Tekst Makowieckiego imponujący, naprawdę
Obejrzałem dwa seriale, nic nie zrozumiałem
padłam!
To prawda

Makowiecki ambitną ścieżką nie poszedł - no i też daleko nie zaszedł
W tej edycji był jeszcze Szymon Wydra, który wybrał jeszcze gorzej...
Teraz to wiem,
komu ufać, a komu już nie,
gdy chodzi o śmiech i fałsz.
Jedną z tych dróg
kiedyś nawet przechadzał się Bóg.
Wierzyłem, że jest to znak.
Do nieba nie chodzę,
bo jest mi nie po drodze,
teraz jestem tu.
Co ma być to będzie,
niebo znajde wszędzie
gdy zabraknie tchu.Totalna beznadzieja.
Flintę lubię. Trochę szkoda, że nie poszła swoją ścieżką, ale w zasadzie nie wyszła na tym, co robiła aż tak źle. Nie interesowałam się dawno jej losami, więc nie wiem, czy dalej coś robi, czy już nie
Natomiast zgodzę się, co do tego, że największą karierę zrobiła Ania. Oglądałam "Idola", wściekła byłam, że odpadła jako druga, ale... na dobre jej to wyszło. W zasadzie każda płyta, którą wypuściła jest naprawdę dobra

Włącznie z zeszłoroczną, o której nawet gdzieś tu pisałam. Ania jest dojrzałą wokalistką. Pisze, komponuje, śpiewa świetnie - z sercem, z duszą... Ogólnie bardzo, bardzo na plus.
Natomiast zupełnie nie byłam przekonana do Ali. Nie lubiłam jej, irytował mnie jej głos, jej energia, wszystko mnie irytowało... Jej wygraną byłam rozczarowana i w zasadzie taki niesmak mi do dzisiaj pozostał, chociaż to już tyle lat minęło.
Ania Dąbrowska - Nie mogę Cię zapomniećA to jest jedna z moich ulubieńszych piosenek Ani. Tekstowo przynajmniej. Przypomina mi o kilku ważnych osobach, które zniknęły z mojego życia i jakoś nie wracają.
W Sylwii Grzeszczak akurat najmniej przeszkadzają mi teksty. Ten o zakrętach nawet mi się podoba. Nawet bardzo. Ale...nie mogę znieść jak ona śpiewa. Takim piskliwym głosem...może za wysoko też
Po prostu bolą mnie uszy i szybko się męczę słuchając.
A tu się zgodzę. Teksty u tej pani aż tak nie leżą. Zdarzają się przyzwoite, ale... wolę czytać. Słuchać nie potrafię.
Do Ewy Farny też się nie potrafię przekonać. Ech. W sumie ciężko mnie do siebie przekonać dzisiejszą muzyką. Nie mam problemu z akceptacją nowości płytowych tych, których lubię - nie mogę się doczekać nowej płyty Bajora, czy czekałam na nową Umer, ale chwytanie czegoś całkiem nowego, lub czegoś nowego kogoś, kto już od dawna tworzy... ciężkoooo. Chociaż Marii Peszek się udało - kiedyś słuchałam tylko okazyjnie, a nowa płyta mnie tak zachwyciła, że do teraz pozostałam pod jej urokiem... <3