Autor Wątek: Przeżyjmy to jeszcze raz...  (Przeczytany 39722 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #90 dnia: Październik 07, 2013, 09:33:19 »
Dzisiaj pojawił się ten kolega Lucka, co to na prowadzeniu restauracji zjadł zęby. Do tego wszędzie był, wszystko widział i ściemniać potrafi jak mało kto. Jeszcze chwila a by Baśka nie trafiła z pierogami do talerza :D Pewnie brzydka jak noc Kisielowa też by się zaczęła nim zachwycać, gdyby miała sposobność  ;D
Do kobiet czasami wystarczy inaczej zacząć mówić i otwierają się z nich nieznane pokłady.  ;D I często gęsto muszą się na tym przejechać :P
Kinia się z Piotrusiem pogodziła, choć ta sytuacja z obrączkami...nikomu to potem nie przyniosło pecha? <mysli> ;D

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #91 dnia: Październik 07, 2013, 21:48:18 »
Dzisiejszy odcinek, powiem szczerze, bardzo mi się podobał! A to wszystko dzięki Egonowi Rogala.
Tekst sezonu:
- Ta moja brzydka jak noc żona, blablabla (Kisiel)
- Nie ma brzydkich kobiet! Czasem tylko piwa brak. (Egon)  <smiech> Rozbroiło mnie to, ktoś, kto wymyślił ten tekst jest dla mnie mistrzem.  <brawo>

Kinia z Piotrem pogodzili się, owszem. Ale ile z tego było na potrzeby chwili (ślub, kolacja, romantyzm, muzyka), a ile tak naprawdę z tego wyniosą na przyszłość... Wszystko ładnie wygląda, ale odbudowa zaufania to nie jest łatwa i przyjemna sprawa. Łatwo powiedzieć "Zacznijmy od nowa", ale w praktyce to się często rozmija. Nie mniej, życzę im powodzenia.

Szkoda mi było Kamila, widać, że bardzo cierpi przez Madzię. :/ Wredna małpa! "Zjesz ze mną zupę?", straszne...

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #92 dnia: Październik 07, 2013, 21:52:41 »
Cytuj
Nie ma brzydkich kobiet! Czasem tylko piwa brak. (Egon)  <smiech> Rozbroiło mnie to, ktoś, kto wymyślił ten tekst jest dla mnie mistrzem.

Ja bym autorstwo przypisała temu panu:
Shakin Dudi - Och, Ziuta
W oryginale jednak chodzi o wino, no ale przecież sens zachowany zostaje.

A mnie się Egon zawsze wydawał z lekka przemądrzały, więc go nie lubiłam. Jestem ciekawa ja to będzie po latach  ;D Co do wielu bohaterów w sumie zmieniłam zdanie :)

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #93 dnia: Październik 07, 2013, 21:56:30 »
A o jakich bohaterów chodzi? :P Egona nie pamiętam za bardzo, jak na razie zapowiada się nieźle.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #94 dnia: Październik 07, 2013, 22:01:31 »
A na przykład o Baśkę. Zawsze ją uważałam za mądrą, odpowiedzialną, rozsądną, sprawiedliwą kobietę, która to nikogo nie ocenia po pozorach i generalnie daleka jest jej hipokryzja. Nawet miałam za złe oczernianie jej przez moich adwersarzy :D Oczy otworzyły mi się po latach. dzisiaj ciężko mi znaleźć jakieś dobre coś, co mogłabym na jej temat powiedzieć. Chociaż... no faktycznie, liczy się dla niej rodzina i o nią dba.  :P
O błędy wychowawcze się (zwłaszcza Marek) już nie czepiam :P

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #95 dnia: Październik 07, 2013, 23:32:51 »
Do Basi, o dziwo, nic nie mam. Dla mnie to typowa matka, babcia, teściowa, co się martwi za wszystkich, myśli najpierw o innych, potem o sobie. Może mam wysoki próg tolerancji, ale naprawdę nie sądzę, aby ta postać była zła :).

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #96 dnia: Październik 08, 2013, 08:45:59 »
Do Basi, o dziwo, nic nie mam. Dla mnie to typowa matka, babcia, teściowa, co się martwi za wszystkich, myśli najpierw o innych,  potem o sobie.

No i właśnie o tych innych czasami chodzi, bo za bardzo się o tych innych martwi, próbując ich oceniać, zmieniać, pouczać i rozgrzeszać. Może kiepski to przykład, ale na tapetę wezmę przykład Anki. Oczywiście Anka to niezrównoważona osoba, która perfidnymi kłamstwami w żywe oczy próbuje coś dla siebie ugrać, niszcząc miłość Marka i Ewy.
Wróćmy jednak do początku, kiedy Anna pojawia się w życiu Hanki. Po latach synowa Basi odnajduje swoją jedyną, pozostałą przy życiu, rodzinę i się mimo wszystko cieszy, ale Basia tego uszanować nie bardzo potrafi. A po co ta kryminalistyka tu przyszła? A po co widuje się z Hanką? I ciągle to nagabywanie Marka o to samo. Nie wspominając o cierpkich słowach pod adresem Anki osobiście.
I nawet jeśli Anka nie była ideałem, bo daleko jej do tego nadal, to jednak Hanka tutaj powinna decydować jakie stosunki utrzymywać będzie z własną siostrą a Basia stulić dziubek i to uszanować, nawet jeśli miała sporo racji
Niestety Basia Mostowiak jak się na kogoś zaweźmie to już koniec.
Podobnie ma/miał Filarski, tyle że on chyba jednak nie był hipokrytą <mysli> Chociaż....

Offline Nieprzenikniona

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Kobieta
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #97 dnia: Październik 08, 2013, 13:46:47 »
Z tym się zgodzę z Tobą. W tej konkretnej sytuacji Basia nie zachowała się w porządku, ale miała do tego powód. Zaś Filarski kierował się uprzedzeniami w stosunku do Piotrka oraz wydumanymi oczekiwaniami. Z tych dwóch postaci, to zdecydowanie Filarski bardziej działa mi na nerwy.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #98 dnia: Wrzesień 10, 2014, 08:56:00 »
Ile razy Marta całowała się z  Tomkiem? (albo też pocałowała Tomka) Myślałam, że raz i że to miało miejsce przed blokiem,  w którym już oboje mieszkali. Czy ktoś pamięta taką sytuację w ogóle, okoliczności takie?
Dzisiaj rano byłam mimowolnym świadkiem takiej sceny...ale wtedy Tomek wiózł Martę z lotniska chyba <mysli> Może to był ten raz a ja po prostu okoliczności pomyliłam? <mysli> Pamięta ktoś i może rozjaśnić kwestię? :)

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #99 dnia: Wrzesień 10, 2014, 10:33:47 »
Dzisiaj rano byłam mimowolnym świadkiem takiej sceny...ale wtedy Tomek wiózł Martę z lotniska chyba <mysli> Może to był ten raz a ja po prostu okoliczności pomyliłam? <mysli> Pamięta ktoś i może rozjaśnić kwestię? :)
No moim zdaniem tez było to raz, pamiętam, że w tle była jakaś katastrofa lotnicza, na punkcie której Marta dostała krótkotrwałego zajoba, ale szczegółów nie pamiętam.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #100 dnia: Wrzesień 10, 2014, 21:58:47 »
Czyli to co było dzisiaj. Nie wiem dlaczego ubzdurała  i się jakaś całuśna scena pod blokiem  <mysli> A Marta? Tak, prawie dostała zajoba, co nie jest aż tak dziwne skoro mało co nie zginęła w katastrofie i ta okoliczność   mogła ją usprawiedliwiać (bo zdaje się, żę Gośka była tą wieścią oburzona <mysli>).

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1648
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #101 dnia: Wrzesień 10, 2014, 22:59:30 »
Wydaje mi się, że do pocałunku doszło, kiedy zatrzymali się przy drodze. W tle jakieś pole, las... ;D

mało co nie zginęła w katastrofie i ta okoliczność   mogła ją usprawiedliwiać (bo zdaje się, żę Gośka była tą wieścią oburzona <mysli>).
Niby tak, ale czy naprawdę jest to jakiekolwiek usprawiedliwienie? Rzeczywiście pierwszą jej reakcją musiało być rzucanie się na kogo popadnie? Marta sama była sobie winna, że siostra miała do niej pretensje. Owszem, było mi jej szkoda, bo Gośka zareagowała dość agresywnie, kompletnie też odsunęła się od niej, jednak cały czas mam na względzie jedną rzecz: na miejscu Gosi w tym momencie nie chciałabym być. Co sobie w danej chwili myślał Tomek? Miał kolejne Marzenie? Wierność, to wierność.
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #102 dnia: Wrzesień 10, 2014, 23:44:22 »
Oni nie zatrzymali się w łysym polu ot tak po prostu. Wylądowali tam, kiedy Tomek gwałtowanie skręcił unikając zderzenia z innym pojazdem. A do zderzenia mało nie doprowadziła Marta, bo oślepiające światła jadącego auta przypomniały jej niedoszłą katastrofę i dostała zajoba. Wypadła z samochodu i biegła przed siebie. Tomek wybiegł i próbował ją uspokoić. Najpierw nią potrząsnął, potem ją przytulił i wtedy to się stało. Marta go pocałowała. On w sumie jej gwałtowanie nie odtrącił, ale sytuacja była taka, że właściwie nie posądzałabym Tomka o  problemy z niewiernością ( w sumie nie pamiętam też, żeby z Marzeniem coś było..poza wzdychaniem). Problemy z wiernością miała za to Gośka i to od zawsze. Robi wojny to siostrze, to Marzeniu, to mężowi nr 3 czyli Tomkowi (trzy razy wychodziła za mąż czy coś pomyliłam? <mysli>) a potem bez słowa, w try miga wyjeżdża ze swoim mężem nr 1 i jednocześnie kochankiem i jakoś nie widać wyrzutów sumienia. No i ani siostra ani nikt inni nie może jej skrytykować, bo przecież to Myszka jest ::)
Dobrze, że sobie dzisiaj przypomniałam tę scenę, bo też potępiałam Martę a niezbyt pamiętałam okoliczności. A one winę jednak zmniejszają, chociaż nie eliminują...bo wiadomo, że nie powinno się to stać. Marta też pewnie dochodziła do siebie po śmierci Norberta , którego bliskości też jej brakowało.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #103 dnia: Październik 02, 2014, 08:02:46 »
Obecnie akcja oscyluje wokół procesu sądowego w sprawie mafii paliwowej, kiedy to orzekała Marta a bronił...Jędruś 8) Ciężkie początki, bo stoją oni po przeciwnych stronach barykady, ale miętę czuć od samego początku. Oczywiście zasadnicza Marta jest oburzona bezpośredniością i bezczelnością adwokata, który dzwoni wieczorem, by ją przepraszać za to, kogo i w jaki sposób broni :P
Do tego chora Myszka, opiekuńczy Tomek, handel jabłkowy Mateusza i Uli,  Kinga tuż przed porodem Lenki, problemy Pawła z Majką szukającą matki, Madzia w przerwie misji na Deszczowej udziela wywiadu Marzenie czyli n jak norma  :D
Niemniej jak tylko mam chwilę czasu rano to zawsze coś podpatrzę i jakoś mnie to nie nudzi, choć znam na pamięć.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Przeżyjmy to jeszcze raz...
« Odpowiedź #104 dnia: Październik 07, 2014, 07:51:10 »
Rozmowa Artura z  Marysią w dzisiejszym odcinku:

"Gdybyś się ożenił z kimś innym miałbyś swoje dzieci, mógłbyś je kochać , rozpieszczać i patrzeć jak dorastają"
"Już ci mówiłem, że to ty jesteś całym moim życiem i niczego więcej nie potrzebuję"
"Tak się mówi, ale za rok...dwa.."
"Ani za rok, ani za dwa, ani za dwadzieścia" :)

I ślub Izy..nawet nie pamiętałam, że za mąż wyszła, ale to nie dziwne, bo była koleżanką Małgosi a ona ganiała od ślubu do ślubu i na niej się wszystko skupiło. Nawet bukiet Myszka złapać musiała..i proszę, jeszcze tego samego dnia doczekała się oświadczyn. Normalnie gwiazda.