A mnie cała ta sprawa z USG lekko denerwowała, rozumiem, że przyszła matka chce od razu wszystko zobaczyć, ba nawet w kolorze, ale tutaj troszeczkę zostało to przesadzone moim zdaniem. Bożenka dyrygująca wszystkim i zagubiony Ruud, który nie potrafi mieć własnego zdania, no prooooszę. Swoją drogą chciałabym zobaczyć tak na żywo Bożenkę, a nie tylko słyszeć, że Ruud z nią rozmawia, czy coś.

Szkoda mi Przemka i to bardzo. Stracił kogoś bliskiego, a wiadomo to boli, nawet bardzo. Podczas pierwszej rozmowy z żoną pacjenta może i był niemiły, ale podczas rozmowy przed operacją, w której powiedział, żeby się z nim pożegnała był okej. Wiem, że lekarze powinni podnosić na duchu, że powinni wspierać rodzinę, ale Przemek w tej chwili wiedział co znaczy stracić kogoś kogo się kochało i z kim się nie zdążyło pożegnać. Chciał przygotować tą kobietę na najgorsze i całe szczęście, że wszystko się dobrze skończyło...

Jego rozmowa z Wiki również bardzo mi się podobała, mam nadzieję, że teraz jakoś naprawią to co było między nimi, że jednak nadal będą się przyjaźnić i w ogóle.
