że aż sama byłam w szoku. Nie dość, że walczył z nałogiem to jeszcze niejako troszczył się o Elżbietę, uraczył ją miłym słowem. Tylko masz rację, pokonanie takiego uzależenienia nie jest łatwe i nierealne to było, gdyby rzeczywiście po jednej rozmowie z Florczykiem minęło. Wtedy Krzyś zyskałby miano serialowego terapeuty :D
Co do oświadczyn to oczywiście z przymrużeniem oka napisałam, że nie ma pewności czy Ela je przyjęła. Wiadomo, przyjęła, bo się na niego rzuciła, Krzysiek się ucieszył, ale tak czy siak bez sensu, spodziewałam się bardziej romantycznego momentu. Poza tym takie typowe "tak" byłoby o wiele bardziej urocze niż takie "nie-wiadomo-co".
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mdusia123 w Październik 24, 2014, 16:38:51
Krzysiek rzeczywiście ma świetny wpływ na Janka, ale w przypadku jakiegokolwiek uzależnienia to nieraz i "święty Boże nie pomoże". Janek miał teraz lepszy okres, ale potem pewnie przyjdzie moment załamania. Ja uczę się na ratownika medycznego i na takich naszych "zawodowych" zajęciach był u nas w klasie kiedyś pan, który wygrał z uzależnieniem, ale uzależnieniem od alkoholu. On mówił, że walka z uzależnieniem wygląda tak, że pierwsze dwa tygodnie jest dobrze (nawet w serialu to by się nawet zgadzało w sumie), potem jest kryzys, potem znów jest lepiej i tak dalej, aż do wyleczenia. Oczywiście jeśli ktoś wytrzyma przez parę lat bez np.: alkoholu, czy właśnie gier komputerowych to jednak ma trochę łatwiej, ale jednak musi unikać "substancji uzależniającej" do końca życia, bo zawsze jest ryzyko powrotu do uzależnienia.
Co do tego, że Janek nie może mieć tak łatwo, bo by serial był zbyt idealny to ja wam powiem, że...chyba bym wolała, żeby on od razu wygrał z tym uzależnieniem, bo ciężko się patrzyło na Janka przewracającego dom do góry nogami i to szaleństwo na jego twarzy. Zresztą to uzależnienie to kolejny dołujący wątek w serialu i aż smutno na te wszystkie nieszczęścia patrzeć. Dobrze, że chociaż Elżbieta i Krzysztof są mimo wszystko szczęśliwi i szaleńczo w sobie zakochani. Zawsze to jest jakieś pocieszenie.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Magdocholiczka w Październik 26, 2014, 20:05:09
Planują o ślubie Eli i Krzyśka są zaręczeni właśnie są zakochani i Szczęśliwie :) Wróći normalnie wraca do pracy. Alicja jest w szpitalu z Kubą ochorobę straci umrze czy wróci do zdrowia :)
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Justek w Listopad 09, 2014, 23:07:54
Krążą plotki, że obecny sezon "Lekarzy" będzie ostatnim. Co o tym sądzicie? Prawda czy nie? Dobrze czy źle?
Jak dla mnie byłaby to decyzja w pełni uzasadniona i zdecydowanie bym się z nią zgadzała. Obecny sezon jest fatalny, tragiczny, nudny i irytujący. Gdyby nie wątek Elżbiety i Krzysztofa to pewnie nawet nie fatygowałabym się z oglądaniem (czy też - przeglądaniem). Nie ma właściwie niczego innego co by mnie choć odrobinę zainteresowało, wszystko to robione jest obecnej niejako na siłę, bez pomysłu mam wrażenie. Sporo wątków się ciągnie w nieskończoność - planowanie dziecka przez Wanatów, szalona kochanka Piotra, żona sfiksowana-wariatka, Karkoszka, który chce dokopać Bosak, no i Alicja, która teraz zniknęła, bo Magda musi urodzić i odchować dziecko. Prawdziwym strzałem w kolano było zatrudnienie Szyca. Aktor z niego marny, w dodatku dość oklepany, na tle naprawdę dobrej obsady "Lekarzy" wypada blado. Jego bohater...właściwie nadal nie wiem skąd się wziął i po co. Że niby to miało być zastępstwo za Małasza? Słabe.
Kolejny sezon to byłby zwyczajnie zły pomysł. Lepiej niech zakończą już teraz i pozwolą szybko wymazać z pamięci to przykre ostatnie wrażenie, tak skrajnie inne od tego pierwszego. Czasy zachwytu nad "Lekarzami" raczej już nie powrócą.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Liv w Listopad 10, 2014, 19:57:52
Niestety, ale muszę się z Tobą zgodzić. Obecna seria jest jest nijaka. Przykro mi to mówić, jednak taka jest prawda. Zero pomysłu co do wątków, zero tego humoru, który był obecny poprzednich sezonach. Niby są zabawne sytuacje, choćby ostatnia scena ze zdjęciem Zaniewskiej (nawet nie wiem, czy ona tak się nazywa) wywieszonym przez Karskiego w windzie, ale no.... one mnie zwyczajnie nie bawią. Szyc jest tam potrzebny jak nie wiem. Zarówno postać Karskiego jak i jego siostrunia nic nie wnoszą. Może to moja niechęć do tego aktora, ale jakoś sceny z jego udziałem mnie kompletnie nie interesują. Właściwie oglądam już tylko i wyłącznie dla Eli i Krzyśka, całą resztę omijam. Ewentualnie podejrzę jeszcze momenty z Karkoszką. I z Pekold. Komana tam jak na lekarstwo. Wanaci razem z byłą kochanką mnie irytują....
Boscy są cudowni. Pod każdym względem. Ich wątek mogłabym oglądać przez całe 40 min trwania odcinka. <3
Jestem zdania, żeby ten serial zakończyć jak najprędzej. Dopóki jeszcze jest zjadliwy. Dlatego jeżeli 5 seria ma być ostatnią, to nic tylko się cieszyć. Szkoda mi tylko będzie Boskich. Ale zarówno Danusia jak i Piotr zasługują na coś więcej niż granie w serialu, na który najwidoczniej nie ma już pomysłów. A kto wie, może ktoś kiedyś pokusi się o stworzenie jakiegoś serialowego duetu, w którym zagrają Stenka i Polk.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Listopad 10, 2014, 22:00:20
Dopóki jeszcze jest zjadliwy.


"Lekarze" to jedyny serial, przez który brnę konsekwentnie, chociaż uważam za okropny. I na pewno nie jest dla mnie zjadliwy. Co gorsze od 1 odcinka. Nie lubię aktorsko Małaszyńskiego, więc początki miałam trudne. Odszedł Paweł... nijakość pozostała. I tak sobie jest.

Co musi mieć w sobie Stenka, że przeszłam dla niej tyle sezonów i tyle odcinków? Sama nie wiem. Fakt jest taki, że obejrzałam dla niej i dalej oglądam dla niej. Szkoda, że jej wątek taki poboczny, taki zaniedbany... ale jak już sobie Ela jest, to jest klasa, jest miło, jest ciepło, jest cudnie.

Niech kończą. Już zrobili dwie serie za dużo, kolejna zbędna.
Tytuł: Odp: Lekarze
Wiadomość wysłana przez: Liv w Listopad 13, 2014, 18:38:54
chociaż uważam za okropny. I na pewno nie jest dla mnie zjadliwy. Co gorsze od 1 odcinka.
W moim przypadku sprawa wygląda tak, że do sezonu czwartego broniłabym "Lekarzy" wszystkimi dostępnymi mi siłami. Naprawdę bardzo lubiłam ten serial. Może nie był na najwyższym poziomie, ale każdej niedzieli z ciekawością siadałam i oglądałam kolejny odcinek. Dlatego jest mi tak bardzo przykro, że teraz jest niestety źle.. Najciekawsze jest to, że kompletnie nie obchodził mnie wątek Alicji. Maksa nie lubiłam w ogóle i tak naprawdę wszystko mi było jedno, co się z nimi miałoby stać. Śmierć Kellera w ogóle mnie nie obeszła. Ba! Uważam, że po odejściu Małaszyńskiego serial stał się lepszy, ciekawszy. I dalej nie interesował mnie wątek Alicji. A teraz wolałabym, żeby Różczka dalej grała, zamiast niewypalonego pomysłu z Karskim i Zaniewska.

Co musi mieć w sobie Stenka, że przeszłam dla niej tyle sezonów i tyle odcinków? Sama nie wiem. Fakt jest taki, że obejrzałam dla niej i dalej oglądam dla niej. Szkoda, że jej wątek taki poboczny, taki zaniedbany... ale jak już sobie Ela jest, to jest klasa, jest miło, jest ciepło, jest cudnie.
Nie wiem, co w sobie ma, ale ewidentnie z jej powodu obejrzałam pierwszy odcinek. I będę oglądać tak długo, jak długo ona będzie grała w serialu.