Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 90822 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #210 dnia: Październik 01, 2013, 17:22:43 »
Ktoś kto perfidnie kłamie w żywe oczy nie może nie mieć problemów z głową.

Sporo ponad połowa ludzkiej populacji potrafi perfidnie kłamać w żywe oczy (przykład polityków aż się tutaj na silę pcha) a u zdecydowanej większości z nich nie stwierdzono tzw. problemów  z głową :) Przynajmniej nie  z punktu widzenia medycyny, czy  nauki ogólnie.

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #211 dnia: Październik 01, 2013, 17:31:51 »
Jean... Proszę Cię. Nie wierzę, że Ty nie widzisz, że z Tobą babką jest coś nie tak. A może nie widzisz nic złego w tym co robi?
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #212 dnia: Październik 01, 2013, 18:15:57 »
Oczywiście, że robi źle. Ale nawet jak zacznie biegać po ulicy i strzelać do ludzi, ja ciągle będę wskazywać jednego i tego samego winowajcę - Marka. Było setki okazji by nie dopuścić do takich sytuacji (ciąże też, o ile mi wiadomo, nie biorą się stąd, że wiatr przenosi pyłki). I powtórzę raz jeszcze. Skoro babka miała problemy ze sobą to albo trzeba było nadal omijać  z daleka albo zaprowadzić do lekarza a nie proponować/godzić się na seks bez zobowiązań.
Trzeba się też zastanowić i wybrać jedną wersję: albo problemy z głową albo perfidia. Zdaje się, że jedno wyklucza drugie.  <mysli>
Babka wpada na pomysł z ciążą, żeby zatrzymać faceta  i ...szał po prostu, kamienie w dłoń. A Mareczek? W męczeństwie przebił samego Chrystusa.  <bezradny> Jakiż on biedny, że ona mu tak robi.  <placze>
Na deser jest św. Ewa, która najpierw deklarowała cierpliwość (pożyczę ci pieniądze...ale nie myśl, że naciskam czy coś, jak dla mnie to między nami do niczego nie musi nigdy dojść...), teraz tak jakby się odmieniło. Jej, ale skąd pomysł, że na pewno Markowi? Idąc z nim do wyra poniekąd skłoniła go do podjęcia decyzji, ale siebie to okrutnie skrzywdziła.
Taki to koniec tej bajki :)
Dobrze chociaż, że Marek potraktował to wszystko jaką dobrą lekcję. Ciekawe tylko na jak długo.  <bezradny>
 

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #213 dnia: Październik 01, 2013, 18:31:52 »
Oczywiście, że robi źle. Ale nawet jak zacznie biegać po ulicy i strzelać do ludzi, ja ciągle będę wskazywać jednego i tego samego winowajcę - Marka.
Z całym szacunkiem Jean...ale zaczynam się Ciebie bać :P Nawet uwielbienie do postaci ma moim zdaniem swoje granice.

Nikt tu nie nazywa Marka świętym i nie usprawiedliwia jego zachowania, ale zrzucanie chorych zachować Anki na niego to już moim zdaniem przesada. A jak Anka kiedyś chciała zabrać mu dzieciaki? Jak białe małżeństwo tuż po śmierci jego żony proponowała? To też była wina Marka?
Ona od dawna potrzebuje porady jakiegoś psychologa lub psychiatry nawet. Ubzdurała sobie, że będzie z Markiem, będzie matką dla Uli, Natalii i Mateusza - i dąży do celu chociażby nie wiem co. Prawdą jest, że Marek zbliżył się do niej, narobił jej nadziei, ale ona również nie protestowała, gdy wiedziała że ten spotyka się z dwoma kobietami (choć z Ewą początkowo nic nie było), gdy na pytanie czy jest szczęśliwy, czy ją kocha, czy tęskni - ten nic nie odpowiadał. Nie odpuściła sobie nawet wtedy, gdy Ula jej powiedziała, że między Markiem a Ewą coś jest i zasugerowała, że powinna dać sobie spokój.
Dziwi mnie, że nawet Anna zauważyła, że w tej sytuacji coś zgrzytało i że jej postępowanie nie było do końca w porządku...a Ty tego nie dostrzegasz :D (no chyba, że ten wątek dopiero w dzisiejszym odcinku będzie, nie wiem, bo oglądam przedpremierowo)

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #214 dnia: Październik 01, 2013, 18:51:02 »
Ręce opadają.

Cytuj
Nikt tu nie nazywa Marka świętym i nie usprawiedliwia jego zachowania, ale zrzucanie chorych zachować Anki na niego to już moim zdaniem przesada. A jak Anka kiedyś chciała zabrać mu dzieciaki? Jak białe małżeństwo tuż po śmierci jego żony proponowała? To też była wina Marka?
Ona od dawna potrzebuje porady jakiegoś psychologa lub psychiatry nawet. Ubzdurała sobie, że będzie z Markiem, będzie matką dla Uli, Natalii i Mateusza - i dąży do celu chociażby nie wiem co.

Cytuj
I powtórzę raz jeszcze. Skoro babka miała problemy ze sobą to albo trzeba było nadal omijać  z daleka albo zaprowadzić do lekarza a nie proponować/godzić się na seks bez zobowiązań.

To tak teraz wygląda jakby ten seks miał ją wyleczyć  <mysli> Z choroby, z problemów z emocjami, z głupich myśli o białym małżeństwie, tworzeniu rodziny z Markiem i tym podobnych rzeczy. Gość ją wziął i przeleciał, nie jeden zresztą raz, i teraz się okazuje, że się jej problemy z głową jeszcze bardziej pogłębiają.
Biorąc pod uwagę fakt, że Marek (świadomy do czego zdolna jest Anka) nie został związany przed pierwszym stosunkiem, odpowiada za to, co teraz wyrabia Anka.
Jeżeli to ma oznaczać uwielbienie dla postaci to niech będzie, że Ankę uwielbiam.
Pasuję. Tym bardziej, że nie potrafię Anki ukamienować.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #215 dnia: Październik 01, 2013, 19:13:44 »
On ją przeleciał? A ona co? Dała się wykorzystywać? Bidulka, no naprawdę <haha> Oglądamy chyba inny serial, bo na moje to Marek jej nie przeleciał tylko uprawiali seks za zgodą obojga. Ba! Anka kusiła Marka niejednokrotnie, prowokowała go i zachęcała, by odwiedzał ją częściej - co wcale nie usprawiedliwia seksu bez miłości, lecz daje jaśniejszy obraz tego, że nigdy tu nikogo nie przeleciał, bo to dorośli ludzie i uprawiali seks na własną odpowiedzialność, zarówno Marek jak i Anka.

Anka skutecznie ukrywa to, że nie radzi sobie z własnym życiem i za wszelką cenę chce budować coś na gruzach...przyjaźni, przywiązania, wdzięczności. Na nowo odzyskała zaufanie Mostowiaków tylko po to, aby teraz zniszczyć je znów swoimi intrygami, manipulacją.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #216 dnia: Październik 01, 2013, 19:23:52 »
Tak, ale to Anka ma problemy wszystkie możliwe: z głową, z emocjami itd. Facet doskonale wiedział do czego jest zdolna - tysiące razy przytaczacie te wszystkie sytuacje - a zdecydował się na taki układ nie myśląc o konsekwencjach. Debil. Tym bardziej, że, jak El kiedyś słusznie zauważyła, Anka w międzyczasie mogła zwyczajnie "wpaść" (tylko abstynencja daje 100% pewności). Nie pomyślał, co wtedy? Jak będzie wyglądało życie całej rodziny z kimś tak niezrównoważonym/perfidnym (niepotrzebne skreślić)?
Czy Anka jest chora czy perfidna to Marek miał od zawsze prawo wyboru, bo to o jego rodzinę chodzi, jego dzieci, jego związki i jego życie seksualne. To Anka starała się wkroczyć na jego teren, wystarczyło tylko stanowcze: "nie'.
Dlatego zwalanie winy na Ankę uważam za nieporozumienie.

"Przelecieć" a "zgwałcić" to różnica. Słowa "gwałt" nie użyłam.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #217 dnia: Październik 01, 2013, 19:30:20 »
A Mostowiakowie słyną z tego, że wybaczają. Wszystkim i zawsze. W każdym człowieku potrafią znaleźć jakiś pierwiastek dobra, więc i Anna zdążyła już swe winy odkupić - dlatego Marek idąc z nią o łóżka nie pamiętał o tym co robiła kiedyś, tak jak nie pamiętał o tym wcześniej, gdy przyjeżdżał jej pomagać, spotykali się na kawce, dzwonili do siebie, aby omówić sprawy związane z mostowiakowymi córkami. Pamiętam je ja, ale Marek o nich nie pamięta, co jednak nie oznacza, że takie sytuacje nie miały miejsca i że można je wymazać z życiorysu postaci. Anka raz na jakiś czas pokazuje o co tak naprawdę chce w życiu walczyć, a to na czym jej zależy i przede wszystkim jakimi sposobami chce to osiągnąć jest chore. Tyle.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #218 dnia: Październik 01, 2013, 19:52:39 »
A Mostowiakowie słyną z tego, że wybaczają. Wszystkim i zawsze. W każdym człowieku potrafią znaleźć jakiś pierwiastek dobra, więc i Anna zdążyła już swe winy odkupić - dlatego Marek idąc z nią o łóżka nie pamiętał o tym co robiła kiedyś, tak jak nie pamiętał o tym wcześniej, gdy przyjeżdżał jej pomagać, spotykali się na kawce, dzwonili do siebie, aby omówić sprawy związane z mostowiakowymi córkami. Pamiętam je ja, ale Marek o nich nie pamięta, co jednak nie oznacza, że takie sytuacje nie miały miejsca i że można je wymazać z życiorysu postaci. Anka raz na jakiś czas pokazuje o co tak naprawdę chce w życiu walczyć, a to na czym jej zależy i przede wszystkim jakimi sposobami chce to osiągnąć jest chore. Tyle.

Takich rzeczy się nie zapomina.

I niestety, ale przez to, że Marek kontynuował po tym wszystkim znajomość, ba! poszedł jeszcze dalej - do łóżka z nią - zaważyło na tym, że w Ance rozwinęło się przekonanie, iż między nimi może być coś więcej. Gdyby facet uciął wszystko w zarodku, Anka nie chwytałaby się takich sposobów. Nie miałaby argumentów. A Markowi mało było "raz się stało, poniosło mnie", on bezczelnie kroczył dalej puszczając mimo uszu, i zakładając klapki na oczy, sygnały, że coś jest nie tak. Co z kolei utwierdzało kobietę w przekonaniu, że "a może jednak". Koniec końców zakochana "chorą miłością" (a przyczyny tej choroby w większej mierze wywołał Mostowiak tym, o czym pisałam wyżej) posuwa się do ostateczności.

Ja też uważam, że najwięcej winy ponosi Marek, później Anka.
Ewki mi nie szkoda, bo wydaje mi się, że też miała w paru sytuacjach klapki na oczach, które świadomie sobie założyła.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #219 dnia: Październik 01, 2013, 22:17:46 »
Dalszą dyskusję na temat Ewy, Marka i Anny proponuję przenieść do odpowiedniego tematu ;)

Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #220 dnia: Październik 02, 2013, 15:21:49 »
Ostatni odcinek, jak już dawno żadnego, oglądałam z zainteresowaniem.
Nie sądziłam, że Gośkę jeszcze pokażą, że będzie słychać teraz tylko głos przez telefon, a tu proszę, niespodzianka. Niby się wymawia, niby usprawiedliwia...praca, praca, ale widać, że pasi jej takie życie.  <lusterko> Prawie jak księżniczka, jeszcze podróże, kasiasty , już niedługo - kochanek. 
Andrzej co prawda powiedział co widział, ale nie uwierzyła  mu Marta i pewnie nikt by nie uwierzył. Ciekawe czy scenarzyści Gośkę wpakują do wyra Michałowego czy ją uśmiercą w nieskazitelności? <mysli>
Niedawno byłam wkurzona na Zuzę, teraz na nerwy działa mi Monia, o która Kinga ciągle jest zazdrosna...To będzie pretekst do romansu z sąsiadem?  <mysli> Nie będzie uczucia deja vu jakiegoś? <bezradny>
A nowa Ania? Za żywa jednak, trudno przywyknąć :D

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #221 dnia: Październik 02, 2013, 15:39:50 »
Mi się nowa Ania nie podoba, wybrali całkiem inną dziewczynkę. Poprzednia miała blond włoski, a ta rudo- brązowe. Szkoda, że nie ma starej Ani.  <papa>

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #222 dnia: Październik 02, 2013, 17:09:28 »
O tak! W tym całym zamieszaniu wokół Marka i Anny zapomniałam o nowej Ani. Też mi się nie podobała - z urody. Bo zachowanie w porządku, ale jest zupełnie inna - wygadana. Tamta sprawiała wrażenie jakby znała zaledwie parę słów, A tu taki wulkan :D Zobaczymy co z tego wyniknie.

Zgadzam się, że miło było zobaczyć Gośkę i fakt, wyglądała jak księżniczka. Prześliczna sukienka, spokój i szczęście wypisane na twarzy. Oj pasuje naszej Gosi takie życie, pasuje.

Czy Aga zażywa jakieś narkotyki? Ta chęć pójścia na siłownię, dziwne zachowanie, do tego przy przeglądaniu akt rzucało się w oczy jakieś sreberko... Bierze coś?

Monię lubię :P Bo łączy nas brak sympatii do Zuzy. A Zuzka - jak już wspominałam - jest kolejnym przykładem na to, jak w tym kraju się załatwia pracę.

I czy zauważył ktoś jak Kinia wczoraj chodziła w tych swoich szpilkach? Myślałam, że się wywróci przed otwarciem drzwi byłemu szefowi ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #223 dnia: Październik 02, 2013, 17:39:06 »
Czy Aga zażywa jakieś narkotyki? Ta chęć pójścia na siłownię, dziwne zachowanie, do tego przy przeglądaniu akt rzucało się w oczy jakieś sreberko... Bierze coś?

A skąd my to mamy wiedzieć?   ;D Co prawda równie głupio jak Aga u Tomka można się zachowywać niczego nie zażywając, ale intryguje mnie "to coś", co pojawiło się przed Agą, kiedy odłożyła telefon, po próbie dodzwonienia do Marcina. W pierwszym odruchu pomyślałam o prezerwatywie. Zaiste, kobieta teraz się całkiem załamie, bo ją ma i nie skorzysta, albo wyjęła, bo za chwilę ma zamiar mimo wszystko skorzystać :D
Ale poważnie - co to było?  <mysli>

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #224 dnia: Październik 02, 2013, 17:48:29 »
Moim zdaniem to był jakiś narkotyk. Później ten nadmiar energii... Tak to się jakoś wszystko składa.

PS Nie wiem skąd macie wiedzieć :P To taka zaczepka, żeby pociągnąć dyskusję. :P
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>