Autor Wątek: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)  (Przeczytany 491406 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Sylwia_Kasia_Jot

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 633
  • Płeć: Kobieta
  • Broni Ci ktoś walczyć o marzenia?
    • https://www.facebook.com/Bardzo-lubię-pisać-szukam-Czytelników-1280838065307799/?eid=ARAyXA_cBKooQ7s8JaJGA--ZBEwwE0Wcs6spINFY-tJlSTTk9SKGlNIdnDLJlf5G-fzUNGu4_WRYGwdM
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1620 dnia: Maj 14, 2020, 21:39:13 »
Fakt, nigdy nie poruszyli tego tematu, ale myślę, że różnica w ich założeniu jest całkiem spora. Może być i tak, jak mówisz Meg około 8 lat. Bo pamiętam jak Marysia zaszła w ciąże i jadąc w samochodzie z Martą zrobiło jej się słabo, to wtedy powiedziała, że Artur jest od niej młodszy i kończy im się obydwojgu przez jej domniemaną menopauzę młodość. Myślę, że jeśli byłby to rok czy 2, nie nawiązywaliby w ogóle do tego. Pamiętam druga scena, w której obydwoje mówią o swoim wieku, to już scena kiedy Marysia jest w dość zaawansowanej ciąży i rozmawiają o małżeństwie Michała i Graży i padają takie słowa:
M: No cóż, młode małżenstwo to się docierają.
A: My jakoś nie musieliśmy się docierać.
M: Bo nie byliśmy tak młodzi.
A: Mów za siebie.
M: Ha.Ha.

 :hahaha:
Swoją drogą uwielbiam tę scenę.  <serce>

Jak już tak piszecie o wyglądzie Pieńkowskiej to ja zauważyłam, że ona ma gorsze i lepsze czasy. Teraz mimo, że faktycznie jest parę kilo zacniejsza w biodrach <hahaha> wygląda dużo lepiej niż np. tuż po powrocie do emki. Później mimo, że schudła to na minus była ta nieszczęsna fryzura na grzybka, to mniej więcej z czasów Bilskiego.  <mysli> Ogólnie na pewno zdecydowanie na plus jest to, że ma dłuższe (tak jak obecnie) włosy. W tych bardzo krótkich wg mnie wyglądała bardzo niekorzystnie, pucołowato. Te dłuższe odejmują jej lat, ale tylko kiedy są wyprostowane. Ten nieład, w którym występuje czasem to chyba naturalny wygląd jej włosów.  <mysli> Z biegiem lat, kiedy farbuje się nagminnie ciężko utrzymać loki w dobrej kondycji, stąd pewnie ta "sianowatość". Wg mnie pięknie wygląda w takich dłuższych, ale kiedy są własnie proste, jak np. na tej ostatniej okładce, albo choćby w 1520, w scenie, w której odprowadza tę małolatę do księdza.
O wieku wspomniał również, ale też mimochodem i nie wprost, Artur w odcinku 672, kiedy myślał, że Maria urodzi bliźniaki, bo pokazała mu znak wiktorii, a on to zinterpretował jako parkę :D (a ona dowiedziała się, że to będzie córeczka).

Artur się wtedy uraczył aż za bardzo jakimś trunkiem i mówi do Marysi: "40 lat z okładem nie miałem dzieci, nagle bach, i dwójka na raz  <smiech>.

Drugi raz, jaki ja pamiętam, to odcinek 1381 gdy zwierza się koledze, że pacjent "około 50-tki" ma objawy stwardnienia rozsianego.

Ciekawe, czy sam Pan Moskwa wie, ile jego bohater ma lat  <smiech>

Ps Dzięki, Meg, za scenki.

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1621 dnia: Maj 14, 2020, 22:15:54 »
Ciekawe, czy sam Pan Moskwa wie, ile jego bohater ma lat  <smiech>
A do czego mu ta "wiedza" byłaby potrzebna.. <haha> Mówi kwestie, które są w scenariuszu i tyle. Kiedyś T.Lipowska w jakimś wywiadzie powiedziała, że czasami coś poprawia scenobajarkom, bo one czasami gubiły, bądź pozapominały o dość istotnych szczegółach dot. dawniejszych wydarzeń "z życia  "bohaterów" w niektórych wątkach.. <smiech> Tzn dotyczyło to scen w tych wątkach, w których Lipowska występowała.

Offline Sylwia_Kasia_Jot

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 633
  • Płeć: Kobieta
  • Broni Ci ktoś walczyć o marzenia?
    • https://www.facebook.com/Bardzo-lubię-pisać-szukam-Czytelników-1280838065307799/?eid=ARAyXA_cBKooQ7s8JaJGA--ZBEwwE0Wcs6spINFY-tJlSTTk9SKGlNIdnDLJlf5G-fzUNGu4_WRYGwdM
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1622 dnia: Maj 14, 2020, 22:25:56 »
Ciekawe, czy sam Pan Moskwa wie, ile jego bohater ma lat  <smiech>
A do czego mu ta "wiedza" byłaby potrzebna.. <haha> Mówi kwestie, które są w scenariuszu i tyle. Kiedyś T.Lipowska w jakimś wywiadzie powiedziała, że czasami coś poprawia scenobajarkom, bo one czasami gubiły, bądź pozapominały o dość istotnych szczegółach dot. dawniejszych wydarzeń "z życia  "bohaterów" w niektórych wątkach.. <smiech> Tzn dotyczyło to scen w tych wątkach, w których Lipowska występowała.

Szkoda, że zapomniała, że pierworodną rodziła 24 grudnia, a nie w wakacje  <smiech>, ależ to była wtopa  <smiech>, ale cóż - odcinek nagrany, stało się i się nie odstanie.

Pewnie po nic mu ta wiedza, tylko tak ogólnie się zastanawiam, czy ktoś mu powiedział, ile Rogowski ma lat :).

Swoją drogą dzisiejsze scenarzystki postarzały bliźniaków Zduńskich, w jednym z odcinków Paweł podaje, że jest z rocznika 83, tymczasem jest z rocznika 84, bo te postaci, to moi równolatkowie - w tym samym czasie, tj. w 2003 roku zdawaliśmy maturę.

Niby taki szczegół, ale nie powinien mieć miejsca: każda szanująca się produkcja powinna mieć jakiś, ja wiem: redaktora-scenarzystę, który wyłapuje takie kwiatki.

Offline Miłka20

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 97
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1623 dnia: Maj 14, 2020, 22:37:32 »
Ciekawe, czy sam Pan Moskwa wie, ile jego bohater ma lat  <smiech>
A do czego mu ta "wiedza" byłaby potrzebna.. <haha> Mówi kwestie, które są w scenariuszu i tyle. Kiedyś T.Lipowska w jakimś wywiadzie powiedziała, że czasami coś poprawia scenobajarkom, bo one czasami gubiły, bądź pozapominały o dość istotnych szczegółach dot. dawniejszych wydarzeń "z życia  "bohaterów" w niektórych wątkach.. <smiech> Tzn dotyczyło to scen w tych wątkach, w których Lipowska występowała.

Szkoda, że zapomniała, że pierworodną rodziła 24 grudnia, a nie w wakacje  <smiech>, ależ to była wtopa  <smiech>, ale cóż - odcinek nagrany, stało się i się nie odstanie.

Pewnie po nic mu ta wiedza, tylko tak ogólnie się zastanawiam, czy ktoś mu powiedział, ile Rogowski ma lat :).

Swoją drogą dzisiejsze scenarzystki postarzały bliźniaków Zduńskich, w jednym z odcinków Paweł podaje, że jest z rocznika 83, tymczasem jest z rocznika 84, bo te postaci, to moi równolatkowie - w tym samym czasie, tj. w 2003 roku zdawaliśmy maturę.

Niby taki szczegół, ale nie powinien mieć miejsca: każda szanująca się produkcja powinna mieć jakiś, ja wiem: redaktora-scenarzystę, który wyłapuje takie kwiatki.
ooo tak niech nas zatrudnią, my sobie poradzimy zw wyłapaniu takich kwiatków

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 589
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1624 dnia: Maj 14, 2020, 22:50:33 »
Cd wspomnień.

https://fileshark.pl/pobierz/46731113/5c2d9/odc-336-346-wmv

Dziewczyny ściągajcie bo żeby dalsze wrzucać będę musiała poprzednie usunąć.

Co do wtop to chyba jedną z większych była sławetna filiżanka i kieliszek w jednym ujęciu- cudne to było.  :hahaha: :hahaha:
Bo o mikrofonie nad Marysią w jej domu w przedpokoju już nie wspomnę  <smiech> <smiech>

Offline Miłka20

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 97
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1625 dnia: Maj 14, 2020, 22:56:20 »
Cd wspomnień.

https://fileshark.pl/pobierz/46731113/5c2d9/odc-336-346-wmv

Dziewczyny ściągajcie bo żeby dalsze wrzucać będę musiała poprzednie usunąć.

Co do wtop to chyba jedną z większych była sławetna filiżanka i kieliszek w jednym ujęciu- cudne to było.  :hahaha: :hahaha:
Bo o mikrofonie nad Marysią w jej domu w przedpokoju już nie wspomnę  <smiech> <smiech>
Dziękuję daj proszę chwilę, dzień, sciaga się 🤩

Offline Sylwia_Kasia_Jot

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 633
  • Płeć: Kobieta
  • Broni Ci ktoś walczyć o marzenia?
    • https://www.facebook.com/Bardzo-lubię-pisać-szukam-Czytelników-1280838065307799/?eid=ARAyXA_cBKooQ7s8JaJGA--ZBEwwE0Wcs6spINFY-tJlSTTk9SKGlNIdnDLJlf5G-fzUNGu4_WRYGwdM
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1626 dnia: Maj 14, 2020, 23:01:12 »
Cd wspomnień.

https://fileshark.pl/pobierz/46731113/5c2d9/odc-336-346-wmv

Dziewczyny ściągajcie bo żeby dalsze wrzucać będę musiała poprzednie usunąć.

Co do wtop to chyba jedną z większych była sławetna filiżanka i kieliszek w jednym ujęciu- cudne to było.  :hahaha: :hahaha:
Bo o mikrofonie nad Marysią w jej domu w przedpokoju już nie wspomnę  <smiech> <smiech>
Mikrofony to im często dyndają nad głową - taki czar pierwszych 5 sezonów :D, nawet mi to już nie przeszkadza, ale sceny z filiżanką to nie kojarzę <bezradny>

Tak, Miłko, fajnymi byłybyśmy redaktorkami - wszystko byśmy znalazły  <tak>. Nawet bym charakteryzatorkom pomogła i spaliła, niby przypadkiem, to błękitne wdzianko od Maryś, jak sugerowała słusznie w jednym z postów Patryjca  <smiech>, bo wyjątkowo niekorzystnie w nim wygląda. Jest wysoka, więc dobrze jej w długich sukienkach - na przykład ta spódniczka z odcinka 1519 - bardzo fajna   <brawo>.

Meg, ściągam właśnie poprzednie odcinki: czas to...5 godzin :(, staram się ściągać na bieżąco, ale, proszę, daj mi chwilkę, żebym mogła sobie przygarnąć te odcineczki.

Offline Patrycjaa

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 423
  • Płeć: Kobieta
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1627 dnia: Maj 15, 2020, 10:51:17 »
Filiżanki i kieliszka tez nie kojarzę, ale dla mnie jedną z większych wpadek to ta, kiedy Marysia mówi, że razem z ROBERTEM ustalili... <hahaha>  A chodziło o Artura. Pieńkowska kiedyś gdzie mówiła, że często myli się w kwestii imion, ale no bez jaj, przecież  ktoś to montował, ktoś był przy tych scenach, kiedy je realizowano...
Dobrze mi tutaj, dobrze mi tutaj z Tobą...

Offline Sylwia_Kasia_Jot

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 633
  • Płeć: Kobieta
  • Broni Ci ktoś walczyć o marzenia?
    • https://www.facebook.com/Bardzo-lubię-pisać-szukam-Czytelników-1280838065307799/?eid=ARAyXA_cBKooQ7s8JaJGA--ZBEwwE0Wcs6spINFY-tJlSTTk9SKGlNIdnDLJlf5G-fzUNGu4_WRYGwdM
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1628 dnia: Maj 15, 2020, 19:57:19 »
Filiżanki i kieliszka tez nie kojarzę, ale dla mnie jedną z większych wpadek to ta, kiedy Marysia mówi, że razem z ROBERTEM ustalili... <hahaha>  A chodziło o Artura. Pieńkowska kiedyś gdzie mówiła, że często myli się w kwestii imion, ale no bez jaj, przecież  ktoś to montował, ktoś był przy tych scenach, kiedy je realizowano...

Pan Moskwa mówił kiedyś w wywiadzie, że Gosia do niego w scenie mówi Robert, a poza sceną...Artur  <smiech>, więc on już w sumie nie dziwi się, że ludzie utożsamiają aktorów z rolami, które grają, skoro nawet jej koleżance z planu się to miesza  <okularnik>.

Dziwię się, że można się tak często mylić, ale cóż: gwiazdy mają swoje prawa <slucha>.
Ale masz rację, mogło coś Małgorzacie się pokiełbasić, ale że żaden montażysta tego nie zauważył? Troszkę to niepokojące, zważywszy, że w serialowej rzeczywistości postać Roberta wokół Marysi funkcjonowała, i to w roli jej kochanka <tak>. Doktorek to się mógł poczuć troszkę pominięty - albo co gorsza, pomyślał o konsultacji psychiatrycznej, bo co by na to dr Freud powiedział - skoro jej po głowie chodzi to imię na literę "R"<smiech>.

Jak oglądałam tę scenę, to miała wrażenie, że na chwilę Lipowskiej odebrało mowę i nastała niezręczna cisza, ale potem zachowała zimną krew i dokończyła swoją kwestię. Cóż tam imię, byle się twarz zgadzała  <smiech>.

Offline Miłka20

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 97
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1629 dnia: Maj 15, 2020, 23:06:58 »
Czyżby redakcja "Śs" czytała nasze forum i poruszała wersje fryzury Marysi :) <smiech> <smiech>

https://swiatseriali.interia.pl/newsy/seriale/m-jak-milosc-383/news-m-jak-milosc-nowa-twarz-marysi,nId,4495241   <o_tak> <o_tak>

Offline Niebieskooka

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 155
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1630 dnia: Maj 16, 2020, 19:47:30 »
Ściągam ściągam ale trwa to długo więc jedna seria dziennie mi wychodzi  ;) także też jeszcze proszę o chwilę czasu  <serduszko>

Offline Meg

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 589
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1631 dnia: Maj 16, 2020, 22:04:12 »
Ok.Jak pościągacie-dajcie znać,

Kojarzę scenkę z filiżanką i kieliszkiem  dobrze -kawiarnia Marysia,Artur i chyba Michał-Marysia w jednej scence podnosi kieliszek a w drugiej odkłada filiżankę- cudne to było  <smiech> <smiech>

Offline Sylwia_Kasia_Jot

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 633
  • Płeć: Kobieta
  • Broni Ci ktoś walczyć o marzenia?
    • https://www.facebook.com/Bardzo-lubię-pisać-szukam-Czytelników-1280838065307799/?eid=ARAyXA_cBKooQ7s8JaJGA--ZBEwwE0Wcs6spINFY-tJlSTTk9SKGlNIdnDLJlf5G-fzUNGu4_WRYGwdM
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1632 dnia: Maj 16, 2020, 23:07:11 »
*M jak miłość odcinek 567
   Doktor Rogowski proponuje pani Cholakowej pracę w charakterze księgowej przychodni.
   Marysi taki wybór zdaje się w ogóle nie zawadzać, chociaż to od niej zaczęły się jej problemy w poprzednim małżeństwie.
   Wieczorem, do zadomowionych w mieszkanku w przychodni Rogowskich puka Kotowicz, który wrócił na kilka dni do Polski z Wielkiej Brytanii.
   Zduńska dostaje od niego bukiet kwiatów. Umawiają się na kolację.
   Janusz w krótkich słowach informuje ich, że sprzedaje przychodnie, wraz z domem. Mina jego przyjaciół: po prostu bezcenna :D.
* M jak miłość 569
   W przychodni atmosfera jest gęsta, a łyżki smaru raz po raz dodaje Renia, która wietrzy katastrofę i to potrójną - na polu - finansowym, zawodowym i przyjacielskim.
   Artur zastanawia się gdzie będzie mieszkał. Marysia proponuje mu ciepły kącik w swoim dawnym mieszkaniu. Pół żartem, pół serio - Rogowski odmawia, ponieważ nie chce litości. Chciałby, żeby Zduńska zamieszkała z nim z nieco romantyczniejszych, niż problemy lokalowe, powodów. Pielęgniarka zalotnie kręci głową, ale nie namawia zbyt intensywnie swojego narzeczonego do wspólnego zamieszkania.
   Do mieszkania przychodzi Zakrzewska. Pani doktor pożycza pieniądze - w stresie zapomniała portfela. Renia zamierza z gołą klatą przeć w obronie przychodni. Nie podoba jej się, że Kotowicz jest taki tajemniczy (nie, żeby w jej naturze leżało wścibstwo XD). Marysia i Artur tylko bezradnie patrzą po sobie, również zaniepokojeni o prace i dach nad głową.
   Zakochani siedzą pod kocykiem i czytają poezję. Przychodzi Janusz. Mówi im tylko, że sprawa sprzedaży przychodni nadal jest w toku i na razie nic więcej nie może powiedzieć. Rogowski martwi się o przyjaciela, ponieważ zauważa u niego silne antydepresanty. Domyśla się, że Janusz ma poważne problemy zdrowotne.
   Przyszłość zdaje się być niepewna.
* M jak miłość odcinek 570
Kotowicz przestawia swoim kolegom nowego właściciela przychodni - Michała Łagodę. Zanim do tego miało dojść, Renia chciała mu przegryźć aortę :D. Na całe szczęście Janusz pozostał w jednym kawałku, ale mam wrażenie, że sekundy dzieliły go od katastrofy.
* M jak miłość odcinek 571
Janusz na stałe wyjeżdża do Wielkiej Brytanii. Proponuje Rogowskiemu kupno domu oraz rozłożenie płatności na raty, aby dali sobie radę. Zarówno Marysia, jak i Artur są zachwyceni. Przytulają się do siebie, pełni nadziei na szczęśliwe jutro.
Cała przychodnia żegna Kotowicza. Później Rogowsci wraz z narzeczoną jadą do Warszawy. Maria dowiaduje się, że Sylwia zerwała z Pawłem. Z całą stanowczością chce wejść z butami rasowej teściowej w związek syna. Artur stanowczo odradza jej tę odsiecz, dając delikatnie do zrozumienia, że jej zachowanie to zwyczajne wścibstwo. Później narzeczeni odwiedzają Martę Mostowiak. Przyszła szwagierka serwuje kompletnie niezjadliwą zapiekankę. Artur w sposób czarujący ratuje rodzinny obiad. Widać jak bardzo oboje są szczęśliwy, a Rogowsci doskonale czuje się w rodzinie - jakby cały czas był jej członkiem.
* M jak miłość 572
Marysia wchodzi na wyżyny namolności. Cały czas SMS-uje do syna, dzwoni. Artur studzi jej zapał - do znudzenia powtarza jej, że Paweł jest dorosły i ma prawo do popełniania błędów i własnego życia.
Rogowski przegląda literaturę fachową. Przy okazji otwarcie przyznaje, że w czasie, kiedy wyjechał na sympozjum i pokiereszował sobie łapkę rozbijając w dłoni szklankę, był o Marię zazdrosny. Doktorek przypomina sobie skąd zna Szymona, sąsiada Marty Wojciechowskiej.
Maria czuje się niedopieszczona, kiedy jej facet siedzi z nosem w książkach. Sprytnie wytrąca go z równowagi, kiedy mówi, że zamierza przygotować sobie długą kąpiel. Od razu Artur zapomina o dokształcaniu i wpada w ramiona narzeczonej.
Niestety, dobry nastrój diabli wzięli, kiedy przychodzi Paweł. Z baraszkowania nici, Maria idzie z synem do dawnego mieszkania. Tam dowiaduje się, że nie zostanie babcią, bo Sylwia poroniła.
* M jak miłość 575
Marysia wraz z Arturem ubiera choinkę. Rogowski opowiada jej o swojej rodzinie oraz świątecznych zwyczajach. Kiedy lekarz zapala światełka, które trzyma na klacie, Zduńska ze śmiechem mówi: "Mój osobisty, świąteczny narzeczony. Wyglądasz jak prezent pod choinkę". Później Artur zabiera Marysię na cmentarz, na grób Zduńskiego: piękny gest, choć niełatwy dla doktora.
Rogowski zostaje wezwany do szpitala na konsultację. Niestety, na miejscu okazuje się, że musi zostać dłużej. Prosi narzeczoną, żeby pojechała do Grabiny sama, a on do niej dołączy. Składa jej telefoniczne życzenia.
Gdy przychodzi do domu, z tęsknotą spogląda na ciemną choinkę. Zapala lampki i wtedy dobiega do niego głos Marysi, która nusi kolendę cienkim, ciepłym tembrem. Jest zaskoczony. Zduńska mówi, że nie mogła go samego zostawić w tak ważnym dniu. Składa mu życzenia, a przy słowie "miłość" zarówno u niej, jak i u niego pojawiają się łzy. Oboje czule obejmują się: śliczna scena.
*M jak miłość 577
Artur zaprasza Marysię na bal sylwestrowy. Kobieta mówi, że ma w planach wizytę u Pawła w Oazie. Rogowski mówi jej, że to zły pomysł, ale ostatecznie godzi się, że w tym roku raczej się nie pobawi jak należy :). Kiedy po południu Zduńska dzwoni do syna okazuje się, że ostatnie, o czym marzył, to sylwestra spędzone z mamusią przy boku. Marysia pyta narzeczonego nieśmiało, czy bilety są nadal aktualne. Artur uśmiecha się szelmowsko, po czym potwierdza, że jeszcze ich nie oddał. Następnie wręcza zaskoczonej narzeczonej pęk kluczy, prosząc, aby się do niego wprowadziła. Kobieta zgadza się, jednocześnie dziękując Rogowskiemu, że sprawił, iż przestała być toksyczną matką dorosłych synów, którym odbierała prawo do prywatności, tylko tak jakoś zupełnie niechcący :D.
Artur jest w siódmym niebie i trzy razy prosi, żeby Zduńska powiedziała: "tak".
Odebrałam tę scenę jako taką bezgraniczną pewność, ze strony Marysi, która wie, że będzie z nim szczęśliwa. Zupełnie tak, jak pewnie podała mu dłoń wiele, wiele lat później, w kościele, gdy wkładał jej na palec obrączkę.
* M jak miłość 583
Bliźniaki Zduńskie mają urodziny. Marysia rano przegląda zdjęcia. Mówi Rogowskiemu, że była wtedy młodą mamą z maluchami przy boku. Artur odpowiada, że nadal jest młoda, na co Zduńska reaguje: "Wiedziałam, że to powiesz, lizusie". Lekarz nie pozostaje jej dłużny, bo odpowiada: "Kochanie, dla mnie takie pochlebstwa do chleb powszedni, myślisz, że dlaczego pacjentki mnie tak uwielbiają". Ona uśmiecha się szelmowsko i pyta: "A uwielbiają", na co on odpowiada: "Złośliwcze, uważaj, bo na ciebie też znajdę sposób".

Uwielbiam tę scenę :D.
* M jak miłość 585
Ewa rozpoczyna prace w przychodni MARIA-MED. Zduńska wprowadza koleżankę w nowe obowiązki. Przy okazji obie panie rozmawiają o miłości. Była kochanka świętej pamięci Zduńskiego mówi, że nie ma szczęścia na tym polu - zawsze, kiedy kocha kogoś naprawdę, musi się to skończyć niepowodzeniem. Marysi dzwiga się ciśnienie, do głosu dochodzą złe, ciągle bolesne wspomienia. Jak widać, przyjaźń między paniami, które dzieliły z tym samym panem łoże, na cieńkim pasku chodzi, jak sądzicie?
Złe samopoczucie ukochanej dostrzega Artur, ale ona nie chce przyznać się przed nim, skąd ten smutek, żeby go nie zranić. Wieczorem, w seksownej koszuli nocnej prosi narzeczonego, by nigdy nie zakochał się w innej kobiecie.
Zapewne Maria zdała sobie sprawę, że romans Krzysztofa nie był zwykłym skokiem w bok.
* M jak miłość 588
Artur wraca z gór. Spędził weekend z bliźniakami. Młodzi Zduńscy są zachwyceni przyszłym ojczymem. Marysia promienieje. Niestety, jej entuzjazm gasi Renia, która wypomina jej, że ta nie interesuje się Radoszem, tylko zapatrzona jest w czubek własnego szczęścia. Rani tym przyjaciółkę do żywego, z czego doskonale sobie zdaje sprawę. Wieczorem Zduńska czule przytula się do narzeczonego i z wdziękiem dziękuje mu za miło spędzony czas z jej synami. Gdyby nie "serdeczność" koleżanki, miałaby naprawdę udany dzień.

PS. Dziękuję, Meg, że podobają Ci się moje opisy. Jakiś tydzień temu mnie pochwaliłaś, a ja zapomniałam ci podziękować. To miło z Twojej strony, zwłaszcza, że jesteś wymagająca i nie łatwo Ci zaimponować. Tym bardziej mi miło.

   

Offline Sylwia_Kasia_Jot

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 633
  • Płeć: Kobieta
  • Broni Ci ktoś walczyć o marzenia?
    • https://www.facebook.com/Bardzo-lubię-pisać-szukam-Czytelników-1280838065307799/?eid=ARAyXA_cBKooQ7s8JaJGA--ZBEwwE0Wcs6spINFY-tJlSTTk9SKGlNIdnDLJlf5G-fzUNGu4_WRYGwdM
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1633 dnia: Maj 16, 2020, 23:58:59 »
Na Instagramie Gosia Pieńkowska donosi, że już jest po zdjęciach. Ale nie pisała, że chodzi o Emkę. Ciekawe <mysli>

Nie stronie Gosi Pieczyńskiej jest informacja, że wrócili na plan. Ekipa techniczna w maskach i przyłbicach, aktorzy -bez.

Swoją drogą, mogliby doktorkowi zrobić wątek z kwarantanną. Mogłabh się Marysjeńka teraz o męża pomartwić dla odmiany, a nie tylko...całą resztą świata  <serduszka> <serduszka>.
« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2020, 01:37:27 wysłana przez Sylwia_Kasia_Jot »

Offline Sylwia_Kasia_Jot

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 633
  • Płeć: Kobieta
  • Broni Ci ktoś walczyć o marzenia?
    • https://www.facebook.com/Bardzo-lubię-pisać-szukam-Czytelników-1280838065307799/?eid=ARAyXA_cBKooQ7s8JaJGA--ZBEwwE0Wcs6spINFY-tJlSTTk9SKGlNIdnDLJlf5G-fzUNGu4_WRYGwdM
Odp: Małgorzata Pieńkowska/Robert Moskwa (M&Ar Forever)
« Odpowiedź #1634 dnia: Maj 17, 2020, 21:46:14 »
* M jak miłość 589
Maria ma kłopoty z sercem oraz ze snem. Łyka tabletki ziołowe, które dał jej narzeczony. Rogowski nalega na to, aby pielęgniarka zrobiła dodatkowe badania. Ona jest temu przeciwna. Mówi, że wcześniejsze wyniki wskazują na nerwicę, co na pewno nie zagraża bezpośrednio życiu. Lekarz jest nieugięty, prosi, aby zbadała tarczycę. Przy okazji, cały umorusany kremem do golenia, całuje ukochaną.
Zduńska wybiera się z pacjentką do lekarza. Nie odbiera dłuższy czas telefonu, nie odpowiada na SMS-y. Artur jest zaniepokojony. Lucyna odbiera telefon z informacją, że jakaś pielęgniarka, o imieniu Maria, miała rozległy zawał i właśnie trwa akcja ratunkowa. Rogowski wypada jak burza z przychodni, nawet się nie przebiera. Ulgę czuje dopiero, kiedy widzi Marysię całą i zdrową, wychodzącą wyjściem głównym ze szpitala. Mocno się do niej przytula. Ta na początku go odpycha, ale zaraz potem i ona wtula się w niego całą sobą. Rogowski wypuszcza ukochaną z objęć dopiero wtedy, kiedy ta musi zawieść swoją podopieczną do domu.
Artur wymyka się z pracy. Chce zostać sam. Renata opowiada Marii, że wiadomość o tym, że mogło jej się coś stać, była dla mężczyzny traumą.
Marysia odbiera telefon, myśląc, że to doktorek, dlatego zwraca się ciepło do rozmówcy. Niestety, po drugiej stronie aparatu znajduje się Aleksander, który kolejny raz wyznaje jej miłość i wydaje się, że nadal funkcjonuje on, oderwany od rzeczywistości.
Wieczorem Rogowski oznajmia zaskoczonej Marysi, że kupił obrączki i zamierza zaciągnąć ją do Urzędu Stanu Cywilnego w pierwszym, możliwym terminie: za dwa tygodnie. Zduńska przymierza obrączki, które pasują jak ulał. Gdzieś tam w tle aniołki grają marsza mendelsona uradowanemu doktorkowi :). Cwaniaczek dopiął swego.
* M jak miłość 591
Artur pociesza Ewę, która płacze z powodu Leszka. Marysia jest zazdrosna. Pyta go wprost, co go łączy z recepcjonistką. Rogowski jest oburzony, że posądza go o romans. Szybko Marysia dochodzi do wniosku, że przesadziła. Delikatnie głaszcze go po ramieniu i w ramach przeprosin całuje w skroń. Wyraźnie jest jej głupio. Zduńska i jej narzeczony jadą do Piotra i Kingi, żeby omówić sprawę ich wygranej w Totolotka. W drodze powrotnej Maria rozmarzonym głosem mówi, że Piotr przypomina jej Krzyśka - ta, szczególnie w sprawach wierności. Ta melepeta zbyt często jest we wspomieniach przywoływana. Wyjątkowo przykre to jest, bo jeszcze kilka godzin wcześniej Artur oberwał za grzechy Zduńskiego. Zatem, gdzie ta cnota, ja się pytam?
* M jak miłość 592
Maria wypełnia zaproszenia ślubne. Przygotowania do ślubu idą pełną parą, tylko panna młoda nie ma jeszcze sukienki. Artur dzwoni po pogotowie siostrzane. Mostowiaczki w komplecie zjawiają się w Gródku, żeby wesprzeć siostrę. Zduńska promienieje szczęściem.
Narzeczeni podczas pracy przytulają się do siebie, wdzięczni, że etap poszukiwań miłości mają za sobą i się odnaleźli.
* M jak miłość 593
Maria przyjeżdża do Grabiny na wieczór panieński. Mówi mamie, że jest bardzo szczęśliwa. Pyta się również, czy możliwe jest w życiu kochać dwa razy tak samo mocno. Mostowiak potwierdza, że to całkowicie realne. Kiedy mówi o miłości do Artura ma takie śmiejące, radosne oczy.
Później dziewczyny raczą się nalewką. Po dogłębnej degustacji Marysia wyznaje siostrom, że jest szczęśliwa i spełniona, ale jednocześnie boi się, że z jakiegoś powodu nie dojdzie do ślubu.
* M jak miłość 594
Nadchodzi dzień ślubu Marysi i Artura. Zaangażowana w przygotowania jest cała rodzina.
Rogowski od rana obsypuje pocałunkami narzeczoną, zapewne chodziło mu po głowie tylko benefity poślubne, nie zaś sama przysięga. Cwaniaczek pragnął, aby zapadł już mrok :D.    Oboje promienieją radością.
Marysia poznaje siostrę Rogowskiego. Od razu się z nią zaprzyjaźnia.
Dom w Gródku odwiedzają Marta i Marysia, aby przygotować pannę młodą do ślubu.
Niestety, zjawia się Radosz, który porywa Zduńską i instaluje się z nią w hotelu.
Wszyscy, włącznie z wystawionym do wiatru doktorkiem, zastanawiają się, gdzie zniknęła Maria.
* M jak miłość 595
Marysia jest w dołku psychicznym. Nie potafi przypomnieć sobie, czy doszło do zbliżenia pomiędzy nią a Radoszem.
Rogowski zachowuje się jak oaza spokoju, używa jedynie racjonalnych argumentów: no, anioł, nie facet. Wszystkich dziwi to opanowanie, a już najbardziej bliźniaków, którzy planują zamach na Aleksandra. Kiedy Artur próbuje im to wyperswadować, Paweł bezczelnie mówi mu, że nie będzie słuchał jego uwag. Piotrek przeprasza za brata. Wyraźnie jest mu głupio, że Paweł zachował się nieelegancko, delikatnie rzecz ujmując.
Artur proponuje Marysi wyjazd do Norwegii na miesiąc, aby tam doszła do siebie. Początkowo sceptycznie nastawiona, zgadza się z ukochanym pojechać do przyszłej szwagierki.
Pomimo przeżytej traumy, związek został uratowany: Zduńska nadal mieszka u Rogowskiego.