Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 90742 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #90 dnia: Kwiecień 23, 2013, 09:50:22 »
Oj, tam...jak kasa jest a samochód jest naprawdę potrzebny do codziennego funkcjonowania to naprawdę ludzie idą i kupują, szybciej niż za pół roku. Jeśli ktoś ma dużą rodzinę np. to nie będzie się tłukł autobusami pół roku, z całą bandą, tylko dlatego, żeby dobrą strategię obmyślić  ;D Zwłaszcza jeśli w grę wchodzą naprawdę spore odległości. Jeśli samochód nie ma mi służyć w ułatwianiu codziennego życia, to po co mi on? Sama, przejechać się w niedzielę, to mogę autobusem albo rowerem :)
Gośce auto jest potrzebne, bardzo. Spójrzmy prawdzie w oczy - o mężu co to będzie pamiętać i mieć jak odebrać dzieci ze szkoły, ona może zapomnieć. Ona ma w domu wszystko pod kontrolą i ona powinna mieć porządny środek lokomocji.  W dodatku do pracy auto jest jej jednak bardzo potrzebne.

PS Mintku - nadal Cię lubię :D

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #91 dnia: Kwiecień 23, 2013, 17:31:44 »
Dobra. Wczorajszy odcinek przespałam. Dziś nadrobiłam ;)
Marzenie ma coś z głową i to zdrowo. Obraża się na faceta bo ten nie może do niej przyjechać. To chyba zrozumiałe, że skoro ma rodzinę to nie rzuci wszystkiego w diabły i nie poleci w te pędy do niedoszłej kochanki... Chociaż na początku chciał to chyba mu się potem coś przewartościowało. Teraz ich związek z Gośką przypomina żurawia i czaplę. Naprawdę! Rano Tomuś dzwoni ze zbolałym głosem do marzenia i informuję, że nie przyjedzie. Zadowolony po komisji kupuje szampana i chce spędzić czas z żoną. Ta wtedy leci kupować samochód...
Co do tej kwestii... Hm - dobra, nie jestem jeszcze w związku małżeńskim, ale podejrzewam, że taką decyzję jak kupno samochodu, wolałabym najpierw przedyskutować z mężem. Albo chociaż przed zakupem - poinformować go o tym, a nie stawiać przed faktem dokonanym. Gosia podjęła decyzję solo... Cóż...
A co do Tomka... Może to jakieś płonne nadzieje, ale mam nadzieję, że wysłanie kolegi do Agnieszki będzie miało ciąg dalszy. Z tego co zrozumiałam - facet samotny, ona samotna, gość też policjant, a co jej szkodzi ;) Niech już w końcu da Tomkowi spokój.

Ewa... Męczy mnie z tym zabieraniem Marka do opery. Czy ona nie widzi, że facet się do tego nie nadaje? Czy ona się stara zrobić z niego jakiś ideał? Jasne, można się od czasu do czasu odchamić, ale ileż można? Przecież są jeszcze kina, restauracje, koncerty. A oni wiecznie dystyngowanie - opera, teatr, opera.

Wątek Piotrusia, Kwoki i Andrzejka... Jakoś mnie nadal nie ciekawi. A poza tym - wiecznie użalający się nad sobą Andrzej - nie należy do najmilszych widoków.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #92 dnia: Kwiecień 23, 2013, 20:36:12 »
Co do tej kwestii... Hm - dobra, nie jestem jeszcze w związku małżeńskim, ale podejrzewam, że taką decyzję jak kupno samochodu, wolałabym najpierw przedyskutować z mężem. Albo chociaż przed zakupem - poinformować go o tym, a nie stawiać przed faktem dokonanym. Gosia podjęła decyzję solo... Cóż...

Tylko, że Gośka nie miała z kim o kupnie samochodu pogadać, bo Tomasz głowę miał zajętą najpierw "przyjaciółką", później bratankiem.Jakoś nie bardzo się przejął autem żony. Gorzej, że mu nie powiedziała, kto jej go fundnął. Mogła nadmienić, że... "przyjaciel". A co nie wolno? On ma przyjaciółkę, ona przyjaciela i bilans wyjdzie na zero <haha>
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #93 dnia: Kwiecień 23, 2013, 20:42:17 »
Wiesz El... W sumie mogła się jeszcze wstrzymać z tym kupnem choć przez jeden dzień i porozmawiać o tym z mężem...
Porypane to małżeństwo. Jedno wzdycha do marzenia, drugie niedługo zacznie wzdychać do byłego męża... Ech.

Ech. Napiłabym się szampana... ;)
Ale po kolei - urzekła mnie ta mała Basia ;) Na początku myślałam, że to jakaś córka Pawła się okaże, ale jednak scenarzyści inaczej rozwiążą tę sytuację. Fajna dziewczynka, nie jak Zośka swego czasu i nie jak powolna Ania. Ta jest urocza i bystra :D
Sprawa w sądzie... No dobra, mam nadzieję, że ta Jane naprawdę jest wnuczką siostry Lucjana, bo on się chyba nie przejął tak tą całą sprawą, jak ucieszył tym, że dzięki Jane dowie się, co się działo z jego siostrą.
Iza... Okropna baba. Nie wiem co ona tak widzi w tym naszym Pawełku. Chyba, że to taki typ, który nie znosi odrzucenia i tego, że ktoś się jej sprzeciwia. Męża ma lekko dziwnego, ale w sumie facet jak facet ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #94 dnia: Kwiecień 24, 2013, 06:44:29 »
Tylko, że Gośka nie miała z kim o kupnie samochodu pogadać, bo Tomasz głowę miał zajętą najpierw "przyjaciółką", później bratankiem.Jakoś nie bardzo się przejął autem żony. Gorzej, że mu nie powiedziała, kto jej go fundnął. Mogła nadmienić, że... "przyjaciel". A co nie wolno? On ma przyjaciółkę, ona przyjaciela i bilans wyjdzie na zero <haha>
Brawo.  <brawo>  <brawo> Świetny pomysł i w sumie logiczne wytłumaczenie. Co to tylko jemu wolno mieć "przyjacieli"? <ok>
Szkoda, że tak się to nie potoczyło, oj, jak chciałbym zobaczyć wówczas tą bezcenną minę Tomaszka :)

Iza... Okropna baba. Nie wiem co ona tak widzi w tym naszym Pawełku.
Ona jedna? W zasadzie chyba tylko Św. Kinga jest nieodporna na uroki Zduńskiego II - przynajmniej tak to wygląda.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #95 dnia: Kwiecień 25, 2013, 11:46:25 »
Ja już drugi dzień zachodzę w głowę, jak Pawłowi udało się powiedzieć (do małej Basi): "Chcę porozmawiać z twoją mamą" , zamiast: "Chcę się przespać z twoją mamą" :o
Wszak sam twierdzi, że nie może długo w celibacie ;D

I ja przeciwnie, chyba nigdy już nie napiję się szampana, chociaż lubię...lubiłam ;) Najważniejsze jednak, że wszystko idzie w dobrym kierunku i mówię to bez zgryźliwości. Tylko ponoć Maruś dalej nie jest gotowy na związek <boi_sie>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #96 dnia: Kwiecień 25, 2013, 12:46:04 »
Ja już drugi dzień zachodzę w głowę, jak Pawłowi udało się powiedzieć (do małej Basi): "Chcę porozmawiać z twoją mamą" , zamiast: "Chcę się przespać z twoją mamą" :o
Wszak sam twierdzi, że nie może długo w celibacie ;D
Dobrze, dobrze, na przespanie też przyjdzie czas. W końcu nie od dziś wiadomo, że jak Zduński II zamieni więcej niż trzy zdania z jakaś kobietą (i nie jest to 15-letnia smarkula) to skończy się w wiadomym miejscu na wiadomych czynnościach :D
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #97 dnia: Kwiecień 27, 2013, 19:34:35 »
Sprawa w sądzie... No dobra, mam nadzieję, że ta Jane naprawdę jest wnuczką siostry Lucjana, bo on się chyba nie przejął tak tą całą sprawą, jak ucieszył tym, że dzięki Jane dowie się, co się działo z jego siostrą.

Ech, schrzanili mi wątek.
Mnie się podobała gra Osydy, nie uważam, że to "drewno". Jednak, to, co uczynili scenarzyści z jej bohaterką, to porażka. Mogłabym machnąć ręką na to, że "się nawróci", ale dlaczego tak szybko? Nic nie namieszała, krwi Mostowiakom nie napsuła, dramaturgi w związku z tym nie wniosła. A przydałoby się trochę świeżości w tym serialu, bo ciągłe romanse i zdrady wśród jego postaci bokiem mi wychodzą ::)

A ta cała Ewa od Marusia to też kumata babka. Już od jakiegoś czasu ciąga faceta bo operach i teatrach, z gracją zasady flirtu uskutecznia (a to słodki uśmieszek, a to całusek, za który zaraz z wdziękiem przeprasza, a to jakiś zapomniany szalik, a to przytulanko na pożegnanie) i ona zdaje pytanie "z jakiego powodu rozstał się z Anną". Albo jakaś sprawna inaczej pod względem inteligencji, albo z tych co to mówią "co złego, to nie ja". Na dodatek najpierw troska o porzuconą kobietę ("a dla Anny to jest problem?"), ale potem, gdy już wie, że "ten powód rozstania" to ona sama, na twarzy piękny uśmiech widzimy.

Rozśmieszyła mnie Barbara w rozmowie z Martą "Wam się jakoś udaje, a Marek po śmierci Hani jest pogubiony. Czy on ciągle musi być sam"  <smiech>
Tak, Marysia problemów nie ma, Marta zawsze miała z górki, Tomuś w Małgośkę zapatrzony jak w obrazek, a biedny Maruś... kochanka po lwicy, ukochana po prawicy. W przeszłości była Kaśka, Hania i Grażyna... a on ciągle sam... ::)
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #98 dnia: Kwiecień 27, 2013, 20:12:08 »
Ale to takie - nie wiesz? Ty się wydarzyłaś...
To urocze było ;)
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline china doll

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 535
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #99 dnia: Kwiecień 28, 2013, 20:29:37 »
Ale to takie - nie wiesz? Ty się wydarzyłaś...
To urocze było ;)
No cóż, mnie też to bardzo ujęło.  :) I o ile zgodzę się, że Ewa wie, jak tu przycisnąć, co gdzie zrobić, uwieść, całusa dać itp., to nie powiedziałabym, żeby robiła to z jakichś złych intencji. Anka o Marka walczyła w taki czy inny sposób, chyba Ewa też ma prawo.  ;) Ja przynajmniej nie widzę tu nic zdrożnego, co by podpadało pod inne zarzuty, jak po prostu zabieganie o Mareczka.

Poza tym, Marka przypadek już omówiłyśmy i chyba zgodnie wszystkie twierdzimy, że uczciwy to on nie jest.  ;) Po takim nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać, czy to tylko niezobowiązujący flirt, czy coś więcej - zawsze bardziej komfortowo się czujesz, mając pewność.

Co do Osydy wątek poprowadzony beznadziejnie. Mam wrażenie, że scenarzyści coś zaczęli z całkiem ciekawym pomysłem, ale potem sprowadzili go do standardowego poziomu seriali i stracił na wyjątkowości. Kolejne nawrócenie.  ::) Wgl jaki jest sens wprowadzania takiego wątku? Nie dość innych w serialu? Rozumiem, gdyby naprawdę nie mieli czym zapchać czasu. Ale na raz nawrzucali zdrad, problemów w innych miejscach i jeszcze to... Pół biedy, gdyby ta cała historyjka potoczyła się inaczej. Przynajmniej coś nowego. Ale nie.. . .

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #100 dnia: Kwiecień 30, 2013, 07:48:52 »
Bez kitu. Co ta Agnieszka takiego w sobie ma, że wszyscy się tak nią przejmują, że nadal jest dla męskiej części Mjm ważna? Chodzi o zgrywanie biednej sierotki, którą można byłoby się zaopiekować? Mnie by to raczej drażniło, że nic sama zrobić nie potrafi tylko ze wszystkim czeka na faceta.

Kasia. Czy przyjęła dobrą taktykę? Wzbudzić zazdrość? Póki co wygląda, że tak bo Marcinek się trochę przejął. Wydaje mi się jednak, że to przejęcie się jest, niestety dla Kasi, krótkotrwałe.

Arturek... Może się narażę fanom, ale rozśmieszyła mnie historia, że ktoś leci na jego żonę... Kolejne dowody powodzenia córki Mostowiaków. Marta przebierała w facetach, do Marysi ktoś ciągle startuje, nie zdziwiłabym się, gdyby chodziło o Gośkę. No chyba, że chodzi o cechy charakteru naszej Marii :P No i wiecie - mam nadzieję, że jednak Artur się skusi na naszego blond wampa :P Tak, dla urozmaicenia. Choć z drugiej strony chciałabym żeby choć jeden facet w serialu oparł się pokusie ;)

Kinia i Madzia i problemiki Kini. Ech. Wiecie jakie to irytujące jak ktoś się martwi czy mu starczy do wypłaty albo czy może jakimś cudem zdoła sobie coś odłożyć do następnej, a taka szczęśliwa żona i matka, właścicielka domu w Warszawie kręci nosem bo jej życie jest takie poukładane... I jakieś głupie myśli o innym mężczyźnie, który oczywiście się pojawia na białym rumaku zupełnie niespodziewanie... Litości! Serio szuka dziury w całym, chyba jej się nudzi.

Gosia i Michał wyglądali razem uroczo podczas kolacji. Tej się pięknie oczy świeciły, on taki wpatrzony. Faktycznie jak zakochane małżeństwo.

No i Mirka i Irek - jak dobrze, że chłopak już na wolności. Mam nadzieję, że niczego nie zdołają już popsuć. Prawienie morałów pana "mecenasa" jak to nikt Irka nie zatrudni i w ogóle - no irytuje mnie jakoś ten Piotruś. Chciałabym, żeby nie zdał egzaminu adwokackiego. Może to trochę utarłoby mu nosa. Chociaż z takim zapleczem rodzinnym to marne szanse.
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #101 dnia: Kwiecień 30, 2013, 09:46:35 »
Bez kitu. Co ta Agnieszka takiego w sobie ma, że wszyscy się tak nią przejmują, że nadal jest dla męskiej części Mjm ważna? Chodzi o zgrywanie biednej sierotki, którą można byłoby się zaopiekować? Mnie by to raczej drażniło, że nic sama zrobić nie potrafi tylko ze wszystkim czeka na faceta.
Scenarzyści się pogubili z tą postacią ZUPEŁNIE. Takie jest moje odczucie.

Cytuj
Arturek... Może się narażę fanom, ale rozśmieszyła mnie historia, że ktoś leci na jego żonę... Kolejne dowody powodzenia córki Mostowiaków. Marta przebierała w facetach, do Marysi ktoś ciągle startuje, nie zdziwiłabym się, gdyby chodziło o Gośkę. No chyba, że chodzi o cechy charakteru naszej Marii :P No i wiecie - mam nadzieję, że jednak Artur się skusi na naszego blond wampa :P Tak, dla urozmaicenia. Choć z drugiej strony chciałabym żeby choć jeden facet w serialu oparł się pokusie ;)
Powiem szczerze, że jak widzę małpią twarzyczkę pani "Lekki flirt jeszcze nikomu nie zaszkodził" to mam ochotę ją trzepnąć.

Cytuj
Kinia i Madzia i problemiki Kini. Ech. Wiecie jakie to irytujące jak ktoś się martwi czy mu starczy do wypłaty albo czy może jakimś cudem zdoła sobie coś odłożyć do następnej, a taka szczęśliwa żona i matka, właścicielka domu w Warszawie kręci nosem bo jej życie jest takie poukładane... I jakieś głupie myśli o innym mężczyźnie, który oczywiście się pojawia na białym rumaku zupełnie niespodziewanie... Litości! Serio szuka dziury w całym, chyba jej się nudzi.
Chyba właśnie na przykładzie Zduńskich i tej całej cholernej Madzi widać jak straszliwie oderwany jest od rzeczywistości serial. Kinga nie zarabia w tej redakcji kokosów, Piotruś też dopiero na początku swojej, pożal się Panie Boże, kariery - więc też nie zarabia specjalnie wiele, dodatkowo mają dziecko, które też "kosztuje" i to jak cholera - a tu mają fajny dom, dobry samochód, całe worki kasy na szastanie... Czy "eMka" ma być swoistą "reklamówką Polski, w której żyje się jak w raju"? Ukazane w serialu problemy finansowe są zwykle krótkotrwałe, jeśli już pokaże się rodzinę niezamożną, to zazwyczaj jako patologię (oryginalna rodzina Ulki), wszyscy mieszkają w dużych, pięknych, czystych domach i mieszkaniach, jeżdżą nowymi autami (z pozaklejanymi taśmą izolacyjną znakami producentów), pieniądze wydają na lewo i prawo...

A rozmowa Kingi I Madzi i ten "kawaler na białym koniu" to faktycznie żenada. Dwie znudzone, puste siksy, natrąbiły się jakimś sikaczem i odstawiły teatr. Ani to śmieszne, ani mądre...

Cytuj
Prawienie morałów pana "mecenasa" jak to nikt Irka nie zatrudni i w ogóle - no irytuje mnie jakoś ten Piotruś. Chciałabym, żeby nie zdał egzaminu adwokackiego. Może to trochę utarłoby mu nosa. Chociaż z takim zapleczem rodzinnym to marne szanse.
Taaaa.... on by nie zdał... ON! Żartujesz sobie :) Raz, że zaplecze rodzinne, dwa - NIEMOŻLIWYM jest w "eMce", żebu Zduńskiemu I się cokolwiek nie udało. On jest takim serialowym Supermanem, Batmanem i Spidermanem razem wziętymi. Czego nie dotknie - zamienia w złoto, gdziekolwiek kroczy - na jego śladach wyrastają róże, jego wiatry wonią najlepszą perfumą, a jego pot to najprzedniejsze wino - oczywiście gdyby się pocił, ale to niedorzeczność, bo tacy superbohaterowie się nie pocą, nie uchodzi :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline grant1

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 591
  • Carpe diem
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #102 dnia: Kwiecień 30, 2013, 13:37:33 »
"Bidulka" Ruda-Żyleta, taka nieszczęśliwa, nic się jej nie udaje, nawet samobójstwo, w jednym odcinku aż trzech facetów wyraziło nią zainteresowanie i troskę... :D Brakowało tam jeszcze do kompletu Wernera <flaga> A wizyta Budzyna to mnie rozwaliła, po co ten facet pcha się na "poletko" zarezerwowane dla Chodakowskich, mało mu własnych kłopotów?

Artur i blond-sędzia...Akurat znalazł sobie "odpowiednią" powierniczkę do zwierzeń dotyczących jego małżeńskich problemów. A Santa Maryś i napalony na nią Skandynaw, to już jest rzeczywiście śmieszne, żeby nie powiedzieć idiotyczne. Zresztą i tak wiadomo, że Artura blond wamp uwiedzie, bo nic innego poza zdradą scenobajarki eMki nie potrafią wymyślić albo raczej już się w tym wyspecjalizowały.

Kinia i Magda, no cóż, spotkały się dwie zblazowane dotychczasowym życiem idiotki. Jedna warta drugiej.
A stwierdzenia Kinii, że jest znudzona ustabilizowanym związkiem i jej marzenia o "rycerzu na białym rumaku"
po prostu głupie. Mają dom z dużym ogrodem ( za friko), samochód, jedno dziecko, oboje pracują, są młodzi i zdrowi, to co, potrzebuje jeszcze dodatkowych "atrakcji", bo ją to wszystko znudziło. We łbie się jej poprzewracało i tyle.
Zachowanie dwóch Chochołów na powitalnym "przyjęciu" Irka "świetne", obaj głównie zażerali się kanapkami. I to stwierdzenie "gwiazdy" palestry, że Irka nikt zatrudni...Dobra, ludziom z wyrokami trudno znaleźć pracę, ale to wymądrzanie się prawniczego aplikanta było wyjątkowo irytujące. Zresztą on od dawna jest irytujący.
Ciekawe, co tam robiła Magda, bo jakoś sobie nie kojarzę, żeby należała ona do osób bardzo zaprzyjaźnionych z Irkiem... :D

Wątek niedorobionej Kasieńki i Marcina wiadomo jak się skończy, happy endem, za 50 lub 100 serialowych odcinków, różnych dziwnych perturbacji i tak wylądują razem w łóżku. Mnie tylko zastanawia, że tacy "fachowcy" pracują na tej budowie, no można by mieć spore obawy, przed zamieszkaniem w domach, których budowę nadzoruje taki "fachman" jak M.Chodakowski...Zresztą w eMce wszyscy są "wyjątkowo" uzdolnieni, teraz jeszcze okazało się Tomuś Duża Warga jest specem od kładzenia sieci informatycznej... <smiech>

Mysza i jej były mąż, no cóż, wyjazd bez powrotu do USA i porzucenie przez nią rodziny coraz bliżej.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #103 dnia: Kwiecień 30, 2013, 14:17:16 »
A stwierdzenia Kinii, że jest znudzona ustabilizowanym związkiem i jej marzenia o "rycerzu na białym rumaku"
po prostu głupie. Mają dom z dużym ogrodem ( za friko), samochód, jedno dziecko, oboje pracują, są młodzi i zdrowi, to co, potrzebuje jeszcze dodatkowych "atrakcji", bo ją to wszystko znudziło. We łbie się jej poprzewracało i tyle.
Tak sobie teraz myślę, że w towarzystwie Madzi-lekkoducha co to nie zajmuje się niczym innym tylko zmienianiem kochanków - to chyba każdemu by szajba odbiła i zacząłby pleść bzdety od których się niedobrze robi.
Po drugie - zwyczajnie spiły się tym jabolem, to i język był szybszy od impulsów w mózgu :)
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Maleńka

  • Moderator Lokalny
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #104 dnia: Kwiecień 30, 2013, 17:30:24 »
A fakt... To, że Tomasz skonfiguruje sieć czy czego on tam nie zrobi - też mnie rozwaliło :D
Nie wiedziałam, że jest informatykiem z zawodu...  <zniecierpliwiony>
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>