Macie rację, dziewczyny: potwornie ich wycinają, a my, wierni fani jesteśmy poszkodowani! Powinni dać te wycięte sceny na swoją stronę Emkową - zobaczyliby ile by było wyświetleń (sama ja bym im zrobiła tyle, że za całą armię by starczyło

), nawet bym reklamy zdzierżyła

.

Poniżej, tak, jak chciałyście, kolejne opisy, przyznaję się bez bicia, moich ukochanych odcinków

59) M jak miłość odcinek 522
Artur zwierza się Marysi, że otrzymał od koleżanki informację – na razie poufną, że wypisuje on zbyt dużo leków przeciwbólowych, jak również przeciwpsychotycznych. Podkreśla dobitnie, że jeśli informacje się potwierdzą, czekają go spore kłopoty. Już wie, że to nie on przepisuje hurtowe ilości tego typu medykamentów – jest lekarzem, zna swoich pacjentów, i na co chorują.
Marysia bardzo martwi się o przyjaciela: zatroskana Marysia, jak napisała kiedyś słusznie nasza Patrycjaa, jest bardzo kochana.
60) M jak miłość odcinek 523
Marysia przychodzi w niedzielę do pracy, tylko po to, aby pomóc Rogowskiemu przeszukać dokumentację medyczną. Oboje wertują karty chorych w poszukiwaniu rozwikłania zagadki. Odwiedza ich koleżanka Rogowskiego, farmaceutka. Potwierdza, że przeprowadzona w ich aptece kontrola wykazała, że jest on autorem wielu recept na leki psychotropowe. Artur już ma pewność, że został oszukany.
Rogowski wie, że to nie jego pieczątka zaczęła żyć własnym życiem, tylko ktoś musi się nią posługiwać bez jego wiedzy. Pada na niego blady strach.
Zduńska pomaga mu, po czym wychodzi na spotkanie z Radoszem – ma dziewczyna talent do psucia nastroju: a było już tak fajnie, milutko, cieplutko, wręcz misiowato- wreszcie to Artur potrzebuje, żeby ktoś go potrzymał za łapkę.
Rogowski nie przepuści żadnej okazji, żeby skomplementować koleżankę, ona zaś pozostaje na to wszystko pozornie obojętna.
Ciągle mu powtarza, że mogą zostać przyjaciółmi, bo jest jej bliski, ale inaczej niż mężczyzna, a z drugiej strony alergicznie reaguje na każdą wzmiankę, czy nawet oddech Doroty. Jest zazdrosna, ale za skarby świata się do tego nie przyzna. Ma dziewczę charakterek, nie powiem.
61) M jak miłość odcinek 524
Marysia cały czas jest poruszona historią domniemanego fałszowania recept, martwi się, że Rogowskiego czekają problemy z prawem. Artur dziękuje jej za słowa otuchy, a ona tak zupełnie mimochodem, subtelnie wcina drobniutką dygresję, że nie jedyną kobietą w jego życiu, która się o niego troszczy. Wypomina mu kontakt z Dorotą właściwie oficjalnie.
Artur, eureka, odkrywa, że Maria jest o niego zazdrosna, mówi jej to, a ta odgryza się, że opowiada bajki: ale zaprzeczać nie zaprzecza

.
Czyżby, siostro Mario, doktorek opowiadał bujdy? Przecież nie powiedziałaś:
„Nie, to nieprawda”, tylko:
„Zejdź e mnie, koniec dyskusji, bo mi temat nie podpasował”

.
Rogowski niby taki inteligentny, oczytany, empatyczny lekarz, a zajęło mu pół roku ogarnięcie, że Maryś jest o niego zazdrosna. Rychło w czas, doktorku

. Musiała mu powiedzieć jak krowie na między, inaczej by do niego nie dotarło.
Z drugiej strony trudno mu się dziwić, ta pozorna pośmiertna cnota Zduńskiej to niesamowicie trudny przeciwnik, orzech niemal nie do przegryzienia.
Artur próbuje zgrywać biedaczka, opuszczonego i zaniedbanego, poruszonego faktem, że jego ulubiona pielęgniarka będzie aż miesiąc na urlopie. Maria jest niewzruszona – tak pozornie – tym faktem. Tylko kto jej powie, że uśmiecha się jak zalotna kotka, kiedy tylko Artur sypnie jakimś smacznym żarcikiem?

62) M jak miłość odcinek 526
Marysia spędza urlop w Grabinie. Idzie wspólnie z siostrą do Simony, która wróży Zduńskiej, że odwiedzi ją przystojny brunet, który krąży wyjątkowo blisko jej serca. Siostry z przymrużeniem oka traktują przepowiednie szalonej sąsiadki. Do Mostowiaków wpada Rogowski. Swoją ogładą, subtelnym dowcipem oraz grzecznością zaskarbia sobie, niemal natychmiast sympatię nestorów.
Maria przyzna się przed Martą, że adorację Artura przyjmowała jako miły dodatek do szarej rzeczywistości, ale bez fajerwerków, ale sytuacja zmieniła się, gdy pojawiła się Stadnicka – okazuje się, że konkurencja jest nie tylko dźwignią handlu, ale i, jak widać, miłości

.
Sędzia Wojciechowska uszczypliwie mówi siostrze, że zainteresowała się internistą kiedy inna kobieta wyciągnęła rączkę po jej jabłuszko

. Mogła by dodać jędrne jabłuszko i całkiem fajne w życiu.
Szczęka Marii wędruje co samej ziemi, kiedy wchodzi do kuchni...i zastaje w niej Rogowskiego. Znaczy, wróżka nie kłamała

.
Marta niemal dusi się od powstrzymanego śmiechu, a Artur zaprasza Marysię na spacer, ponieważ ma jej do przekazania wieści z przychodni: niezbyt optymistyczne.
Zduńska rzuca poważną deklarację: „Będę walczyła o Ciebie do ostatnich kropli krwi”, ale zaraz potem częściowo się z tego wycofuje bojąc się, że za dużo sobie pozwoliła, a Artur pewnie gotów sobie pomyśleć...jeszcze więcej

.
Dialog odcinka:
M: Matko, ale Ty mnie wkurzasz.
A: Świetnie, to znacznie lepsze niż obojętność

- kocham.
Drugi dialog, który ujął mnie za serce:
A: Mogę cię czasem, po koleżeńsku, odwiedzić w Grabinie.
M: Może...- odpowiada wymijająco Zduńska.
A: A można cieplej?
M: Nie, nie można.
A: No, trudno

.
63) M jak miłość odcinek 527
Do Grabiny przyjeżdża Radosz. Maria idzie z nim na romantyczny spacer brzegiem rzeki: jako wierny kibic Rogowskiego, jestem oburzona

.
Ale, kiedy dzwoni telefon i Zduńska dowiaduje się, że Artur został aresztowany, rzuca wszystko, aby ratować „kolegę”:). Dzwoni do Marty, załatwia numer do najlepszego adwokata w mieście, tak, jak zapowiedziała ostatnio, będzie bronić go do utraty krwi.
Zjawia się w przychodni, cała rozdygotana, ale i gotowa do walki, pyta Renię i Dorotę co się stało i jak można pomóc. Na tę babską nasiadówkę wpada Artur – zmęczony, zbolały, przytłoczony informacjami. Opowiada załodze kto stoi za fałszerstwem – okazuje się, że to Celina, młodsza laborantka zamieszana w zorganizowaną grupę przestępczą.
Rogowski odwozi Marysię do jej mieszkania i znów, niemal na siłę, ale z jakim czarem i wdziękiem, wprasza się na kawę do koleżanki. Ta mu oczywiście odmawia, a jakże, ale on nie zamierza się dać wygonić – niedoszły skazaniec przecież powinien mieć prawo do odrobiny przyjemności, prawda?

Przyjaciele rozmawiają o kończącym się dniu. Artur pyta dlaczego Maria rzuciła urlop i poleciała jak na złamanie karku mu na ratunek. Maria wyznaje, że już chciała mu załatwiać najlepszego adwokata w Warszawie i odpowiada, że traktuje go jak najlepszego kolegę i w takich trudnych chwilach powinni trzymać się razem i stać za sobą murem.
Artur obejmuje jej dłoń, a ich oczy zastygają w niemym spojrzeniu. Są w niewielkiej odległości od siebie, już bym powiedziała, że intymnej.
Rogowski, nauczony doświadczeniem, nie próbuje żadnych, nawet niewinnych pocałunków, tylko patrzy.
Chociaż gołym okiem widać, że tych dwoje kocha się na zabój, uparta baba nadal twierdzi, że to tylko przyjaźń. Rany, co za temperament

64) M jak miłość odcinek 529
Rogowski przyjeżdża do Grabiny zbadać Lucjana, którego wyniki badań nie są najlepsze. Zapisuje lekarstwa, dietę, jak również na swój sposób adoruje rodziców Marysi, którzy są po raz kolejny zachwyceni lekarzem.
Oboje, kiedy omawiają wyniki dziadka są tak blisko siebie, jakby żaden z nich nie miał okularów. Niby się do karteczki zbliżają, ale tak naprawdę wiadomo w co się tak naprawdę zagłębiają

.
Zduńska pyta o problemy w przychodni, a kiedy Artur mówi jej, że kryzys minął, rzuca mu się w ramiona, już nawet nie zastanawiając się, czy wypada

Niestety, na tę ich czułą scenę wpada mamusia – tak idealnie w porę – zapraszając Rogowskiego na kolację. Ponieważ ten nie może zostać, kobieta daje mu wałówkę na wynos.
65) M jak miłość odcinek 533
Maria wraz z Rogowskim przygotowują obiad dla Antoniego, neurologa, który pomógł Markowi, oraz jego mamy, pani Łucji.
Przyjaciele są oczarowani znajomą Artura, a seniorka wprost im mówi, że są w sobie zakochani i dla siebie stworzeni, czym wprawia ich w zakłopotanie. Antoni z kolei mówi, że Maria jest marzeniem Artura. Jej mina: bezcenna – coś jakby mówiła: „Chciałabym, oj chciałabym to ciasteczko, ale w sumie, tyle tu kalorii: obejdę się bez niego”

. Już niedługo zmieni zdanie

.
Po południu pielęgniarka zjawia się u doktorka i dziękuje mu, że jest jego marzeniem. Próbuje go pocałować w policzek tylko, ups, nie trafia i Rogowski dostaje buziaka w pysiaka

.
Cały w skowronkach mówi jej, że teraz to on się od niej nie uwolni, a ona odpowiada: „A kto powiedział, że ja się chcę uwolnić”.
To chyba taki pierwszy, oficjalny moment, kiedy i Maria zaczyna z nim flirtować, a nie pozostawia wszystkiego na jego głowie.
66) M jak miłość odcinek 534
Marysia i Artur siedzą na kocu, rozmawiają. Artur pyta, co oznacza taka nagła zmiana zachowania pielęgniarki oraz o to, jakie ma plany. Ta mu odpowiada, że sama jest ciekawa zakończenia - „bezwstydnica” już drugi raz pozwala sobie na takie śmiałe podteksty względem doktorka. On nie wytrzymuje i rzuca: „Jak zwykle: fałszywa, złośliwa i zła. Co ja w tobie widzę” i dostaje ripostę: „Może właśnie to na ciebie działa”. Rogowski już niemal wytrącony z równowagi mówi do niej: „Prowokujesz mnie?”, a ona na to: „Może”? Kiedy Artur nachyla się, żeby ją pocałować, a ona, uwaga, nie wieje gdzie pieprz rośnie, tylko sama by tę gąskę skubnęła, ale w tym momencie budzi się Mostowiak, a romantyczny nastrój diabli wzięli: po prostu kocham tę scenę!
Później Artur przeprowadza z Lucjanem męską rozmowę w sprawie leczenia seniora oraz niezbyt smacznej diety, którą mu serwuje małżonka. Oboje śmieją się z ojca, że ten przefarbował włosy i teraz w pełnym słońcu chodzi w czapce. Uwielbiam ten moment, kiedy Mostowiak mówi do Maryś: „Zdradzasz nasze rodzinne sekrety panu doktorowi, oj nieładnie córeczko, nieładnie. Zastanówmy się, dlaczego to robisz?” To ją oczywiście wytrąca z równowagi i onieśmiela.
67) M jak miłość odcinek 536
Nasz kochany doktorek ma zły humorek, bo myśli, że Maria przyjęła oświadczyny Radosza oraz propozycję wycieczki do Francji. Jest zły na pielęgniarkę. Odwiedza ich Marta, prosi lekarza o konsultację w sprawie ich brata. Artur nie ma dobrych wieści. Maria wychodząc z gabinetu mówi Rogowskiemu, że jeśli kiedyś wyjdzie za mąż, to za faceta, którego będzie naprawdę kochała. Patrzy znacząco w jego stronę i znika. Już chyba nie ma wątpliwości, kto jest pierwszy na liście do ożenku młodej wdówki?
Kocham ten odcinek i tę zazdrość Artura.
68) M jak miłość odcinek 539
Maria daje Radoszowi kosza. Gdy mężczyzna odwozi ją do domu, powoduje wypadek. Ponieważ pił alkohol, w prowadzenie auta wrabia pielęgniarkę, która zgadza się go kryć. To chyba otrzeźwiło ją na tyle, że w końcu zrozumiała, kogo tak naprawdę kocha.
Wcześniej źle się czuje i Rogowski bada ją w swoim gabinecie. Zleca jej EKG.
Kobieta cała roztrzęsiona, po złożeniu zeznań na komisariacie, jedzie prosto do Artura. Niemal płacząc, prosi Rogowskiego, by ją przenocował. Kiedy mężczyzna przynosi herbatę, ona słodko śpi, jakby poczuła się bezpiecznie.
Doktorek jeszcze tego nie wie, ale kończą się właśnie jego lata posuchy. Króliczek w końcu dał się złapać.