Najbardziej mi żal... Żal mi Hany. Nie dość, że ma Jamesa na głowie (który co raz bardziej mnie śmieszy, w szczególności po tym i "bombowym" odcinku), to jeszcze Piotr... Najpierw była scena z płaczem Hany, kiedy rozmawiali na klatce schodowej... Rzeczywiście, Hana kazała mu się wynosić z jego życia, po czym jak odszedł się rozpłakała na dobre. Aż mi się smutno zrobiło.. później Piotr w prokuraturze dowiedział się od Wiki, że Hana miała wypadek (ten z karetką) i że do niego kilkanaście razy dzwoniła. Piotr później przejrzał na oczy i na koniec odcinka zadzwonił do Magdy i ochrzanił ją, bo domyślił się, że kasowała wiadomości i połączenia z jego telefonu. Czekał na Hanę pod szpitalem, ale ta tylko na niego spojrzała i poszła dalej... w sumie się nie dziwię. Później jeszcze dowiedziała się o swoim bracie... oddała dla niego krew... powiedziała mu, że jak będzie trzeba to ona i całą swoją krew odda... biedna
Również żal mi Dr. Trettera, Przemka iii... Falkowicza. Nie wierzę, że to mówię, ale Falkowicz bardzo zaplusował u mnie po tym odcinku, chociaż i tak pewnie będzie mnie irytował. Gdyby nie Falkowicz, Przemek by stracił rękę. Razem z Wiki operowali w szpitalu, bez pomocy, za pomocą środka do mycia... blatów. Szacun ogromny. I żal mi się go zrobiło, jak nagle anty-terroryści przyszli i go zatrzymali do odwołania, bo zakłócił ewakuację i sprawdzanie terenu na rzecz operacji Przemka. Dodatkowo, chcieli zatrzymać Wiktorię, a Falkowicz wziął całą winę na siebie... Na szczęście go wypuścili na koniec odcinka. A dr. Tretter... nic szczególnego co by wzbudziło żal niby nie było, ale widać było, jak on to wszystko przeżywał... żal mi się go zrobiło też jak próbował dodzwonić się do Ireny, by ją przeprosić, a ta odrzucała jego połączenia... a ile to wszystko go będzie kosztować, przecież jeszcze w nastepnych odcinkach zostanie zwolniony... masakra.
Ano i żal mi Marka, w momencie gdy nieznośna żona pacjenta na OIOM'ie prysnęła mu gazem pieprzowym prosto w oczy, bo śniło jej się, że ktoś ją napadł w pociągu... Sytuacja ogólnie śmieszna, ale jakoś mi się go żal zrobiło