Chodzi chyba o to, że takie rzeczy trudno jest przekazywac przez telefon. Hmm, chyba nie każdy tak potrafi:"Marta, wracaj domu, mam raka"

Trzeba na żywo, na osobności i nie żeby zaraz wszyscy wiedzieli.
Nie mogę tego zrozumieć -dlaczego Jędruś akurat?

Nie można było kogoś innego - nawet Marty?

Ale czym sięja martwię - na 100% w Warszawie mieszka jego genetyczny bliźniak (może nawet Sonia - ok przesadziłam

)