Absolutnie nie zgadzam się z tym, że to wszystko wina Anety. Tak, jak ktoś napisał wcześniej, to Sandra wpakowała ich w to wszystko i sorry ale wydaje mi się, że Hubertowi coś się pomyliło. Ma pretensje do Anety, że ukrywała przed nimi fakt iż zna Filipowa, a sami z Majką co zrobili? Również nic jej nie powiedzieli i na dodatek non stop ją okłamywali. A przecież wiadomo, że Aneta mogłaby im jakoś pomóc, bo w końcu zna Rajmunda kawał czasu. Strasznie zdenerwowało mnie, to że zrzucili na Anetę całą winę za to co się dzieje. Marysia i Hubert sami są sobie winni, bo przecież, jak dowiedzieli się kim jest Jakub, to wpakowali się w to wszystko na własną odpowiedzialność. Zachowanie Huberta wkurzyło mnie, ale i rozczarowało. Jak Aneta mu powiedziała, że tu chodzi także o jej życie, to jakoś go to nie obeszło i miał gdzieś to, że ona mogła zginąć, bo: ,,nie powinna ich narażać i to ich życie powinno być dla niej ważniejsze''. Ale, jak chodziło o życie Marysi, to już nie był taki cwany.
A co do współpracy Anety z Filipowem, to już wcześniej to pisałam, ale napiszę jeszcze raz: nie dość, że nie miała wyjścia, to jeszcze zamiast chcieć mu go wystawić, to ona robiła wszystko by tylko utrudnić mu dostęp do Kuby. Okłamywała go i wcale nie pomagała!