Autor Wątek: Castle  (Przeczytany 16560 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Castle
« Odpowiedź #45 dnia: Luty 17, 2013, 23:39:22 »
Cytuj
A swoją drogą - dziś w nocy Stana i Nathan na gali... ciekawe, czy pojawią się wspólne zdjęcia. Chciałabym w końcu :) Dawno nie było żadnych zdjęć Staniątka nigdzie. W ogóle gdzieś było, że jest przeziębiona, no ale... mam nadzieję, że da radę i będzie.
A co to za gala i czemu oni tam są?

Jeśli taka jakaś impra dziś jest, to faktycznie ciekawe jaką Staniątko będzie miała kreację. Oby mnie nie zawiodła :D

Też czekam na ten dwupartowiec, dziś nawet z Izą omawiałyśmyy nasze wrażenia z poprzednich sezonów i że przypuszczamy iż będzie super. Mam nadzieję, że te odcinki będą na wysokim poziomie. Moim ulubionym partowcem jest ten z 3 sezonu czyli bodajże zamrażarka i ten z 4 czyli Pandorka <3
W ogóle fajnie z Izą było pogadać. :P

Póki co to ja jednak nadal mam zaległości. Właśnie obejrzałam 5x12. W końcu się zebrałam. Cud. I powiem szczerze, że nawet, nawet mi się podobał. Szału nie było, ale kilka śmiesznych tekstów mnie ujęło. :) Biedny Espo, szkoda, ze mu z tą panią ochroniarz nie wyszło... No i w sumie ladna końcówka, że ojciec zrobi wszystko dla swojej córki. Tak to sprawa monotonna, ale rozwiązanie jej dość ciekawe.
Podobała mi się jeszcze wymiana zdań na temat stanika vs trampek za 250 $ :D
E: 250 dolarów za stanik?
L: Ale na trampki tyle można wydać?
E: Trampki są praktyczne. Wspierają...
R: Odpuść...

No to ciekawe co te kolejne przyniosą, ale to może już jutro...

Offline Fabienne

  • Music whore.
  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 167
  • Crazy people should not be left alone.
Odp: Castle
« Odpowiedź #46 dnia: Luty 18, 2013, 00:19:51 »
To jest gala rozdania nagród dla pisarzy/scenarzystów, bla bla :)
Stana ma wręczać nagrodę, a Nathan prowadzić galę, czy jakoś tak.

No i mówiłam Ci, że źle nie będzie? Mówiłam?:D
Ale i tak jakoś 5x13 mi się bardziej podobał. A 5x14 to już w ogóle mega był :D

<hahaha1> A co do tego dialogu... Rick już wie, że nie może narzekać na stanik za 250 dolarów, bo mu już pewnie Kate nakładła do głowy :D

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Castle
« Odpowiedź #47 dnia: Luty 18, 2013, 17:00:48 »
To jest gala rozdania nagród dla pisarzy/scenarzystów, bla bla :)
Stana ma wręczać nagrodę, a Nathan prowadzić galę, czy jakoś tak.
No i nie było Stany. Wiedziałam, że jej nie będzie. Czułam to. Ech... :P Za to Nathan wyglądał godnie!

Cytuj
No i mówiłam Ci, że źle nie będzie? Mówiłam?:D
Mnie się nie podobał ten odcinek. Taki o niczym. Totalna zapychajka. I chociaż oglądałam go z 2 tygodnie temu, to aktualnie nie potrafię sobie przypomnieć 90% fabuły. Bleeeeeh. Chociaż i tak w porównaniu z 5x11 to był dobry, bo tamten, to najgorszy ever.

Cytuj
Ale i tak jakoś 5x13 mi się bardziej podobał. A 5x14 to już w ogóle mega był :D
Powiem tak... W 5x13 mnie zirytowali tym, jak pokazali, a właściwie nie pokazali Caskett. Odcinek nie był zły - mam alergię na matkę Kate i na senatora, ale przynajmniej Stana aktorsko pokazała się z najlepszej strony - zresztą ten, co gra senatora też. I na pewno to, jak pokazali walkę Kate z samą sobą, sprawę... no podobało mi się. Myślałam, że mnie wkurzy, jak 5x01, ale nie... tu było lepiej. Wciąż to nie to, co kocham w serialu, ale już lepiej.

A 5x14... hehehe. 5x14 był zabawny. Lubię Zamka w zabawnej odsłonie, więc bawiłam się dobrze. Końcówka urocza, Lanie i Espo... mniam, Ryan... no cóż :P I akcja z Gates... :D Szkoda tylko, że przewidywalne, że od razu było wiadomo, że Gates to znajdzie... ale przynajmniej końcówka nie zawiodła. Pierwszy raz od świątecznego, a generalnie może 4 raz w sezonie :P

Ogólnie mam zamkowy kryzys, którego nie mogę się pozbyć. 2, 3, 4 sezon... nawet 1, mogę wrócić do dowolnego odcinka, obejrzeć go piąty raz i mam taką samą frajdę. Na myśl, że miałabym wracać do czegoś z 5 sezonu... wolę się zacząć czymś innym. Jakieś tam odcinki mi się podobały, nawet niektóre były naprawdę dobre, ale... no nie wiem. Nie umiem się pozbyć takiego zawodu, jaki gdzieś tam we mnie siedzi. :(

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Castle
« Odpowiedź #48 dnia: Luty 18, 2013, 18:33:39 »
Cytuj
No i nie było Stany. Wiedziałam, że jej nie będzie. Czułam to. Ech... :P Za to Nathan wyglądał godnie!
Oj tam oj tam, liczyłaś na pewno, że jednak będzie. :P
A Stana leci w kulki ostatnio. Pfff :P

Fakt Nathan jak najbardziej godnie i przystojnie. :D
Cytuj
Mnie się nie podobał ten odcinek. Taki o niczym. Totalna zapychajka. I chociaż oglądałam go z 2 tygodnie temu, to aktualnie nie potrafię sobie przypomnieć 90% fabuły. Bleeeeeh. Chociaż i tak w porównaniu z 5x11 to był dobry, bo tamten, to najgorszy ever.
Bo był, ale nastawiłam się na coś znacznie gorszego.  <smiech> Bo właśnie ten z Espo to był okropny i myślałam, że to jeszcze gorsze będzie.  Chyba muszę zacząć się pesymistycznie nastrajać. :D Wtedy lepiej odbieram. :D


Czekam na jedzenie i obejrzę to 5x13. Ciekawa jestem czy do mnie przemówi.., bo sprawą matki Kate wymiotuję już, delikatnie mówiąc.

Offline Fabienne

  • Music whore.
  • Pink Cadillac
  • *****
  • Wiadomości: 167
  • Crazy people should not be left alone.
Odp: Castle
« Odpowiedź #49 dnia: Luty 18, 2013, 21:42:08 »
Na pewno przemówi do Ciebie bardziej, niż sprawa matki Kate z s4, bo tutaj właściwie to nie było o jej mamie. Więc luz...

mindreader, a ten z Mer Ci się nie podobał? Jak dla mnie jeden z lepszych odcinków tego sezonu:)

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Castle
« Odpowiedź #50 dnia: Luty 19, 2013, 11:46:22 »
mindreader, a ten z Mer Ci się nie podobał? Jak dla mnie jeden z lepszych odcinków tego sezonu:)
Podobał mi się. Zabawny był :) W ogóle dla mnie i Mer i Gina, to są (albo były, bo nie wiem, czy wrócą) kapitalne postaci. Dodatkowo teraz, jak Kate i Rick się zeszli, wprowadzanie takich byłych.. podkręca sytuację, zaostrza. Ten biedny, przestraszony Rick, kiedy panie poszły poplotkować :P

Poza tym Mer zwróciła Kate uwagę na coś bardzo, bardzo ważnego... Do Ricka trzeba dotrzeć, trzeba go poznać, bo co z tego, że ona odkryła wszystkie karty, kiedy okazało się, że o mężu nic nie wiedziała :) Oby Kate wyciągnęła z tego naukę.

Miło wspominam ten odcinek, to na pewno. Chodziło mi o 'caskettowe' końcówki, takie wiesz... ich ich :) Bo w tym odcinku końcówka była bardziej Mer/Kate :)

Lubię odcinek 5x02 - zabawny dość i w ogóle był dla mnie miłym zaskoczeniem po znielubianym 5x01. Podobał mi się 5x04 :D W sumie zła byłam, że Andrew uległ i dał fanom Hamptons, ale po obejrzeniu zmieniłam zdanie. Kapitalna scena pod domem ("None of them were you"), która była jak dla mnie najlepszą sceną tego sezonu i najlepszą sceną ich ever. Do niej wracam. Kate z wątpliwościami, Rick, który nie kręci, nie miga się - po prostu mówi jak jest... na dodatek słodko. I Kate, która mu wierzy. Bajka. Lubię odcinek kolejny, w którym Rick zwiewa z aresztu :D Scena w bibliotece, albo Castle, jako sobowtór Castle :D No i Lanie. Wreszcie pojawiła się scena z nią, jakaś taka szczera rozmowa. Lubię odcinek z sifi :D Pamiętam, ile radości przyniosło mi oglądanie - śmieszne teksty, fajne scenki i poza końcówką było super. Absolutnie najzabawniejszy odcinek w tym sezonie. No i świąteczny. Niby nic... a jednak uroczo, podobało mi się. Walentynki też były w porządku i dość... wybijające w porównaniu z resztą sezonu. I to by było na tyle tego, co mnie w tym sezonie urzekło :D

PS A najgorsze 3 odcinki to ten 5x11... przeklinałam go. Straszny był dokument, nie mogłam go znieść, wszyscy byli tacy... sztuczni i beznadziejni. I odcinek z rodzicami... mało, że Caskett jak nie Caskett, to jeszcze cały odcinek siedzieli w ukryciu i nic się nie działo. Fuj.

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Castle
« Odpowiedź #51 dnia: Luty 19, 2013, 22:41:35 »
Dobra. Nadrobione. Wreszcie. :D

To tak... 5x13
Minus ogromny minus za Caskett, co to w ogóle było? Masakra. Oglądałam i własnym oczom nie wierzyłam, że ktoś, kto to stworzył kazał im się tak zachowywać. Totalnie jak nie oni. Sztuczność wyciekała zewsząd. I nie chodzi mi nawet o jakiś romantyzm... Tylko po prostu o samą jako taką relację. Ta dwójka w życiu się tak nie zachowywała... Miałam wrażenie, że ktoś nowy to napisał, kto zupełnie nie ma pojęcia o postaciach.

Sprawa... Ech no mnie wszystko co związane z matką Kate odpycha i ta sprawa też. Może momentami to i ciekawe było, ale mnie irytowało.

Za to 5x14 podobało mi się. :D Wreszcie coś porządnego.
Odcinek lekki, śmieszny, dobrze poprowadzona sprawa, fajnie pokazane postaci i relacje między nimi.
Szkoda, że dla jaj potem Rick Kate tego miecza świetlnego nie kupił <haha>

Lanie laska i randka z Espo... fiu fiu.... :D Ryan buhaj... no tu se mogli darować. :P
Kate i Rick ślicznie zwłaszcza Kate ochrzaniająca Ricka za pomysł z włożeniem kolczyków do marynarki. No i potem końcówka... Aj... Lubię takie wyznania miłosne... Że tak powiem dla mnie to więcej niż utarte ILY. Pięknie to wymyślili. Wreszcie coś po 4 odcinkach posuchy, uradowało się me serce. Tandetnie brzmi, ale cóż.  <smiech>

Sprawa całkiem fajna. Pogmatwana i sprytnie powiązana i rozwiązana. Dopięte na ostatni guzik.  Tylko jak odcinek się zaczął myślałam, że to reklama jakiegoś show. <haha> I nawet napisałam to min. a potem yyy chyba to jednak odcinek.  <smiech>
Gates zakochana w Żonach Wall Street :D I Rick, który się wciągnął oraz sceptyczna Kate.
Fajny ochrzan dostał Rick od Gates za kolczyki. :D W sumie to ona mało spostrzegawcza. :D

Generalnie odcinek na plus. :) Ponoć kolejny jest mega... Tak więc czekam na napisiki...


A ulubiony tej serii? Zdecydowanie ten z serialami sci fi w tle  <buja_w_oblokach>

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Castle
« Odpowiedź #52 dnia: Luty 19, 2013, 23:03:19 »
Odcinek lekki, śmieszny, dobrze poprowadzona sprawa, fajnie pokazane postaci i relacje między nimi.
Szkoda, że dla jaj potem Rick Kate tego miecza świetlnego nie kupił <haha>
Ale ta rozmowa o prezentach była taka... ich ich, nie? :) Taki stary, dobry Caskett, sprzed zejścia... tego mi brakuje. Nie brakuje mi seksu, buziaków na każdym kroku i słodkości.. Brakuje mi ich, takich 2/3/4 sezon. I tu, w tej rozmowie, co sobie idą i gaworzą o prezentach właśnie to miałam.

Cytuj
Lanie laska i randka z Espo... fiu fiu.... :D Ryan buhaj... no tu se mogli darować. :P
Czemu mogli sobie darować? Wyobraziłaś sobie? Hahaha :D
Ale Lanie naprawdę wyglądała bosko <3

Cytuj
Kate i Rick ślicznie zwłaszcza Kate ochrzaniająca Ricka za pomysł z włożeniem kolczyków do marynarki. No i potem końcówka... Aj... Lubię takie wyznania miłosne... Że tak powiem dla mnie to więcej niż utarte ILY. Pięknie to wymyślili. Wreszcie coś po 4 odcinkach posuchy, uradowało się me serce. Tandetnie brzmi, ale cóż.  <smiech>
Tak, wyznanie piękne, prezent świetny... chociaż i tak najbardziej lubię moment, w którym otwiera szufladę, maca, maca, a tam pusto... i takie zmieszanie, hahaha. Oprócz słodkości, to ta scena była wyjątkowo zabawna. :D

Cytuj
Gates zakochana w Żonach Wall Street :D I Rick, który się wciągnął oraz sceptyczna Kate.
Fajny ochrzan dostał Rick od Gates za kolczyki. :D W sumie to ona mało spostrzegawcza. :D
Czemu uważasz, że jest mało spostrzegawcza? :P
Jak dla mnie, to ona odkąd się pojawiła, to wiedziała, co się między nimi kroi. A odkąd się zeszli, to wie, że się zeszli. To Gates...

Cytuj
Generalnie odcinek na plus. :) Ponoć kolejny jest mega... Tak więc czekam na napisiki...
Jest mega. Jest bardzo mega.
Już dawno nie widziałam tak dobrego odcinka tego serialu, już nie mówiąc o tym, że się popłakałam w pewnym momencie.
Dali Nathanowi trochę pograć, w tym odcinku jest kapitalny. A Stana dotrzymuje mu kroku i ogólnie jest super.
Wielki plus za Gates. Ona wie, ona doskonale wie. I nic z tym nie robi. Tak, tak, teraz to nie czas i nie miejsce, ale myślę, że wie od dawna. Raz - widziała, jak Kate go pięknie przytuliła... Dwa - widziała rączki... I to, jak odwróciła wzrok od tamtych. Ach. I jej reakcja, kiedy Rick wyszedł, kiedy powiedziała, że Kate ma zrobić wszystko, żeby odzyskać jego małą dziewczynkę. To było takie... cudowne. Poza tym.. jak nie lubię Molly, tak w tym odcinku też całkiem w porządku. No i cała sprawa jest świetnie zrobiona, nowy agent przystojny. Partowiec, jak partowiec - najwyższa klasa ;)

Więcej... jak wszyscy (BlackTiger) obejrzą, bo nie chcę spoilerować za dużo. Jednak.. warto, oj warto.

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Castle
« Odpowiedź #53 dnia: Luty 19, 2013, 23:13:17 »
Cytuj
Ale ta rozmowa o prezentach była taka... ich ich, nie? :) Taki stary, dobry Caskett, sprzed zejścia... tego mi brakuje. Nie brakuje mi seksu, buziaków na każdym kroku i słodkości.. Brakuje mi ich, takich 2/3/4 sezon. I tu, w tej rozmowie, co sobie idą i gaworzą o prezentach właśnie to miałam.
Dokładnie! Bardzo tego brakuje w tym sezonie...
I to samo jak Kate opitala go o pomysł na niespodziankę i włożenie do marynarki prezentu. Też taka typowa Kate i jej reakcja na pomysł Ricka... Aż cudnie było patrzeć.

Cytuj
Czemu mogli sobie darować? Wyobraziłaś sobie? Hahaha :D
Już nic więcej nie mów. Spuśćmy zasłonę milczenia...  <smiech>

Cytuj
Tak, wyznanie piękne, prezent świetny... chociaż i tak najbardziej lubię moment, w którym otwiera szufladę, maca, maca, a tam pusto... i takie zmieszanie, hahaha. Oprócz słodkości, to ta scena była wyjątkowo zabawna.
Mnie szukanie w szufladzie nie rozbawiło..., bo przypuściłam, że coś się kroi grubszego... Za to rozbawiło mnie "zdejmij ubranie, włóż do swojej szuflady i chodź do łóżka" - i tu zadowolony Ricki próbuje odpiąć zapinkę i mu nie wychodzi.  <smiech> I to "Seriously?" Kapitalne zakończenie.  <smiech>

Cytuj
Czemu uważasz, że jest mało spostrzegawcza? :P
Jak dla mnie, to ona odkąd się pojawiła, to wiedziała, co się między nimi kroi. A odkąd się zeszli, to wie, że się zeszli. To Gates...
W sumie to też prawda... Może wiedzieć... i w sumie to że ona jest walentynką swojego męża dosyć wymowne może być... Hmm :D

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Castle
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 19, 2013, 23:24:06 »
Cytuj
I to samo jak Kate opitala go o pomysł na niespodziankę i włożenie do marynarki prezentu. Też taka typowa Kate i jej reakcja na pomysł Ricka... Aż cudnie było patrzeć.
No właśnie, otóż to... Dlatego tak chętnie wracam sobie do wcześniejszych sezonów. Oni wtedy byli tacy... kochani :D To jedno drugie strofowało, to jedno drugiemu dogryzło, tu się posprzeczali, tu popatrzyli z błyskiem w oku... humor, cięte riposty i inne. Tu tego nie ma. Przynajmniej bardzo, bardzo rzadko jest.

Lubię też poważne relacje - przy sprawie matki, przy tej sprawie z prześladowcą Kate, z teraz... Najbardziej nie lubię bezpłciowości... a ostatnio ona dominuje.

Walentynki i pierwsza część partowca dają nadzieję na lepsze czasy. Oby chociaż końcówka sezonu była lepsza...

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Castle
« Odpowiedź #55 dnia: Luty 21, 2013, 22:05:55 »
Ojej. <3
Tyle odcinków czekałam na coś Wow i wreszcie to dostałam... Mniam, klasa sama w sobie.
Porządny scenariusz, porządne Caskett . Kolejny raz mówię... nie trzeba wkładać pary do łóżka co odcinek, ale proste gesty przytulenie, dobre słowo, pomizianie po dłoni wyraża więcej niż... namiętne romantyczne sceny. Chwała twórcom, że wreszcie sobie o tym przypomnieli.
Bo ostatnio nie pokazywali nic... Oczywiście za wyjątkiem Walentynkowego.

Fantastyczna gra Nathana. Wreszcie dali chłopu pograć... Do teraz mam przed oczami jego wzrok pełen bólu i determinacji, gdy rozmawiał z tym rannym gościem. Brrrr aż ciarki mnie przechodzą, gdy sobie to przypomnę.
Stana kolejna... mistrzyni. :) Kate wspierająca Ricka, widać, że jej też zależy, że też się przejmuje, współcierpi, jednocześnie go podtrzymuje na duchu.
Poza tym kilka fajnych słów padło w tym odcinku... Pokazała, że kocha i tyle.
Cytuj
Wielki plus za Gates. Ona wie, ona doskonale wie. I nic z tym nie robi. Tak, tak, teraz to nie czas i nie miejsce, ale myślę, że wie od dawna. Raz - widziała, jak Kate go pięknie przytuliła... Dwa - widziała rączki... I to, jak odwróciła wzrok od tamtych. Ach. I jej reakcja, kiedy Rick wyszedł, kiedy powiedziała, że Kate ma zrobić wszystko, żeby odzyskać jego małą dziewczynkę. To było takie... cudowne
Dokładnie!

Molly też bardzo przyzwoicie. Spisała się i ta końcówka... Mega... Ciekawe co dalej. <boi sie>

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: Castle
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 25, 2013, 22:50:06 »
Fantastyczna gra Nathana. Wreszcie dali chłopu pograć... Do teraz mam przed oczami jego wzrok pełen bólu i determinacji, gdy rozmawiał z tym rannym gościem. Brrrr aż ciarki mnie przechodzą, gdy sobie to przypomnę.
No właśnie.. wreszcie dali mu pograć. W tym sezonie ma wyjątkowo bezbarwną rolę. Tylko siedzi, albo chodzi za Kate i potakuje :P A tu proszę - gama emocji na twarzy, świetna kreacja zrozpaczonego ojca. I scena z tym gościem, którego torturował i scena przy vanie :)

Cytuj
Stana kolejna... mistrzyni. :) Kate wspierająca Ricka, widać, że jej też zależy, że też się przejmuje, współcierpi, jednocześnie go podtrzymuje na duchu.
Do Stany to się generalnie nie mogę nigdy przyczepić. Wszystkie 'trudne' odcinki gra wyśmienicie. :)
No i... lubię jak Kate kocha Ricka. Te zakochane oczy... ach <3

Madź, oglądamy dziś?

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: Castle
« Odpowiedź #57 dnia: Marzec 02, 2013, 20:41:49 »
Druga część partowca też mi się podobała. Uważam, że dobrze zrobiona, ciekawa historia.
Odcinek należał do Nathana, ale dobre było to, że nie zapomnieli o Kate. Czasem lubią kogoś pomijać w takich sprawach a tu ładnie pokazane, że Kate gdzieś tam jest, czuwa, pracuje i robi wszystko co może by pomóc wydobyć Alexis.
Zresztą niby kilka scen a Staniątko bardzo wyraźnie i fantastycznie zarysowało postać i wypadła wyśmienicie. Urocza scena końcówkowa i buziak Kate/Ricka. Jak miło, że pomyśleli o takiej scenie. Prosta, a wymowna. :)

Tatuś Ricka okazał się bardzo sympatycznym starszym panem. :D Pięknie rozwalił synkowi telefon.
Fajny tekst:
- Od kilku lat bawisz się w gliniarza czy masz ochotę teraz pobawić sie w szpiega? :D

Ogólnie dobrze wymyślona 2- odcinkowa opowieść. Szkoda, że teraz 3- tyg. przerwy.