Autor Wątek: Zwierzęta  (Przeczytany 33506 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sandi

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Zwierzęta
« dnia: Maj 26, 2012, 13:57:13 »
Temat do porozmawiania o zwierzątkach. Jakie macie do nich nastawienie? Lubicie zwierzęta czy jesteście do nich z jakiegoś powodu uprzedzeni? A może macie własne i chcielibyście podzielić się jakimiś historyjkami z nimi związanymi? :)

Zapraszam do rozmowy :)


Tak mnie natchęło na ten temat, bo właśnie wróciłam z tatą od weterynarza z moim pieskiem i jeeej, zawsze jestem w szoku jaka ona jest tam grzeczna ;) Ale jak mi jej wczoraj żal było. Miała operację i po powrocie do domu nie mogła sobie miejsca znaleźć, kręciła się po pokojach, a nie bardzo mogła chodzić, bo przez narkozę była jeszcze "jak na prochach" i na kafelkach rozjezdzały jej się łapki. Poza tym nie można jej było wczoraj dawać pić ani jeść, a ona przy tych miskach leżała i takim błagającym wzrokiem prosiła, żeby jej dać  :( :( Ale dzisiaj już jest 1000 razy lepiej. Już od rana obudziła mnie swoim szczekaniem (zawału można dostać jak zaczyna szczekać i to tak, jakby kogoś mordowano!), że znowu wróciłam do opcji "mamooo, zrób coś z nią, bo ją chyba zabiję!"  ;D

Offline EdySziA

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 403
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 27, 2012, 15:44:10 »
Uwielbiam zwierzaczki! szczególnie chyba kotki...zawsze mi się trafiają takie pieszczochy, że przyjemne jest jak przyjdą na kolanka i się poprzytulają do człowieka;) ale też mój pies, Bleki, zadziwia mnie swoją mądrością.. nie od dziś wiadomo że psy są mądre ale jak tak zobaczy się to na własne oczy to naprawdę, podziw:P np. gdy na podwórzu jest mokro, błoto, to gdy przychodzi do domu, zawsze kładzie się na plecach i daje łapki do czyszczenia.. zabawnie to zawsze wygląda.. :D i co jeszcze.. zawsze jak jestem w sklepie zoologicznych, to najchętniej wykupiłabym wszystkie zwierzaczki, takie świnki morskie są słodkie! :) w przyszłości chciałabym założyć schronisko, ale wiem że z tym jest dużo zachodu.. no ale w każdym razie będę starać się pomagać każdym napotkanym biednym zwierzaczkom, mimo wszystko...

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 29, 2012, 10:02:45 »
Też uwielbiam zwierzęta, najbardziej chyba psy. Innych jakoś tak...się boję lub nie moge się do nich przekonać nie wiem czemu. Szczęśliwy posiadasz psa husky a raczej huskopodobnego:)

Offline asia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 31, 2012, 18:25:15 »
Ja do zwierząt zawsze miałam jakoś tak neutralne nastawienie.
Kiedyś miałam rybki, ale cóż, to było dawno i nieprawda. Lubię koty (np. grać z nimi w łapki :D), babcia od jakiegoś roku ma psa, więc tego ''malucha'' też wielbię. Siostra namawiała ostatnio rodziców (co było trudne, serio) do koszatniczki. Mamy nie namówiła, ale cóż, jak tata się zgodził, to i koszatniczka pojawiła się w domu - mały gryzoń jest z nami od tygodnia. Tata mówi, że to nasza siostra itd. I mówię Wam, to jest genialne zwierzę. Fakt faktem: póki co w nocy raczej nie śpi, rano mnie budzi, ale czyż nie fajnie jest mieć taki słodki budzik? Mi się podoba.

Muszę jednak przyznać, że w sumie to zwierząt się boję. Do takich, które mam na codzień się przyzwyczaję, ale jakiś obcy pies budzi u mnie strach najczęściej. Niestety :D Ale te stworzenia winne nie są, także oby miały dobrych właścicieli :D
"Może brakować mi słów, ale nie własnego zdania"

Offline sandi

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 01, 2012, 09:25:20 »
Muszę jednak przyznać, że w sumie to zwierząt się boję. Do takich, które mam na codzień się przyzwyczaję, ale jakiś obcy pies budzi u mnie strach najczęściej. Niestety :D
Tak z niczego się ich boisz czy miałaś jakieś nieprzyjemne sytuacje kiedyś? ;)

Też uwielbiam zwierzęta, najbardziej chyba psy. Innych jakoś tak...się boję lub nie moge się do nich przekonać nie wiem czemu. Szczęśliwy posiadasz psa husky a raczej huskopodobnego:)
Huskopodobny... wykorzystywałeś go do ciągnięcia sanek jak byłeś młodszy?  ;D

Offline asia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 01, 2012, 10:05:09 »
Tak z niczego się ich boisz czy miałaś jakieś nieprzyjemne sytuacje kiedyś? ;)

Parę psów troszkę mnie goniło, choć wcale nie miało, ale pogryziona nie zostałam. Chociaż rok albo dwa lata temu tu, gdzie mieszkam, jedną dziewczynę całkiem porządnie pies pogryzł ;x
Poza tym mam też w genach drobą niechęć do zwierząt, bo moja mama za tymi stworzeniami nie przepada X D

Albo pająków panicznie się boję. Wiem, że to małe coś nie zrobi mi krzywdy, ale boję się i piszczę na sam widok najczęściej. Cóż, trudno :D
"Może brakować mi słów, ale nie własnego zdania"

Offline sandi

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 01, 2012, 10:18:05 »
Czyli jednak coś było. Samo to, że pies Cię gonił pewnie zostawiło uraz ;)
Mnie kiedyś dopadł taki ujadający pies sąsiadów. Ja byłam dość mała (7 lat?), zaczął szczekać i biec w moim kierunku to zaczęłam uciekać, ale mnie dogonił i wgryzł mi się w nogę przez spodnie :P  Ale nie, żeby mnie zjeść, tak ot po prostu dogonił i mnie capnął, zaraz odsunięty przez właścicieli. Oczywiście nie cierpiałam tego psa już potem (chociaż wcześniej tez nie...), ale jakoś to nie sprawiło, że się boję psów czy coś takiego. Może dlatego, że pies był mały (wzrostem), znałam go i wiedziałam, że z niego taki szczekacz ;)


A brrr... Pająki to dla mnie nie zwierzaki! Ohydne!
Też wiem, że nic mi nie zrobią, ale jak widzę pająka to mam ochotę wydzierać się na cały głos i krzyczeć, żeby mnie ktoś ratował i go zabił ;D Z pająkiem w pokoju nie zasnę, nie otwieram okna w nocy, bo boję się, że mi wejdą (rok w rok pajęczyny sobie robią za oknem, mimo że regularnie jest czyszczone, a pająki i pajęczyny niszczone... ja nie wiem co one się tak na moje - i tylko moje w całym mieszkaniu - okno uparły... :(  ), a w lesie na grzybach drogę wyznaczają mi pajęczyny, oczywiście w sensie: pajęczyna, pająk! no to przejdziemy może gdzie indziej... ;D

Offline EdySziA

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 403
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 01, 2012, 12:49:14 »
Co do pająków to mam to samo.. chociaż takich małych ale z długimi nogami to jakoś bardzo się nie boję (chyba ze są naprawdę długie te nogi), ale jak widzę jakiegoś grubszego pająka.. brr.. sama tego nie zabije..:P wczoraj taki duży w wannie był, i skąd on się tam wziął? :(

Siostra namawiała ostatnio rodziców (co było trudne, serio) do koszatniczki. Mamy nie namówiła, ale cóż, jak tata się zgodził, to i koszatniczka pojawiła się w domu - mały gryzoń jest z nami od tygodnia. Tata mówi, że to nasza siostra itd. I mówię Wam, to jest genialne zwierzę. Fakt faktem: póki co w nocy raczej nie śpi, rano mnie budzi, ale czyż nie fajnie jest mieć taki słodki budzik? Mi się podoba.

A możesz coś więcej napisać o tej koszatniczce? ;) Czy bardzo brudzi, jest hałaśliwa, i jak trzeba się nią zajmować? Bo ja mam akwarium, ale mam chyba jakąś skażoną wodę i rybki mi strasznie zdychają :( i zastanawiam się nad likwidacją go, a w zamian zakupem jakiegoś małego stworzonka.. tylko chciałabym jakiejś porady od osoby która już ma/miała styczność z takimi zwierzaczkami... ;)

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 01, 2012, 12:56:14 »
Uwielbiam zwierzęta - w końcu mam w domu niezły zwierzyniec ;)
6 psów (w tym jeden owczarek i 5 yorków), kota, rybki, kanarka :D Jest czasem głośno i wesoło ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline asia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 01, 2012, 14:44:46 »
To nocą mi pająki oknem wchodzą? Eeej, czyli już zawsze mam spać z zamkniętym oknem?
Zdecydowanie potrzeba mi kogoś, kto będzie zadowolony z tego, że może mnie chronić przed pająkami. Nie wiem dlaczego jest ich tak dużo i dlaczego muszą wpychać się do domów ludzkich :D

A możesz coś więcej napisać o tej koszatniczce? ;)
Słooodka jest  smilie_girl_301
Wiem, wiem, wcale jej nie chciałam, ale teraz jej nie oddam. Może pobije rekord w długości życia koszatniczek? X D Musiałaby żyć 19 albo 20 lat, już nie pamiętam. Tak hodowane to żyją od 5 do 8 lat. Im większa klatka dla tych gryzoni - tym lepiej. Chociaż ta moja dużej nie ma, nie jest źle, bo codziennie ją wypuszczamy i sobie lata po pokoju (tylko należy pilnować, żeby do kabli nie leciała. u mnie jeszcze żadnych nie gryzła, ale przecież lepiej uważać). Podobno minimum dwie godziny ma biegać, ale jak już wyjdzie z klatki to wystarczy, że sobie leżę na łóżku, zamknę drzwi, mogę się uczyć, a ona lata wszędzie tam, gdzie jest najwięcej kurzu. Chociaż można jakiś tam piasek jej kupić. :D Poza tym nie trzeba jej czyścić, sama o siebie zadba. Na spód klatki mogą być trociny, jakieś siano, chętnie jakiegoś drzewa sobie pogryzie. Pochłania marchewki np., chociaż dieta nie powinna być jednolita. Czyścić klatkę trzeba minimum raz w tygodniu. Miseczka z wodą niespecjalnie się sprawdza, bo woda się wylewa. Gryzoń jest bardzo towarzyski, choć gryzie - tak delikatnie, mnie to łaskocze :D - jak się boi. Jak się nie ma czasu dla niego, to najlepiej, żeby kupić dwójkę. W ciążę mogą zajść dwa razy do roku chyba. Ząbki muszą być żółte, za ogon nie wolno łapać, bo odpadnie :c A no i trochę hałasuje. Na początku spała w dzień, a pod wieczór zaczynała szaleć, ale teraz powoli przeruca się i śpi w nocy. Ogólnie niewielki zwierzak, ale jaki cudowny. Wygląda słodko i z tym zgadzają się w zasadzie wszyscy. Jak się zmęczy jest spokojna, nawet czasem sama do klatki wraca, o ile klatka stoi na podłodze.

To by było mniej więcej tyle, z tego, co zapamiętałam xd
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 01, 2012, 15:21:53 wysłana przez asia »
"Może brakować mi słów, ale nie własnego zdania"

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 01, 2012, 14:57:51 »
Sandi - ja go a raczej jej do takich celów, jak byłem młodszy nie wykorzystywałem. Poza tym mam ją niecałe 2 lata więc już wtedy był ze mnie stary koń jak ją brałem:)

Emi

  • Gość
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 10, 2012, 19:09:00 »
Uwielbiam zwierzęta - w końcu mam w domu niezły zwierzyniec ;)
6 psów (w tym jeden owczarek i 5 yorków), kota, rybki, kanarka :D Jest czasem głośno i wesoło ;)
Maleńka, to faktycznie masz wesoło :D A jak to się stało, że masz aż 5 yorków? Znaczy, najpierw był jeden i dochodziły następne czy od razu sobie gromadkę sprawiłaś? :) Widziałam zdjęcia na fejsie Twoich yorków - słodziutkie są, zawsze się rozpływam. Bardzo lubię yorki ;) Owczarek też jest śliczny :D
No, ale ja uwielbiam psiaki  smilie_girl_299

Sama mam tylko jednego pieska, już od 12 lat. ;) Niestety... mają też na to wpływ warunki, no bo blok to blok. :P Na większą gromadkę bądź dużego psiaka to by się przydała jakaś większa przestrzeń. Dla dobra zwierzaka.

A oto mój Kubuś (Budzik!)  ;D
najbardziej aktualne zdjęcia w dwóch wersjach, kibica i naukowca :D

Offline EdySziA

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 403
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 10, 2012, 20:35:40 »
asia, dziękuję za wyczerpująca wypowiedź :) i w sumie to co napisałaś, tyczy się też świnek morskich, bo trochę o nich czytałam.. a ja jednak wolałabym mniejszego gryzonia, bo nie mam miejsca na dużego i na dużą klatkę.. jedynie martwi mnie to przegryzanie kabli (u świnek to największa wada) bo ja jednak mam ich w pokoju dużo... ale może da się ich jakoś upilnować? ;) no nic, w każdym razie poważnie się nad zakupem gryzonia zastanawiam..

A ostatnio w zoologicznym widziałam Burunduka. To jest taka wiewiórka domowa(helooł, w ogóle pojęcia nie miałam że są takie wiewiórki:D), na grzbiecie ma charakterystyczne czarne paski i kurcze, kochana była;) latała po klatce jak szalona ale przyleciała do mojego palca:) No ale jej koszt to ok. 200zł...

Offline asia

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 81
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 10, 2012, 21:12:26 »
No właśnie te koszatniczki to niby potrzebują dużej klatki - ale moja (znaczy, siostry) nie narzeka. Wypuszczamy ją często. Lata i kurz zbiera :D Kabli w zasadzie nie gryzie, bardziej zainteresowana jest ścianą i zamkniętymi drzwiami. Szczurka (lubię to cudo nazywać szczurkiem) na początku kładliśmy na łóżku, bo którym chętnie biegała, ale z czasem nauczyła się z niego skakać, sama wchodzić. Ogólnie wszędzie wejdzie, za meble się wepcha. Tata dziś powiedział, że grunt, żeby drzwi wyjściowe były zamknięte - znajdzie się. Ja kable w jednym pokoju podniosłam do góry, żeby ich nie sięgała a ona przestała latać w tamtym miejscu akurat. Fajne stworzenie :D
W czwartek rano pojechaliśmy do babci - nie pozwolili mi jej zabrać. Po powrocie (piątek wieczorem) okazało się, że nauczyła się piszczeć. W sobotę siedziałam z nią pół dnia, byle tylko się zamknęła i już jest spokój. Czytałam, że to właśnie z tej samotności czy coś, także czasu jej poświęcać trzeba. Ale tak ogólnie to wystarczy, że siedzi się z nią krócej. To zależy też od tego, czy ktoś chce by go lubiła. Ale to cudowne uczucie, gdy wchodzi Ci po nogach i łaskocze <3
Ten mały gryzoń został nabyty w szkole za jedyne 20 złoty :D
(Stwierdzam, że ma gust. Przynajmniej wydaje mi się, że lubi słuchać tej samej muzyki, co ja :D)

Wiem, nudzę, ale wcześniej miałam tylko rybki i jestem zauroczona tym zwierzakiem. Wczoraj z siostrą stwierdziłam, że będziemy ją nazywać Sali. I tak jej mówimy ciągle. Podobno zapamiętuje ton głosu i sposób wymowy wyrazów często powtarzanych (no coś takiego) i będzie wiedziała, że to się do niej mówi xd
"Może brakować mi słów, ale nie własnego zdania"

Offline EdySziA

  • Art's Souls
  • *****
  • Wiadomości: 403
  • Płeć: Kobieta
Odp: Zwierzęta
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 10, 2012, 21:19:26 »
Wcale nie nudzisz! Lubię czytać takie posty bo to człowiek zawsze się czegoś ciekawego dowie od kogoś, kto już miał styczność z gryzoniami:) Ja też właśnie teraz mam rybki, ale z nimi to raczej same kłopoty mam, a nie frajde:P a z takim bobkiem małym z chęcią bym się bawiła...:) Aa jeszcze takie pytanie - czy wy trzymacie ją w pokoju swojej siostry? I czy sprzątanie klatki raz na tydzień jest wystarczające? bo chodzi mi o to, żeby mi nie śmierdziało w pokoju odchodami... :P