Hej, pisze tu pierwszy raz.bardzo lubię wasze komentarze. Najbardziej z całej Emki lubiłam wątek M&Ar. Gdzieś ostatnio wyczytalam,że Pieńkowska i Moskwę łączył romans. Nie wierze w to za bardzo jednak wierze, że się lubią , są przyjaciółmi.ktos coś może słyszał na ten temat?
Witaj w naszych skromnych progach.

Zachęcam do przejrzenia nas od początku, na pewno znajdziesz kilka informacji na temat tej dwójki.
Sylwio, a według mnie z "nową" Basią idzie jej trochę lepiej. Weźmy pod uwagę np. ich pierwszą wspólną scenę, tę w kuchni z Arturem, Lenką, Miśkiem i bliźniaczkami. Na moje oko wypadła całkiem naturalnie. Ale to może dlatego, że dziewczyna jest starsza, bardziej obyta z kamerą. Dlatego ma do niej mniejszy dystans. Albo nie usłyszała jeszcze, że "córeczce" lepiej gra się z "tatą", tak jak to było z Majką i jakąś rozmową w PnŚ.

A te ostatnie sceny odebrałam po prostu jako, że Marysia jest tym surowszym rodzicem. Od początku Baśka to córunia tatunia. Tuż po tym, jak Marysia wyszła za Artura nigdy z jej ust nie padło chyba, że chciałaby mieć z nim dziecko. Tylko, że jest jej przykro, że tego dziecka mu nie da. Myślę więc, że tak też kreują ją jako matkę w stosunku do małej. Chciała uszczęśliwić Artura, nie chodziło o pragnienie kolejnego dziecka czy nawet dziecka własnie Z NIM, chodziło o dziecko DLA NIEGO. Nawet jeśli scenarzyści nie ukazują mojej wizji, bo chyba, aż tak dogłębnie nie analizują tego co piszą

to tak sobie myślę, że tym jak prowadzą ich relacje świetnie się w to wpisują.