Caro, pierwszy raz egzamin? Trzymam kciuki!
Postaraj się nie stresować (chociaż ja wiem, że tak się nie da, bo sama sobie tak mówiłam, a i tak stres był ogromny) i jakoś to pójdzie. Pomyśl sobie, że egzaminator to tylko człowiek, który ma taką pracę. I postaraj się nie rozpraszać na tym egzaminie, bądź skupiona, nie zapomnij o zapięciu pasów, ustawieniu lusterek i włączeniu świateł na samym początku, bo na to bardzo patrzą i jak się Ciebie zapyta "jest Pani gotowa do jazdy?", to się jeszcze upewnij z raz czy na pewno wszystko włączyłaś i ustawiłaś jak powinno być. Buziak i kopniak w tyłek na szczęście!