Autor Wątek: W poprzednim odcinku  (Przeczytany 92054 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 18, 2012, 14:24:41 »
Ta cała "mamuśka" zachowuje się jakby wszelkie rozumy pozjadała, a szpital w LG należał do niej w całości i tylko musi znosić pałętających się lekarzy i pacjentów. Mocno niesympatyczna babka, taki typ "uśmiechniętej psychopatki".
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 18, 2012, 18:21:19 »
iiii IPLA? NDiNZ? Boże, zrobili to? W końcu! Dzięki Klaudia za super wiadomość! :D
Ja również bardzo się z tego cieszę! Jednak Ipla jest niezawodna. <haha>

Śmierć Ludmiły - smutny wątek, ale przynajmniej tutaj scenarzyści się nie pokpili.
Smutny wątek, ale powiem Wam szczerze, że jakoś ta wiadomość nie zrobiła na mnie wrażenia. Niby była płacząca Nina, płaczący Przemek, ale ja u nich nie widziałam takich prawdziwych emocji, takiego prawdziwego bólu. Aktorzy niestety się nie popisali. Za to wzrok i niedowierzanie Agaty - to było to. :D

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 18, 2012, 18:54:21 »
A mnie się wydaje, że Nina zachowuje się normalnie. Jest młodą lekarką i miała okazję doświadczyć czegoś niesamowitego, być w miejscu, gdzie się czegoś nauczyła. To nic dziwnego, że nadal jest w szoku, chce się pochwalić. Może nie ma w sobie takiej...no, właśnie, jak to Sambor powiedział- pokory, bo jednak tylko ona tam była, choć inni również chcieli. Ale trudno, było jedno miejsce, była najlepsza, więc nie wiem dlaczego miałaby się z tym kryć. Cieszę się, że Tretter ma do tego takie fajne podejście ;)

Za to matka Borysa kojarzy mi się z obrazem takiej typowej, starej pielęgniarki, brr. Takiej która rządzi całym szpitalem, choć w zasadzie większych kompetencji to nie ma. A jej nienawiść do Niny jest bardzo irytująca, durne babsko, już nawet ten jej synalek zaczął się normalnie zachowywać, a ta gotowa jest zdrowie pacjenta narazić, byleby tylko na Rudnickiej się odegrać. Oby kiedyś ktoś jej przypiłował te pazurki :P

Offline sandi

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 19, 2012, 11:57:23 »
Sandi, czemu ona cie tak irytuje? :P
Z tych samych powodów co Amaranth czy Justka.
Wszystkiego się czepia, myśli, że rządzi całym szpitalem i jest gotowa zrobić wszystko, żeby dokopać Rudnickiej i żeby wyszło, że jej synek jest najlepszy. Już nawet Borys dostrzega, że mogłaby się trochę opanować :P

A swoja drogą wcześniej w serialu było coś wspominane o ojcu Borysa czy to tak teraz po kolei wszystko wychodzi?

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 19, 2012, 12:20:29 »
Sandi, czemu ona cie tak irytuje? :P
Z tych samych powodów co Amaranth czy Justka.
Wszystkiego się czepia, myśli, że rządzi całym szpitalem i jest gotowa zrobić wszystko, żeby dokopać Rudnickiej i żeby wyszło, że jej synek jest najlepszy. Już nawet Borys dostrzega, że mogłaby się trochę opanować :P

I mnie też! Mimo, że nie przepadam za Niną, to za Wasiakową jeszcze bardziej ::)
Sandi, wydaje mi się, że nie było ani słowa o ojcu Borysa.

Odcinek nawet ciekawy, ale Judycka w ostatniej scenie straszna. Nie wiem, kto ją zatrudnia, ale to, jaka sztuczna była jako Nina informująca Przemka o śmierci Ludmiły... tragedia. Za to Rogacewicz - pierwsza klasa!
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 19, 2012, 15:40:35 »
Co do ojca Borysa - jedna z końcowych scen gdy Borys rozmawia ze swoją matką - matka mówi Borysowi, że lekarze się zapędzili i szpanują amerykańską wiedzą (aluzja do Niny,która jednak mnie wkurza tym ciągłym afiszowaniem się, gdzie była) i że na szczęście są jeszcze lekarze,którym zależy na dobru pacjenta tak jak ojciec Borysa i wtedy Borys spytał czy jego ojciec był lekarzem. Wniosek taki, że ojciec Borysa nie żył już w momencie narodzin albo zostawił Wasiakową.

Offline Justek

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2302
  • Płeć: Kobieta
  • we are only the sun
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 19, 2012, 17:54:11 »
Odcinek nawet ciekawy, ale Judycka w ostatniej scenie straszna. Nie wiem, kto ją zatrudnia, ale to, jaka sztuczna była jako Nina informująca Przemka o śmierci Ludmiły... tragedia. Za to Rogacewicz - pierwsza klasa!
To ja jestem jakaś kompletnie dziwna w takim razie, ale mnie się właśnie podobała jej naturalna gra aktorska w tej scenie. Zarówno w momencie, gdy stała jeszcze przed szpitalem i rozmawiała przez telefon, jak i później, gdy powiedziała Przemkowi. Wszystko to nie było takie przerysowane, nie widać było jakiejś udawanej rozpaczy, jak to często bywa, tego nieszczęsnego szlochania bez odrobiny łez, nic z tych rzeczy. Mnie się naprawdę podobało, miałam o tym napisać na samym początku, ale zapomniałam.

Alden, a to o czym piszesz to też ciekawa sprawa. Czy tylko ja pomyślałam sobie w tym momencie, że ta informacja zainteresowała TYLKO Borysa i jego matkę? ;D Bo naprawdę, niby dramatyczna scenka, biedny facet dowiaduje się po tylu latach, że jego ojciec był lekarzem, ale ani on, ani jego matka nie są ciekawymi postaciami i dlatego to głupio moim zdaniem wyszło.

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #67 dnia: Październik 25, 2012, 08:36:47 »
Źle doczepione włosy Pauliny Holz psuły mi skutecznie przyjemność oglądania odcinka...
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #68 dnia: Październik 25, 2012, 19:38:11 »
Mnie rozwaliły zdjęcia nienarodzonego dziecka Bodżenki i Ruuda w 3D  :D
"To zróbcie w 4 D"
Nie, bo za drogo"
I jeszcze na koniec rozwaliła mnie bezczelność Falkowicza..ale jakoś nie byłam oburzona, śmiać mi się chciało:
"Ona umarła a ty siedzisz i sobie winko pijesz, ty skur..."
"To szampan" :D
Poza tym zgrabny odcinek, choć nic wyjątkowo zaskakującego. Hana I Piotr prześwietnie razem wyglądali w tym odcinku - to się napatrzyłam, bo zapewne już niebawem przestaną wyglądać razem w ogóle.

Offline Klaudia

  • Moderator Globalny
  • *****
  • Wiadomości: 2494
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #69 dnia: Październik 25, 2012, 21:12:36 »
A mnie cała ta sprawa z USG lekko denerwowała, rozumiem, że przyszła matka chce od razu wszystko zobaczyć, ba nawet w kolorze, ale tutaj troszeczkę zostało to przesadzone moim zdaniem. Bożenka dyrygująca wszystkim i zagubiony Ruud, który nie potrafi mieć własnego zdania, no prooooszę. Swoją drogą chciałabym zobaczyć tak na żywo Bożenkę, a nie tylko słyszeć, że Ruud z nią rozmawia, czy coś. ;)

Szkoda mi Przemka i to bardzo. Stracił kogoś bliskiego, a wiadomo to boli, nawet bardzo. Podczas pierwszej rozmowy z żoną pacjenta może i był niemiły, ale podczas rozmowy przed operacją, w której powiedział, żeby się z nim pożegnała był okej. Wiem, że lekarze powinni podnosić na duchu, że powinni wspierać rodzinę, ale Przemek w tej chwili wiedział co znaczy stracić kogoś kogo się kochało i z kim się nie zdążyło pożegnać. Chciał przygotować tą kobietę na najgorsze i całe szczęście, że wszystko się dobrze skończyło... ;) Jego rozmowa z Wiki również bardzo mi się podobała, mam nadzieję, że teraz jakoś naprawią to co było między nimi, że jednak nadal będą się przyjaźnić i w ogóle.  <tancze>

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #70 dnia: Październik 25, 2012, 22:35:04 »
Brak Borysa, Niny i Wasiakowej spowodował zupełnie inny odbiór przeze mnie tego odcinka. Wczoraj były faktycznie jakieś tam dialogi (może nie te co z czasów Bruna, ale jakieś lepsze), a nie tylko kłótnie i podkopywanie dołków.

Przemek się bardzo fajnie zachował - lekarzowi nie wolno dawać fałszywej nadziei i on może był niemiły ale nie dał tej kobiecie zbędnej nadziei, która jest zgubna, dobrze że wszystko dobrze się skończyło, ale widać był realizm. A i fajnie było jak dał w pysk Falkowiczowi, no ale Przemek bijatyki lubi od dawna...

Offline Maleńka

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 2304
  • Płeć: Kobieta
  • Don't be afraid!
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #71 dnia: Listopad 07, 2012, 21:28:53 »
Przyszła, wyrzuciła ciastka, a potem się głupio szczerzyła? Co się dzieje z tą kobietą?
Poza tym - co jej te ciastka tak przeszkadzały?
Nie przeglądaj forum anonimowo :) Dołącz do nas, zarejestruj się już dziś ;) Zapraszamy <komputer>

Offline Mintek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1047
  • Płeć: Mężczyzna
  • Polski faszysta
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #72 dnia: Listopad 08, 2012, 09:20:54 »
Ale z tym mężem Hany to jest chyba - jak to młodzież mówi - "facepalm roku". Naciągany ten wątek gorzej jak czwarta część Shreka, wymyślone tylko po to by rozpieprzyć kolejny fajnie zapowiadający się związek. Serial powinien sie nazywać "Na złe i na  jeszcze gorsze".
Nawet moja żona z reguły mocno odporna na serialowe bałwaństwa, zaczyna się wkurzać.
"Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem. Możesz być lepszy ale gołąb i tak poprzewraca figury, nasra na szachownicę i będzie się cieszył, że wygrał"

Offline Alden

  • HaPi
  • *****
  • Wiadomości: 755
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #73 dnia: Listopad 08, 2012, 13:21:33 »
W tym wszystkim najbardziej szkoda mi Piotra bo pomagał Hanie, był przy niej w trudnych momentach a ta go kopie w tyłek, Piotr zostanie z tym sam, bo Hana radośnie wróci do męża. Naprawdę szkoda, bo Piotr i Hana mogli stać się po LiL, na których już nie da się patrzeć (od czasu do czasu ok ale nie stale) tacy stali się przesadnie mdli i słodcy, zwłaszcza ten gbur Witek był o wiele lepszy od kochającego taty.

Offline Caliente

  • Przyjaciel Forum
  • *****
  • Wiadomości: 584
  • Wyróżnienia:
Odp: W poprzednim odcinku
« Odpowiedź #74 dnia: Listopad 11, 2012, 23:28:10 »
Z dniem dzisiejszym i nadrobieniem odcinka ze środy skończyła się moja przygoda z tym serialem.
Pozdro scenarzyści.

P.S.
Proponuję, żeby w następnym odcinku zmartwychwstała żona Trettera. To dopiero będzie jazda.
Każdy budował swoje życie albo je niszczył zgodnie z zasadami, które sam sobie narzucił. Albo które odrzucał.
Dla nikogo nie było ratunku.