Ale nawet jakby poprzepychać się rodzeństwem to bez przesady, aż takich akcji się nie robiło i wątpię, że dzieci je robią... Chyba że te w wieku 1 - 5 lat...
Myśmy z braćmi czasem kotłowali się z tyłu ale to na zasadzie zabawy i wszystko w granicach, a jak było za głośno to rodzice na nas hukali i zaraz była cisza. Zresztą my zawsze gadaliśmy z rodzicami podczas podróży na różne tematy albo spaliśmy.
no ale widać, teraz nowa moda nastaje... Daj dziecku tablet...
Zresztą już na wakacjach to widać. Co drugi dzieciak z tabletem... Byłam trochę przerażona. Bo jak jeszcze do samolotu spoko... Długa droga jakaś bajkę można obejrzeć. Ale po plaży? Nad basenem? Straszne...
Poza tym jako że w Radomsku nie było mc donalda to wyjazd w stronę Krakowa wiązał się z nadzieją wjechania tam na lody albo frytki, a jak byliśmy niegrzeczni to nie było opcji zahaczyć o mak syfa
