Krzysiek rzeczywiście ma świetny wpływ na Janka, ale w przypadku jakiegokolwiek uzależnienia to nieraz i "święty Boże nie pomoże". Janek miał teraz lepszy okres, ale potem pewnie przyjdzie moment załamania. Ja uczę się na ratownika medycznego i na takich naszych "zawodowych" zajęciach był u nas w klasie kiedyś pan, który wygrał z uzależnieniem, ale uzależnieniem od alkoholu. On mówił, że walka z uzależnieniem wygląda tak, że pierwsze dwa tygodnie jest dobrze (nawet w serialu to by się nawet zgadzało w sumie), potem jest kryzys, potem znów jest lepiej i tak dalej, aż do wyleczenia. Oczywiście jeśli ktoś wytrzyma przez parę lat bez np.: alkoholu, czy właśnie gier komputerowych to jednak ma trochę łatwiej, ale jednak musi unikać "substancji uzależniającej" do końca życia, bo zawsze jest ryzyko powrotu do uzależnienia.
Co do tego, że Janek nie może mieć tak łatwo, bo by serial był zbyt idealny to ja wam powiem, że...chyba bym wolała, żeby on od razu wygrał z tym uzależnieniem, bo ciężko się patrzyło na Janka przewracającego dom do góry nogami i to szaleństwo na jego twarzy. Zresztą to uzależnienie to kolejny dołujący wątek w serialu i aż smutno na te wszystkie nieszczęścia patrzeć. Dobrze, że chociaż Elżbieta i Krzysztof są mimo wszystko szczęśliwi i szaleńczo w sobie zakochani. Zawsze to jest jakieś pocieszenie.