Grzesiek i Grażyna... FUJ! Wiedziałam, że są razem, ale dla mnie to jest niepojęte, najpierw Błażej był z Sabiną, potem z Grażyną, teraz Grzesiek jest z Grażyną, jeszcze brakuje, żeby tylko związał się z Sabiną. Wątek wcale mnie nie zainteresował, a było ich całkiem sporo w tych odcinkach. Jakoś nie mogę na nich patrzeć, bo ja na przykład nie widzę między nimi miłości, albo chociażby chemii, nic kompletnie.
Ja mam odwrotnie. Lubię ich razem, cieszę się, że się zeszli... Nie mówię, że chemia w powietrzu świszcze, ale ona samotna, on samotny - a na dodatek w obrazku są dość przyjemni jak dla mnie. Byle im Karolek nie namieszał.
Za to młoda Wekslerówna się dorobiła - ma tego swojego czułego i delikatnego chłopaka, z którym jej się wreszcie udało. Wiecie, co on knuje? Było to powiedziane?
W ogóle jaka tragi(komi)czna końcówka... biedna Marysia, na pewno ją zastrzelili - zwłaszcza patrząc na reklamę jakiejś gazety, z której to w każdych reklamach bije news, że spędzi noc z Szymonem. Ech. No ale... Hubcio ładnie pokazał strach, złość, bezsilność, panikę i inne takie

Za to Anety szczerze nie lubię. Nie wiem, co zrobiłabym na jej miejscu, ale... wystawianie małego chłopca? Seriously? Narażanie na niebezpieczeństwo Marysię i jej rodzinę? No kurde... powinna po tym wszystkim zniknąć z ich życia i się więcej nie pokazać

A pewnie skończy się tak, że jej wybaczą i znowu będą się kochać nad życie. Norma.
Aaaaa... no i Wadlewo

Rzadko mi się tam cokolwiek podoba, ale tym razem było ok.

Nawet dość słodkie mieli sceny
