A za co ją lubić? Miesza, kręci, kombinuje - z tą swoją niewinną minką. Strach pomyśleć co będzie wyczyniać jak dorośnie.
Mnie najbardziej na linii Magda-Paweł wkurza ta ich niby "przyjaźń". Przy każdej okazji deklarują "Jesteśmy tylko dobrymi przyjaciółmi", ale samych razów "przyjacielskiego seksu" to już było sporo, do tego gdy są sami - ciągle jakieś aluzje, półsłówka, puszczanie oczek itp. Też byłbym za tym, żeby ich ożenili w końcu do diabła i koniec.
I też jestem zdania, że nawet jak będzie ślub Pawła z Alką - to tymczasowo. W końcu nie po to zjawił się ojciec małej, żeby miał się przyglądać, na 100% będą jakieś inby się odwalały.
Tyle dobrego, że tutaj ten związek jakoś tam się rozwijał z wolna (że podkręcany przez straszliwego dzieciaka to swoją drogą) - a nie tak jak z "panią wytryniarz" - zderzyli się na lodowisku i już wielka miłość...