Najgorsze jest to, że w ogóle Pawła nie chciała słuchać... Tak się zachowuje dorosła kobieta? Żona? :/
Dziwi mnie to, że rozwalają kolejny związek w eMce. Szkoda, że nie potrafią pokazać normalnej, kłócącej się, a mimo to szczęśliwej pary. smilie_girl_318
A Marysia i Artur? Chociaż fakt, że oni też sie już do młodych nie zaliczają.
Gdyby pokazali parę młodych ludzi w szczęśliwym związku to zaraz głosy by były, że to nierealne.
Tylko Baśka z Lucjanem mogą być razem do końca życia no bo w starym pokoleniu byli tacy zacofańcy, że siedzieli razem z 50 lat :P
A Andrzeja z Martą mogliby już pogodzić, zanim się ona prześpi z połową Warszawy :P
Była taka scena w hotelu, jak ten playboy przyjechał na "trochę" do "stolycy", tylko że to była scena "domyślna" w podtekście, nie wiadomo czy przed, czy po....
Ostatnio strasznie przykro mi było przy scenie, gdy Marta powiedziała Andrzejowi, że chce sprzedać dom...Zdradę można wybaczyć, zwłaszcza taką której zdradzający bardzo żałuje, której się dopuściło "przypadkiem", bez premedytacji. Większe występki były już wybaczane. Jan Paweł II wybaczył człowiekowi, który chciał go zabić, Eleni wybaczyła zabójcy swojej córki, itd, itd.
I to jego "Jeśli sprzedasz ten dom, to tak jakbyś NAS przekreśliła.". :'(
Wiem, że zdrada może być niewybaczalną... Ale, przecież miłość promieniuje z ich oczu, nie warto dać sobie szansy? Czekam i czekam i doczekać się nie mogę...
To prawda- dumna i nieomylna Pani sędzia. Trudno jej się będzie do błędu przyznać.Ano właśnie, święte słowa. Tam nie było i nie ma uczucia. Spotkali się na tym lodowisku, potem poszli do łóżka i już ślub. To nie miało prawa się udać. W związkach z Teresą, Madzią czy nawet Majką - było widać dojrzewanie tego związku, narodziny czegoś głębszego niż przyjaźń lub fascynacja. Pamiętamy, ze z Teresą to nawet się nie znosili na początku. Ale widać było to rodzenie się uczucia w każdym z tych przypadków.
A co do Aśki i Pawła- ten związek to "dowód" na to, że do miłości trzeba dojrzeć, że małżeństwo "na spontana" i po tak krótkotrwałej znajomości rzadko wypala. Oczywiście bywają wyjątki, ale znam stanowczo dużo więcej par, które początkową fascynację pomyliły z miłością dojrzałą i ten żar bardzo szybko zgasł.
Jest w tym trochę wdzięczny- ja do facetów jestem przyzwyczajona (wychowałam się w męskim gronie) i tacy "sympatyczni łobuziacy" są zawsze mile wspominani. Niby łobuz ale nie do końca taki zły :)
Ładną sukienkę?! Ja nie potrafię pojąć dlaczego ją ubierają jak ruską babuszkę! :th_0girl_impossible: Ten dół sukienki miała jak doły sukienek ze strojów ludowych i to takich plisowanych - rosyjskich! Bleh!
Marcin? co w nim fajnego? właśnie jest bezczelny i na miejscu Agnieszki już dawno pogoniłabym go w diabły a nie jeszcze wpuszczała do mieszkania. Nie lubię takich facetów...
Ja nie odbieram tego tak, że jest wredna - dla mnie to jest taki ironiczno-sarkastyczny sposób rozmowy. I według mnie zachowanie Marcina prowokuje do takiego tonu.
A w kontekście Agi, to bardziej ona mnie drażni... Jest strasznie wredna i przesadza z tym trzymaniem go na dystans. Mogłaby z nim normalnie porozmawiać, raz zaznaczyć, żeby się nie zapędzał. A ona na każde jego słowo odpowiada tak wyniośle i z dystansem, jakby normalny ton za dużo ją kosztował. Jak dla mnie, za bardzo chce odgrywać Królowę Śniegu przed mężczyznami. Ale, Marcina jak widać to nie zraża, wybrał już ofiarę. smilie_girl_269
Mnie pokonała scena, w której się obie pakowały. I kiedy się okazało, że Ania może zabrać tylko jednego pluszaka. I kiedy Marta zapytała, co jeszcze chciałaby Ania zabrać...a ona...że chciałaby zabrać tatusiaWłaśnie, to było cudne i bardzo wzruszające.
powiedziałabym nawet, że dziewczynka bardziej cieszy się spotkaniami z nim, niż byciem z mamą.I tu jest pies pogrzebany, jak się to mówi. Z Marty - matka jest w zasadzie żadna, dzieci wychował w zasadzie Henio, podczas gdy ona zajęta była migrenami i romansowaniem. Andrzej - co by o nim nie mówić - ma doskonały kontakt z małą, mnie wzruszyła scena gdy czytał jej "Królową Śniegu"... W ogóle mnie wczorajszy odcinek mocno pozytywnie zaskoczył - pewnie przez te sceny z małą Anią.
Co do Asi i Pawła i jej pretensji że on nie ma ambicji -fakt w naszym kraju kobiety są lepsze od mężczyzn bardziej ambitne ,świadome siebie i tego co chcą osiągnąć.Święte słowa. Nigdzie nie jest napisane, że Paweł MUSI być ambitny, "inwestować w siebie" i tym podobne komunały. Skoro chce mieć satysfakcjonującą spokojną pracę, bez stresu i bez angażowania się w ten chory "wyścig szczurów" (a to też jest spore osiągnięcie, nieprawdaż?) - to Aśka powinna to uszanować i koniec. A nie strzelać "filmowe" fochy - jako jedyny argument przeciwko swoim kłamstwom i kombinowaniom. To, że jej samej odbiło, to nie znaczy, że od razu z urzędu jest lepsza. A zresztą - wiedziała za kogo wychodzi - jak się jej marzył "wielki świat", sława i chwała mogła trzymać się Jasia.
Tylko jej argumenty były śmieszne -że on nie ma na siebie pomysłu że nie wie co będzie robił za 10 lat -a ona to wie ?
Wie jaką bedzie miała pracę i ma pewność że będzie dobrze zarabiać ?
I co się stało z tą dziewczyną która pracowała w przychodni weterynaryjnej za małe pieniądze ale nie było to dla niej ważne bo lubiła tam pracować ?
Przykro mi to pisać ale Rafał Mroczek gra dużo lepiej od Więdłochy -zawodowej aktorki.No ale ona może akurat musi grać taką postać, nie uważasz?
Też odniosłam wrażenie że Ali się Paweł podoba.Tylko powiedzmy sobie wprost - komu Paweł (i jego kopia zapasowa) się NIE PODOBA... :D
Zresztą polubiłam tą dziewczynę -bo jest szczerą ,pozytywną osobą.No sprawia takie pozytywne wrażenie, wnosi trochę tej świeżości - ciekawe, że jej Aśka nie próbuje ustawiać, że "powinna w siebie zainwestować a nie starym babom renty roznosić".... ;)
Za to wielki profesor Jan -okropny manipulator i egoista.
A zarzut, że Paweł nie ma pomysłu w ogóle wyssany z placa. Przecież ledwo co się dowiedział o bankructwie "Oazy" a już miał pomysł na otwarcie czegoś nowego.Tyle, że dla niej zapewne taki zwykły barman, właściciel knajpy to ktoś wyraźnie gorszy, mniej wartościowy. Widać, że dziewczyna wyraźnie gardzi ludźmi, którzy nie mają przed nazwiskiem co najmniej jednego tytułu naukowego, ewentualnie nie tyrają dla jakiejś korporacji wbici w garniturek... Jak dla mnie to żałosne....
Tyle, że dla niej zapewne taki zwykły barman, właściciel knajpy to ktoś wyraźnie gorszy, mniej wartościowy. Widać, że dziewczyna wyraźnie gardzi ludźmi, którzy nie mają przed nazwiskiem co najmniej jednego tytułu naukowego, ewentualnie nie tyrają dla jakiejś korporacji wbici w garniturek... Jak dla mnie to żałosne....I tu pojawia się pytanie po co w ogóle za niego wyszła. Przecież wiedziała doskonale gdzie pracuje, jakie ma wykształcenie.
Bardzo dobre pytanie - ale powiedzmy więcej - jak Laura (Aśki matka) również starała się Pawła "ustawić", twierdząc, że "barman to żaden zawód", jak umawiała go wbrew woli na jakieś rozmowy o pracę w korporacjach - Aśka sama twardo stawała w jego obronie. A teraz robi niemal to samo co matka. Bądź tu mądry.Tyle, że dla niej zapewne taki zwykły barman, właściciel knajpy to ktoś wyraźnie gorszy, mniej wartościowy. Widać, że dziewczyna wyraźnie gardzi ludźmi, którzy nie mają przed nazwiskiem co najmniej jednego tytułu naukowego, ewentualnie nie tyrają dla jakiejś korporacji wbici w garniturek... Jak dla mnie to żałosne....I tu pojawia się pytanie po co w ogóle za niego wyszła. Przecież wiedziała doskonale gdzie pracuje, jakie ma wykształcenie.
A w przeciwieństwie do Asi, Paweł chce do wszystkiego dojść SAM! Bez kontaktów i protekcji.O to to! Już niedawno mieliśmy próbkę - jak Jasiu dopisał Aśkę do artykułu, bo "to co, że go nie napisałaś, ale to będzie ważne dla twojej kariery". Jeśli tak ma działać środowisko naukowe, to może i dobrze, że nie chciałem zostać na uczelni.... ;)
A mnie się wydaje, że Jana na tyle długo będzie kręcić Asia, na ile będzie miał konkurenta. On lubi współzawodnictwo bo ma wszelkie atuty ku temu by startować z przewagą. Nie wiem czy gdyby Aśka nie odeszła od Pawła do Jana to szybko by się mu nie znudziła. To chyba typ człowieka, dla którego sensem jest gonić króliczka i go dopaść przed przeciwnikiem, ale zjadać niewysmażonego już niekoniecznie...Mam takie samo zdanie, Janek to raczej typ zdobywcy, lubi dominować i rozdawać karty. Lubi krzywdzić, a kiedy z pola walki zniknie Paweł, reszta stanie się nudna i mało ekscytująca. Takich lasek jak Aśka jest pełno, związek z nią (tym bardziej, że to odgrzewany kotlet) nie będzie niczym podniecającym dla takiego faceta jak Jan. Cóż, gwiazda Asi zgaśnie. :th_0girl157:
Ania z Andrzejem-cudownie smilie_girl_349 Mała ma takie piękne spojrzenie. Tatuś jest jej idolem i trudno się dziwić. Zabiera ją do parku, do kina, na lody, czyta, opowiada, przynosi prezenty. Chce w ten sposób zapunktować u Marty, zdobyć jej zaufanie od nowa, żeby tylko nie stracić jej.Oj, chyba Andrzej nie robi tego ze wspomnianych przez Ciebie pobudek.
Ania mu w tym pomaga i bardzo dobrze smilie_girl_299 Fajna para z nich była.
Kolejny raz nie zauważyłam żeby Marta była złą matką. Nie za dużo przesady? Marta zabiera małą do Rabki, chodzi na wizyty kontrolne, jakby nie było przebywa z małą cały dzień, zajmuje się nią. Nie zabroniła spotkań z Andrzejem mimo, że sama nie chce z nim się spotykać. I to są oznaki złej opieki nad dzieckiem?Tego by jeszcze brakowało, żeby olała chorobę dziecka. Wyszłaby jakaś patologia.
Nie mówmy że, jest złą matką. Wychowała sama Łukasza teraz radzi sobie z Anią. Nie widać żeby dziecko było głodzone i zaniedbane.
A i na niezobowiązujące randki chodzi (kiedyś Andrzej przez to od czci i wiary był odsądzony, a był jeszcze bezdzietnym singlem smilie_girl_253).
Nie mówmy że, jest złą matką. Wychowała sama Łukasza teraz radzi sobie z Anią. Nie widać żeby dziecko było głodzone i zaniedbane.A ja upieram się, że jest. Powinna Bogu dziękować, że w pewnym momencie pojawił się taki Henio właśnie, który przejął rolę matki i ojca dla Ani i Łukasza, podczas gdy ona zajmowała się albo migrenami, albo romansowaniem. Sporo pomogła jej rodzina - ona sama w roli matki by się zagubiła totalnie.
Patrząc na tą dziwaczną lekarkę zateskniłam za postacią Grażyny -owszem zimna ale była atrakcyjną kobietą z klasą i dużo bardziej pasowała do Michała niż ta kosmitka.A ja nie smilie_girl_356
Aśka nie potrafi kłamać. Widać dziewczyna sądzi, że tak jest łatwiej ale dużo się jeszcze musi nauczyć jeśli chce być w tym dobra jak jej matka.Pewnie, że się należy. Oczywiście nie pod postacią jakiejś przemocy - ale taki na przykład Jasiu mógłby odstawić ją na bok, zafascynowany inną studentką - a jak już pisałem - wszystkie te szczeniary są w niego wpatrzone jak oszołomy w księdza Natanka :)
Zastanawiam się czy to nie Joannie bardziej powinna się przydać lekcja pokory aniżeli Mirce. Aśka jest głodną podziwu snobką, która ocenia innych miarą jaką sama chce być oceniana.
W świetle nadchodzących wydarzeń mam tylko nadzieję, że Marek i reszta Mostowiaków przypomną sobie od czego jest policja i sądownictwo - a znając Anki przeszłość kryminalną - to mogą ją "usadzić" porządnie. Czy ta baba sobie nie zdaje sprawy z tego, przetrzymując Ulkę?
Scena z Anną i Barbarą przypomniała mi słynną scenę z filmu "Tato", gdzie Teresa Lipowska była w zupełnie odwrotnym położeniu i to ona nie chciała wpuścić do mieszkania ojca dziewczynki trzymając drzwi na łańcuch.
Nie, nie, nie, nie, nie i nie! No wprost nie mogę patrzeć na ten tępawy wyraz twarzy, wytrzeszczone oczka, niewinne przy tym spojrzenie, kudły zaczesane do góry i całą jej postać.
Nie, nie, nie, nie, nie i nie! No wprost nie mogę patrzeć na ten tępawy wyraz twarzy, wytrzeszczone oczka, niewinne przy tym spojrzenie, kudły zaczesane do góry i całą jej postać. Jest dla mnie obrzydliwa, nie znoszę osób, które zdradzają, nie znoszę jak leci się na faceta, mając męża. Już nawet nie męża, ale ukochaną - podobno - osobę. Zakłamana, podła, chociaż ona chyba nie wiedziała, że Jan też leci do tych Stanów.Heh.... Teraz pozostaje tylko ostatecznie dowalić wszystkim tym fanom pary Paweł & Asia, którzy wypisywali "Asia musi być z Pawłem! To cudowna para!" - starą ludową maksymą - "I to by było na tyle." :D
Biedny Paweł, strasznie mi go szkoda (swoją drogą się Mroczek naprawdę wyrabia).No.... szczególnie, że to już nie pierwszy jego zawód miłosny. Ja go rozumiem... cholera.... nawet bardzo.
No i na sam koniec - podłość, złośliwość Jana, chłopak od placków - ech, ja bym porządnie sklepała, ale może i dobrze, że Paweł tego nie zrobił - przynajmniej nie będzie miał sprawy w sądzie za napaść. Jan jest przebiegły, kręci Joanną jak chce, a ta... No cóż. Nie myślałam, że kiedyś to napiszę, ale ona jest po prostu pusta.Powiem, że ja bym chyba nie wytrzymał na miejscu Pawła i mu sklepał ryja. Sąd sądem, ale nie dość, że koleś mu podbiera żonę, to jeszcze jest chamski i bezczelny. Nie wytrzymałbym..... "Nic nie zamawiałem", "Chłopak od placków"... pan profesor doktor zrehabilitowany jak widać kulturę ma iście salonową.
Po co w ogóle mieszała Pawłowi w głowie?! Rozwód, sypianie z Jasiem, może zaczniemy od nowa. Pięknie. I trzeba czekać ponad 3 miesiące.Cały czas zadaję sobie to pytanie...? Po co to było?
Jan jest okropny -to poniżanie ,pomiatanie ludźmi ,ten protekcjonalny ton i wyższośc z jaką się odnosi do Pawła.Akurat to jej się mocno podobało. Ot, mentalność pustego lachona.
Joanna powina go spoliczkować za to że ją całuje.
Ala i Paweł bardzo do siebie pasują -łączy ich przede wszystkim niecheć do Jana.Błagam, nie! Niech tylko na taki pomysł nie wpadną nasi Jaśnie Oświeceni kreatorzy serialowej rzeczywistości. Nie róbmy tutaj "Barw Szczęścia". Ale fakt, faktem ta Ala to mocno pozytywna osóbka.
A co do Aśki... Robienie kariery za pomocą łóżka. No naprawdę, godne podziwu.Bo pewnie według jej pojmowania świata mąż, który jest "chłopakiem od placków" powinien jeszcze być szczęśliwy, że żona "karierę robi" i "się realizuje". A, że w taki sposób jaki widzieliśmy w filmie - cóż, "chłopak od placków" pewnie się nie zna i nie pojmuje wszystkich niuansów robienia kariery w sposób naukowy.... :laie_67:
I ten wczorajszy pocałunek z Janem. Żadnych wyrzutów sumienia, że ZDRADZIŁA męża, nic, jakby było to czymś naturalnym. Jest żałosna.
Szkoda mi tylko będzie regularnie widzianej Dominiki :zawstydzony1:
Aaaaa! Kocham pikantne sceny łóżkowe! smilie_girl_149 Dlaczego to dopiero po wakacjach? smilie_girl_175Notka ze ŚS:
W takich sytuacjach to nawet i Budzyńskiego lubię. Nie do wiary, że mam czekać całe wakacje na takie świetne sceny smilie_girl_289
Dołóżmy jeszcze Grycanki i będzie pięknie ;)Maleńka!!! To jest extra pomysł smilie_girl_020 Zamiast C.Olszewskiego w roli instruktora tańca towarzyskiego, Grycanka!!! A przy okazji mogą jeszcze wpakować gdzieś w tle product placement - lody firmy Grycan, serial zyska sponsora i jeszcze będzie b.atrakcyjny....Aha ...a dla mamuśki Grycanek rola np. kreatorki mody, ubierze Moniczkę, Muchę, Cichopek od stóp do głów....
Ja myślę, że Aśka na polu zawodowym jest zwyczajnie głupia. Niby tam należy do grupy badawczej, ale gdyby nie miała pleców w postaci profesorka to nic by nie zwojowała.O to chodzi. Bo niby dlaczego Jasiu ściągnął ją do tej "grupy naukowej"? Że niby jakieś uzdolnienia ma mieć specjalne? Inteligentna? Jak widać niekoniecznie skoro poleciała tam jak przysłowiowa "mucha do gówna" nie zastanawiając się jaki Jasiu może mieć w tym cel. A potem cieszy michę, bo Jasiu ją dopisał do artykułu. No, jeśli ona ma tak karierę naukową robić to szczerze gratuluję :)
To Pawła powinien rozczarować związek z Aśką. Zachowuje się jak głupia gówniara, egoistka, za nic ma uczucia innych.Punkt widzenia zależy tu jak widać od punktu siedzenia. Na początku gdy Laura, jej matka, starała się dowalić Pawłowi robiąc ciągłe aluzje, że "stać go na więcej", "trzeba mieć ambicję", umawiać go na rozmowy o pracę - Aśka broniła go jak lwica. Gdy teraz sama wgramoliła się po plecach Jasia do jakiejś "grupy badawczej" i ten "wielki świat naukowy" ją miło połechtał - robi to samo co jej matka wcześniej.
Dołóżmy jeszcze Grycanki i będzie pięknie ;)Czekaj no - czy to nie te tłuste słonice co ich ostatnio wszędzie pełno? O zgrozo..... smilie_girl_027
Oj, tak... Aśka potrafi odwrócić kota ogonem... Właściwie wszystko jest winą Pawła! :th_0girl_hysteric:Myślę, że to jej - znowu z przeproszeniem - "dziwkarska" natura się odezwała... Zapachniało jej nagle "wielkim światem", jakże odmiennym od codziennej egzystencji z "chłopakiem od placków", liczenia czy starczy do 1-go, rodzinnych obiadków itp. - i pewnie stwierdziła, że jednak warto się czepić Jasia.
Dziewczyna jest zwyczajnie głupia- zna Jana nie od dziś i powinna wiedzieć do czego jest zdolny. W końcu już raz ją wykorzystał i zostawił. Potem sama doszła do wniosku, że manipuluje jej matką. Jak to się stało, że tak szybko znowu mu zaufała i uwierzyła, że jest obiektywny w tym co robi?
Ja jestem ciekawa czy ona faktycznie się z nim tam puści...Znając prawa rządzące serialowym matrixem pozwolę sobie napisać w tym temacie tak: "Raczej modlić się razem tam nie będą" smilie_girl_318
Szkoda- początkowo zapowiadało się na naprawdę fajne małżeństwo.Czy ja wiem - mi coś od początku to nie pasowało - za szybko to się odbyło wszystko, nie było widać między nimi prawdziwego uczucia a jedynie erotyzm. To za mało.
No chyba nie - skoro ubrana w szlafroczek, z mokrą głową mówi do Jasia, żeby zaczęli wszystko od nowa.
Tania...
W ostatnich "kulisach" bodajże była taka migawka. Ale mi się wydawało, że to Jasiu do Asi tak nawijał.....No chyba nie - skoro ubrana w szlafroczek, z mokrą głową mówi do Jasia, żeby zaczęli wszystko od nowa.
Tania...
Kiedy to było?? Ja chyba coś przegapiłam! smilie_girl_238
Właśnie obejrzałam jeszcze raz zapowiedź odcinka i Aśka mówiła to do Jaśka, on odpowiedział - "to postanowione".Zwracam honor, faktycznie to Aśka mówiła. Na końcu była też scena, w której zapłakana wybiegła z mieszkania - czyli stawiam na to, że jednak będzie zgrywała "ofiarę", a "podły mąż od placków" nie zrozumie jej metody robienia kariery naukowej. Oczywiście po kłótni będzie się musiała pocieszyć. Gdzie? To pozostawiam domysłom :D
Ach, urocze smilie_girl_321
Ano nie ma, nie ma... I to ona jeszcze się go pyta czy chce rozwodu- oświeciłaby go zamiast dawać mu "wybór"...J: - Chcesz rozwodu?
Głupia gęś...
Może Madzia coś ruszy- zawsze lubiłam ich duet.Ja też i do dziś się dziwię, że ich rozłączono i panuje taki dziwny układ (Sudan - przyjazd - sex - Sudan - przyjazd - sex - ......).
Czyli wypadałoby powiedzieć - "kończ waść, wstydu oszczędź" ;)
Zgadzam się w 100%. Wątek Rudej jako rywalki dla Gośki - jeszcze do przełknięcia.Cieszę się, że nie tylko mnie, wydumane problemiki Rudej Żylety nie interesują. Prokurator,która bezkarnie daje się szantażować jakiemuś narkomanowi, brutalnie napadnięta przez niego we własnym domu ?
Ale sama Ruda i jej problemiki - jestem na nie.
Cieszę się, że nie tylko mnie, wydumane problemiki Rudej Żylety nie interesują. Prokurator,która bezkarnie daje się szantażować jakiemuś narkomanowi, brutalnie napadnięta przez niego we własnym domu ?Bo to wszystko by było za proste. Pewnie, że każdy normalny człowiek - nie tylko prokurator - powiadomiłby od razu policję, szczególnie jak wie kim jest koleś i w co jest zamieszany, faceta zamykają i po temacie. No ale to musi być zamieszane, żeby "maluczcy" przed teleekranami zamierali ze zgrozy.
I faceta za te przestępstwa nie może dorwać policja. W takich wypadkach to większość policji postawiliby na tzw.nogi, a ona dostałaby z mety całodobową ochronę. I jeszcze ten stróż prawa ( Ruda) wynajmuje prywatną agencję detyktywistyczną...Koń by się z tego uśmiał. Fakt, że to jest obecnie durny serial, a nie rzeczywistość.
:Ten serial tonie już dawno. A jeszcze jak odejdą Pieńkowska i Kuszewski - to w ogóle będzie co najmniej wesoło. Dajcie jeszcze Dodę, Nergala albo tego malowanego pajaca, jak mu tam... Szpaka - chłopaczyna narzeka, że jego sława przygasa.
Zawodowi aktorzy odchodzą, to coś trzeba "wykombinować". To i tak tonącemu serialowi już nie zaszkodzi.
No i Ruda Żyleta w zespole Mazowsze !!! smilie_girl_101 smilie_girl_101 smilie_girl_101No jak, był już boks, teraz kolej na pieśń i taniec.
Teraz została kimś w rodzaju zastępczej matki ale prędzej czy później ta dziewczyna wróci po swoje dziecko i wtedy dopiero się zacznie... Wizyty Tomka, Marcina, Wernera i kilku innych, którzy nawiną się po drodze by zanieść siatki z zakupami i słowa pocieszenia kobiecie dotkniej drugą utratą dziecka. Przerażające ale bardzo możliwe.Po dziecko wróci raczej ten "aparat", co to zabił samochodem tą kobietę, Rudą napadł w mieszkaniu i wykiwał naszą dzielną serialową policję w osobie agenta Tomaszka z przyległościami. Cóż, czeka nas powtórka z klimatów typu "szantaż", "groźby", "wystraszone oczęta Rudej Zylety" a może nawet Przemeczek jej nóż pokaże smilie_girl_305 smilie_girl_305
Z kolei bez Marka serialu sobie już nie wyobrażam :(No ja też nie. Bo z postaci tak zwanych "charakterystycznych" zostaną już tylko Zduńscy i seniorzy. Seniorzy - no niestety, kolej rzeczy jest taka, że będą się "wykruszać", czyli co - będą rozbudowywać wątki Rudej i Martuni?
Czasem można.Tyle, że aktor jest mocno podobny do Wieczorkowskiego, a także, że dość sprzyjająca była "linia fabularna" (wielomiesięczne zaginięcie Michała).
Zobacz - w Klanie zmienili Michała i jakoś się ludzie przyzwyczaili ;)
A ja tam do tej pory się do "nowego Michała" nie przekonałam- daleko mu do Wieczorkowskiego.Ale ze wszystkich aktorów "wymienionych" chyba on najlepiej wypada.
Marka bardzo lubię w swojej roli i nie wyobrażam sobie nikogo innego- każdy kolejny aktor mógłby tą postać tylko spieprzyć. :)No nie wiem.... taką Natalię z "Barw" udało się spieprzyć :)
Ale np. taką Aśkę? To nie byłby już chyba problem.
Joanna nie jest na tyle charakterystyczną postacią aby nie dało jej się zastąpić. Z resztą ta bohaterka pokazała już, że ma "dwie twarze".
Otóż to! Dlatego uważam, że zamiast fundować serialowemu Pawłowi kolejną traumę uczuciową można by zmienić mu Aśkę. :)A po co? Jak już - wiemy to ze zwiastunów - "zupa się wylała", że tak powiem.... Wątek jest juz nie do odratowania, bo byłoby to co najmniej śmieszne, że najpierw Aśka "sika po nogach" jak Jasia zobaczy, na Pawła warczy - a nagle zwrot o 180 stopni.... chociaż może...?
Zastępowanie Aśki mija się z celem... Lepiej znowu zdołować Pawła, pokomplikować mu życie osobiste, zamiast zatrudniać nową aktorkę. Wszak oglądalność wzrośnie bo przecież ludzie lubią patrzeć na cierpienie...Ale w tym wypadku to jest n-ta powtórka z rozrywki, a zatem powieje tylko jeszcze większą nudą...
Ale w tym wypadku to jest n-ta powtórka z rozrywki, a zatem powieje tylko jeszcze większą nudą...No ale w końcu nie on jeden. Ilu facetów miała Gośka czy Marta? Jak widać to 'się sprzedaje'.
Spokojnie - A.Więdłocha odbije to sobie w 5 sezonie czasu honoru ;)No tyle, że "Czas Humoru" kiedyś się zakończy i A.W. będzie mogła dalej gdzieś indziej grać. Praca w "eMce" grozi zaszufladkowaniem jako "aktorki jednej roli" a to jest dla aktora - szczególnie na początku kariery - zabójcze.
Dobra z niej aktorka - tak przy okazji ;) W jednym serialu pałam czystą sympatią, w drugim jej nie znoszę ;)
Albo! Niech się za Monikę weźmie - w sumie ta leci na Piotrka, to pewnie i Pawłem nie pogardzi ;)No jasne, przecież to jedno i to samo.
- Nie mogę narzekać. Dominika jest świetną aktorką i bardzo dobrze nam się razem pracuje. Mamy podobne poczucie humoru. Zawsze muszę opowiadać kawały - to wymóg. Tak rozpoczynamy każdą rozmowę. Nie jestem w tym dobry, ale muszę być przygotowany, nie ma żartów (śmiech).
Prawda jest taka, że prawdopodobnie brakuje im po prostu pomysłu, jakiejś świeżości.Niestety. Kiedyś M jak Miłość oglądałam z zainteresowaniem, czekałam na następny odcinek, a teraz mogę nie oglądać miesiąc i i tak wiem co się działo. Dodają jakieś nowe, mało ciekawe wątki, no. wątek Kasi i Roberta nie podoba mi się zupełnie, jest nudny. On w niej zakochany, ona go nie chce, ale coś iskrzy, trochę bez sensu :P ale to tylko moje zdanie;)
Hm... chyba że potwierdzą się plotki o odejściu Krystiana z MjM? to może..
Hoho, widzę, że po Żukowskiej idzie "sznureczek" Aktorów, którzy podziękowali eMce. ;D
PS Nie uważacie, że serial "M jak miłość" powinien mimo wszystko zasługiwać na odrębny dział? smilie_girl_241Czekamy na nowy sezon, jak będzie zainteresowanie takie jak było dotychczas- będzie i dział, bez gadania ;)
Wątek Pawła i Joasi zrobił się ciekawy odkąd skończyli się nieustannie migdalić ;) Teraz dojdzie do tego wszystkiego Magda - tylko w sumie rywalizacji panien o Pawła raczej nie będzie bo przecież Aśka go zostawi dla Jasia.......przy okazji ogołociwszy z połowy majątku, bo przecież rozwód będzie "z winy Pawła" - kasiora piechotą nie chodzi. No tak - ciupciać się z kochankiem i jeszcze o rozpad małżeństwa obwinić męża. Szczyt bezczelności...
Rozwód z winy Pawła, haha dobra jest. A niech jej dadzą i niech znowu spada do USA, i najlepiej bezpowrotnie.A tak, tak - z winy Pawła ma być. Jasiu ją podbuntuje, że "jak-to-nic-ci-się-nie-należy-?"... Ciekawe tylko jaka ta wina Pawła miałaby być - że ośmielił się być niezadowolony jak żona flirtowała ze swoim byłym? Że nie miał ambicji tylko chciał placki smażyć? Może być ciekawie.
Może poczekajmy na wyrok sądu - przecież może w ogóle nie orzec rozwiązania małżeństwa z winy Pawła?Wcale nie trzeba czekać :P
Jeszcze niech ponownie połączą Martę i Andrzeja i żyć nie umierać.Zgadzam się w stu procentach! A gdyby dodatkowo połączyli Mirkę i Irka to na sto procent wróciłabym do regularnego oglądania eMki ;D
Spoilerhttp://www.fakt.pl/M-jak-milosc-Madzia-i-Pawel-znowu-razem-Mucha-i-Mroczek-w-M-jak-milosc,artykuly,174447,1.html
Jej, jak oni pięknie razem wyglądają. Myślałam już, że po tym ślubie i ostatnim spotkaniu nie ma co liczyć, żeby ich poglądać dłużej, a tu TAKA niespodzianka smilie_girl_321 Zakochałam się! Jeszcze niech ponownie połączą Martę i Andrzeja i żyć nie umierać. Nie zapowiada się na wybaczenie Marty, to chociaż popatrzę sobie na TAKĄ szczęśliwą parę.
Dawno temu porzuciłam oglądanie Emki, czasem obejrzałam kawałek z doskoku, ale ponownie, że tak powiem nie wciągnęłam się w oglądanie. Ale skoro TA dwójka ma być razem, skoro na nowo będą się spotykać, na nowo coś zacznie się między nimi rodzić to może pomyślę o powrocie do oglądania... może nie całych odcinków, ale właśnie tych wyrywek z Magdą i Pawłem smilie_girl_321 nie można przecież od razu rzucać się w przepaść. :th_girl_haha:Spoilerhttp://www.fakt.pl/M-jak-milosc-Madzia-i-Pawel-znowu-razem-Mucha-i-Mroczek-w-M-jak-milosc,artykuly,174447,1.html
Widzę, że dużo osób ogląda eMkę głównie ze względu na Martę i Andrzeja, resztę traktując jako tło ;D